Reklama

Niedziela Lubelska

Droga przemiany

Bardzo potrzebne jest nasze świadectwo wiary. Z odwagą idziemy przez Maryję do Jezusa, głosząc, że pokój i dobro przychodzą przez krzyż – mówi ks. Paweł Saran.

Niedziela lubelska 32/2024, str. I

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Katarzyna Artymiak

Lublin pożegnał pielgrzymów kroplami deszczu

Lublin pożegnał pielgrzymów kroplami deszczu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymi na Jasną Górę już są w drodze do Matki. Ponad tysiąc osób wyruszyło 3 sierpnia z Lublina do Częstochowy. Nie straszny był im deszcz, który w sobotni poranek obficie spłynął z nieba. Jak wspominali pątnicy, od kilkunastu lat wyjściu pielgrzymki zawsze towarzyszyło słońce, tym razem w kroplach deszczu dostrzegli znak Bożego błogosławieństwa.

46. Lubelska Piesza Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą św. sprawowaną w archikatedrze pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. – Mocą eucharystycznej ofiary jesteśmy w stanie przemienić świat, w którym żyjemy, a zwłaszcza siebie i nasze słabości. Wołamy o tę przemianę słowami hymnu pielgrzymkowego: „Niech nikt nie odbierze już wiary w to, że dobro zwycięża, ciemność świata pokonał Bóg, zniweczył śmierć, Jego miłość jest większa niż grzech” – podkreślił metropolita.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii abp Budzik nawiązał do fragmentu Ewangelii o śmierci św. Jana Chrzciciela. Wskazując na znajdujące się w prezbiterium katedry dwa obrazy bernardyńskiego mistrza Franciszka Lekszyckiego, ilustrujące ucztę ze ścięciem św. Jana Chrzciciela i Ostatnią Wieczerzę, ukazał różnice pomiędzy królestwem zła i nienawiści, a królestwem dobra i miłości. – Świat bez Chrystusa, odrzucający Ewangelię i słowo Boże, który chce czerpać z życia pełnymi garściami, nie znosi proroków, ucisza ich, skracając o głowę i dzięki temu może żyć w przekonaniu, że wszystko mu wolno. Dla nas, wierzących, prawdziwym królem jest Chrystus, który złożył siebie w ofierze dla naszego zbawienia – powiedział ksiądz arcybiskup. Błogosławiąc pielgrzymom na drogę przemiany, wskazał na postać bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który przed laty jako ordynariusz przyszedł do Lublina wprost z Jasnej Góry, niosąc na tarczy biskupiej pogodną, choć zoraną bliznami twarz Czarnej Madonny. Maryi, Pośredniczce wszelkich łask, powierzył dzieło pielgrzymki lubelskiej.

W drodze do Matki pątnikom towarzyszy franciszkańskie hasło „Pokój i dobro” oraz bracia Kapucyni. Z racji 300-lecia ich obecności w Lublinie, duchowi synowie św. Franciszka przygotowali codzienne konferencje. Główną intencją pielgrzymki jest modlitwa o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Pątników, zmierzających na Jasną Górę przez 12 dni (takich jest ponad 700) lub wędrujących krócej w formule „Ile możesz”, prowadzi nowy przewodnik ks. Paweł Saran. Duszpasterz zastąpił dotychczasowego dyrektora ks. Mirosława Ładniaka, związanego z pielgrzymką od 40 lat. Jak powiedział abp Stanisław Budzik, pełnił on pielgrzymkowe zadania z wielką gorliwością, kompetencją i całkowitym oddaniem sprawie. Rozpoczęcie pielgrzymki było okazją do wyrażenia wdzięczności ks. Ładniakowi, jak i życzeń Bożego błogosławieństwa jego następcy.

2024-08-07 08:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Górale w drodze

Ponad 200 osób wyruszyło 23 sierpnia z konkatedry Narodzenia NMP w Żywcu na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.

Pielgrzymka to czas, w którym trzeba powiedzieć: Panie Jezu, ja chcę Ciebie słuchać. Chcę, abyś działał w moim sercu, abyś objawiał swoją wolę i przygotował moje serce na jej przyjęcie – tłumaczy ks. przewodnik Łukasz Listwan. – Już 14 raz idę do Matki. Zadebiutowałem po namowie kolegi, który mówił, że jest to fantastyczne doświadczenie. On już nie chodzi, a ja jestem rok w rok. Na początku szedłem jako zwykły pielgrzym, a z czasem podjąłem się służby bagażowego. Różnica jest tylko taka, że ostatni odcinek podjeżdżam, aby rozładować ciężarówkę. Wszyscy są na mnie skazani. Widzą mnie rano, jak nadają bagaże i wieczorem, gdy je odbierają – mówi, uśmiechając się, Artur Widz z parafii w Sopotni Wielkiej. – Od 20 lat przyjmujemy pielgrzymów na nocleg i w pewnym momencie usłyszałem od nich: „Chodź z nami”. Słowa te wyszły m.in. od bagażowych, więc jak się zgodziłem, to od razu ze służbowym przedziałem – wspomina Arkadiusz Kobielus z Wieprza k. Andrychowa. – Atmosfera bycia w grupie oraz dawanie świadectwa ludziom, których mijamy, to coś, co charakteryzuje pielgrzymkę. Spotykamy się z przychylną reakcją mieszkańców oraz kierowców, choć utrudniamy im jazdę. Widać po tym, że identyfikują się z tym, co robimy – wyjawia Bartłomiej Samek z Kęt Osiedla. – To niesamowite przeżycie duchowe. To tak, jakbyśmy szli z aniołami. Taki początek drogi do nieba – mówi o rekolekcjach w drodze Monika Bielewicz z Żywca. – To jeden z najbardziej pozytywnych tygodni w całym roku. Jest w nim i radość i wyzwanie. Idę z dziećmi już 22 raz. Jedną córkę wziąłem ze sobą, gdy miała roczek, a drugą, gdy miała 3 tygodnie – odpowiada Radosław Molęda, goprowiec z Żywca. – Modlisz się o to, aby wszystko było w porządku i jest. Moja córeczka zgodnie z nami współpracuje, a do tego jest bardzo grzeczna – mówi Dawid Martyniak z Międzybrodzia Żywieckiego, któremu towarzyszyły żona Kamila i 10-miesięczna Laura.
CZYTAJ DALEJ

Dziś Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Mija 83 lata od Zbrodni Wołyńskiej

2026-07-11 06:35

[ TEMATY ]

zbrodnia wołyńska

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

83 lata

IPN

Zamordowani mieszkańcy wsi Chołopecze, powiat Horochów, Wołyń

Zamordowani mieszkańcy
wsi Chołopecze, powiat
Horochów, Wołyń

11 lipca 1943 oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów wspierane przez część ludności cywilnej zaatakowały miejscowości na Wołyniu i zamordowały mieszkających tam Polaków. Ta tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym zbrodni wołyńskiej.

Dla uczczenia ofiar zbrodni Sejm RP w 2016 r. ustanowił 11 lipca jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.
CZYTAJ DALEJ

Caritas Jerozolima: Potrzeby w Gazie ogromne, pomoc nie wystarcza

2026-07-11 19:49

Vatican Media

Potrzeby w Gazie są ogromne

Potrzeby w Gazie są ogromne

Ludzie stracili wszystko i potrzebują wszystkiego – wskazał Ramez Razzouk z Caritas Jerozolima, przy okazji konferencji Caritas Internationalis w Castel Gandolfo. W Gazie nadal odczuwalne są poważne braki leków, wody pitnej i paliwa. Ceny podstawowych artykułów stanowią duże obciążenie dla rodzin. System opieki zdrowotnej jest zrujnowany, a liczba zachorowań rośnie.

Caritas co miesiąc pomaga ok. 20 tys. pacjentów poprzez zapewnienie im opieki medycznej, leków oraz wsparcia psychologicznego i artykułów pierwszej potrzeby. Ramez Razzouk w rozmowie z agencją SIR podkreślił, że to właśnie opieka zdrowotna, leki i wsparcie psychologiczne są priorytetem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję