Adwentowy dzień miłosierdzia to inicjatywa podjęta przez uczniów szczecińskiego „Katolika”, którzy wraz z nauczycielami od lat angażują się w ten sposób w rozmaite działania pomocowe podejmowane tam, gdzie tego naprawdę potrzeba.
Wyjście do potrzebujących
W siedzibie Fundacji Małych Stópek włączali się w prace związane z jej aktualnymi działaniami; w Hospicjum Królowej Apostołów w Tanowie, podobnie jak w schronisku dla bezdomnych „Feniks”oraz Hospicjum św. Jana Ewangelisty, pomagali w przedświątecznych porządkach oraz przygotowywali świąteczne dekoracje, a także wręczali drobne prezenty podopiecznym; u sióstr kalkutanek pomagali przygotować skromne upominki, a także spędzili nieco czasu z siostrami Misjonarkami Miłości na wspólnej modlitwie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dla podopiecznych tych różnych ośrodków pomocy uczniowie przygotowali świąteczne upominki – podarki o walorach użytkowych potrzebnych stosownie do pory roku, wieku, stanu zdrowia czy kondycji fizycznej, lub inne, wywołujące uśmiech i wzruszenie na doświadczonych cierpieniem twarzach. Czasem była to po prostu rozmowa czy wspólnie spędzony czas z podopiecznymi ośrodków, słodki poczęstunek, kęs domowego ciasta na drugie śniadanie, w innym przypadku ciepła zimowa czapka, skarpety, kapcie, jeszcze w innym produkty kosmetyczne lub pielęgnacyjne dla dzieci, środki higieny osobistej lub potrzebne urządzenia, jak np. inhalatory dla dzieci lub elektroniczne nianie.
To pozwala widzieć więcej
Reklama
– Adwentowy Dzień Miłosierdzia na początku miał nieco inną, rekolekcyjną formę i przeżywany był w obrębie kościoła – mówi Katarzyna Piotrowska, nauczycielka i wychowawczyni jednej z klas „Katolika”. – Później pojawiła się myśl, by może dzień ten spędzić inaczej, wyjść do ludzi, do potrzebujących, żeby młodzież zobaczyła, że święta nie każdy spędza w ten sam sposób, czyli w rodzinnym gronie, ciepłej atmosferze. I tak wyszliśmy na zewnątrz. Czasem są to domy spokojnej starości, hospicja, gdzie można spotkać osoby samotne, cierpiące, których podopieczni bardzo się cieszą z choćby krótkich odwiedzin młodych ludzi dzielących się swoją radością.
W innym przypadku miejsca opieki nad bezdomnymi, którzy, jak każdy człowiek, potrzebują ciepła, zainteresowania. Chcemy pokazać młodzieży, że i takie działania można włączyć w nurt przedświątecznych przygotowań, momenty sprzyjające zadumie, refleksji, ale w akcji, coś robiąc, pomagając. Ukazuje to uczniom inną rzeczywistość, pozwala spojrzeć na otaczający świat z innej perspektywy. Myślę, że to w nich zostaje, z czasem procentuje, pomaga zrozumieć, jak bardzo złożony jest świat. Uważam, że takie akcje jak nasza są potrzebne. Dla uczniów oraz dla tych, do których docierają.
– Przez Adwentowy Dzień Miłosierdzia zapraszamy młodzież, by weszli w trochę inny świat od tego, w którym funkcjonują na co dzień – dodaje ks. Marcin Nockowski, prefekt szkoły. – Ich codzienność to praktycznie dom i szkoła, no i jakieś różne przyjemności, a tutaj trzeba dotknąć tematów np. bezdomności, cierpienia, samotności, o których na ogół nie rozmawia się na co dzień. Choć może w pojedynczych domach gdzieś się one pojawiają, i to cierpienie nie jest jakoś daleko, może dotyka bliskich osób starszych, babci, dziadka, ale jest to jednak wymiar pojedynczy. A tutaj jakby wchodzi się w świat ludzi, którzy zajmują się tym na co dzień, ale też w świat ludzi, którzy cierpią, których dotyka bezdomność, samotność. Myślę, że to jest dobra okazja do tego, żeby zobaczyć więcej, szerzej i dotknąć tego sercem.
Właśnie stąd ten Adwentowy Dzień Miłosierdzia.
