Zamiast ustalać strategię dla osiągnięcia kolejnych stopni kariery, grupa młodych mężczyzn rezygnuje z pościgu za doczesnością i wstępuje do nowicjatu zakonu Dominikanów.
Film oparty o scenariusz Łukasza Wosia i wyreżyserowany również przez niego, nakreśla przed widzem realny, istniejący świat, ale jakże odległy od dzisiejszych norm społecznych – i tych wpisanych w ogólny schemat i tych będących kontrolowaną mniejszością. Bo wybór życia zakonnego nie stanowi ani spektakularnego sukcesu, ani cichej stabilizacji, o której marzy większość.
Nowicjusz jest opowieścią o poszukiwaniu życiowego celu, a jednocześnie – to historia o rezygnowaniu ze ścieżki, która wydawała się do niego prowadzić. Wielkim walorem poznawczym filmu jest ukazanie niedostępnych na co dzień meandrów życia klasztoru Dominikanów. Niespieszny rytm akcji oraz szczerze udostępnione odbiorcy odczucia i wątpliwości bohaterów sprawiają, że nawet nie chcąc, angażujemy się w fabułę. Mężczyźni uczą się swoich obowiązków, ale przede wszystkim, nawiązując przyjaźnie: zaczynają się otwierać i zwierzać, a także dzielić się wątpliwościami co do samej wiary.
Seans odbędzie się w Dobrym Miejscu (ul. Dewajtis 3), 15. 04. o godz.18. Bilety w cenie: 15/18 zł. /KK
Podczas jarmarku będzie można odwiedzić stoiska handlowe i wziąć udział w warsztatach związanych z postacią patrona Jarmarku. Wydarzeniu towarzyszy nowenna do Świętego Jacka, a w dzień po jej zakończeniu odbędzie się uroczysta Msza św. z poświęceniem kłosów.
Jarmark św. Jacka odbywa się od kilkunastu lat na warszawskim Nowym Mieście. Patronem wydarzenia jest św. Jacek Odrowąż, który był wrażliwy na los biednych i potrzebujących. Dlatego też Jarmark św. Jacka ma charakter charytatywny, a całkowity dochód z tego przedsięwzięcia będzie przeznaczony na kontynuację programu dożywiania dzieci w szkołach, którym objętych jest około 240 uczniów w całej Polsce.
Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem
Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.
Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
Trwa ogólnopolska akcja „Lato z Rafael Film”, w ramach której widzowie w całej Polsce mogą zobaczyć wyjątkowe filmy dokumentalne i fabularne. Jednym z najważniejszych wydarzeń cyklu będzie przedpremierowy pokaz filmu „Odzyskany” – pełnometrażowego debiutu reżyserskiego Marcina Kwaśnego, który odbędzie się 2 sierpnia w wybranych kinach.
Wcześniej, już 19 lipca, widzowie będą mogli zobaczyć film „Niebo nie może czekać”, poświęcony historii św. Carla Acutisa – nastolatka nazywanego przez media „pierwszym świętym millenialsem” oraz „Bożym influencerem”. Carlo był zwyczajnym młodym człowiekiem, który interesował się komputerami, programowaniem i grami, a jednocześnie każdego dnia uczestniczył we Mszy Świętej. Zmarł w wieku 15 lat na białaczkę, a dziś jego historia inspiruje miliony osób na całym świecie. Film będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę w ponad 20 kinach w Polsce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.