Ostrowiec Świętokrzyski Adwent to czas radosnego oczekiwania, a parafia św. Jadwigi Królowej już jest przygotowana do tego wyjątkowego okresu liturgicznego.
Tuż przed Adwentem dzieci z KSM Junior wzięły udział w twórczych zajęciach plastycznych, podczas których wykonywały lampiony adwentowe. Powstawały one ze słoików, plastikowych kubków, bibuły, kolorowego papieru i wielu innych materiałów, które pobudzały wyobraźnię młodych uczestników. – Godzinne warsztaty to jedynie czas, aby zainspirować i podpowiedzieć dzieciom, jak mogą samodzielnie wykonać lampion. Chodzi o to, by pobudzić kreatywność, spróbować różnych technik, zachęcić do twórczego działania. To także dobry sposób, by przygotować się duchowo, bo własnoręcznie wykonany lampion sprawia, że dziecko bardziej przeżywa udział w Roratach i samo oczekiwanie na narodziny Jezusa. Zależy mi na tym, by dzieci odkrywały piękno tradycji adwentowych i czuły, że są ich częścią – podkreśla ks. Stanisław Gurba, organizator i prowadzący zajęcia.
Warsztaty stanowią jednocześnie wprowadzenie do parafialnego konkursu plastycznego na ręcznie wykonany lampion adwentowy. W tym roku ocenie podlegać będzie nie tylko pomysłowość i estetyka wykonania, lecz także praktyczne zastosowanie lampionu. Komisja konkursowa będzie bowiem obserwować, czy lampiony prezentowane przy ołtarzu są także wykorzystywane podczas procesji na Mszach roratnich.
Konkurs to tylko jedna z form zachęty do regularnego udziału w Roratach. Dzieci otrzymają specjalne plansze oraz codziennie obrazek, który będzie do nich dopasowany. Każdego dnia pojawi się również pytanie do przemyślenia oraz losowanie figurki Matki Bożej. Tradycyjnie figura będzie „wędrować” po rodzinach, goszcząc każdego dnia u innego dziecka, które zabierze ją do domu i otoczy modlitwą.
Zwiedzając stanowiska można się było przenieść w czasie
W Muzeum Archeologicznym i Rezerwacie Krzemionki odbył się Festiwal Kultury Prehistorycznej i Antycznej.
W trakcie wydarzenia goście odwiedzający to magiczne miejsce, mogli przenieść się w czasie do epoki kamienia, brązu i żelaza. Artur Bukła, z muzeum, zaprezentował przedmioty z przeszłości. – Są to rzeczy związane głównie z neolitem, a ja głównie koncentruję się tutaj na uzyskiwaniu ognia przez ludzi w tamtych czasach. Służył im do tego głównie krzemień i prowizoryczne narzędzia – mówił Artur Bukła.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.
Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.