Reklama

Niedziela Łódzka

Jezus na nich czeka

To, co mogliśmy im dać, oprócz świadectwa, to dobre słowo, że jako ochrzczeni w Kościele są ważni i nikt ich stamtąd nie wyrzuci – mówi dk. Marek Kudła.

Niedziela łódzka 34/2023, str. I

[ TEMATY ]

Przystanek Jezus

Dk. Marek Kudła

Aby głosić orędzie Chrystusa

Aby głosić orędzie Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sierpniu odbył się kolejny Przystanek Jezus, czyli wydarzenie ewangelizacyjne skierowane do uczestników festiwalu Pol’And’Rock (dawniej Przystanku Woodstock). W tej ogólnopolskiej inicjatywie wzięło dwóch łódzkich diakonów – Marek Kudła i Piotr Zarczuk. – Ideą Przystanku Jezus jest przede wszystkim ewangelizacja, Dobra Nowina, obecność Kościoła i świadectwo młodych, którzy wierzą w Chrystusa i chcą to pokazać, chcą pokazać inny obraz Kościoła od tego, który często jest przedstawiany w mediach w sposób nieprawdziwy – podkreśla dk. Marek Kudła, który dzielił się swoim doświadczeniem Chrystusa w tegorocznym wydarzeniu.

Wspólnoty, wolontariusze, osoby świeckie i konsekrowane chcą każdego roku pokazać osobom uczestniczącym w festiwalu na lotnisku w Czaplinku, że Bóg jest i chce dać im nowe życie. – Byliśmy zlokalizowani blisko sceny Pol’And’Rock i dzięki temu większość osób mogła zobaczyć nasze miejsce po drodze, zobaczyć miejsce adoracji, główną scenę, namiot, na której odbywały się koncerty uwielbienia, modlitwa. Mogli dołączyć do nas i skorzystać ze spowiedzi, posługi wspólnot, osób duchownych i wolontariuszy – zaznaczył łódzki diakon.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ta ogólnopolska inicjatywa zawiera się w tygodniowej strukturze podzielonej na dwie części. Pierwsze trzy dni stanowią rekolekcje ewangelizacyjne dla uczestników Przystanku Jezus, natomiast druga część to czas ewangelizacji na terenie festiwalu. – Głęboko wierzymy i się modlimy, by te osoby przyszły do Kościoła. To, co mogliśmy im dać, oprócz świadectwa, to dobre słowo, że jako ochrzczeni w Kościele są ważni i nikt ich stamtąd nie wyrzuci. A najważniejsze, że Jezus na nich czeka w słowie, spowiedzi i Eucharystii. Jechałem na to wydarzenie z myślą o Ewangelii na niedzielę Przemieniana Pańskiego i tegorocznym hasłem, które brzmiało: „Kościół bez ścian”. Miałem w sercu słowa Franciszka, który będąc w Fatimie, wskazał na kaplicę Matki Bożej Fatimskiej, która nie miała drzwi i mówił, że takiego Kościoła chce i o takim marzy. To pięknie współgrało z tym, co działo się na Przystanku Jezus – podsumowuje dk. Marek Kudła.

Przystanek Jezus rozpoczął się 31 lipca, a zakończył 5 sierpnia. Powstał w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w 1999 r. jako odpowiedź na potrzebę duszpasterskiej opieki nad młodzieżą gromadzącą się na Przystanku Woodstock. – Spanie pod namiotem, koncerty uwielbienie, adoracja, Eucharystia były stałymi punktami dnia, które dodawały sił i odwagi w wyjściu do osób uczestniczących w Poland Rock Festiwal. Spotkania i rozmowy, których mogliśmy doświadczyć, były bardzo prawdziwe i bezpośrednie. Był śmiech, chwile wzruszenia i wspólnej modlitwy. Wiele osób podkreślało, że to ich jedyne momenty od wielu lat, gdzie mają możliwość w swoim środowisku porozmawiać z księdzem – wspomina dla portalu archidiecezji łódzkiej dk. Piotr Zarczuk.

Już teraz łódzcy diakoni zapraszają do włączenia się w przyszłoroczną edycję Przystanku Jezus.

2023-08-14 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przystanek wart zatrzymania

Zapewne niejednego dziwi obecność ewangelizatorów na owianych złą sławą woodstockowych polach. Jaki jest cel Przystanku Jezus i co o nim mówią uczestnicy festiwalu?

Podchodzą do mnie studenci z Torunia – Marcin, Tomasz i Mikołaj, od których bije światło. Zapraszają do wspólnego wyjścia i proponują genialną metodę ewangelizacyjną: – Ojcze, będziemy myli ludziom nogi! – mówią. Na początku trochę mnie zatkało, ale wkrótce okazało się, że to przepiękny sposób, by pokazać woodstockowej młodzieży, jaki naprawdę jest Kościół i jaki jest Chrystus. Dialogi jak z Ewangelii: „Nie, nigdy nie będziesz mi nóg umywał”, potem nić życzliwości, kilka prostych, serdecznych pytań, otwartość, gotowość do słuchania, rozmowa na wydeptanej, wyschniętej trawie gdzieś między namiotami i... prośba o rozgrzeszenie, ogłoszenie Jezusa swoim Panem i Zbawicielem, łzy szczęścia. Na facebookowym profilu Przystanku Jezus jeszcze przez wiele dni będą się pojawiać ogłoszenia typu: „Szukam księdza, który mnie spowiadał koło toi toi przy dużej scenie w piątek wieczorem. Chłopie, uratowałeś mi życie!” – opowiadał kilka lat temu Niedzieli o. Michał Legan, paulin.
CZYTAJ DALEJ

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Ich syn miał nie przeżyć. Wtedy zwrócili się do ks. McGivneya

2026-10-11 18:51

[ TEMATY ]

świadectwo

Ks. Michael McGivney

arch. Rycerzy Kolumba

Modlić się, żeby nie miał zespołu Downa, to jak modlić się, żeby nie miał brązowych oczu albo swojego uśmiechu - mówi Michelle Schachle. Uzdrowienie jej syna Michaela Kościół uznał za cud, który otworzył drogę do beatyfikacji ks. Michaela McGivneya, założyciela Rycerzy Kolumba. Podczas wizyty w Polsce Michelle i jej mąż Daniel, rodzice trzynaściorga dzieci, opowiadają Vatican News o dramatycznej diagnozie, modlitwie w Fatimie i ufności w Bożą wolę.

„Lekarze powiedzieli nam, że szanse na przeżycie wynoszą zero procent. Zapytałem, jakie są naprawdę szanse, ale powtórzyli: żadnych. Żadne dziecko nie przeżyło takiej diagnozy” – wspomina Daniel Schachle, Rycerz Kolumba z Tennessee.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję