Reklama

Miasteczko Wilanów

W niedzielę 2 maja o godz. 12.00 w budującej się Świątyni Opatrzności Bożej zostanie odprawiona pierwsza Msza św. Wierni zdążający na uroczystość mogą nie poznać okolicy. Jeszcze do niedawna bowiem Pola Wilanowskie były puste. Teraz powoli to się zmienia. Powstają nowe budynki i drogi. Rośnie Miasteczko Wilanów.

Niedziela warszawska 18/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do ostatecznego ukończenia projektu pozostało jeszcze kilka lat. Na razie przyjęty został projekt zagospodarowania ogromnego terenu pomiędzy Wilanowem a skarpą wiślaną. Powstaje tam Świątynia Opatrzności Bożej, której całkowite ukończenie planowane jest na 2006-2007 r.
Co jeszcze będzie na Polach Wilanowskich? W planach są: ratusz gminy, pasaż handlowy dla ponad dwustu sklepów, kawiarnie i restauracje, centrum konferencyjno-hotelowe, nowoczesne osiedla mieszkaniowe o niskiej zabudowie, szkoła, park technologiczny z centrum medycznym. Na obrzeżach przewidziano pola golfowe i korty tenisowe. Program urbanistyczny podkreśla również oś pałacową i przewiduje m.in. odtworzenie na niej 500 metrów Kanału Królewskiego.
Całość inicjatywy, jak obiecują projektanci, ma doskonale komponować się z dotychczasową zabudową Wilanowa, szczególnie pałacem i ogrodami, oraz integrować wiele lokalnych projektów architektonicznych. Wielu mieszkańcom Wilanowa projekt się jednak nie podoba, a w obietnice nie wierzą. Liczne kontrowersje wzbudził szczególnie plan wybudowania w Miasteczku supermarketu. - To nie jest miejsce na taką inwestycję - uważają mieszkańcy. Ich protesty odniosły skutek. Supermarket na razie nie będzie zbudowany.
Naczelny architekt Warszawy Michał Borowski nie obawia się, że Miasteczko Wilanów oszpeci krajobraz. Uważa, że powstanie Miasteczka jest naturalnym etapem wzrostu Warszawy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Karol Nawrocki odbył rozmowę z Trumpem ws. stałej bazy USA w Polsce i współpracy inwestycyjnej

2026-09-23 21:21

[ TEMATY ]

Donald Trump

Karol Nawrocki

PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem m.in. o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz współpracy inwestycyjnej amerykańskich firm z Polską - przekazał w środę prezydencki minister Marcin Przydacz.

Podczas trwającej wizyty w USA z okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Karol Nawrocki i jego małżonka wzięli we wtorek udział w recepcji powitalnej wydawanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa i jego małżonkę Melanię Trump.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję