W kościele Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego al. Krzysztof Dorau przyjął święcenia diakonatu z rąk biskupa pomocniczego prof. Henryka Wejmana.
Nowy diakon pochodzi z parafii Zesłania Ducha Świętego w Sopocie. Podczas uroczystej Mszy św., Krzysztofa wspierali swoją modlitwą i obecnością wspólnota seminaryjna, rodzice oraz ksiądz proboszcz z rodzinnej parafii. Krzysztof zapytany o to, jak przeżywa swoją nową posługę, powiedział: – Diakon znaczy sługa i chcę dawać świadectwo o Chrystusie swoją służbą w codziennym życiu.
Diakonk Krzysztof Dorau będzie kontynuował swoją formację w seminarium, jednak będzie wyjeżdżał na parafię w ramach praktyk. Podjęcie tych działań będzie go przygotowywało do przyjęcia drugiego stopnia święceń – prezbiteratu.
Na liturgii święceń obecna była młodzież, która brała udział w weekendzie powołaniowym – akcji, która ma na celu umożliwienie wszystkim tym, którzy myślą o wstąpieniu na drogę formacji kapłańskiej, wzięcia udziału w życiu seminaryjnym. Sześć osób, w różnym wieku i z różnych środowisk, przyjechało w piątkowy wieczór, aby doświadczyć atmosfery tego miejsca. Razem z alumnami brali udział w nabożeństwach, Liturgii Eucharystycznej, wewnętrznych wykładach oraz spotkaniach braterskich. Zapoznając się tym samym nie tylko z miejscem oraz rytmem dnia, ale także z klerykami i księżmi przełożonymi.
W uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Saletyńskiej w sanktuarium w Dębowcu wpisały się w tym roku święcenia diakonatu i prezbiteratu oraz kapłańskie jubileusze.
Tegoroczny odpust zbiegł się także z uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Uzbrojona rosyjska rakieta z wielką głowicą eksploduje prawie 100 km od zewnętrznej granicy NATO, a NATO w ogóle nie reaguje. Brak zdecydowanej odpowiedzi ze strony państw Sojuszu sprawi, że Rosja uzna to jako słabość i okazję do jeszcze większej eskalacji.
Bardzo wczesnym rankiem 30 lipca 2026 r. Rosja przeprowadziła skomasowany atak na Ukrainę… i także Polskę. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zniszczyła 320 rosyjskich celów tej nocy - rakiet i dronów. Niestety trafienia odnotowano w 20 lokalizacjach, są ranni i ofiary śmiertelne. Jedna z rakiet manewrujących Ch-101 już w centralnej Ukrainie odłączyła się od stada, by minąć Łuck i przekroczyć granicę wschodniej flanki NATO, przelecieć między Chełmem i Zamościem i uderzyć około 20 km przed Kraśnikiem. Tym razem rosyjskim celem było jedynie szczere pole z złocistym zbożem na Lubelszczyźnie, ale jednocześnie Rosjanie kolejny raz udowodnili, że wschodnia flanka NATO jest praktycznie bezradna wobec takich ataków. Wpuszczamy niemal wszystko, czego nie uda się zestrzelić Ukraińcom.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.