Reklama

Kara dla prezydenta

SLD dąży do ograniczenia władzy prezydenta Warszawy w stolicy. Kaczyński odpowiada, że w takiej sytuacji zrezygnuje z pełnionej funkcji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zmiana w zapisie do ustawy warszawskiej zakłada, że w ciągu trzech miesięcy Rada Warszawy powinna uchwalić statut miasta. W przeciwnym razie statut ma narzucić premier. Rada Warszawy stoi przed nie lada problemem. Istnieją cztery projekty statutu, ale brakuje większości do ich przegłosowania. Propozycje SLD i PO zawierają ograniczenia kompetencji prezydenta. Do takich ograniczeń będzie też zapewne dążył premier.
W tej sytuacji większe kompetencje otrzymaliby burmistrzowie dzielnic, zaś za skutki ich decyzji odpowiadałby prezydent Warszawy. Dzielnice miałyby zagwarantowane m.in. większą samodzielność budżetową, możliwość decydowania o sprzedaży mieszkań komunalnych, polityce oświatowej czy zdrowotnej.
W ten sposób SLD odwraca sytuację wyreżyserowaną przez siebie samą przed ostatnimi wyborami samorządowymi. Wtedy to nastąpiła centralizacja władzy w rękach prezydenta, kosztem zmniejszenia samodzielności gmin.
Lech Kaczyński odpowiada twardo: Jeśli zostanie uchwalona nowelizacja ustawy warszawskiej, moja misja będzie zakończona. Zostałem wybrany w wyborach bezpośrednich i ci, którzy oddali na mnie głos wierzyli, że mam na tyle silną władzę, by zwalczyć patologie w warszawskim samorządzie i stworzyć sprawną administrację. Próba ograniczenia moich kompetencji jest sygnałem, że nie wszyscy chcą takich zmian. Nie wykluczam pewnej decentralizacji zarządzania miastem, ale jedynie w przypadku gdy wprowadzi się bezpośrednie wybory warszawskich burmistrzów. Wtedy będzie wyraźny podział kompetencji. Nie mogę jednak zgodzić się na pozbawienie mnie realnego wpływu na decyzje podejmowane w dzielnicach przy jednoczesnym obarczaniu mnie za te decyzje odpowiedzialnością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ja chcę pójść za niego” - czyn, który powiedział wszystko

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Rycerz Niepokalanej

Niedziela podlaska 31/2018, str. VII

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Z pewnością większości kojarzy się przede wszystkim z obozowym pasiakiem i oddaniem życia za współwięźnia, jednak jego męczeńską śmierć poprzedziło wiele lat równie heroicznej walki, aby zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną

Święty urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Rodzice byli przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Gdy miał ok. 12 lat objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna. Tak relacjonował to wydarzenie swojej mamie Mariannie: „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”.
CZYTAJ DALEJ

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie” – tak reagują widzowie po seansach

2026-08-14 18:25

[ TEMATY ]

film

Rafael Film

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.

„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję