Reklama

Wiara

Cuda i łaski

Nowe cuda św. Rity

O św. Ricie pierwszy raz usłyszałam od mojej mamy. Miałam wtedy dwanaście lat. Nigdy nie sądziłam, że również ja będę musiała prosić tę świętą o pomoc...

Niedziela Ogólnopolska 25/2025, str. 71

[ TEMATY ]

modlitwa

pomoc

św. Rita

Adobe Stock/Mariano67, CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie pani Moniki mogłoby posłużyć za scenariusz do filmów Hitchcocka. Mimo że było jak dreszczowiec trzymający w napięciu do ostatnich chwil, nie straciła radości życia. Ta czterdziestoparoletnia kobieta dzieli się z nami swoją historią.

– Moja mama jest bardzo pobożną osobą. Pamiętam, jak w dzieciństwie opowiadała mi i mojej starszej siostrze o różnych świętych. Gdy wspomniała o średniowiecznej świętej z Cascii, podśmiewałam się w duchu, myśląc, że mama wynajduje coraz to dziwniejszych świętych. Nie rozumiałam, dlaczego akurat do św. Rity mama tak ochoczo się modli. Kilka lat później nie było mi już do śmiechu – u mamy zdiagnozowano złośliwego raka. Był to wielki cios dla całej rodziny, ale mieliśmy jeszcze nadzieję. Niestety, lekarze szybko rozwiali wszelkie złudzenia. Kolejne badania potwierdziły, że u mamy rozwinął się rodzaj nowotworu, co do którego medyczne rokowania są jak najgorsze. Jedynie kilka procent chorych przeżywa dłużej niż pięć lat. Rozpoczęła się rozpaczliwa walka o życie, która mamę bardzo wiele kosztowała. Jej organizm był wycieńczony kolejnymi chemioterapiami. Bardzo źle na nie reagowała. Pomimo bólu i złych rokowań nie straciła wiary – każdego dnia modliła się do św. Rity. Z czasem przyłączyłyśmy się z siostrą do tej modlitwy. Początkowo nie bardzo wierzyłam w jej skuteczność, ale z każdym kolejnym dniem nabierałam przekonania, że wszystko będzie dobrze. W historii mojej mamy znalazło się wiele „przypadków”. Po pierwsze, mama trafiła na wspaniałych lekarzy, którzy zdecydowali usunąć guza. Po drugie, nowotwór został wykryty przypadkowo i w ostatnim momencie, kiedy można było zastosować skuteczne leczenie. Dzięki operacji i chemioterapii mama powoli zaczęła wracać do zdrowia. Teraz wszyscy jesteśmy razem. Jestem przekonana, że wszystkie te „zbiegi okoliczności” były możliwe dzięki wstawiennictwu św. Rity – wyznaje Monika.

W życie pani Moniki św. Rita ingerowała jeszcze raz. Gdy kobieta po studiach założyła rodzinę, jej szczęście brutalnie przerwała kolejna choroba. – Trzy lata po ślubie z Łukaszem urodziłam naszą córeczkę, Łucję. Było to dla nas spełnienie marzeń. Ale w tym samym czasie Łukasz zaczął szybko tracić energię, czuł się coraz bardziej słaby i senny. Zrzucaliśmy to na karb nieprzespanych nocy, gdy płacz córeczki wybudzał nas po północy. Stan męża jednak nie poprawiał się, nawet gdy Łucja była już starsza i przesypiała spokojnie większą część nocy. Prosiłam, by poszedł do lekarza, ale odmawiał. On jest taki uparty. Wreszcie uległ namowom. Został poddany badaniom – diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Rak. Nasz świat się zawalił, tym bardziej że w tym samym czasie okazało się, iż jestem w drugiej ciąży. Natychmiast podjęto leczenie, ale nowotwór okazywał się oporny na standardową procedurę, skierowano więc Łukasza na kolejne dawki bardzo mocnej chemioterapii. Przez cały ten czas modliłam się do św. Rity, prosząc ją o pomoc. Do modlitwy przyłączyli się: mama, siostra, nasze rodziny i znajomi. Coraz więcej osób prosiło św. Ritę o pomoc w uzdrowieniu mojego męża. Wreszcie, po kolejnej dawce chemioterapii stało się coś zaskakującego. Łukasz zaczął czuć się coraz lepiej, a było to o tyle dziwne, że jego organizm był potwornie wymęczony leczeniem. Czekała nas seria badań, które potwierdziły, że po nowotworze nie ma już śladu. Dla mnie był to cud, dowód na to, że tam, w niebie, jest ktoś, kto zawsze mi pomoże, nawet w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-06-17 15:06

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Akcja „Adoptuj chrześcijanina z Mosulu"

[ TEMATY ]

pomoc

www.WeisserPhotography.com / photo on flickr / foter.com

Akcję „Adoptuj chrześcijanina z Mosulu”, mającą za zadanie materialne i duchowe wspieranie prześladowanych chrześcijan w Iraku, zaproponowała włoska misyjna agencja prasowa AsiaNews. Zaznaczyła, że jest to jej odpowiedź na wielokrotne apele papieża Franciszka do wspólnoty międzynarodowej o powstrzymanie przemocy i ucisku miejscowych społeczności w Iraku i na całym Bliskim Wschodzie.

Agencja wyliczyła, że aby zapewnić jednemu wyznawcy Chrystusa w Mosulu miesięczne pożywienie, potrzeba 160 euro, w ciągu tygodnia – 40, a na jeden dzień – tylko 5 euro. „Zapraszamy wszystkich naszych czytelników i przyjaciół do wyrażenia swej solidarności i, wychodząc poza słowa oburzenia i potępienia, wsparcia chrześcijan irackich” – napisała redakcja. Zapewniła, że zebrane w ramach akcj pieniądze zostaną przesłane do Patriarchatu Chaldejskiego w Bagdadzie, który z kolei rozdzieli je, stosownie do potrzeb każdej rodziny.
CZYTAJ DALEJ

Film o Sercu Jezusa może otrzymać nominacje do francuskiego Oscara

2026-01-10 19:48

[ TEMATY ]

film

Materiał prasowy

Film „Sacré Coeur” o objawieniach Najświętszego Serca Jezusowego znalazł się na oficjalnej liście produkcji, które mogą otrzymać nominacje do francuskich Oscarów - nagrody „César du cinéma 2026”. We francuskim pejzażu filmowym inspiracje wiarą chrześcijańską należą do rzadkości, dlatego fakt ten ma duże znaczenie symboliczne - pisze portal Tribune chrétienne (Trybuna chrześcijańska).

Twórcy filmu, Steven i Sabrina Gunnell, przyznali, że są zaskoczeni tą wiadomością. „Choć «zakwalifikowany» nie oznacza jeszcze «nominowany», to jednak fakt, że film jest obecny na stronie internetowej Cezarów już coś dla nas znaczy” - stwierdzili.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś podszywa się pod dominikanów w sieci. Przeor wydaje komunikat

2026-01-12 20:17

[ TEMATY ]

Warszawa

dominikanie

Klasztor św. Józefa

o. Krzysztof Pałys OP

powolania.dominikanie.pl

Dominikanie z Klasztoru św. Józefa w Warszawie poinformowali, że ktoś bez ich zgody i wiedzy publikuje kazania o. Krzystofa Pałysa OP oraz innych braci w internecie. Ostrzegają także, że w sieci pojawiły się fałszywe konta podszywające się pod zakonników.

12 stycznia przeor Klasztoru - o. Lucjan Sobkowicz OP napisał na profilu warszawskich dominikanów w mediach społecznościowych, że ktoś z premedytacją próbuje wykorzystać wizerunek jednego z duchownych:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję