Reklama

Książki

Anatomia czerwonego mroku

Do rąk czytelników trafia książka dla ludzi, którzy nie boją się zajrzeć w otchłań historii, by zrozumieć, jak łatwo ideologia staje się narzędziem zbrodni.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wraz z książką Zakazana historia Sowietów trafiamy w gęsty, miejscami niepokojący koszmar historii, bo jak inaczej nazwać to, co komunizm zgotował światu? Szczególnie mocno i dotkliwie z rąk czerwonego terroru ucierpiały Polska i Europa Środkowa. Sowieci nie ograniczyli się do fizycznego niszczenia swoich wrogów. Uczynili coś więcej – sfałszowali historię, dokonując kolejnego, tym razem mentalnego i duchowego mordu na swoich przeciwnikach. O tym pisze Leszek Pietrzak w Zakazanej historii Sowietów.

Często nam się wydaje, że o Związku Radzieckim wiemy już wszystko. Gułagi, wielki głód, wyścig zbrojeń to przecież fundamenty naszej edukacji historycznej. Pietrzak patrzy jednak na ten temat przez zupełnie inny pryzmat. Dla niego historia to nie tylko daty, to przede wszystkim bezwzględna gra służb, mechanizmy manipulacji i brutalna walka o wpływy, która nie kończy się wraz z przewróceniem ostatniej strony podręcznika. Oferuje on więc czytelnikom zbiór tekstów, które uderzają w najbardziej czułe punkty systemu komunistycznego. Prowadzi przez wybrane przypadki ingerencji, represji i operacji wywiadowczych; skupia się mniej na ogólnej teorii, a bardziej na konkretnych opowieściach: od lokalnych operacji po wpływ na życie zwykłych ludzi. Ukazuje zapomniany holokaust Polaków, demaskuje największe rosyjskie kłamstwa historyczne, pokazuje, z kim tak naprawdę walczyli sowieccy partyzanci, i unaocznia, ile kosztowało nas „wyzwolenie” od niemieckiej okupacji. Rozdziały są krótkie, treściwe i naszpikowane informacjami, które budzą dreszcz niepokoju. Autor ma rzadką umiejętność łączenia faktograficznej rzetelności z narracją, która trzyma w napięciu do ostatniego akapitu.

Zakazana historia Sowietów
Leszek Pietrzak
Wydawnictwo: Fronda
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-03-17 11:25

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klasyk w młodzieżowej odsłonie

Czy można trudną powieść przełożyć na język młodzieży?

Powieść Quo vadis Henryka Sienkiewicza zrobiła światową karierę. Została przetłumaczona na pięćdziesiąt dziewięć języków i wydana w siedemdziesięciu krajach. Doczekała się również hollywoodzkiej ekranizacji, która z pewnością wpłynęła na jeszcze większą rozpoznawalność w świecie samej powieści i jej autora. Mimo głębokiej treści, literackiego języka na najwyższym poziomie i arcyciekawej fabuły dzieło Sienkiewicza uchodzi za trudną lekturę. Jej odbiór może być wyzwaniem dla młodszego czytelnika ze względu na obszerność i złożoną tematykę, którą porusza. Niemniej jest to ważne dzieło literackie, wręcz pomnik kultury, który każdy powinien znać. Jak jednak zacząć przygodę z Quo vadis? Ciekawą propozycją jest stopniowanie przekazu, co uczyniły Paulistki, wydając dla polskich czytelników znakomitą adaptację komiksową powieści Sienkiewicza. Oczywiście, komiks „Quo Vadis” na motywach powieści Henryka Sienkiewicza nie ma na celu zastąpienia lektury oryginału. Jest udaną próbą zachęcenia młodego czytelnika do sięgnięcia po powieść, gdy ten dojrzeje mentalnie do zmierzenia się z oryginałem.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Zbliża się 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej

2026-10-07 15:00

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Już 17 października tysiące wiernych archidiecezji wrocławskiej wyruszy na szlak prowadzący do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. O tym, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkowy szlak opowiada ks. Tomasz Płukarski, główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

–Pielgrzymka ta ma ogromne znaczenie dla naszej Archidiecezji, bowiem to św. Jadwiga Śląska jest patronką całej naszej archidiecezji, całego Śląska. W przepięknej bazylice w Trzebnicy znajduje się grób świętej Jadwigi Śląskiej i od wieków ludzie tam pielgrzymują. Tak jak my, chrześcijanie, pielgrzymujemy do grobów apostołów świętych Piotra i Pawła w Rzymie czy do świętego Jakuba w Santiago, tak tutaj wierni z Dolnego Śląska pielgrzymują do świętej Jadwigi. To niezwykły fenomen na tle całej naszej ojczyzny, że do grobu świętej tak wielka wspólnota będzie pielgrzymować. W ubiegłych latach było nas około ośmiu, dziewięciu tysięcy. To nie tylko pielgrzymi z Wrocławia, ale także z wielu innych parafii i miejscowości. Będzie nas naprawdę piękna wspólnota” – podkreśla ks. Tomasz Płukarski, dodając, że początki pielgrzymki są związane z czasem wielkich przemian w Kościele i w Polsce. – Myślę, że bardzo ważnym momentem był wybór polskiego kardynała Karola Wojtyły, dziś świętego Jana Pawła II, na stolicę Piotrową. Wydarzyło się to właśnie w dniu wspomnienia liturgicznego świętej Jadwigi. Od tego czasu, kiedy w Rzymie papieżem został Polak, ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się rozwinął. Prekursorem był świętej pamięci ksiądz Orzech i przez prawie pięćdziesiąt lat wierni pielgrzymują do Trzebnicy. Co ciekawe, przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z diecezji świdnickiej czy legnickiej. Mam nawet informację, że jedna z pań przyjedzie specjalnie z Bieszczad, aby przeżyć z nami ten wyjątkowy duch pielgrzymowania” – mówi kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję