Reklama

Felietony

Moim zdaniem

Bezdomny i psy

Ludzka wrażliwość – zwłaszcza w zimie – powinna nas skłaniać do dostrzegania wokół nas potrzebujących. W pierwszej kolejności, oczywiście, ludzi. Nie zapominajmy jednak także o zwierzętach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Gośćmi jednej sesji rady miejskiej były osoby troszczące się o zwierzęta. Zwracały uwagę na konieczność zadbania o bezpańskie psy, które zwłaszcza w porze zimowej potrzebują ludzkiej pomocy. To ważny temat, który w ostatnich miesiącach stał się nawet przedmiotem ostrych sporów politycznych. Jedna z radnych zadała pytanie, jak powinna się zachować, gdy spostrzeże, że jakiś pies pozostaje bez opieki. Uzyskała odpowiedź, że powinna poinformować odpowiednie organy. Może także zadzwonić do straży miejskiej lub na policję. Dopytywała, czy wówczas zwierzę potrzebujące pomocy ją otrzyma. Została zapewniona, że tak. Podziękowała za jednoznaczną odpowiedź i opowiedziała o zdarzeniu, które miało miejsce w jeden z zimowych wieczorów. Była to trzecia środa miesiąca, a zatem dzień, w który niezależnie od pory roku i pogody pielgrzymujemy do sanktuarium w Zamartem w intencji powołań do służby w Kościele. Tu się zaczyna mój udział w tej historii. Wspomniana pani i jej mąż przywieźli mnie po pielgrzymce na plebanię. Przy kościele stał człowiek, do którego podszedłem, by zapytać, czy czegoś potrzebuje. Było już po godz. 22, a temperatura była ujemna. Powiedział, że szuka schronienia i chciałby gdzieś przenocować. Zasugerowałem, aby udał się do noclegowni dla mężczyzn. Odpowiedział, że tam był, ale nie ma miejsca. Rozmowa telefoniczna z tą placówką potwierdziła tę informację. Dowiedziałem się także, że ten człowiek sporo czasu już tam spędził i nie stosował się do regulaminu. Nie wiedziałem wraz z parafianami, jak pomóc bezdomnemu. Kolejny telefon wykonaliśmy na policję. Tu, niestety, usłyszeliśmy, że to sprawa nie dla nich. A na pytanie, co mamy robić, padła odpowiedź, żeby zostawić tego człowieka, aby radził sobie sam. A jeśli nie przeżyje nocy, to za darmo go pochować. Była to odpowiedź wstrząsająca. Nie widząc innego rozwiązania, podarowałem mężczyźnie pieniądze na hotel i zachęciłem, aby następnego dnia udał się do swojej rodziny mieszkającej w nieodległym mieście.

Oczywiście, postawa tego policjanta nie może rzutować na opinię o wszystkich mundurowych. W każdej profesji bywają różni ludzie. Mam też bardzo pozytywny przykład sprzed kilku miesięcy. Jeden z parafian pracujących w policji zwrócił się do mnie z propozycją, abym mu towarzyszył w spotkaniu z bezdomną narkomanką. Umówiliśmy się nad ranem, kiedy kończył służbę. Poszliśmy do pustostanu, gdzie „mieszkała” ta dziewczyna. Policjant miał ze sobą jedzenie, które kupił dla dziewczyny za własne pieniądze. Próbowaliśmy ją zachęcić, aby udała się do ośrodka na terapię. Taka możliwość była ustalona z odpowiedzialnymi za pomoc osobom uzależnionym. Na tamtym etapie nasza argumentacja była nieskuteczna. Niestety, jako ludzie bywamy bezsilni, kiedy chcemy człowiekowi pomóc, a on nie chce skorzystać z podanej ręki. No cóż, taka jest siła ludzkiej wolności. Ale próbować warto, choć efekty mogą być mizerne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ludzka wrażliwość – zwłaszcza w zimie – powinna nas skłaniać do dostrzegania wokół nas potrzebujących. W pierwszej kolejności, oczywiście, ludzi. Nie zapominajmy także o zwierzętach. Niedorzecznością bywa jednak większa wrażliwość na los zwierząt niż ludzi, a w tym – także tych, którzy się nie narodzili. Zdarza się przecież, że obrońcy praw zwierząt bywają jednocześnie zwolennikami aborcji.

Pomoc potrzebującym to jedno z zadań wynikających z wiary i miłości do Boga i ludzi. Jezus utożsamia się z głodnymi, bezdomnymi, z tymi, których nie zawsze dostrzegamy. A św. Franciszek, którego rok niedawno rozpoczęliśmy, uczy także wrażliwości na los zwierząt. Łączmy więc w sobie obie wrażliwości według właściwej hierarchii.

2026-02-17 08:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po kolędzie

Ewangelia nie jest łatwa, a współczesny świat, który za nią nie nadąża, zamiast dostosować życie do Ewangelii próbuje ją modyfikować, aby pasowała do życia.

Kolędy dobiegają końca. W naszej parafii to drugi rok klasycznego odwiedzania parafian po covidowej przerwie. Idziemy od drzwi do drzwi, w większości przypadków otwartych przed duszpasterzami i osobami towarzyszącymi, którymi obok ministrantów są kościelni, nadzwyczajni szafarze Komunii św. i chórzyści. Wspólna modlitwa, błogosławieństwo parafian i ich domów oraz krótka rozmowa to istota tych odwiedzin. Jeśli zachodzi potrzeba, to zapraszamy na dłuższą rozmowę na plebanię lub do biura parafialnego. Odwiedziny pozwalają wysłuchać sugestii co do funkcjonowania parafii, a także poznać materialne i duchowe potrzeby wiernych. Tym pierwszym potrzebom możemy choćby w niewielkim zakresie zaradzić przez posiłki wydawane w parafialnej jadłodajni lub przedświąteczne paczki przygotowane przez Młody Wolontariat Caritas i Rycerzy Kolumba. Te drugie wymagają niekiedy comiesięcznych lub częstszych odwiedzin z Komunią św., uregulowania spraw matrymonialnych, ewentualnego rozpoczęcia procesu w sprawie stwierdzenia nieważności małżeństwa, przygotowania do bierzmowania, przełamania się, aby po wielu latach przystąpić do spowiedzi, podzielenia się doświadczeniem wiary i odkryciem swojego miejsca w Kościele. Niekiedy jest to też potrzeba wyrażenia smutku z powodu śmierci bliskiej osoby, złej diagnozy medycznej, a nawet wyżalenia się z powodu jakiegoś zranienia doznanego w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Wojciecha

[ TEMATY ]

nowenna

św. Wojciech

Graziako

Św. Wojciech

Św. Wojciech

W obliczu wyzwań współczesności, Kościół w Polsce nieustannie potrzebuje świadków wiary, odwagi i wierności Ewangelii. Nowenna do św. Wojciecha – biskupa i męczennika, patrona naszej Ojczyzny – jest zaproszeniem do modlitwy o umocnienie ducha, pogłębienie relacji z Bogiem oraz odnowę życia chrześcijańskiego.

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Najwyższego Rycerza Patricka Kelly’ego

2026-04-16 15:19

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

BP Sanktuarium MB Licheńskiej

W ostatnich dniach pogardliwe komentarze prezydenta Stanów Zjednoczonych w stosunku do papieża Leona XIV głęboko rozczarowały wielu katolików i ludzi dobrej woli. Następca Świętego Piotra nie jest politykiem – jest Wikariuszem Chrystusa, któremu powierzono głoszenie Ewangelii i pasterską posługę wobec dusz.

Rycerze Kolumba zawsze trwali w solidarności z Ojcem Świętym, widząc w nim duchowego ojca, który wzywa świat nie do podziałów, lecz do jedności, nie do konfliktu, lecz do pokoju. Niniejszym potwierdzamy tę postawę – jasno i z pełnym przekonaniem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję