Już po raz 6. w Środzie Śląskiej i po raz 3. we Wrocławiu w wielkanocny poranek odbędzie się wyjątkowe wydarzenie dla kobiet – Droga Marii Magdaleny. To inicjatywa, która wyrosła w Stowarzyszeniu Salezjanów Współpracowników w Środzie Śląskiej. – Miałyśmy pragnienie, aby stworzyć wydarzenie dla kobiet, które pomoże im jeszcze głębiej przeżyć tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa – mówi Marta Wilczyńska ze Środy Śląskiej, z grupy organizatorek należących do Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników.
Droga ekstremalna inaczej
Reklama
Dlaczego Droga Marii Magdaleny? – Bo wychodzimy świtem, by w wielkanocny poranek pójść do grobu Chrystusa, tak jak to pierwsza zrobiła św. Maria Magdalena. W tym roku wyruszamy o godz. 4, aby po przejściu około 8 km dojść do pustego grobu. Wychodzimy z Kościoła Narodzenia NMP w Środzie Śląskiej, przechodzimy przez Ogrodnicę, Ciechów i wracamy do Środy Śląskiej inną drogą do Kościoła św. Andrzeja Apostoła – opowiada Marta Wilczyńska. We Wrocławiu w salezjańskiej Parafii Chrystusa Króla kobiety rozpoczną swoją drogę o godz. 5.30 i będą miały do przejścia krótszy odcinek. Organizatorka podkreśla, że to nie ma być ekstremalnie długa czy trudna trasa: – Ekstremalność tej drogi polega na jej porze i na wyjątkowości dnia. Wtedy, kiedy po ludzku kobiety mają najwięcej na głowie – świąteczne przygotowania, rodzina, cały rozgardiasz domowy – my postanawiamy na kilka godzin ten dom opuścić. Co ciekawe, to aktywuje też nasze rodziny. Wracamy do domu około godz. 8, zmęczone, więc w przygotowanie śniadania wielkanocnego czy obiadu włączają się bliscy, przejmują część obowiązków i okazują nam wsparcie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W drodze do Życia
Co roku Drodze Marii Magdaleny towarzyszą specjalne rozważania. – W tym roku ich temat to „W drodze do Życia”, a przygotowuje je dla nas ks. Paweł Gulka, salezjanin z Parafii św. Andrzeja Apostoła w Środzie Śląskiej. Wszyscy jesteśmy cały czas w drodze do Życia-Chrystusa, do życia wiecznego. Myślę, że nasza droga, którą pokonamy tego dnia w wymiarze fizycznym i duchowym, otworzy nam drogę do Niego – wskazuje Marta Wilczyńska.
W czasie drogi kobiety otrzymują też różne zadania. – Chyba jednym z najtrudniejszych jest to, aby kolejny etap trasy przeżyć w ciszy, ale doświadczenie pokazuje nam, że jest to bardzo potrzebne i niezwykle owocne. Inne zadania to np. rozmowa z osobą idącą obok o doświadczeniu Bożej miłości w swoim życiu czy wspólne odmówienie dziesiątki różańca – tłumaczy Marta i dodaje: – Prosimy też uczestniczki, żeby wzięły ze sobą lampion i świeże kwiaty, które po dojściu do kościoła składamy w pustym grobie. A potem idziemy uwielbiać Zmartwychwstałego w Najświętszym Sakramencie.
W Środzie Śląskiej w drogę wyrusza razem około 60-70 kobiet. Idą z różnymi rzeczami w sercu, zanoszą do grobu troski, ciężary, ale też radości. – Zdarza się często, że idą mamy z córkami i bardzo nas cieszy, że idą razem rodziny. Każda z nas co innego w tej drodze niesie, ale mamy czas i przestrzeń, żeby o tym ze sobą porozmawiać i tym się podzielić. Ta wspólnota kobiet także jest bardzo cenna – podkreśla Marta Wilczyńska.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym
Dla uczestniczek Droga Marii Magdaleny to czas wielu wzruszeń, radości, usłyszanych świadectw, a przede wszystkim osobistego spotkania z Jezusem. – Konstrukcja naszego kościoła parafialnego sprawia, że wchodząc bocznym wejściem nie widzimy tego, co dzieje się na ołtarzu. Najpierw widzimy, że grób jest pusty, a dopiero potem odwracając się i wchodząc nawą główną widzimy Zmartwychwstałego Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. To dla mnie niesamowicie wzruszające doświadczenie, współodczuwam to naprawdę mocno, jak Maria Magdalena, jako moje osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym. To sprawia, że zupełnie inaczej przeżywa się Wielkanoc – dzieli się swoim doświadczeniem Marta.
