Na uroczystość przybył Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką oraz m.in. premier Ewa Kopacz, marszałkowie Sejmu i Senatu. Obecni byli abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek oraz przedstawiciele Prawosławnego Ordynariatu Polowego i Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego. Uroczystości uświetniła Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego i Orkiestra Wojskowa z Warszawy.
Na początku uroczystości Andrzej Duda dokonał przeglądu pododdziałów wojskowych oraz oddał hołd poległym bohaterom i bojownikom o wolność ojczyzny, skłaniając głowę przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Niepodległość, suwerenność i wolność nie są dane raz na zawsze. Trzeba o nią się starać, po to, żeby o nią nie walczyć, tak jak musiały walczyć pokolenia naszych prapradziadków i dziadków przez 123 lata, kiedy Polska niepodległości nie miała, kiedy krwawili się w trzech powstaniach i innych mniejszych zrywach niepodległościowych. Kiedy walczyli w różnych armiach, cały czas mając Polskę w sercu, na myśli i na bagnetach. I przez lata nie mogli jej odzyskać – mówił prezydent Andrzej Duda.
Reklama
Andrzej Duda zauważył, że Polacy są dumni ze swego państwa. Najcenniejszą rzeczą dla narodu jest wolne, suwerenne i niepodległe państwo, ale to działa też i w drugą stronę - najcenniejszą rzeczą w państwie jest naród, który ma poczucie wolności, który jest niezłomny w dążeniu do tego, by swoje niepodległe i suwerenne państwo utrzymać i mieć. Tacy właśnie jesteśmy my, Polacy, od pokoleń - podkreślił.
Prezydent wspomniał I wizytę Jana Pawła II w Ojczyźnie w 1979 roku i jego słynne, profetyczne słowa wypowiedziane na ówczesnym Placu Zwycięstwa (czyli w miejscu dzisiejszej uroczystości). - To było więcej niż salwa armatnia. Może nie zadrżały budynki i okna, ale zadrżały serca w całej Polsce. Ludzie zobaczyli, że są razem, że myślą jednakowo i że mają jednakowe oczekiwania - powiedział.
Andrzej Duda podkreślił, że siłę państwa poznaje się po jego stosunku do obywateli, musi być oparte na filarze silnej gospodarki oraz solidnym i sprawiedliwym systemie prawnym. Zwrócił uwagę na konieczność prowadzenia właściwiej polityki historycznej, wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania dzisiejszych uroczystości, które będą trwać cały dzień.
Reklama
- Dziękuję wszystkim organizatorom tej uroczystości, dziękuję żołnierzom - potomkom i następcom tych, którzy walczyli o niepodległość Ojczyzny i odzyskali ja w 1918 roku, a później bronili jej w 1939 r., w latach czterdziestych, w Powstaniu Warszawskim. Tym, którzy są potomkami i następcami Żołnierzy Niezłomnych, którzy do ostatniej kropli krwi nie złożyli broni. Wszystkim tym, którzy dzisiaj tu przybyli - rodzicom, którzy przyprowadzili tutaj swoje dzieci tak pięknie machające naszymi polskimi barwami. Bardzo serdecznie dziękuję. To jest właśnie polityka historyczna. To jest właśnie to, dzięki czemu chce się krzyknąć: niech żyje Polska wolna i niepodległa, nasze wspaniałe państwo! – zakończył.
Po wystąpieniu głowy państwa, nastąpiła ceremonia składania wieńców na płycie Groby Nieznanego Żołnierza. Wieniec składali m. in. nuncjusz Celstino Migliore, dziekan korpusu dyplomatycznego i biskup polowy Józef Guzdek, wraz z kierującym Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzejem Kunertem.
Uroczystość zakończyła się defiladą wojskowa, w której wzięły udział również poczty sztandarowe organizacji pozarządowych, związków i stowarzyszeń kombatanckich, szkół i organizacji harcerskich oraz grupy rekonstrukcyjne w strojach z epoki.
Schodząc z placu Prezydent RP złożył jeszcze kwiaty przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego.