Około dwustu mężczyzn z Polski i zagranicy wzięło udział w „Weekendzie menALIVE”, który odbył się w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym Diecezji Bydgoskiej.
Wydarzenie w dniach 18-19 kwietnia zgromadziło uczestników m.in. z Niemiec, Norwegii i Wielkiej Brytanii, co podkreśla jego międzynarodowy charakter.
Celem inicjatywy było stworzenie przestrzeni zatrzymania się i refleksji nad tożsamością mężczyzny, jego rolą w rodzinie i relacją z Bogiem. – Wielu mężczyzn działa jak maszyny do zadań – praca, obowiązki, presja. Chcemy im pomóc zatrzymać się, odkryć swoją tożsamość jako synów Boga i zacząć żyć odważnie, w wolności i pełni życia – podkreślił Tomasz Skonieczny z Fundacji Nowe Pokolenie Rodzin, współorganizator wydarzenia.
Koordynator rekolekcji zaznaczył, że współczesny styl życia sprawia, iż wielu mężczyzn traci kontakt z własnym wnętrzem. – Są tak bardzo mocno zajęci sprawami domu, wyzwaniami, obowiązkami, odpowiedzialnością, że ich serce przysypia, gubi ten właściwy kierunek – zauważył Tomasz Skonieczny. Dodał, że ideą „menALIVE” jest obudzenie serca, co pozwoli odnaleźć sens i powołanie. – Pan Bóg potrafi trafić w miejsce, gdzie to serce może się otworzyć. Kluczowe jest także zatrzymanie się. Tylko wtedy jest możliwość spotkania z Bogiem – podkreślił.
Program weekendu obejmował konferencje, świadectwa, pracę w grupach oraz modlitwę. Uczestnicy mieli okazję zmierzyć się z własną historią i poszukać odpowiedzi na pytania o swoje życie i powołanie. Zwieńczeniem wydarzenia była Msza św. w Katedrze św. Marcina i św. Mikołaja w Bydgoszczy, której przewodniczył ordynariusz diecezji bydgoskiej.
Dwa odrestaurowane dzwony na wieży bazyliki mniejszej św. Wincentego a Paulo znów oznajmiły Zmartwychwstanie Pańskie.
Wierni mogli usłyszeć ich dźwięki podczas procesji rezurekcyjnej. – Z informacji, które posiadamy, wynika, że jeden z tych dzwonów był czynny po wojnie, a drugi jeszcze w latach 80. XX wieku. Ostatnio wymieniliśmy w nich serca, cały mechanizm, a także wzmocniliśmy wieżę – powiedział proboszcz ks. Sławomir Bar, misjonarz.
Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires
Około 2,7 mln osób uczestniczyło w 52. Pielgrzymce Młodzieży do narodowego sanktuarium Matki Bożej w Luján w Argentynie - podało Ministerstwo Bezpieczeństwa prowincji Buenos Aires. Mimo deszczu wierni przeszli ponad 60 km z Buenos Aires, modląc się i niosąc prośby oraz podziękowania. Pielgrzymka odbyła się na miesiąc przed planowaną wizytą papieża Leona XIV w Argentynie.
Obraz Matki Bożej wyruszył 3 października z sanktuarium św. Kajetana w dzielnicy Liniers. W drogę z pielgrzymami udali się m.in. arcybiskup Buenos Aires Jorge García Cuerva i arcybiskup La Platy Gustavo Carrara.
Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.
O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.