Reklama

Aspekty

Kochają Matkę Bożą

Matka Boża Królowa Pokoju swoje szczególne miejsce znalazła w Otyniu. Znajdują się tam poświęcone Jej sanktuarium, a w nim figura Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus z przełomu XIV i XV wieku.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 49/2021, str. IV

[ TEMATY ]

Matka Boża

sanktuarium

Archiwum Aspektów

Korony zostały ufundowane przez parafian oraz wielu ludzi, którzy kochają Matkę Bożą

Korony zostały ufundowane przez parafian oraz wielu ludzi, którzy kochają Matkę Bożą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W maju przyszłego roku odbędzie się jej rekoronacja. Natomiast przed kilkoma tygodniami z Rzymu powróciła delegacja parafian z Otynia na czele z proboszczem ks. Zbigniewem Tartakiem.

Papież pobłogosławił

Jej wizyta w Wiecznym Mieście odbyła się w czasie, gdy pasterz naszej diecezji przebywał z wizytą ad limina Apostolorum w Rzymie. – Celem delegacji było zawiezienie złotych koron, które zostały ufundowane przez parafian oraz wielu ludzi, którzy kochają Matkę Bożą, dla których nasze sanktuarium jest ważnym miejscem, gdzie doświadczają Jej obecności, opieki i wstawiennictwa – mówi ks. Zbigniew Tartak. Korony przyjęli bp Tadeusz Lityński oraz biskup toruński Wiesław Śmigiel, a następnie podczas audiencji dla polskich biskupów pobłogosławił je papież Franciszek. Rekoronację figury zaplanowano na 29 maja 2022 r. z udziałem metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie zatrzymuje na sobie

Reklama

Pierwsza koronacja figury, jak mówi ks. Tartak, miała miejsce za poprzedniego kustosza ks. Grzegorza Sopniewskiego. Wówczas została odnowiona korona Matki Bożej, która pamięta jeszcze czasy przedwojenne, a parafianie ufundowali wtedy złotą koronę dla Dzieciątka Jezus, którą pobłogosławił papież Benedykt XVI 26 maja 2006 r. w Częstochowie. Co oznacza koronacja i dlaczego jej się dokonuje? – Można sięgnąć po interpretację biblijną. Maryja jest nam dana jako nasza Mama. Na pierwszym miejscu jest Matką Jezusa Chrystusa, Królową Nieba, ale myślę, że wielkim pragnieniem Boga jest to, aby była Ona również Królową naszych serc, naszego życia – wyjaśnia ks. Tartak. – Ona nie zatrzymuje na sobie, ale prowadzi do Jezusa, aby to On był Królem naszych serc. Królowanie Mary w życiu człowieka to oddanie się Jej pod opiekę i naśladowanie Jej na drodze wiary, zawierzenia, słuchania Pana Boga i pełnienia Jego woli. Koronacja jest wyrazem pobożności, wiary, miłości i wdzięczności Panu Bogu przez Niepokalane Serce Maryi za wszystkie łaski, jakie otrzymujemy.

W złotej szafce

Otyń to niewielka miejscowość położona 18 km od Zielonej Góry z kościołem parafialnym Podwyższenia Krzyża Świętego. 8 grudnia 2005 r. bp Adam Dyczkowski podniósł go do rangi diecezjalnego sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju. Obecny kościół wybudowano w latach 1585-87 w stylu późnogotyckim z wykorzystaniem wcześniejszych murów. W 1676 r. dobudowano barokową wieżę. Kościół spłonął w 1702 r., został odbudowany w 1704 r. To jednonawowa świątynia z prostokątnym prezbiterium, posiada czworoboczną barokową wieżę. Wyposażenie wnętrza jest barokowe. Ołtarz główny pochodzi z XVIII wieku. W jego centrum znajduje się obraz Ostatniej Wieczerzy. Po jego obydwu stronach stoją figury trzech Apostołów: św. Piotra, Pawła i Andrzeja oraz figura św. Jana Chrzciciela, a nad obrazem umieszczony jest krucyfiks w złocistych promieniach. Poniżej krzyża znajduje się gołębica, symbolizująca Ducha Świętego, zaś na ozdobnym tabernakulum, w złotej szafce, umieszczona została figura Matki Bożej Klenickiej zwanej Królową Pokoju.

Ciężkie czasy

Reklama

– Według podań ludowych Matka Boża objawiła się biednej pasterce na pagórku za wsią i powiedziała, by w miejscu objawienia wybudować kapliczkę. Maryja prosiła też o gorącą modlitwę, bowiem nadchodzą ciężkie czasy. Zrealizowano prośbę Maryi. Wybudowano drewniany kościół, do którego pielgrzymowali ludzie z okolic, prosząc Maryję o wstawiennictwo u Boga w swoich intencjach. Wielu z nich doświadczało łask i uzdrowień, a wieść o cudownej figurze szybko się rozchodziła po okolicy. Tak rozpoczął się kult Matki Bożej Klenickiej – opowiada kustosz. Pierwsze pisemne informacje o figurce słynącej cudami pochodzą z początków XVIII wieku z zapisków Pawła Schlechty, jezuity z Otynia. Z tych informacji wynikało, że kult Matki Bożej Klenickiej trwa od kilkuset lat. Gotycka, drewniana figurka Matki Bożej Klenickiej pochodzi prawdopodobnie z przełomu XIV i XV wieku. Przedstawia Matkę Bożą trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus.

Z Klenicy do Otynia

Jak figura Matki Bożej trafiła z Klenicy do Otynia? W 1595 r. Jerzy von Rechenberg – właściciel Otynia i Klenicy – przyjął protestantyzm. Dla katolików nadeszły trudne dni, a figura na 20 lat wygnania znalazła się w Kopanicy, skąd raz w roku, w dniu odpustu – 2 lipca – cudownie wracała na jeden dzień do klenickiej świątyni. Pierwsza połowa XVI wieku to czas wojen między katolikami i protestantami. Figura była ukrywana, przewożona w bezpieczniejsze miejsca. W 1655 r. umieszczona została najpierw w przyzamkowej kaplicy zakonu Jezuitów w Otyniu, a potem w kościele. Tam przetrwała potop szwedzki. Od tamtego czasu figura nie powróciła już na stałe do Klenicy. Od 1665 r. do 1918 r. w uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny – 2 lipca odbywały się pielgrzymki, podczas których figura Matki Bożej noszona była z Otynia do Klenicy. W 1945 r., podczas przesiedlania Niemców, ks. Otto Stephan z obawy przed grabieżą nakazał zamurować figurę Maryi w podziemiach zamku. W 1946 r. proboszcz ks. Antoni Lisak odnalazł figurę wraz z dokumentem potwierdzającym jej autentyczność. W 1952 r. figura umieszczona została w bocznym ołtarzu otyńskiego kościoła parafialnego. Do ołtarza głównego została przeniesiona za ks. Grzegorza Sopniewskiego.

Droga pokoju

Reklama

– Maryja, Królowa Pokoju, szczególnie dzisiaj, w czasach zawirowań, pokazuje drogę do pokoju serca, do Bożego pokoju. To droga zawierzenia Bogu, tak jak zawierzyła Ona, do końca. Matka Boża nieustannie, także w tym miejscu, mówi: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek Mój Syn wam powie” – powiedział ks. Tartak. – Jeżeli przychodzimy tutaj, do Niej, i słyszymy te słowa, płynące z Jej Serca, to naprawdę w każdych okolicznościach, także trudnych, w których dzisiaj żyjemy, możemy odnaleźć pokój, który wynika z Boga i zawierzenia Jemu – kończy kustosz.

Propozycje dla pielgrzymów

Ksiądz Zbigniew Tartak zaprasza: – Dwa razy w miesiącu w naszym sanktuarium odbywają się spotkania modlitewno-formacyjne w oparciu o słowo Boże dla kobiet pt. Najlepsza cząstka. Raz w miesiącu odbywają się spotkania formacyjne dla mężczyzn zatytułowane Ponad przeciętność. 18 grudnia zapraszam do naszego sanktuarium na Adwent po męsku, czyli Eucharystię, konferencję i adorację Najświętszego Sakramentu. Pięć lat temu powstała przy sanktuarium Fundacja Blisko Domu, której głównym celem jest ewangelizacja i pomoc małżeństwom i rodzinom w ich problemach. Pracują w niej specjaliści, terapeuci małżeństw, rodzin, od uzależnień, problemów z nastolatkami i psycholodzy. Od pięciu lat przy sanktuarium działa zespół ewangelizacyjno-muzyczny „Syjon”. To wspólnota ludzi świeckich pragnących, by dać ze swojego życia więcej, aby każdy poznał Miłość Boga w Jezusie Chrystusie i otworzył dla Niego swoje serce. Zespół przygotowuje i prowadzi różnego rodzaju dzieła ewangelizacyjne.

Więcej informacji na stronie sanktuarium www.parafia-otyn.pl .

2021-11-30 08:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka Boża, patronka polskich parafii

[ TEMATY ]

Matka Boża

parafia

Fotolia.com

Sierpień to oprócz maja i października kolejny miesiąc „maryjny”. Zwiera bowiem dwie wielkie uroczystości: Wniebowzięcia NMP i Matki Boskiej Częstochowskiej, z którymi wiąże się wzmożony ruch pątniczy. Około jednej czwartej polskich parafii nosi wezwanie Matki Bożej, co dobitnie potwierdza przekonanie o tym, że maryjność jest jedną z charakterystycznych cech polskiego katolicyzmu. O wszechobecności kultu maryjnego świadczy też szereg innych faktów.

Piesze pielgrzymki diecezjalne ze wszystkich diecezji polskich wyruszają ustalonymi od lat szlakami do Częstochowy, uzupełniają je pielgrzymki autokarowe, stanowe, brackie i continua peregrinatio – nieustanny ciąg wiernych.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Muzycy swojemu miastu

2026-04-29 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W ostatnią niedzielę kwietnia muzyczny kod 108, czyli komplet symfonii Józefa Haydna po raz pierwszy w Łodzi zaprezentowała Orkiestra Kameralna Polish Camerata. - Koncerty są częścią XI festiwalu Polish Camerata Swojemu Miastu w kościele Ewangelicko – Reformowanym. W ramach festiwalu zaplanowano bezpłatne koncerty, które są prawdziwym świętem muzyki dla mieszkańców Łodzi. Koncerty odbędywają się w pięknych wnętrzach Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Łodzi przy ul. Radwańskiej 37 – tłumaczą organizatorzy. Patroni honorowi festiwalu to: Prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, Jej Magnificencja Rektor Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi prof. dr hab. Elżbieta Aleksandrowicz oraz Biskup Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP - Ksiądz Przemysław Semko Koroza. W ramach koncertu „Muzyczny KOD 108! XI festiwal "Camerata Swojemu Miastu" wybrzmiały Symfonia B-dur Hob. I:51, Symfonia g-moll Hob. I:83 (la Poule) oraz Symfonia Es-dur Hob. I: 91 – oczywiście wszystkie autorstwa Joseha Haydna. Jak podkreślają organizatorzy, cykl koncertów „Muzycy swojemu miastu” odbywa się w miejscu dedykowanym osobom ze szczególnymi potrzebami, zgodnie z ustawą z dnia 19 lipca 2019 roku, o zapewnianiu dostępności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję