Reklama

Głos z Torunia

Odnaleźć oblicze Chrystusa

Misterium Męki Pańskiej organizowane przez parafię w Gostkowie dla każdego z uczestników, zarówno aktorów, jak i widzów, było czasem na głębsze przeżycie największej tajemnicy wiary.

Niedziela toruńska 15/2026, str. V

[ TEMATY ]

Gostkowo

Piotr Litwic

W przygotowania zaangażowało się ponad 200 osób

W przygotowania zaangażowało się ponad 200 osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sceny pełne emocji, symboliki i refleksji pozwoliły nam w naszym własnym życiu odnaleźć umęczonego, poniżonego i połamanego Chrystusa. Poniżej przeczytamy świadectwa osób, które 28 marca wcieliły się w rolę Jezusa, Maryi i Piłata.

– Misterium Męki Pańskiej nie było tylko wydarzeniem jednego wieczoru. Tak naprawdę zaczęło się już na początku Wielkiego Postu. Próby, nauka tekstu i wspólne spotkania sprawiły, że coraz głębiej wchodziłem w rozważanie męki Chrystusa. Dzięki temu przeżyłem ten okres w sposób wyjątkowy, jak nigdy wcześniej. Szczególnie zapamiętałem dwie kwestie. Pierwsza to słowa ks. Pawła, kiedy zacytował fragment z „Dzienniczka” s. Faustyny, że jedna godzina rozważania męki Pańskiej jest więcej warta niż rok biczowania. Zostało to ze mną przez cały czas przygotowań. Kiedy uczyliśmy się tekstów i omawialiśmy kolejne sceny, zacząłem naprawdę zatrzymywać się nad tym, co wydarzyło się podczas męki Chrystusa. Drugą kwestią są ludzie. Przygotowania bardzo zbliżyły nas do siebie. Poznałem wiele wspaniałych osób. Niektóre wcześniej znałem tylko z widzenia, a dziś znamy się po imieniu i czuję, że łączy nas coś więcej niż tylko udział w przedstawieniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na początku bardzo opierałem się przed wzięciem udziału w misterium. Jako introwertyk byłem przekonany, że to nie jest coś dla mnie. Dziś jednak wiem, że to nie ks. Paweł potrzebował mnie do tej roli, to ja potrzebowałem tego doświadczenia. Dzięki temu przeżyłem Wielki Post jak długie, głębokie rekolekcje, po których czuję spokój i wdzięczność. Dla mnie był to czas wyjątkowy i bardzo ważny. (Radek)

– W Misterium Męki Pańskiej uczestniczyłam pierwszy raz. Powierzenie mi roli Maryi było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Wiedziałam, że nie będzie to rola teatralna, ale głębokie duchowe przeżycie, ukazanie bólu i rozpaczy z powodu śmierci ukochanego Syna. Myślę, że bycie matką i miłość do dzieci pozwoliły mi zrozumieć te uczucia. U mojego boku przy krzyżu stał mój rodzony syn, który wcielił się w rolę Apostoła Jana. Przed oczyma miałam cały czas obraz Jezusa, cierpiącego, dźwigającego ciężki krzyż, Boga-Człowieka, który poniósł śmierć na krzyżu również za moje grzechy. Najtrudniejszym momentem była dla mnie scena pod krzyżem, przy utworze ,,Pie Jesu’’, kiedy Matka patrzy na śmierć swojego Syna. Łzy same cisnęły się do oczu. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić emocji, jakie towarzyszyły mi w tej chwili. Dziękuję Bogu za to doświadczenie. Były to dla mnie najgłębsze rekolekcje w moim życiu. (Iwona)

– Grając Piłata, zmierzyłem się z pytaniem, które nie dawało mi spokoju: Co ja bym zrobił na jego miejscu? On wiedział, że skazuje niewinnego człowieka, a mimo to uległ. Kiedy schodziłem ze sceny, czułem ogromny niepokój. Nieprzespana noc. Ciężar, którego nie potrafiłem zrzucić. Nosiłem w sobie jego decyzję. Pomogła dopiero poranna Eucharystia w Niedzielę Palmową. To misterium uświadomiło mi, jak łatwo stać się Piłatem w swoim własnym życiu i jak trudno mieć odwagę stanąć po właściwej stronie, po stronie prawdy. Zbyt często wybieramy milczenie. Odsuwamy odpowiedzialność. Bo najłatwiej jest umyć ręce. (Mateusz)

2026-04-07 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyje na chwałę Bożą

Niedziela toruńska 19/2025, str. III

[ TEMATY ]

Gostkowo

Marcin Chojna

Marian Wilczyński ma wsparcie w najbliższej rodzinie

Marian Wilczyński ma wsparcie w najbliższej rodzinie

Czasem mówi się, że jeśli ktoś lubi swoją pracę, to nie przepracuje ani jednego dnia. Przykładem takiej osoby jest z pewnością Marian Wilczyński, który świętował jubileusz 40 lat posługi organisty.

Uroczystość odbyła się w kościele w Gostkowie 27 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Było to wyjątkowe i wzruszające wydarzenie nie tylko dla samego jubilata, ale też dla całej wspólnoty parafialnej. Padło wiele pięknych, ciepłych słów. Były gratulacje i życzenia wszelkiej pomyślności składane nie tylko na zakończenie Eucharystii, ale również za pośrednictwem parafialnego profilu na portalu Facebook. „Marianie, robisz to z sercem” – pisze Marek. „Gratulacje, panie Marianie i dziękujemy za te wspólne i dalsze lata”– napisała w komentarzu Beata. Takich podziękowań i pięknych życzeń było znacznie więcej, bo i jest za co dziękować.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Kuria wydała pilny komunikat do wiernych

2026-07-17 23:37

[ TEMATY ]

Świdnica

Lewin Kłodzki

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Komunikat Świdnickiej Kurii Biskupiej

Komunikat Świdnickiej Kurii Biskupiej

Świdnicka Kuria Biskupia przestrzega przed uczestnictwem w celebracjach Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X oraz w organizowanym przez nie wydarzeniu w Lewinie Kłodzkim.

Komunikat wydany 16 lipca jest związany z dekretem i notą wyjaśniającą Dykasterii Nauki Wiary dotyczącymi konsekracji biskupich dokonanych bez mandatu papieskiego w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X. Jak podkreślono, święcenia biskupie udzielone wbrew woli Ojca Świętego stanowią akt schizmatycki, godzący w komunię z Biskupem Rzymu i jedność Kościoła katolickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję