Rok Jubileuszowy jest świetną okazją do tego, aby zakończyć wieloletnie spory, osobiste kłótnie czy waśnie. To czas na formację swojego serca, co ma prowadzić do doświadczenia pokoju, który pozwoli lepiej zrozumieć Bożą miłość. Ma w tym pomóc Szlak Pojednania.
A we Wrocławiu mamy osoby, które nas inspirują i podpowiadają, jak dążyć do pokoju i jak go osiągnąć.
Kardynał Kominek
Wędrując drogami jubileuszowymi możemy odwiedzić różne miejsca, które stwarzają przestrzeń do doświadczenia Bożej łaski czy zrozumienia Bożego przesłania dla nas. Naszą podróż szlakiem pojednania rozpoczynamy od Centrum Historii “Zajezdnia”, które mieści się we Wrocławiu przy ul. Grabiszyńskiej 184. Chcąc zrozumieć wybór tego miejsca, musimy nawiązać do patrona tego szlaku, czyli kard. Bolesława Kominka. To właśnie ten hierarcha zapisał się w historii, jako autor orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. i zawartych tam słów: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Ośrodek Pamięć i Przyszłość, prowadzący CH “Zajezdnia” od wielu lat promuje orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich oraz osobę kard. Bolesława Kominka i jego rolę w pojednanie narodów. – W 2019 r. odnaleźliśmy w archiwum watykańskim rękopis tego pomnikowego dokumentu. Postać kard. Kominka wciąż nas inspiruje – mówił Andrzej Jerie, dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” podczas obchodów 50. rocznicy śmierci kard. Kominka.
Po odwiedzeniu CH “Zajezdnia” zdajemy sobie sprawę, że pojednanie powinno być kluczowe na arenie międzynarodowej stąd też, kolejnym miejscem szlaku jest kościół św. Karola Boromeusza przy ul. Kruczej. Tam prowadzone jest duszpasterstwo migrantów, związane też m.in. z duszpasterstwem anglojęzycznym. W tym miejscu swoją wspólnotę mają katolicy z różnych stron świata.
Miejscem, w którym trwa walka o życie, ale także dzieją się “wielkie spotkania z Bogiem”, gdzie wiara przeżywana jest także przez cierpienie i szerzony jest kult św. Peregryna Laziosi, jest Dolnośląskie Centrum Onkologii przy ul. Hirszfelda i znajdująca się tam kaplica jubileuszowa.
Idąc w dalszą drogę należy kierować się ku Rynkowi i bazylice św Elżbiety i znajdującego się tam pomnika Dietricha Boenhoffera. Idąc do tego miejsca, na swojej drodze spotkamy wiele gołębi. Będzie to znaczące, bo przecież gołąb jest symbolem tego szlaku. Gdy dotrzemy już na miejsce, dostrzeżemy pomnik poświęcony Bonhoefferowi, niemieckiemu pastorowi, który jawnie przeciwstawiał się nazizmowi, tragicznie zamordowanemu w obozie koncentracyjnym. Pomnik ma kształt antropomorfizowanego krzyża – symbolu ludzkiego cierpienia i zwycięstwa, złączonego z krzyżem Chrystusa.
Dalej należy się kierować ku Ostrowowi Tumskiemu. Przy kościele NMP na Piasku przywołane są trzy ważne osoby: św. Jadwiga Śląska, kard. Bolesław Kominek oraz papież Jan XXIII. Każda z tych osób pełniła ważną rolę w prowadzeniu do pojednania i dziś także są świetnymi patronami w tej sprawie. Na mapie naszego szlaku jest także katedra św. Jana Chrzciciela oraz Muzeum Archidiecezjalne, w którym znajduje się wystawa Orędzie pojednania. Idąc jeszcze dalej musimy udać się na ul. św. Józefa, gdzie przy klasztorze Sióstr Elżbietanek upamiętnione zostały s. Paschalis Jahn i pozostałe 9 męczenniczek elżbietańskich. Ostatnie miejsce na szlaku pojednania – w sporej odległości od pozostałych – znajduje się przy ul. Bartla 7. To dom Dietricha Bonhoeffera. Cały szlak wiedzie przez miejsca dokumentujące pamięć o przebaczeniu i pojednaniu.
Święty Paweł Apostoł
To właśnie historia św. Pawła jest inspiracją biblijną dla wszystkich, którzy wyruszają na ten szlak. Postać nietuzinkowa, która potrafi właściwie popatrzeć na nasze życie, tak, aby nie stracić z oczu Jezusa Chrystusa, który jest przecież Księciem Pokoju.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
Najpierw jest głos. Zapłakany, zdyszany albo dziwnie niewyraźny. „Babciu, to ja”. „Mamo, stało się coś strasznego”. „Proszę się nie rozłączać, mówi funkcjonariusz policji”. W jednej chwili zwykłe popołudnie staje się sytuacją, w której starszy człowiek słyszy, że ktoś z rodziny zaraz trafi do więzienia, straci zdrowie albo potrzebuje natychmiastowej kaucji.
Oszustwo „na wnuczka” nie bazuje na łatwowierności. Uderza w najczulszy punkt: lęk o życie i bezpieczeństwo kogoś bliskiego. Przestępca nie musi długo przekonywać. Wystarczy, że wywoła poczucie nagłego zagrożenia i zabierze rozmówcy czas na sprawdzenie faktów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.