Reklama

Konsekracja kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Kulejach

Dar kościoła

Konsekracja kościoła to ważny dzień w życiu i historii parafii. To wydarzenie, które bardzo głęboko zapada w pamięć. Tak wielkie święto mieli radość przeżywać wierni parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Kulejach 24 sierpnia br. Konsekracji kościoła dokonał abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski.

Niedziela częstochowska 36/2003

Ksiądz Arcybiskup umieszcza w ołtarzu głównym relikwie św. Marii Goretti

Ksiądz Arcybiskup umieszcza w ołtarzu głównym relikwie św. Marii Goretti

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krótka historia

Reklama

Dzieje parafii rozpoczęły się w małej, przydrożnej, drewnianej kaplicy zbudowanej w 1922 r. Do tej kapliczki zaczął dojeżdżać w 1969 r. ks. Zdzisław Gilski, wikariusz parafii w Truskolasach. Jego następcami byli ks. Franciszek Kaczmarek i ks. Tadeusz Małolepszy. Od 1971 r. z polecenia Kurii Diecezjalnej starania o utworzenie samodzielnej placówki podjął ks. Marian Jezierski. Kulejską świątynią stało się mieszkanie rodziny państwa Jarzębowskich. 2 marca 1981 r. trzeci ordynariusz częstochowski - bp Stefan Bareła erygował parafię, której pierwszym proboszczem został ks. Marian Jezierski. 9 sierpnia 1981 r. bp Stefan Bareła poświęcił plac pod budowę kościoła. Od 1982 r. kolejne prace w parafii podjął ks. Jan Marczewski. Realizacja dzieła budowy świątyni rozpoczęła się 8 lipca 1984 r., gdy bp Franciszek Musiel, biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej, wykopał pierwszą łopatę ziemi pod fundamenty kościoła. Następne prace podejmowali: ks. Władysław Pabiasz, ks. Andrzej Tomala, ks. Sławomir Wojtysek. Pierwszą Mszę św. w nowym kościele odprawił w Niedzielę Palmową 1991 r. biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej Tadeusz Szwagrzyk. 14 listopada 1998 r. arcybiskup metropolita częstochowski Stanisław Nowak wmurował kamień węgielny wraz z aktem erekcyjnym w mury powstającej świątyni, a w sierpniu 1999 r. dokonał zwykłego poświęcenia świątyni. Dalsze prace budowlane przy dużym zaangażowaniu wiernych podjął od marca 2000 r. ks. Henryk Dusza.

Powitanie Pasterza

Uroczystości rozpoczęły się przy małej drewnianej kaplicy. Przybycie i powitanie Pasterza Kościoła częstochowskiego poprzedziło czuwanie modlitewne, które wprowadziło wiernych w tajemnicę Kościoła i Eucharystii. Było dziękczynieniem Bogu przez ręce Maryi i za wstawiennictwem św. Maksymiliana Marii Kolbego za dzieło i trud budowy świątyni. Następnie Księdza Arcybiskupa powitał proboszcz ks. Henryk Dusza i przedstawiciele parafii. Dostojny Celebrans wyraził radość z obecności tak dużej liczby wiernych. Powitał kapłanów, szczególnie pierwszego proboszcza ks. prał. Mariana Jezierskiego. Podkreślił wagę i symbolikę uroczystego poświęcenia świątyni. Po rozpoczęciu liturgii wyruszyła procesja do kościoła przy śpiewie psalmu Idźmy z radością do świątyni Pana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Otwarcie drzwi świątyni, poświęcenie wody i pokropienie

Reklama

Po przybyciu do kościoła nastąpił obrzęd uroczystego otwarcia bram świątyni. Przedstawiciel parafii wręczył Księdzu Arcybiskupowi klucze do kościoła. Ceremonia otwarcia drzwi świątyni oznacza, że to Bóg otworzył nam Siebie, abyśmy do Niego przychodzili. Otwierając drzwi świątyni, przechodzimy przez Bramę, którą jest Chrystus.
Po wejściu wiernych do kościoła miała miejsce dalsza część uroczystej Liturgii. Ksiądz Arcybiskup poświęcił wodę przeznaczoną do pokropienia ludu na pamiątkę chrztu i na znak pokuty oraz do poświęcenia ścian i ołtarza nowego kościoła. Następnie Dostojny Celebrans pokropił wodą święconą wszystkich zebranych, ołtarz i ściany kościoła.

Liturgia Słowa

Rozpoczynając obrzędy Liturgii Słowa Ksiądz Arcybiskup uniósł księgę Pisma Świętego-lekcjonarz i ukazał ją ludowi, wypowiadając słowa: „Niech w tej świątyni zawsze rozbrzmiewa słowo Boże, aby Wam odsłaniać tajemnicę Chrystusa i przyczyniać się do Waszego zbawienia w Kościele”.
W homilii Celebrans nawiązał do obrzędów uroczystego poświęcenia świątyni. Konsekracja kościoła - podkreślił - jest największą i najważniejszą chwilą w życiu parafii. „Jest to zstąpienie Boga w to, co ludzie przygotowali. Bóg zstępuje do swojego ludu. Bóg schodzi do ludzi, jest z nami, by nas zbawiać, by nam odpuszczać grzechy, by nas uświęcać”. W świątyniach Bóg jest „w tajemnicy bycia dla nas”. Konsekracja to chrzest świątyni. Nawiązując do sakramentu Eucharystii, Ksiądz Arcybiskup podkreślił, że w Eucharystii, szczególnie Komunii św., Bóg „nas dotyka i jednoczy się z nami (...). Jest to dotyk zbawczy Boga”. Eucharystia to upamiętnienie ofiary Chrystusa na Krzyżu. Dlatego - jak przypomniał Celebrans - chrześcijanin, człowiek „musi w swoim sercu wystawić krzyż”. Od dnia uroczystego poświęcenia świątyni - nauczał Ksiądz Arcybiskup - zaczęła się szkoła u Boga, szkoła Boża... W tej świątyni wszyscy mają stawać się uczniami Boga.
Przywołując wielki trud dzieła budowy świątyni w Kulejach, Dostojny Celebrans podkreślił, że świątynia ta jest męczeńska, jak jej Patron - św. Maksymilian Maria Kolbe, męczennik, który oddał swoje życie za drugiego człowieka.

Modlitwa poświęcenia i namaszczenia

W dalszej części uroczystej celebracji wezwano wspólnie wstawiennictwa Świętych w śpiewie Litanii do Wszystkich Świętych. Następnie Ksiądz Arcybiskup umieścił w ołtarzu relikwie św. Marii Goretti, dziewicy i męczennicy, która przyszła na świat k. Ankony, na ziemi włoskiej w 1890 r. W 12. roku życia, broniąc swojej godności i czystości, 5 lipca 1902 r. poniosła śmierć męczeńską. Po uroczystym złożeniu relikwii Ksiądz Arcybiskup odśpiewał najważniejszą Modlitwę Poświęcenia, modlitwę konsekracyjną. Następnie Celebrans namaścił świętym olejem ołtarz i ściany kościoła. Po obrzędzie namaszczenia Pasterz Kościoła częstochowskiego rozpalił kadzidło do obrzędu okadzenia ołtarza, kościoła i ludu.
W dalszej części liturgii nastąpiła uroczysta iluminacja kościoła, jako znak, by w kościele jaśniało światło Chrystusa. Po zapaleniu świec umieszczonych na ścianach świątyni, tzw. „zacheuszek”, zapalono świece na ołtarzu i światła w kościele.
Po uroczystej iluminacji kościoła rozpoczęła się Liturgia eucharystyczna. Po Komunii św. i modlitwie Ksiądz Arcybiskup uroczyście przeniósł Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Na zakończenie uroczystości swoją wdzięczność wyrazili przedstawiciele parafii. Następnie proboszcz - ks. Henryk Dusza podziękował Księdzu Arcybiskupowi za dokonanie uroczystego poświęcenia kościoła, podziękował wszystkim swoim poprzednikom, licznie zgromadzonym kapłanom, wiernym i gościom, w sposób szczególny parafianom parafii św. Jakuba Apostoła w Częstochowie. Ksiądz Proboszcz wyraził ogromną wdzięczność budowniczym, fundatorom i architektom kościoła.
Ksiądz Arcybiskup także podziękował wszystkim za trud, gratulując tak pięknego kościoła. Po uroczystym błogosławieństwie Dostojny Celebrans dokonał odsłonięcia tablicy upamiętniającej dzieje parafii i duszpasterzy-budowniczych świątyni.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Łódzkiej nt. fałszywych dokumentów dotyczących chrztu i bierzmowania

2026-04-29 08:26

[ TEMATY ]

oświadczenie

Archidiecezja Łódzka

Kuria Metropolitalna Łódzka z ubolewaniem stwierdza, że na terenie Archidiecezji Łódzkiej dochodzi do oszustw i wyłudzania pieniędzy dokonywanych przez nieznane nam osoby, które wystawiają dokumenty zatytułowane „Świadectwo Rodzica Chrzestnego”, czy „Sakrament Bierzmowania”.

Dokumenty mają przystawioną pieczęć „Parafia Rzymskokatolicka p.w. MB Saletyńskiej w Łodzi” lub „Parafia Świętego Mikołaja w Warszawie”. Żadna z tych parafii nie istnieje. Natomiast imiona i nazwiska podpisanych rzekomo księży są fikcyjne.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Brat Grzegorz Gaweł uwolniony z więzienia. Karmelici wydali oświadczenie

2026-04-29 17:01

[ TEMATY ]

wolność

Zakon Karmelitów

Grzegorz Gaweł

Karmelici.pl

Bart Grzegorz Gaweł

Bart Grzegorz Gaweł

Polska Prowincja Zakonu Karmelitów wydała oświadczenie i poinformowała o uwolnieniu br. Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. To wydarzenie stało się powodem wielkiej radości i wdzięczności za dar wolności.

Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję