Reklama

Wiara

cuda i łaski

Ostatnia noc markiza

Lekarze stwierdzili, że Francescowi Lucianiemu Ranierowi zostało kilka godzin życia. Wtedy jego żona wsunęła mu pod poduszkę obrazek o. Maksymiliana Kolbego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pięćdziesięcioletni włoski arystokrata Francesco Luciani Ranier był po dwóch amputacjach prawej nogi. Miał wysoką gorączkę, tracił przytomność i nie poznawał najbliższych. W majaczeniu coś recytował, gwałtownie poruszał rękami, jakby dyrygował orkiestrą, której nikt poza nim nie widział. Diagnoza przerażała jego bliskich. Pacjent umierał z powodu sepsy. Nawet współcześnie śmiertelność w przypadku sepsy wynosi od 30 do ponad 50% w najcięższych przypadkach, a co dopiero siedemdziesiąt parę lat temu. Nic więc dziwnego, że 4 sierpnia 1950 r. medycy ocenili, iż Francescowi pozostało zaledwie kilka godzin życia. W takiej sytuacji najbliższym po głowie chodziła myśl: „Dobrze, że rodzinny grobowiec znajduje się niedaleko”.

Najpierw była mała rana

Reklama

Dwa lata wcześniej nic nie zapowiadało takiego końca. Francesco skarżył się jedynie na bóle nóg. Początkowo lekarze rozpoznali artretyzm. Pod koniec grudnia 1948 r. jeden z nich zauważył jednak na prawej stopie markiza niewielką ranę. Z czasem noga spuchła, a rana jątrzyła się i powiększała. Pojawiały się kolejne ogniska zapalne. Leki nie działały. W połowie 1950 r. amputowano Francescowi nogę do kolana. Zabieg nie zatrzymał choroby. Chirurdzy musieli operować ponownie i odcięli także część kończyny powyżej kolana. Mimo amputacji zakażenie postępowało. Po operacji przyszły gorączka, utrata czucia w lewej ręce, majaczenie i utrata świadomości. Francesco przestał rozpoznawać żonę, dzieci i ludzi pochylających się nad jego łóżkiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obrazek pod poduszką

O chorobie markiza dowiedział się o. Angelo Fiori, przełożony Klasztoru Franciszkanów w Penne. Napisał do jego żony, zapewniając ją o modlitwie. Poprosił też, aby cała rodzina zwróciła się o uzdrowienie do Boga za wstawiennictwem Maksymiliana Kolbego, wówczas sługi Bożego. Do listu dołączył obrazek polskiego franciszkanina i tekst modlitwy. Francesco i jego żona odmawiali ją rano i wieczorem. Kiedy chory nie potrafił już czytać, żona robiła to sama. Potem chowała obrazek pod jego poduszkę. Wieczorem 4 sierpnia znów stanęła przy łóżku. Odczytała modlitwę do o. Maksymiliana. Syn markiza, który odmawiał modlitwę wraz z matką, patrzył, jak ok. godz. 9 obrazek zostaje wsunięty pod poduszkę jego ojca. Lekarze sądzili, że Francesco nie doczeka rana.

Noc, która zmieniła wszystko

Rankiem 5 sierpnia stan chorego nieznacznie się poprawił. Wieczorem nastąpił jednak kolejny kryzys. Wezwano zięcia Francesca, który był lekarzem. Podał on choremu zastrzyk uspokajający. Markiz przestał majaczyć i zapadł w głęboki sen. Gdy otworzył oczy 6 sierpnia, nie miał gorączki ani objawów, które jeszcze kilka godzin wcześniej zapowiadały jego śmierć. Był spokojny, przytomny i w pełni świadomy. Rozpoznawał bliskich. Usiadł na łóżku. Potem poprosił o śniadanie. Dwaj lekarze prowadzący Francesca byli ateistami, obaj przyznali jednak, że nie potrafią wyjaśnić tego, co się wydarzyło. – Ja mało wierzę w świętych, ale w tym przypadku musiał interweniować ktoś bardzo potężny – powiedział jeden z nich. Francesco od chwili odzyskania zdrowia był przekonany, że otrzymał cud uzdrowienia za wstawiennictwem o. Maksymiliana. Już następnego dnia przyjął Komunię św. w podziękowaniu. Po latach zapewniał, że dobrze śpi, nie cierpi na żadne dolegliwości i normalnie trawi. Jego przypadek badała specjalna komisja złożona z lekarzy i teologów, która uznała to uzdrowienie za cud otwierający polskiemu zakonnikowi drogę na ołtarze.?

2026-08-11 14:16

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mistrzyni, która przełamuje bariery – Karolina Kucharczyk-Urbańska

[ TEMATY ]

sport

świadectwa

Bartłomiej Zborowski

Karolina Kucharczyk-Urbańska

Karolina Kucharczyk-Urbańska

Ludzie trenują i pokazują, że niemożliwe nie istnieje – mówi Karolina Kucharczyk-Urbańska, wielokrotna mistrzyni paralimpijska, której imponujące osiągnięcia sportowe dowodzą, że determinacja i pasja mogą pokonać każdą przeszkodę. Zdobywczyni trzech złotych i jednego srebrnego medalu paralimpijskiego oraz rekordzistka świata w skoku w dal osób z niepełnosprawnością inspiruje zarówno na stadionie, jak i poza nim.

Karolina Kucharczyk-Urbańska w tym roku ponownie sięgnęła po złoto podczas igrzysk paralimpijskich w Paryżu. Jej imponująca kolekcja obejmuje medale z mistrzostw świata, Europy i trzech paralimpiad. Pierwsze wielkie zwycięstwo odniosła już 15 lat temu, rozpoczynając niezwykłą sportową podróż, której celem jest ciągłe doskonalenie siebie.
CZYTAJ DALEJ

Muzea Watykańskie: będzie można elektronicznie rezerwować zwiedzanie z przewodnikiem polskim

2026-09-28 12:48

[ TEMATY ]

Muzea Watykańskie

Włodzimierz Rędzioch

Muzea Watykańskie zapowiedziały wprowadzenie możliwości elektronicznej rezerwacji zwiedzania z przewodnikiem w języku polskim. To odpowiedź dyrekcji placówki na inicjatywę ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Adama Kwiatkowskiego.

Nowe rozwiązanie ma ułatwić polskim turystom i pielgrzymom planowanie wizyty w Muzeach Watykańskich i korzystanie z oprowadzania w języku polskim . czytamy na koncie Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej na komunikatorze X.
CZYTAJ DALEJ

Słowa prezydenta Nawrockiego po tragedii w Jarosławiu: "Przebaczenie nie oznacza zgody na zło"

2026-09-29 13:25

[ TEMATY ]

pogrzeb

śmierć księdza

PAP/Darek Delmanowicz

W Grzęsce na Podkarpaciu pożegnano we wtorek ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął w ataku w jarosławskim opactwie. W pogrzebie uczestniczyli bliscy duchownego, mieszkańcy rodzinnej miejscowości i około stu księży. Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek. Homilię wygłosił ks. prałat Marcin Bocho. Przypomniał, że w kościele w Grzęsce ks. Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam Mszę św. prymicyjną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję