Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Jakiś taki maryjny

Stwierdzenie: maryjny w ostatnich czasach brzmi jak obraza lub pogarda. Mimo wszystko przy kapliczkach wciąż gromadzą się grupy modlące się podczas tzw. majówek.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 18/2021, str. VII

[ TEMATY ]

felieton

nabożeństwa majowe

Ewa Monastyrska - dziennikarka Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej

Ewa Monastyrska - dziennikarka Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej

Ufać należy Bogu, a nie Maryi. Zrobiliście z niej boginię – zarzucają katolikom przeciwnicy Matki Bożej. Z pewnością wystąpiło gdzieś pomieszanie pojęć, ale nikt o Maryi, nie mówi, jak o bogini. Jezus, konając na krzyżu, dał nam Ją za swoją Matkę. Jeśli to jest Mama, to nie dziwi fakt, że dzieci biegną do Niej, proszą, dziękują (choć to zdarza się zbyt rzadko), czasami wypłakują oczy nad nieszczęściem lub po prostu milczą. Współczesny świat, który odrzuca wartości rodzinne, nie widzi sensu także w zwracaniu się do Maryi jako Matki. Tymczasem największą szkodę wyrządzamy naszym lekceważeniem nie Jej, ale sobie. Wie o tym ten, kto w swoim życiu stracił mamę i nie może niczym wypełnić tej pustki. Jeśli odrzucamy kogoś, kto chce się z nami modlić, pragnie pomóc i wesprzeć, odrzucamy poczucie bezpieczeństwa.

Reklama

Serce porusza jednak fakt, że w diecezji wciąż są zadbane kapliczki, przy których spotykają się wierni i łączą na wspólnych nabożeństwach majowych. Jedni śmieją się z nich, inni milczą, przechodząc obok, a jeszcze inni nazywają ich szaleńcami. Jednak to właśnie ich zawierzenie i unoszące się nad ich głowami wezwania litanii loretańskiej sprawia, że nawet ci, którzy kpią, otoczeni są troską i modlitwą. Może ktoś powiedzieć, że to stara tradycja, zbyteczna i nie ma po co jej kontynuować, jednak to właśnie nasi przodkowie wiedzieli, że składanie losu w ręce Jezusa wraz z Maryją to najszybsza droga do szczęścia, zawierzenia, otrzymania łaski wiary, o którą tak rzadko dziś prosimy. Możemy odrzucić modlitwę wraz z Maryją. Pozostaje jednak pytanie, czy rzeczywiście to da nam szczęście.

W dobie pandemii, gdy wielu z nas obawia się pójścia do kościoła i unika tłocznych miejsc, mamy niebywałą możliwość odnalezienia kapliczek, tak licznych na leśnych duktach. Tam, na łonie natury, w bezpiecznej odległości, można wraz z Maryją błagać o ustanie pandemii, pokój w ludzkich sercach, dobro w swoim własnym i siłę na następny dzień. Ciała Jezusa nie przyjmiemy przy tej kapliczce, do tego potrzebna jest świątynia, jednak ucieczka w ramiona Mamy, gdzie mogę powiedzieć absolutnie wszystko, to nadzieja na cały maj. Oby stał się wyjątkowy dla wszystkich wiernych.

2021-04-27 12:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Józef Czyżewski - pomorski bohater naszej niepodległości

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum prywatne

Antoni Szymański Senator IX Kadencji

Antoni Szymański Senator IX Kadencji

W tym roku polska obchodzi jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości. Nie byłaby ona możliwa gdyby nie lokalni bohaterowie działający na rzecz jej odzyskania. Taką osobą był Józef Czyżewskiego – gdańszczan, który niewątpliwie dokonał wiele na rzecz prowadzenia akcji oświatowej i patriotycznej wśród zamieszkujących w Gdańsku Polaków.

Był polskim wydawcą, drukarzem, ale przede wszystkim aktywnym działaczem narodowym. Wykorzystując swoją działalność i rozwożąc własne wyroby po całym terytorium Pomorza, prowadził jednocześnie działalność narodową – nawiązywał kontakty, sprzedawał polskie gazety i książki. Był wydawcą „Kuriera Gdańskiego (od 1884 r.), który ukazywał się trzy razy w tygodniu. Jego następcą był „Tygodnik Gdański” (od 1885 r.). Dodatkiem do tych pism była „Gazeta Świąteczna”. W 1891 r. Czyżewski był współzałożycielem „Gazety Gdańskiej”. Już w końcu XIX wieku gazeta zyskała sporą popularność i stała się najpoczytniejszym polskojęzycznym czasopismem w północnej części Prus Zachodnich. Poruszała przede wszystkim tematy związane z polskim odrodzeniem narodowym na ziemiach dawnego zaboru pruskiego. Łączność z czytelnikami zapewniała redakcji sieć agencji rozsianych po całym regionie, zajmujących się zarówno kolportażem, jak i nadsyłaniem tematów i materiałów. Józef Czyżewski w 1908 przez pewien czas drukował pismo „Gryf” wydawane przez Aleksandra Majkowskiego kaszubskiego pisarza i założyciela Ruchu Młodokaszubskiego. Józef Czyżewski wraz z rodziną prowadził nowoczesną drukarnię, hurtownię papieru i toreb papierowych, wydawał też Kurier Polski wraz z dodatkiem „Pomorze”. Warto wspomnieć, że drukarnię podporządkował realizacji celów narodowych, a jego wszyscy synowie i córki pracowali w drukarni. Jego córka Maria Czyżewska-Lniska była pierwszą kobietą mistrzynią drukarstwa w Europie. Syn Mieczysław, który po Józefie przejął wydawnictwo i drukarnię został zamordowany w Wielki Piątek 22 marca 1940 r. w lesie przy niemieckim obozie koncentracyjnym KL Stutthoff.

CZYTAJ DALEJ

Pan chce przez młodych szerzyć swoje światło i nadzieję

2021-08-03 20:37

[ TEMATY ]

młodzi

młodzież

Karol Porwich/Niedziela

Pan chce, abyście wy, młodzi ludzie, byli środkiem, za pomocą którego będzie szerzył swoje światło i nadzieję, chce bowiem liczyć na wasze męstwo, na waszą dobroć i na wasz entuzjazm – powiedział metropolita gdański abp Tadeusz Wojda w Medziugoriu.

2 sierpnia przed południem wygłosił on katechezę do uczestników rozpoczętego dzień wcześniej w tej hercegowińskiej wiosce 32. Międzynarodowego Spotkania Młodych Mladifest. Biorą w nim udział młodzi ludzie z 54 krajów, w tym także z Polski. Wydarzenie odbywa się pod hasłem "Co dobrego mam czynić?" (Mt 19, 16).

CZYTAJ DALEJ

Wierni temu, co sprawdzone

2021-08-04 12:53

Piotr Twardowski

Uczestnicy jubileuszowego spotkania

Uczestnicy jubileuszowego spotkania

    Oddział Związku Podhalan w Odrowążu Podhalańskim działa od 100 lat!

    W związku z jubileuszem górale świętowali wraz z licznie przybyłymi do miejscowosci reprezentacjami innych oddziałów oraz przedstawicielami władz państwowych i lokalnych. Głównym punktem uroczystości była Msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem ks. Władysława Zązla – kapelana Związku Podhalan. - Dziś Odrowąż jest wizytówką Podhala, dziś jest jego stolicą – mówił do zebranych w kościele parafialnym ks. Władysław Zązel. I dodał: - Wczoraj, przeszłość zostawmy już Panu Bogu, Jego Miłosierdziu. Przyszłość? A kto wie, czy doczekamy, czy dożyjemy jutra? Ważne jest to, co teraz. Ważne, by Związek Podhalan wytrwał w wierze ojców. Pozostał wierny temu, co prawdziwe i sprawdzone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję