Reklama

Niedziela Częstochowska

Życie Bogiem pisane

[ TEMATY ]

seminarium

Bartłomiej Kasprzyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzień 15 listopada stał się dniem niezwykle uroczystym dla wspólnoty Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej. Niedziela ta bowiem różniła się od innych niedziel w naszej szkole nie tylko harmonogramem zajęć, ale przede wszystkim podniosłą atmosferą związaną z dniem skupienia oraz obchodami Święta Niepodległość.

Aby nowy człowiek się nie zestarzał…

Po porannej pobudce udaliśmy się do kaplicy, aby uroczyście odśpiewać jutrznię. Modląc się liturgią godzin w łączności z całym Kościołem powszechnym polecaliśmy Bogu ofiary zamachu terrorystycznego we Francji, a także Kościół prześladowany we wszystkich zakątkach świata. Tym akcentem rozpoczęliśmy nasz dzień skupienia. Konferencje, które prowadził ks. prefekt Szymon Stępniak na podstawie Katechizmu Kościoła Katolickiego, obejmowały zagadnienie cnót teologalnych i kardynalnych. Życie cnotliwe podtrzymywane jest przez Ducha Świętego i jego dary, a celem takiego życia, podkreślał ks. Prefekt za św. Grzegorzem z Nyssy jest upodobnienie się do Boga. Prowadzący konferencję skoncentrował się na walce z grzechem, jaką musi nieustannie podejmować chrześcijanin: „ Każda walka z pokusą i z grzechem, to w istocie ćwiczenie się w zdobywaniu i doskonaleniu konkretnej cnoty. Chrześcijanin zawsze może być zwycięzcą, bo Chrystus zwyciężył świat, od samego człowieka zależy czy chcemy być tym zwycięzcom. Jako uczniowie Chrystusa mamy decydujący cios w walce z szatanem, którym jest sakrament pokuty i pojednania”. Druga konferencja dotyczyła stawania się nowym człowiekiem na wzór św. Pawła, który w liście do Efezjan pisze: „Należy odrzucić starego człowieka niszczonego przez zwodnicze rządze (…) Przyobleczcie się w nowego człowieka, stworzonego zamysłem Boga w sprawiedliwości i prawdziwej świętości”. Pomiędzy obiema konferencjami miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, którą animowały poszczególne klasy.

„Człowiek jeśli nie ma za kogo umierać, to nie ma za kogo żyć” Takie hasło przyświecało drugiej części naszego niedzielnego dnia, w którym w sposób wyjątkowy świętowaliśmy dzień 11 listopada - dzień odzyskania przez Polskę Niepodległości. O godzinie 16.30 została odprawiona Msza Święta z udziałem grona pedagogicznego oraz alumnów naszej szkoły. Na zaproszenie ks. rektora Jerzego Bieleckiego, Eucharystii przewodniczył - absolwent naszej szkoły sprzed 55 lat - ks. prał. Jan Niezgoda - budowniczy i wieloletni proboszcz parafii pw. św. Jadwigi w Częstochowie. Podczas Liturgii ks. Jan skierował do nas także homilię. Nasz Absolwent mówił: „ Ojczyzna to nie tylko słowa, naród, język, malarstwo, muzyka, ale Ojczyzna to nasz matka - stara, ale jakże czcigodna matka, która tak wiele wycierpiała, tak wiele łez i krwi wylała, szlachetna matka, która walczyła nie tylko o własną wolność, ale i o wolność innych. Wreszcie matka, która zawsze się dźwigała, ona czerpała siłę z wiary, którą inni chcieli jej odebrać. Kaznodzieja wspominał także, z nieukrytym wzruszeniem czasy, kiedy to był alumnem Niższego Seminarium Duchownego. Szczególnie ciepło wspominał swojego profesora od historii Franciszka Galewicza, o którym mówił, że był to człowiek niezwykłej odwagi i patriotyzmu. Kierując słowa do nas alumnów NSD mówił, że być patriotą to oznacza dla nas wierne wypełniać obowiązki szkolne, pilnie się uczyć, być odważnym i nie bać się zajmować głosu w sprawie obrony Kościoła i Ojczyzny. Ksiądz Prałat podkreślił, że te wartości wyniósł właśnie z NSD. Po Eucharystii wszyscy wspólnie udaliśmy się na aulę, by tam obejrzeć inscenizację przygotowaną przez uczniów klasy III, pod kierunkiem prof. Piotra Michalaka, oraz prof. Wioletty Sosneckiej. Motywem przewodnim było ukazanie walki o Niepodległość Ojczyzny nie tylko w roku 1918, ale na przestrzeni życia Rotmistrza Witolda Pileckiego, przez którego pryzmat było ukazane całe przedstawienie. Młodzi aktorzy w trafny sposób przedstawili tę jakże zacną, a jednocześnie tragiczną i nie wszystkim dobrze znaną postać Polaka, chrześcijanina, patrioty. Wartymi uwagi elementami spektaklu były fragmenty książki Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”, w której to książce rozczytywał się Pilecki budując na jej kanwie swoje życie. Dzień 15 listopada był więc dla wspólnoty NSD dniem pochylenia się nad wiarą i Ojczyzną, a więc nad tym co dla młodego człowieka powinno stanowić priorytet życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-11-16 11:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klerycy w Lewoczy

Niedziela sandomierska 42/2012, str. 6

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Kościół

klerycy

seminarium

Al. Mateusz Czarnecki

Uczestnicy pielgrzymki do słowackiej Lewoczy

Uczestnicy pielgrzymki do słowackiej Lewoczy
Pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej w Lewoczy na Słowacji odbyła się 27 września 2012 r. To już trzecia pielgrzymka, w której uczestniczyła cała seminaryjna wspólnota. Miniony rok akademicki rozpoczęła pielgrzymka do Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie. W podzięce za rok formacji alumni pielgrzymowali pieszo z Malic do Włostowa - miejsca kultu bł. Wincentego Kadłubka. W tegorocznej pielgrzymce na Słowację uczestniczyli: bp Krzysztof Nitkiewicz, księża przełożeni, pracownicy kurii, siostry zakonne oraz wszyscy klerycy. Pierwszym i najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. w sanktuarium w Lewoczy. Przewodniczył jej bp Nitkiewicz. W swoim słowie Ordynariusz pouczał: - Maryja udaje się z pośpiechem do swojej krewnej Elżbiety - mówi Pismo Święte. Biegnie tam z potrzeby serca, bo kocha. Nie oczekuje niczego w zamian. Ten jej pośpiech i trudy wędrówki są zupełnie bezinteresowne. Nie wynikają z regulaminu, ani ze strachu przed kimś, ani z chęci zaskarbienia sobie kogoś. Ona biegnie do Elżbiety, bo kocha. My także musimy zaufać, jak tylko można. Musimy w różnych sytuacjach, które nas spotykają - nawet jeśli są to sytuacje nieprzyjemne - dostrzegać Bożą wolę. Pan Bóg to dopuścił, Pan Bóg na to zezwolił. A więc może mi się to przydać. W mojej formacji, mojej posłudze; spojrzeć na ten świat, na ludzi, na okoliczności, jako na takie prywatne objawienie, które jest do mnie skierowane - tłumaczył Ksiądz Biskup. Kult Matki Bożej z Lewoczy rozpoczął się w XII wieku i jest związany z najazdem Tatarów. Na Mariańskiej Górze ukrywali się wtedy okoliczni mieszkańcy. Jako wotum za ocalenie życia król Wacław II wybudował w tym miejscu kościół. Jest to mała gotycka świątynia z cudowną figurą Matki Bożej, pochodzącą z drugiej połowy XV wieku. W XVI wieku sanktuarium zostało doszczętnie zniszczone przez protestantów. Kult odnowił się dopiero pod koniec XVII wieku. W 1984 r. świątynia otrzymała tytuł bazyliki mniejszej. A w lipcu 1995 r., w tym miejscu papież Jan Paweł II sprawował Mszę św. Sanktuarium Matki Bożej w Lewoczy uważane jest za duchową stolicę Słowacji. W Lewoczy pielgrzymi nawiedzili również kościół św. Jakuba - drugą co do wielkości gotycką świątynię na Słowacji. Później spacerując i zwiedzając zabytki znajdujące się na rynku grupa pielgrzymów dotarła do franciszkańskiego kościoła pw. Świętego Ducha. Kolejny przejazd autobusowy doprowadził pielgrzymów do Seminarium Duchownego im. bp Jana Vojtassaka w Spiskiej Kapitule. Biskup diecezji spiskiej Stefan Sećka oprowadził pielgrzymów po zabytkowej katedrze św. Marcina. W tym miejscu polecano sprawy Kościoła Słowackiego we wspólnej modlitwie. Ostatnim miejsce odwiedzonym na słowackiej ziemi było grekokatolickie sanktuarium Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. W drodze do Sandomierza pątnicy odwiedzili jeszcze Stary Sącz. Przy ołtarzu kanonizacyjnym św. Kingi wraz z Biskupem Sandomierskim dziękowali za radość wspólnego pielgrzymowania. Ks. rektor Jan Biedroń, w imieniu całej semianaryjnej wspólnoty, złożył Księdzu Biskupowi serdeczne podziękowania za ideę wyjazdów inaugurujących i kończących rok akademicki, za ich zorganizowanie i przewodzenie pielgrzymce oraz za wsparcie materialne.
CZYTAJ DALEJ

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Kod pocztowy ważniejszy niż talent? Uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse

2026-02-20 20:55

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.

Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję