W niedzielę 2 sierpnia, w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku odbyła się uroczystość poświęcona pamięci śp. ks. Franciszka Rząsy, pierwszego wikariusza miejscowej parafii. Eucharystii przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, który wygłosił homilię, a po jej zakończeniu poświęcił tablicę upamiętniającą kapłana.
Otwarty na bliźniego
W uroczystości uczestniczyli zebrani kapłani, siostry zakonne, rodzina oraz przedstawiciele środowisk, z którymi przez lata pracy duszpasterskiej związany był ks. Franciszek. Wśród nich byli: dawni studenci Akademii Rolniczej w Rzeszowie, członkowie Ruchu Apostolstwa Młodzieży (RAM), Łańcucha Apostolskiej Miłości (ŁAM), Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (PTTK), Fundacji Pomocy Młodzieży im. Jana Pawła II „Wzrastanie”, wdowy i dziewice konsekrowane oraz przyjaciele z Polańczyka, Myczkowa, Przemyśla, Brzozowa, Jarosławia, Sośnicy i Hermanowic. Liczniej zebrali się również parafianie z Polańczyka oraz kuracjusze i turyści.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W homilii abp Adam Szal nawiązał do słów psalmu responsoryjnego: „Otwierasz rękę, karmisz nas do syta”, podkreślając, że jedynym, który zaspokaja najgłębsze pragnienia ludzkiego serca, jest sam Pan Bóg – źródło miłości i wszelkiego dobra. Zaznaczył, że człowiek wierzący jest powołany do tego, aby naśladować Pana Boga w otwartości serca i gotowości do służby drugiemu człowiekowi.
Duchowe przedsięwzięcia
Reklama
Arcybiskup przypomniał, że właśnie taką drogą szedł śp. ks. Franciszek Rząsa. Był kapłanem wrażliwym na potrzeby innych, szczególnie dzieci i młodzieży oraz świadomym „głodu ludzkich serc”. – Ksiądz Franciszek chciał pokazać, że człowiek potrzebuje zarówno pomocy materialnej, jak i duchowej. Z oddaniem sprawował sakramenty święte, troszczył się i budował świątynie oraz domy rekolekcyjne m.in. w Ustrzykach Górnych i nową plebanię w Myczkowie.
Na turystycznych szlakach Bieszczad z grupą kleryków i młodzieżą pracującą stawiał małe kapliczki i przybijał krzyżyki, aby pomóc przechodzącym turystom zatrzymać się, a doświadczane piękno otaczającej przyrody odnosić do Stwórcy. To z inicjatywy ks. Franciszka, za jego staraniem został postawiony pierwszy krzyż na najwyższym szczycie Bieszczad – Tarnicy (1987 r.). Ponadto duchowny zorganizował i uczestniczył w pierwszej wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej z Ustrzyk Górnych na Tarnicę (1982 r.).
Świadectwo życia dobrego kapłana, gorliwego pasterza ciągle trwa. Kapłan wciąż żyje w sercach ludzi, którzy go znali, doświadczyli jego pomocy, miłości i życzliwości. Księże Franciszku – kapłanie wielkich dzieł Bożych – dziękujemy!
