Zwyczaj ma 11 lat i jego autorem jest kustosz mikstackiego sanktuarium, który onegdaj zaproponował spotkania dla dzieci pod nazwą „Szkoła Świętego Rocha”. Obok modlitwy i poznania miejscowej historii był też czas na zabawę. Grano np. w bule – to gra popularna w południowej Francji, skąd pochodził św. Roch.
Sam odpust ma tradycyjny przebieg, a poprzedzają go codzienne nauki rekolekcyjne. Dopiero po porannej odpustowej Mszy św. w intencji gospodarzy ma miejsce obrzęd święcenia zwierząt. I o ile początkowo na błogosławieństwo przyprowadzano wyłącznie zwierzęta, które pomagały ludziom w pracy bądź stanowiły dla nich źródło utrzymania, to teraz jest to prawdziwa arka Noego. Przed kościołem można zobaczyć: koty, psy, kanarki, papugi, króliki, chomiki, żółwie, kucyki, krowy i cielątka, konie, a nawet alpaki. Ten niezwyczajny odpust przyjeżdzają podziwiać już nie tylko ludzie z okolicy, ale także z zagranicy. Nic więc dziwnego, że w 2015 r. mikstackie uroczystości odpustowe ku czci patrona z błogosławieństwem zwierząt zostały wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.
Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
Ten fragment należy do tej części Izajasza, która opisuje życie wspólnoty po powrocie z wygnania. Kultura religijna odradza się, a równocześnie trwają napięcia społeczne. Prorok bierze na cel trzy rzeczy: „jarzmo”, „wskazywanie palcem” i „mowę niegodziwą”. Jarzmo oznacza system nacisku, który czyni człowieka narzędziem. Palec oznacza gest oskarżenia i pogardy, często publiczny. Mowa niegodziwa oznacza język, który upokarza i buduje przewagę. W takim kontekście pojawia się opis pobożności sprawdzalnej: nakarmić głodnego i zaspokoić utrapionego. Prorok nie rozmawia o emocjach. Mówi o chlebie, o słowie, o postawie wobec słabszego.
- Nie może być tak, że nasza pobożność, nasza modlitwa, nasza asceza jest ucieczką od tych osób. To będzie ucieczka ostatecznie od Jezusa Chrystusa, który właśnie w tych osobach najbardziej jest. Najbardziej jest właśnie w nich – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w intencji Osób Skrzywdzonych, odprawionej kościele św. Mikołaja w Krakowie.
Eucharystii, sprawowanej w Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, przewodniczył metropolita krakowski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.