Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Boży autsajder

„Nadzieja z obumarłego ziarna” – ten temat podjął ks. prof. Jerzy Szymik, teolog i poeta, w bielskim kościele św. Małgorzaty.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wychodząc od niedzielnej perykopy o całopalnej ofierze, jaką złożył Abram, prelegent zwrócił uwagę na symbolikę rozczłonkowanych zwierząt ofiarnych. Przejście Jahwe pomiędzy nimi to potwierdzenie zawartego przymierza, a jednocześnie czytelny sygnał dla ludzi, że bez obecności Boga ich życie będzie rozbite i zdewastowane. – Jesteśmy jak Abram, wezwani do wierności sakramentalnemu przymierzu. On stawia na niemożliwą możliwość Boga. I się nie zawodzi – mówił kapłan 16 marca. Jak podkreślił, wierności w wierze należy bronić za każdą cenę. Niczym ojczyzny, za którą cierpi się i umiera. Bo wiara jest prawdziwą ojczyzną ludzkiego serca. Zdaniem kapłana wynika z tego przesłanie, że życie nie może się udać, jeśli cierpienie, które nam na co dzień towarzyszy w różnych formach, nie będzie przemyślane, przemodlone, przeżyte na chrześcijański sposób.

– Jeśli cierpienie nie ma sensu, to nie można ani żyć, ani kochać. Związek miłości i cierpienia jest nierozerwalny – zauważył. Ten swoisty paradoks określił mianem logiki obumarłego ziarna. W nim bowiem dostrzec można ryt tożsamościowy chrześcijaństwa. Droga do prawdziwego życia prowadzi przecież przez obumieranie. To dlatego owocność naszej egzystencji, dopiero w drugim rzędzie zależy od takich czynników jak predyspozycje, kapitał kulturowy, zasoby intelektualne, a w pierwszym od gotowości ustawienia krzyża jako drogowskazu. Bo prawdziwa jest tylko ta miłość, która pozwala się zranić. Stąd też istota krzyża, który każdy z nas dźwiga, polega na wyrażeniu zgody na tym, aby dać się Bogu poprowadzić tam, gdzie nie widać żadnego sensu. Spróbujcie zadać sobie to pytanie: Czy Bóg nie może za pomocą cierpienia wydobyć z mojej istoty takiej chwały, jaką byśmy chcieli Mu oddać przez nasze uczynki? – mówił. Podkreślił przy tym, że doświadczenie bycia korygowanym przez Boga należy do istoty wiary. Poruszając się w temacie obumierania, prelegent stwierdził, że chrześcijanin musi się pogodzić z rolą autsajdera. Chodź tutaj o niezgodę na fałszywe ustępstwa i konformizm, których źródłem jest pragnienie świętego spokoju czy aprobaty grupy społecznej. Dewizą każdego z nas powinno być proroctwo z księgi Daniela: „Nie lękaj się mężu umiłowany”. Ich przyjęcie zapewniam wolność od strachu przed śmiercią i przed miłowaniem, które nie lęka się krzyża. – To witalny impet. Mając wiarę i ten rodzaj siły chce się żyć, kochać, cierpieć – spuentował.

Po wykładzie ks. Jerzy Szymik udał się do parafialnej kawiarenki, gdzie podpisywał swoje wydawnictwa. Przed przyjazdem do kościoła w Kamienicy prelegent odbył spotkanie autorskie w ramach Krakowskiego Salonu Poezji na Zamku Sułkowskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-03-25 19:56

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stawiaj na Życie

Niedziela bielsko-żywiecka 4/2025, str. I

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

Archiwum salwatorianie

Kościół z uwielbieniem

Kościół z uwielbieniem

Marcin Gomułka, współautor projektu Początek Wieczności, w którym wraz z żoną omawia kwestie związane z rodzicielstwem i małżeństwem, był gościem 23. bielskiego Wieczoru Uwielbienia u Salwatorianów.

Najważniejszym miejscem w każdym domu jest stół. To przy nim się ewangelizuje i katechizuje. Tu też mówi się: „Dobrze, że jesteś” i kreśli znak krzyża przed posiłkiem – mówił prelegent. Jak zauważył, wspólnota stołu to także przestrzeń budowania relacji i otwartości na osoby, którymi zostaliśmy obdarowani. Przypomniał, że budowanie autorytetu, wskazywanie zasad moralnych, to wszystko wynika ze świadectwa. – Przejmuj się tym, że dzieci na ciebie patrzą – przestrzegał. – Trzeba pomyśleć wprzód i zastanowić się, jak moje postępowanie wpływa na dzieci – stwierdził. Przy tej okazji podzielił się doświadczeniem upadku, jakiego doznał, a który wyznaczał alkohol i pornografia, jak również dwuletni epizod zerwania z praktykami religijnymi. – Bóg jest mocniejszy niż każda zła siła, która niszczy człowieka. On przyprowadza nas do siebie, byśmy odkryli, że wszystko jest nam dane – spuentował.
CZYTAJ DALEJ

Spycimierz zasłynął na cały świat dzięki tradycji układania kwietnych dywanów

2026-06-03 18:34

[ TEMATY ]

tradycja

Spycimierz

cały świat

kwietne dywany

Archiwum

Przygotowania do procesjii

Przygotowania do procesjii

Spycimierz, niewielka miejscowość niedaleko Łodzi (w diecezji włocławskiej) zasłynęła na cały świat dzięki tradycji układania kwietnych dywanów, po których corocznie przechodzi procesja Bożego Ciała. W 2021 roku tradycję spycimierskich dywanów kwietnych wpisano na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.

Dwa lata temu otwarte Centrum "Spycimierskie Boże Ciało", którego celem jest całoroczna promocja, edukacja i dokumentacja wyjątkowo barwnej i pięknej tradycji sypania kwiatowych dywanów.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i Krew

2026-06-04 20:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję