26 osób z klasy IV Technikum Leśnego w Głogowie zebrało się skoro świt 21 maja na dworcu PKP. Wraz z nimi nauczyciele: Bogumiła Glińska i ks. Tadeusz Wołoszyn - wychowawca. Wyjeżdżają pociągiem
do Przemyśla, a potem dalej autobusem w głąb Bieszczad i do Lwowa, na Ukrainę. Tak wspominają wycieczkę.
Sylwia Sławicz: Bieszczady to piękne góry o bardzo malowniczych krajobrazach. Zrobiły na mnie szczególne wrażenie. Ich piękno i nadzwyczajność zostaną na zawsze w mojej pamięci, z pewnością powrócę tam
jeszcze. Góry te przede wszystkim charakteryzują się bogatym i żyznym siedliskiem, o czym świadczą występujące tam drzewostany jodłowe i bukowe, co naprawdę było dla mnie zadziwiające, gdyż w naszych
lasach jest to rzadkość. Najbardziej podobały mi się grupowe wędrówki po górach, ponieważ zachwycałam się każdym zakamarkiem tych lasów, a szczególnie bogatą fauną i florą.
Była to dla mnie najprzyjemniejsza ze wszystkich wycieczek, nie tylko pod względem wypoczynku, ale także pod względem duchowym.
Bartek Żelazik: W drugim dniu bieszczadzkiej wyprawy odbyła się wycieczka do Lwowa. Byłe polskie miasto liczące około miliona mieszkańców jest równie piękne, jak opisują je poeci. Po Lwowie oprowadzał
nas młody człowiek, absolwent KUL-u, przedstawiając nam świat architektury, sztuki i obyczajów, którymi poszczyciłby się każdy znawca sztuki. Kościoły, pomniki, piękne kamienice, cmentarze i związane
z nimi historie i legendy sprawiły, że czuliśmy się jak w bajce. Oglądając te cuda stworzone ludzkimi rękoma, mieliśmy okazję zajadać się lwowskim przysmakiem „słoniną z czekoladą”. Po kilkugodzinnej
wędrówce ulicami miasta nadszedł czas na zakupy na tutejszym bazarze. Kupcy prześcigali się w promocjach i ofertach, które sprawiały nam niemały dylemat. Powrót przebiegał spokojnie, jedynie przekroczenie
granicy trwało blisko 5 godzin. Kiedy wróciliśmy do naszego ośrodka, byliśmy pod wrażeniem tego, co zgotował nam dzień.
Jacek Trybus: Podczas rejsu statkiem po jeziorze poznaliśmy historię zapory solińskiej. Trzeba było trochę wysiłku, aby znaleźć się na szczytach Tarnicy, Połoniny Caryńskiej i Wetlińskiej. I ta modlitwa
pod krzyżem, której chciało się słuchać i było się słuchanym... W drodze powrotnej zwiedziliśmy Krasiczyn. Chcemy wędrować dalej, w V klasie - jesienią w Tatry, a przed maturą na Jasną Górę.
Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
Przy ul. Mińskiej w Warszawie 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby; 17-latka trafiła do szpitala - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji kom. Jacek Wiśniewski.
Do zdarzenia doszło w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie.
Sekretariat Stanu, w związku z licznymi prośbami o informacje, dotyczącymi stanowiska Stolicy Apostolskiej wobec zakonów rycerskich noszących wezwanie świętych lub mających wezwania o charakterze sakralnym, uznaje za stosowne ponownie potwierdzić to, co zostało już wcześniej opublikowane - czytamy w komunikacie.
Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej podkreśla, że „oprócz własnych orderów rycerskich – Najwyższego Orderu Chrystusa, Orderu Złotej Ostrogi, Orderu Piusa IX, Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego oraz Orderu Świętego Sylwestra Papieża – Stolica Apostolska uznaje i otacza opieką jedynie Suwerenny Zakon Maltański – czyli Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwanego Rodyjskim i Maltańskim – oraz Zakon Rycerski Świętego Grobu w Jerozolimie, i nie zamierza w tej materii wprowadzać żadnych zmian”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.