Historia bywa trudna do opowiedzenia, ale są formy, które to potrafią – bez uproszczeń, za to z emocjami i rytmem, które zaciekawią zarówno młodzież, jak i dorosłych.
Są takie formy opowiadania o przeszłości, które najlepiej działają wtedy, gdy nie udają podręcznika, ale też nie rezygnują z historycznej odpowiedzialności. To ważne połączenie. Zwłaszcza dziś, kiedy młody odbiorca łatwo wyłapuje fałsz, a jednocześnie rzadko sięga po formy opowieści, które wymagają cierpliwości. Komiks potrafi tu zrobić rzecz bardzo cenną: wejść bocznymi drzwiami tam, gdzie klasyczna lekcja historii często zatrzymuje się na progu. Tym właśnie jest seria komiksów Instytutu Pamięci Narodowej o perypetiach Antka Srebrnego w czasie II wojny światowej. Teraz jego przygody możemy śledzić w jednym zbiorczym tomie: Wojenna odyseja Antka Srebrnego 1939-1946. Wydanie zbiorcze.
Narracja jest dynamiczna. Kolejne epizody tworzą spójną całość, przypominając klasyczną opowieść drogi – tyle że drogą jest tu doświadczenie wojny, okupacji i powojennej niepewności. Antek nie jest herosem z pomnika. To chłopak, który musi się odnaleźć w świecie, gdzie reguły przestają obowiązywać. To właśnie ten punkt widzenia, przecież bardzo ludzki, wręcz prozaiczny, stanowi o sile tej opowieści. Warstwa graficzna dobrze współgra z narracją. Rysunki są czytelne. Nie ma tu przesadnej stylizacji ani efekciarstwa. Jest za to konsekwencja. Kadry prowadzą wzrok, budują napięcie, zatrzymują w odpowiednich momentach.
Wydanie zbiorcze ma dodatkową wartość: pozwala spojrzeć na całość historii, bez przerywania jej na części. Dzięki temu lepiej przedstawiono rozwój bohatera, zmiany jego postawy, dojrzewanie pod wpływem wydarzeń. To jest opowieść nie tylko o wojnie. To opowieść o utracie złudzeń i budowaniu tożsamości. Publikacja o Antku Srebrnym nie kończy rozmowy o historii Polski, ona ją zaczyna.
Okładka książki "Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie"
Objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie spowodowały przebudzenie narodowe Polaków, i to nie tylko na samej Warmii.
Co tak naprawdę wiemy o objawieniach sprzed niemal półtora wieku? W drugiej połowie XIX stulecia Polski nie było na mapach Europy, a naród przeżywał trudne chwile, rozdarty między trzech zaborców i usilnie przez nich wynaradawiany. W tych ciężkich czasach do Polaków przemówiła Matka Boża. Co powiedziała? Jak przyjęto Jej orędzie? Dlaczego z najodleglejszych ziem polskich na Warmię zaczęły ciągnąć tłumy polskich pielgrzymów? Jaka była atmosfera tamtych czasów? Na te pytania odpowiada książka Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie. Nie jest to kolejne opracowanie historyczne pisane z perspektywy czasu, lecz żywe i autentyczne świadectwo świadków tamtych wydarzeń. Prezentowana książka jest zbiorem tekstów spisanych tuż po objawieniach i wydanych po raz pierwszy w 1878 r. Obejmuje relacje Andrzeja Samulowskiego, krewnego wizjonerki Barbary Samulowskiej, oraz świadectwo autorstwa ks. prof. dr. Franza Hiplera, który został skierowany przez biskupa warmińskiego do przesłuchania wizjonerek. Ksiądz Hipler, choć był Niemcem, dobrze znał język polski, a protokoły z badań cudownych wydarzeń w Gietrzwałdzie spisał po niemiecku i po polsku. Dostajemy więc dwa świadectwa tamtych wydarzeń, które wiernie opisują przebieg objawień, reakcję ludzi na wieść o cudownych wydarzeniach mających miejsce w Gierzwałdzie i przebieg badań wizjonerek, jak również cuda, które towarzyszyły tamtym wydarzeniom. Urzeka autentyzm języka i otwartość, z jaką świadkowie relacjonują to, co zastali na miejscu. Wydawca w nieznacznym stopniu ingerował w tekst, dostosowując jedynie ortografię i gramatykę do wymogów współczesnej polszczyzny, dzięki czemu jest on lepiej zrozumiały. Trudno szukać drugiej tak autentycznej książki o objawieniach w Gietrzwałdzie.
Abp Paul Richard Gallagher, sekretarz ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi
Sekretarz ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi odwiedzi stolicę Rosji w dniach 24-28 sierpnia.
W dniach 24-28 sierpnia odbędzie się wizyta w Moskwie abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi. Podczas pobytu w rosyjskiej stolicy przewidziano spotkania z przedstawicielami władz Federacji Rosyjskiej, Patriarchatu Moskiewskiego oraz wspólnoty katolickiej.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.