Reklama

Aspekty

Warto tu przyjechać

– Znaczenie zawierzenia Matce Bożej odkryliśmy na nowo w czasie covidu. Wtedy, w środku epidemii, ksiądz biskup zadecydował, by w Babimoście ustanowić sanktuarium – mówi ks. Andrzej Piela.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 43/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Babimost

Karolina Krasowska

Dom Pielgrzyma „Przystań Gospodyni”

Dom Pielgrzyma „Przystań Gospodyni”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół św. Wawrzyńca w Babimoście od 5. lat jest diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej. W Roku Jubileuszowym jest ono jednym z kościołów stacyjnych. To miejsce niezwykłe nie tylko dla lokalnej społeczności, ale również dla całej diecezji. Już niebawem odbędzie się tam Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet, a także uroczystości odpustowe z udziałem kard. Stanisława Dziwisza. Każdy może czuć się zaproszony!

Odrobina historii

Początki parafii w Babimoście sięgają XIII wieku. W tym czasie miejscowość była własnością Ojców Cystersów z Obry, którzy sprawowali tu pierwszą opiekę duszpasterską. Parafia rozwijała się pomyślnie aż do „potopu szwedzkiego”. W tym czasie Szwedzi dwukrotnie zajęli Babimost, wymordowali ludność i spalili miasto. Miasto i parafię odbudowano po odparciu najazdu wojsk nieprzyjaciela. W XVIII wieku proboszczem Babimostu został ks. Józef Załuski, późniejszy biskup kijowski i założyciel Biblioteki Załuskich w Warszawie. W okresie międzywojennym miejscowość zamieszkiwała spora grupa protestantów i mieszana katolicka ludność polska i niemiecka, co stwarzało pewne trudności duszpasterskie. Przed drugą wojną światową babimojska parafia kanonicznie należała do Prałatury Pilskiej, a po wojnie znalazła się w granicach Administracji Apostolskiej w Gorzowie Wlkp. Od 1992 r. należy do diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cudowny obraz

Reklama

W historii parafii w sposób szczególny zaznaczył się kult Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej, który łączy się z cudownym obrazem przedstawiającym Madonnę z Dzieciątkiem Jezus. Obraz prawdopodobnie powstał w XV w. Obecnie znajduje się w ołtarzu głównym świątyni. O cudownym charakterze malowidła świadczy fakt, że od wieków Bóg opiekuje się ludem ziemi babimojskiej za przyczyną Maryi. – W 1710 r., kiedy w sąsiedniej parafii w Chobienicach wybuchła epidemia zarazy, mieszkańcy Babimostu prosili Matkę Bożą o ratunek. I rzeczywiście epidemia zatrzymała się kilka kilometrów od Babimostu i tutaj nie dotarła, o czym świadczą też księgi zmarłych z tamtego czasu. Wtedy mieszkańcy zobowiązali się do obchodzenia po wszystkie czasy 21 listopada odpustu Matki Bożej i do powstrzymywania się w tym dniu od wszelkich prac, a także zobowiązali się, że jeżeli o tym zapomną to proszą Matkę Bożą o słuszną karę. Przez kolejne stulecia próbowali trwać w swoim postanowieniu i ślubach babimojskich – mówi kustosz sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej ks. Andrzej Piela.

Wota wdzięczności

Reklama

– W księdze cudów babimojskiej parafii zapisanych jest 26 cudów, które dokonały się za wstawiennictwem Matki Bożej. Dlatego też zdecydowaliśmy się, aby na nowo powrócić do dawnej tradycji obejścia ołtarza głównego, w którym znajduje się cudowny obraz Matki Bożej. W księdze jest zapisane, że ludzie prosząc o cud często obchodzili ołtarz i to kilkukrotnie i doznawali łask, o które prosili – mówi wicekustosz ks. Paweł Opłatkowski. – O cudach, które się tu dokonały świadczą zachowane srebrne wota z XVII i XVIII wieku. Jest również srebrna suknia Matki Bożej z XVII wieku, którą też można uznać za jedne z wotum wdzięczności. Są również wota z bardziej współczesnych czasów. W Babimoście była jednostka lotnicza, więc wiele z nich przynieśli wojskowi piloci. Co ciekawe, Babimost łączą również szczególne związki z klasztorem paulinów na Jasnej Górze, za sprawą starosty babimojskiego Krzysztofa Żegockiego, którego renoma przyczyniła się do odstąpienia Szwedów spod Jasnej Góry. Stąd w sanktuarium w Babimoście na odsłonięcie i zasłonięciu cudownego obrazu Matki Bożej wybrzmiewa intrada jasnogórska. Dwa cuda, które się tu dokonały dotyczą również rodziny Żegockiego, a konkretnie jego synowej, która została uratowana razem z dzieckiem w połogu, a drugi dotyczy jego syna, u którego na polach grasowała szarańcza i nagle, w cudowny sposób, znikła. Warto dodać, że starosta babimojski po śmierci żony został księdzem, a później nawet biskupem.

Kościół stacyjny

Reklama

W Roku Jubileuszowym sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej jest jednym z kościołów stacyjnych. Nabożeństwa jubileuszowe odbywają się tu we wtorki. Jest adoracja Najświętszego Sakramentu z możliwością spowiedzi. Jest odmawiany Różaniec w intencjach Ojca Świętego i jubileuszowa Msza św. podczas której, przystępując do Komunii św. wierni i pielgrzymi mogą dopełnić warunki do uzyskania odpustu. W listopadzie w sanktuarium odbędą się uroczystości odpustowe połączone z Diecezjalną Pielgrzymką Kobiet. – 18 listopada, bp Paweł Socha z racji Roku Jubileuszowego, odprawi Mszę jubileuszową. 19 listopada augustianin o. Dawid Burza poprowadzi rekolekcje dla kobiet, których tematem będzie kobiece serce. 21 listopada zakonnik dokona instalacji relikwii św. Rity, które także sprowadziliśmy do parafii. Tego dnia odbędzie się też uroczyste nabożeństwo, także zapraszamy, by przybyć z różami do poświęcenia i by zawierzyć się św. Ricie – mówi wikariusz ks. Paweł Opłatkowski. – Jako uświetnienie uroczystości poprosiliśmy ks. kard. Stanisława Dziwisza, aby przybył do naszego kościoła, by wspólnie świętować piątą rocznicę ustanowienia sanktuarium. 22 listopada, już po raz siódmy odbędzie się także Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet do naszego sanktuarium. O godzinie 12 kardynał odprawi Mszę św. i dokona wprowadzenia do naszego sanktuarium relikwii św. Jana Pawła II. Są to relikwie krwi papieża Polaka.

Troska o przyrodę

Z początkiem października bp Tadeusz Lityński ustanowił w sanktuarium w Babimoście Diecezjalne Centrum Edukacji Ekologicznej. Ośrodek powstał ze względu na okoliczności kulturowe i geograficzne babimojskiej parafii i jej historię, a przede wszystkim, ze względu na znajdujące się przy sanktuarium ogrody maryjne, które są miejscem modlitwy, wyciszenia i zadumy. Miejsce chętnie nawiedzają nie tylko parafianie, ale także pielgrzymi spoza diecezji szczególnie z pobliskiej Wielkopolski. – Ogrody są otwarte, jest wstęp wolny. Dość często odwiedzają nas także dzikie zwierzęta, można tu spotkać na przykład sarny – mówi ks. Paweł Opłatkowski. W ogrodzie zachowane jest stare zadrzewienie, choćby stare odmiany jabłoni, stary orzech i kilkusetletnie dęby. Są wytyczone ścieżki, jest oczko wodne. Ogród jest jednak przede wszystkim poświęcony Matce Bożej. Znajduje się tam 8 stacji związanych z 8 świętami maryjnymi przypadającymi w roku liturgicznym, które mają również swoje odniesienie ludowe i tradycje. Ikony przedstawiają: Niepokalane Poczęcie Matki Bożej, Narodzenie Matki Bożej, Ofiarowanie Matki Bożej w świątyni, Zwiastowanie, Nawiedzenie Matki Bożej, Macierzyństwo Matki Bożej, Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni, czyli Matki Bożej Gromnicznej i Wniebowzięcie Matki Bożej. – Ikony zostały wykonane przez grupę ikonografów. Można się przed nimi modlić, odmawiać Różaniec. To dobre miejsce, by uczyć jak szanować przyrodę, bo ziemia ma nie tylko nam służyć, ale też mamy się o nią troszczyć i jej nie niszczyć. Tego sami pragniemy się uczyć i uczyć innych – troski o środowisko i przyrodę – zauważa wicekustosz sanktuarium.

Przystań Gospodyni

Tego typu spotkania, konferencje, a nawet pielgrzymki zapewnia Dom Pielgrzyma „Przystań Gospodyni”. Niegdyś mieszkali tu wikarzy, potem organiści, a jeszcze później siostry zakonne – felicjanki. Teraz zabytkowy budynek z XVIII wieku przy sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej będzie służył parafianom oraz wszystkim gościom. – Nasi mieszkańcy zdecydowali, że Dom Pielgrzyma ma się nazywać „Przystań Gospodyni” – wyjaśnia ks. Opłatkowski. – Warto przyjechać do naszego sanktuarium, ponieważ Matka Boża rzeczywiście dokonuje cudów, albo trochę mniejszych, albo trochę większych. Od 8 lat choruję na białaczkę, tą samą na którą zmarł św. Carlo Acutis. Po roku leczenia, pani doktor stwierdziła, że chyba mam jakieś znajomości „u góry”, więc Matka Boża rzeczywiście dokonuje cudów, a to jest mój prywatny. Jest wiele osób, które tutaj przyjeżdżają i zawierzają Jej siebie i swoje intencje, by prosić Boga w konkretnych sprawach przez jej orędownictwo, a że Maryja jest skuteczna świadczy księga cudów. Warto tu przyjechać nie tylko ze względu na historię, czy piękno kościoła, ale przede wszystkim ze względu na Matkę Bożą i Jej działanie.

2025-10-21 14:11

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobieta – niezwykłym dziełem Boga

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 48/2024, str. I

[ TEMATY ]

Babimost

Karolina Krasowska

Do Babimostu przyjechały panie z całej diecezji

Do Babimostu przyjechały panie z całej diecezji

„Boska ja” – pod takim hasłem w sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej odbyła się VI Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet. Był czas na modlitwę, konferencje i wspólną agapę.

Pielgrzymkę kobiet poprzedziły 3-dniowe I Diecezjalne Rekolekcje Kobiet, które poprowadził paulin o. Krzysztof Wendlik. W czwartek 21 listopada, panie wraz ze wspólnotą parafialną przeżywały odpust ku czci Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej połączony z Pielgrzymką Kół Gospodyń Wiejskich.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: prześladowanym dajemy nadzieję

2026-09-13 19:32

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

prześladowani

Vatican Media

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

W Rzymie spotkali się asystenci kościelni papieskiej fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wybrali swojego przewodniczącego, którym został ks. prał. Friedrich Bechina. Austriacki kapłan w rozmowie z Vatican News opowiada o działalności organizacji, jej zadaniach i najważniejszych obszarach pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję