Reklama

Zielona Góra

Po to, by pamiętać

Duszpasterstwo akademickie kojarzy się wszystkim z radością, śpiewem i zabawą. Tymczasem oprócz korzystania z chwili studenci potrafią też pamiętać. Pamiętać o tych, którzy odeszli - o profesorach, swoich kolegach, pracownikach naukowych, administracyjnych i wszystkich tych, którzy przyczynili się do działania Uniwersytetu Zielonogórskiego, a których nie ma już dzisiaj wśród nas.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Okazją do ich wspominania były Zaduszki Akademickie. Uroczystą Mszę św. za zmarłych odprawioną 3 listopada przygotowali członkowie duszpasterstwa akademickiego „Stodoła” działającego przy kościele pw. św. Józefa Oblubieńca wraz z duszpasterzem ks. Krzysztofem Koczem. Kazanie wygłosił ks. Eligiusz Piotrowski, dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze, który mówił o przemijaniu, pamięci i śmierci. Przypominał o nich jednak nie po to, aby zasmucić i przestraszyć, ale po to, by budzić nadzieję, aby wspomnienie tych, którzy odeszli, stało się źródłem siły dla żyjących. Kazanie wygłoszone podczas Mszy św. zaduszkowej uświadamiało zebranym, jak bardzo mylimy się, upatrując w przemijaniu i śmierci źródła lęku. Śmierć to nie kara, jaką Bóg zsyła na człowieka, ale ostateczne dopełnienie naszego losu. Profesorowie i studenci, których nie ma wśród nas, nie są zawieszeni w próżni, ale przenieśli się bliżej Boga. Wspominamy ich właśnie dlatego, że stanowią trzon Bożego królestwa. Świadomość naszej ulotności, zamiast przerażenia, powinna budzić nadzieję, bo jak pisał ks. Twardowski: „Przemijamy jak wszystko, by w ten sposób przetrwać”.
Na ołtarzu zawisły kartki z nazwiskami wszystkich zmarłych związanych z Uniwersytetem, czuwał poczet sztandarowy uczelni. W ławkach, oprócz studentów, zasiedli współpracownicy oraz krewni zmarłych. Zaduszki były okazją do uświadomienia sobie niezwykłej roli pamięci w środowisku akademickim. Uniwersytety to wspólnoty - przeszłość jest w nich szczególnie obecna. Kultura, naród, świat nauki żyją dzięki następstwu pokoleń. Dzieje się tak, ponieważ ci, którzy odeszli, szukali prawdy równie mocno jak my. Bez pamięci o przeszłości nie da się do tej prawdy i wiedzy dojść, ani tym bardziej nie uda się ich zgłębić. Przeszłość nie powinna być dla nas martwa, bo to ludziom w niej obecnym zawdzięczamy nasze dzisiejsze osiągnięcia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Policjanci szukają złodzieja figury Matki Bożej z kapliczki na Targówku

2026-01-27 13:54

[ TEMATY ]

kradzież

pl.wikipedia.org/BRÓDNO Fb

Policjanci szukają sprawcy, który prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę ukradł figurkę Matki Bożej Róży Duchownej z kapliczki przy ulicy Wysockiego na Targówku. Zaginiona figura została sprowadzona z Włoch, z Montichiari, które jest miejscem cudu.

Jak opisują mieszkańcy, kapliczka nie została zniszczona. Złodziej otworzył szklane drzwiczki i wyjął z niej figurę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud uzdrowienia za jego przyczyną

2026-01-27 08:07

[ TEMATY ]

Szarbel Makhlouf

św. Szarbel

Adobe Stock

Od początku 2026 roku odnotowano dwa nowe cuda przypisywane św. Szarbelowi Makhlouf - jeden w Stanach Zjednoczonych i jeden w Libanie - każdy z nich wiązał się z uzdrowieniem kobiet wbrew wszelkim oczekiwaniom medycznym - czytamy w ewtnnews.com.

Czczony przez wiernych jako „doktor nieba”, św. Szarbel, libański mnich i kapłan maronicki, jest obecnie autorem tysięcy odnotowanych cudów. Od pustelni w górach Libanu po sale szpitalne na całym świecie, jego wstawiennictwo wciąż dociera do potrzebujących, przekraczając granice, kultury i pokolenia.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: 25-tysięczne Niscemi na Sycylii znalazło się nad przepaścią

2026-01-28 07:16

[ TEMATY ]

Sycylia

PAP/EPA/ROSARIO CAUCHI

Z każdym dniem pogarsza się sytuacja w miejscowości Niscemi na Sycylii, gdzie całe wzgórze po niedawnym cyklonie osuwa się na równinę. Z domów, które znalazły się nad przepaścią, ewakuowano pond 1500 osób. Włoska Obrona Cywilna przyznała, że wiele budynków jest nie do uratowania.

- Sytuacja jest dramatyczna, dotknęła nas tragedia, która nas naznaczyła i naznaczy na najbliższe miesiące i lata - oświadczył burmistrz Niscemi Massimiliano Conti. Wyjaśnił, że czerwona strefa zakazu pobytu została wyznaczona na odcinku 150 metrów od skraju osuwiska. W mieście obowiązuje stan wyjątkowy. Zniszczenia są duże, nawierzchnie dróg popękane.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję