Twórczość szkockiej kapeli Franz Ferdinand, która gra indie rock, jest niezłym dowodem na to, że wiadomości o śmierci rocka były mocno przesadzone. Choć zespół na czele z Alexem Kapranosem, grekiem z pochodzenia, autorem tekstów i wokalistą, istnieje już od ponad 20 lat – a wyniosła go na szczyt ostatnia wielka fala nowego rocka na początku wieku – to jego muzyka nie traci świeżości. A to świeżość decydowała o sile rocka w jego najlepszych latach. Ta płyta oznacza też powrót do formy po mniej udanych płytach sprzed kilku lat. Zgodnie z tytułem motywem przewodnim płyty jest strach. „Strach przypomina ci, że żyjesz. To, jak na niego reagujemy, pokazuje, jakimi jesteśmy ludźmi” – wyjaśnił w jednym z wywiadów Kapranos. Kapela jest znana z krótkich albumów i przebojowych numerów. Ta płyta trwa 35 min. Ale nie tylko dlatego się nie nudzi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu