Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Mójczy należy do młodszych wspólnot diecezji kieleckiej. Jej historia ściśle związana jest z rozwojem terenów podmiejskich Kielc oraz z rosnącą potrzebą zapewnienia miejsca modlitwy i stałego duszpasterstwa dla coraz liczniejszej społeczności. Pierwsze zalążki życia parafialnego sięgają końca lat 70. XX w. 15 lipca 1978 r. odprawiono pierwszą Mszę św., która stała się ważnym znakiem rodzącej się wspólnoty wiernych. Rok później, w 1979 r., powstał ośrodek duszpasterski przy kaplicy w Mójczy, odpowiadający na potrzeby mieszkańców dynamicznie rozwijającego się obszaru. Wraz z rozrostem wspólnoty i napływem młodych rodzin dojrzewała myśl o budowie nowej świątyni. Plany te zostały jednak zahamowane przez trudną sytuację społeczno-polityczną. Stan wojenny uniemożliwił realizację zamierzeń inwestycyjnych, a władze zezwoliły jedynie na rozbudowę istniejących na terenie parafii dwóch drewnianych kościółków z XIX w.
Erygowanie parafii
Reklama
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej została erygowana 18 lutego 1982 r. przez bp. Stanisława Szymeckiego. Utworzono ją z części parafii kieleckich: św. Wojciecha, św. Maksymiliana, z parafii w Sukowie oraz – w niewielkim stopniu – z parafii katedralnej w Kielcach. Wyjątkowość parafii polega na tym, że posiada ona dwie świątynie funkcjonujące równolegle. Kościół parafialny znajduje się w Mójczy, natomiast kościół filialny w Zagórzu. Obie świątynie są drewniane, posiadają dużą wartość historyczną i duchową oraz pozostają miejscem żywej modlitwy. Kościół w Mójczy został ufundowany w 1865 r. przez ks. Józefa Ćwiklińskiego, proboszcza kieleckiej kolegiaty.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Modlitwa o nowy kościół
W miarę upływu czasu potrzeba budowy nowej, większej świątyni stawała się coraz bardziej odczuwalna. Szczególnym momentem na tej drodze była uroczystość, która odbyła się 3 listopada 2013 r. Tego dnia bp Kazimierz Gurda sprawował Mszę św. w intencji przyszłej budowy kościoła oraz dokonał poświęcenia placu budowy.
W Eucharystii uczestniczyło dziesięciu kapłanów, wśród nich ówczesny proboszcz ks. Jan Będkowski. Wraz z nimi modliła się rzesza wiernych. W homilii bp Gurda zachęcał wiernych do odwagi i zaufania Bogu, przypominając, że tam, gdzie rodzi się dobro, pojawiają się również trudności. Podkreślił, że budowa świątyni jest przede wszystkim dziełem Boga, a kolejne pokolenia wpisują się w ten sam nurt wiary i odpowiedzialności.
Po liturgii wierni w procesji udali się na plac budowy. Nastąpiło poświęcenie terenu i symboliczny pierwszy wykop, w którym uczestniczyli także przedstawiciele parafii oraz lokalnej społeczności. Uroczystość zakończyło błogosławieństwo i wspólne odśpiewanie pieśni „Czarna Madonna”.
Poświęcenie kamienia węgielnego
Na poświęcenie kamienia węgielnego trzeba było czekać aż do 12 kwietnia br., niedzieli Bożego Miłosierdzia, kiedy to Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski. Wraz z nim przy ołtarzu modlili się kapłani związani z parafią w Mójczy, a wśród nich były proboszcz ks. Będkowski.
Reklama
Pasterz diecezji w homilii ukazał głęboki sens poświęcenia kamienia węgielnego, wpisując go w tajemnicę Zmartwychwstania Chrystusa oraz w orędzie Bożego Miłosierdzia.
Nawiązując do Ewangelii 2. niedzieli wielkanocnej, biskup przypomniał scenę spotkania Zmartwychwstałego Jezusa z uczniami w Wieczerniku. Pomimo zamkniętych drzwi Chrystus przychodzi do nich ze słowami: „Pokój wam”, ukazując swoje rany.
– Pierwszym owocem Zmartwychwstania jest pokój i miłosierdzie – podkreślił bp Piotrowski. – Są to dary skierowane do wszystkich ludzi bez wyjątku. Hierarcha wskazał, że to właśnie w tym wydarzeniu Jezus ustanawia sakrament pokuty, pozostawiając Kościołowi narzędzie pojednania i miłosierdzia.
Orędzie Miłosierdzia
W homilii przypomniał również nauczanie św. Jana Pawła II, który uczynił Miłosierdzie jednym z fundamentów swojego pontyfikatu. Biskup nawiązał do encykliki „Dives in misericordia” oraz słów Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy”. Biskup wspomniał św. Faustynę Kowalską, której „Dzienniczek” ukazuje, jak bardzo orędzie Miłosierdzia prowadzi do nawrócenia i nadziei. Nawiązał do poświęcenia kamienia węgielnego, który jest ważnym symbolem powstającej świątyni. Porównał ten moment do położenia stępki przy budowie okrętu – „bez solidnego fundamentu nie powstanie nic trwałego. Podobnie parafia buduje przyszłość na fundamencie wiary, modlitwy i miłości”.
Znak wiary, jedności i nadziei
Reklama
Ks. Marcin Kałuża, proboszcz, powiedział: – Poświęcenie kamienia węgielnego naszej nowej świątyni to dla całej wspólnoty parafialnej moment wyjątkowy i bardzo poruszający. Zapisał się on nie tylko w historii parafii, ale przede wszystkim w sercach wiernych jako znak żywej wiary, jedności i nadziei. Kamień węgielny jest symbolem Chrystusa – jedynego i pewnego fundamentu Kościoła, na którym chcemy budować zarówno mury świątyni, jak i nasze życie duchowe, rodzinne i wspólnotowe.
Budowa kościoła jest owocem zaangażowania wielu osób: parafian, dobrodziejów, wolontariuszy i fachowców. Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy przez swoją pracę, czas, ofiarność i modlitwę włączają się w to dzieło. Każdy gest i każda pomoc mają ogromne znaczenie. To poświęcenie jest dla naszej parafii znakiem nadziei i przypomnieniem, że Kościół to przede wszystkim wspólnota ludzi idących razem drogą wiary.
Żywa wspólnota
Na zakończenie Mszy św. ks. Kałuża podziękował wszystkim parafianom za ofiarną pomoc we wznoszeniu świątyni. Słowa podziękowań skierował do bp. Piotrowskiego, a także do pierwszego proboszcza ks. Będkowskiego, który „przygotował fundamenty pod budowę kościoła”. Wszyscy procesyjnie przeszli do nowego kościoła i tam Biskup poświęcił kamień węgielny. Widząc nową świątynię wypełnioną po brzegi wiernymi, Pasterz diecezji podkreślił, że jest to wymowny znak, iż budowa nowego kościoła była potrzebna i oczekiwana przez wspólnotę. Uroczystość zakończyła się wspólnym odśpiewaniem pieśni religijnej.
