Reklama

Niedziela Wrocławska

Pójdź za Jezusem

W Parafii NMP Różańcowej na wrocławskich Złotnikach po raz trzeci odbędzie się Misterium Męki Pańskiej.

Niedziela wrocławska 13/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Wrocław

Archiwum prywatne

Scena ukrzyżowania odbywa się na górce w parku

Scena ukrzyżowania odbywa się na górce w parku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przy kościele Piłat wydaje wyrok, umywa ręce, a Jezus bierze na ramiona ciężką belkę krzyża. Idzie ulicami osiedla, popędzany wśród tłumu przez rzymskich legionistów. Spotyka Matkę, Weronikę, Szymona. Przeżywając kolejne stacje Drogi Krzyżowej zmierza w stronę wzgórza w pobliskim parku. Tam, na oświetlonej pochodniami „Golgocie”, umiera na krzyżu. W Parafii NMP Różańcowej na wrocławskich Złotnikach w sposób wyjątkowy można wejść w mękę Chrystusa, doświadczyć i głęboko przeżyć Misterium Męki Pańskiej. W tym roku Misterium odbędzie się 27 marca po Mszy św. o godz. 18. Warto wziąć w nim udział i w ten sposób przygotować się do Wielkiego Tygodnia.

Duchowe przeżycie, a nie spektakl

– To już nasze trzecie Misterium Męki Pańskiej. Pomysł zrodził się podczas rozmowy w domu z synem Tomkiem i stwierdziliśmy, że spróbujemy zorganizować Misterium w parafii – mówi Magdalena Kuśmierczyk, która razem z synem koordynuje organizację Misterium na Złotnikach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tomasz jest lektorem w złotnickiej parafii, należy też do Grupy Rekonstrukcji Historycznej Legio XXI Rapax. Zajmuje się ona tematyką starożytnego Rzymu – a więc realiami epoki, w której żył, umarł i zmartwychwstał Chrystus.

Reklama

Podczas pierwszego Misterium w 2019 r. stroje robili z tego, co znaleźli na strychu w kościele i w domowych zasobach. Drugie Misterium odbyło się po pandemii w 2023 r. – Wtedy ówczesny proboszcz ks. Andrzej Pańczak zgodził się zasponsorować stroje, więc mogliśmy kupić tkaniny przypominające te historyczne i szyliśmy z pomocą parafian. Rekwizyty również przygotowywaliśmy sami – np. kamienie to zwinięta gazeta owinięta folią aluminiową i pomalowana farbami akrylowymi. Część strojów pochodzi z grupy rekonstrukcyjnej Tomka – opowiada pani Magdalena.

W tym roku 21 osób wciela się w role podczas Misterium, dodatkowo są osoby zajmujące się stroną techniczną czy osoby porządkowe dbające o bezpieczeństwo. Zmieniona zostanie trasa przejścia. – Początek taki jak zawsze, czyli pierwsze trzy stacje przy kościele, potem Plac Ciesielski, Ulica Rajska, Plac Kaliski, na którym będą dwie stacje, przejście ulicą Złotnicką, Żwirową do parku na górkę. Chcemy wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu – np. na Ulicy Żwirowej jest wał nad rzeką, więc płaczące kobiety będą lepiej widoczne, Jezus też dłuższy odcinek drogi będzie szedł właśnie tym wałem. Na Placu Kaliskim i Ciesielskim jest możliwość, żeby ludzie stanęli wokół i lepiej widzieli, co się dzieje podczas kolejnej stacji – wyjaśnia Magdalena Kuśmierczyk i dodaje: – Zależy nam na spokojnej atmosferze, na skupieniu, żeby Misterium nie było traktowane jako przedstawienie teatralne, ale jako możliwość głębszego przeżycia duchowego – uczestnicy są świadkami tych wydarzeń, a widzami spektaklu.

Niech go pan tak nie bije

Reklama

Jak podkreśla, Misterium dotyka i osoby odgrywające sceny i uczestników. – To, że Jezus przechodzi ulicami naszego osiedla, bardzo porusza ludzi. Pamiętam scenę z pierwszego Misterium, kiedy Jezus leżał na ulicy, a legioniści uderzali go biczami. Podeszła do nich starsza pani ze łzami w oczach i powiedziała: „Niech już pan przestanie, niech go pan tak nie bije” – wspomina organizatorka. W tym roku Jezus także będzie szedł wśród ludzi, a uczestnicy usłyszą poruszające rozważania: – Przygotowaliśmy rozważania z punktu widzenia różnych osób żyjących w tamtych czasach – i tych osób, które były zadowolone, że Jezus został ukrzyżowany i tych, które z tego powodu bardzo cierpiały. Każdy będzie mógł siebie w tych rozważaniach odnaleźć, to swego rodzaju rachunek sumienia, w którą stronę zmierza moje życie.

Organizatorzy starają się jak najlepiej przygotować Misterium. – Staramy się dopiąć wszystko na ostatni guzik, żeby wydarzenie, które jest dla nas tak ważne, nie stało się jakąś szopką czy parodią Męki Pańskiej. Chociaż nie wszystko zawsze się udaje. Podczas poprzedniego Misterium mieliśmy problem z nagłośnieniem, spory odcinek drogi szliśmy w ciszy. Ja bardzo się tym denerwowałam, ale wiele osób mówiło mi później, że dla nich ta cisza była bardzo mocnym doświadczeniem: coś się zadziało przy kościele, Jezus został skazany na śmierć i w ciszy szliśmy za Nim. Więc nawet takie momenty, w których po ludzku coś nie wyszło, też miały znaczenie – zaznacza pani Magdalena.

Życiowa rola

Reklama

Osoby odgrywające role podczas Misterium należą nie tylko do parafii na Złotnikach, zgłosili się chętni także z sąsiadujących Stabłowic czy Żernik. Pani Bożena Niemczyk, która wciela się w postać Marii Magdaleny, należy do Parafii św. Wawrzyńca na Żernikach. – Bardzo się cieszę, że mogę odegrać rolę św. Marii Magdaleny, która szła z Jezusem do końca, była z nim w chwili śmierci, ale też jako pierwsza widziała Go po Zmartwychwstaniu. Każdy z nas w życiu upada, każdy popełnia błędy, ale najważniejsze, żeby się podnosić, żeby szukać ratunku u Jezusa i iść za nim – podkreśla. W Misterium bierze udział po raz pierwszy, a do udziału namówiła także syna, córkę i jej koleżankę. – To dla mnie ogromne przeżycie. Cieszę się, że w tym roku w tak szczególny sposób będę mogła przygotować się do Triduum Paschalnego – dodaje.

Maja Zagórska – Weronika – w Misterium bierze udział już drugi raz. – Bardzo chciałabym, żeby przez nasze Misterium parafianie doświadczyli, że Droga Krzyżowa Jezusa nie jest czymś, co wydarzyło się 2000 lat temu, ale dzieje się tu i teraz – podkreśla. – Cieszę się, że przejdziemy ulicami parafii, że Jezus niosący krzyż będzie szedł koło naszych domów – może zobaczy Go jakiś przechodzień, może ktoś wyglądający z okna i poczuje tę ogromną miłość Chrystusa. Tak wielką, że zaprowadziła Go aż na krzyż – mówi Maja. Dodaje, że od udziału w Misterium postać Weroniki jest jej bardzo bliska: – Wiele razy myślałam o Weronice i chciałabym w normalnym życiu być trochę tak jak ona – pomagać innym i pokazywać im Jezusa.

W rolę Szymona z Cyreny wciela się Przemysław Kowal. – Rola Szymona jest bardzo życiowa. Normalny, prosty człowiek, a stał się częścią historii zbawienia. Pokazuje, że każdy z nas może się Bogu do czegoś przydać. Czasami po prostu warto dać się do dobra „przymusić” – zaznacza pan Przemysław. Podkreśla, że Misterium to wydarzenie religijne, a nie jak show: – Jest spokojna gra aktorów, odpowiednie tempo, narracja, głębokie rozważania, które poruszają wszystkich uczestników. Mamy też możliwość, aby każdy kto chce, mógł podejść i pomóc nieść belkę Jezusowi i aktywnie włączyć się w Misterium.

– Występowanie w roli Jezusa to wielkie przeżycie – mówi Marcin Mamcarz ze Stabłowic, który w Misterium weźmie udział po raz drugi. – Teraz już trochę wiem, czego się spodziewać. Ale kiedy poprzednim razem podczas prób pojawiła się belka krzyża (specjalnie wykonanego na tę okazję), poczułem, jak bardzo jest ciężka. Zastanawiałem się, czy dam radę ją nieść. Jednak gdy rozpoczęła się Droga Krzyżowa, nie czułem już jej ciężaru. Człowiek momentami gra, bo są chwilę, gdzie trzeba zagrać zgodnie ze scenariuszem, ale towarzyszyła mi wewnętrzna zaduma, skupienie na rozważaniach – opowiada. Jak podkreśla, na pewno nie sposób przeżyć dokładnie tego, co czuł wtedy Jezus, ale można choć odrobinę głębiej wniknąć w tajemnicę wielkanocnych wydarzeń: – Dźwigając fizycznie belkę krzyża i wchodząc głębiej w słowa i gesty towarzyszące Drodze Krzyżowej, naprawdę czuć ogrom miłości Chrystusa.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Granie z Bożą mocą

Niedziela Plus 2/2025, str. II-III

[ TEMATY ]

muzyka

Wrocław

zespół

talenty

urszulanki.edu.pl

Ksiądz Orzechowski mówił, aby wykorzystywać talenty dane od Pana Boga; aby nie grzać miejsca w duszpasterstwie, tylko zaczerpnąć tyle, ile się da, i wyjść z ewangelizacją – wspomina Robert Ruszczak, lider zespołu.

Ks. Łukasz Romańczuk: Jak to się stało, że w 1999 r. założyliście zespół? Robert Ruszczak: Pomysł na założenie zespołu pojawił się trochę wcześniej. Ja już muzykowałem od 1993 r., a swoje pierwsze kroki stawiałem w zespole folkowym Chudoba. Kiedy przyjechałem do Wrocławia na studia, to otworzyły się nowe możliwości. Pochodzę z małej miejscowości i pierwsze próby grania miałem już za sobą, ale to było bardziej takie chałturzenie. Na studiach poznałem ludzi, którzy też muzykowali. W 1999 r., czy może pół roku wcześniej, ukazała się książka Radykalni. Marcin Jakimowicz spisał świadectwa muzyków chrześcijańskich, których znałem też wcześniej ze sceny takiej niechrześcijańskiej, m.in. Tomka Budzyńskiego, Darka Malejonka czy „Litzę”. I to mnie bardzo mocno zainspirowało do tego, aby pójść w tym kierunku. Wtedy też uczęszczałem do Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny” i tam ks. Stanisław Orzechowski „Orzech” mówił, aby wykorzystywać talenty dane od Pana Boga; aby nie grzać miejsca w duszpasterstwie, tylko zaczerpnąć tyle, ile się da, i wyjść z ewangelizacją, z tym, co mamy. I te dwie rzeczy tak mocno zaczęły mi w sercu grać, i domagać się tego, żeby spróbować tę muzykę, którą kochałem i którą już uprawiałem, połączyć z ewangelizacją. Wśród moich kolegów z duszpasterstwa zebrało się kilku, którzy zgodzili się dołączyć do zespołu. Zaczęliśmy próby, a one dały efekt.
CZYTAJ DALEJ

Polak nowym przełożonym misji w Turkmenistanie

2026-08-22 15:19

[ TEMATY ]

misja

Polak

nowy przełożony

Turkmenistan

o. Paweł Janusz Kubiak OMI

Archiwum Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej

O. Paweł Janusz Kubiak OMI

O. Paweł Janusz Kubiak OMI

Leon XIV mianował o. Pawła Janusza Kubiaka OMI przełożonym misji sui iuris w Turkmenistanie. Polski oblat od 2023 r. posługuje w tym kraju. Zastąpi o. Andrzeja Madeja OMI, który kierował tamtejszą misją od jej ustanowienia w 1997 r. O nominacji poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej

Jan podaje Vatican News o. Paweł Janusz Kubiak urodził się 8 lutego 1974 r. w Turku. Formację w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej rozpoczął 7 września 1994 r. Nowicjat na Świętym Krzyżu ukończył 8 września 1995 r.
CZYTAJ DALEJ

Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

2026-08-23 07:12

[ TEMATY ]

internet

Adobe Stock

Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat.

Wejście w życie przepisów kryminalizujących patostreaming w ramach nowelizacji Kodeksu karnego oznacza, że za rozpowszechnianie w internecie treści, których wspólnym mianownikiem jest promowanie zachowań szkodliwych społecznie, niezgodnych z prawem, nierzadko także z elementami pornografii czy pełnych wulgaryzmów, będzie można trafić do więzienia. Maksymalny wymiar kary to pięć lat pozbawienia wolności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję