Reklama

Piesza pielgrzymka z Wadowic już na Jasnej Górze

2017-07-19 19:38

it / Częstochowa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Modlitwa dziękczynna za św. Jana Pawła II rozbrzmiewała dziś szczególnie na Jasnej Górze. To dlatego, że do Sanktuarium dotarli Wadowiczanie. Mieszkańcy miasta urodzin papieża z Polski odbyli 32. już pieszą pielgrzymkę. Przyszło w niej 314 osób. Rekolekcjom w drodze towarzyszyło hasło: „Idźcie i głoście”.

- Idziemy śladami św. Jana Pawła II, który jako młody chłopiec pielgrzymował nie tylko do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie miał najbliżej, ale także na Jasną Górę - powiedział ks. Adam Garlacz, przewodnik grupy z Wadowic. Jak zauważył tegoroczna wędrówka jest wpisaniem się w Rok Jubileuszowy z nadzieją, że „Maryja przyjmie wyrzeczenia i ofiary i zaniesie je przed tron Syna”.

- Święty Jan Paweł II oręduje za nami. Czujemy jego wsparcie, pomaga nam się zmieniać i zmieniać świat. Bardzo to czujemy. Razem z nim mówimy: ucz nas Chrystusa Matko - powiedział Paweł Margala, młody pątnik, który w drogę wybrał się już po raz siódmy. Jak podkreślił „najbardziej chciałby umieć modlić się jak Jan Paweł II”. - Chciałbym mieć w sobie takie zjednoczenie z Bogiem, taką wiarę jaką on miał. Chciałbym coraz głębiej wierzyć i dlatego wybrałem się na pielgrzymkę - powiedział Paweł.

Dumę z bycia wadowiczaninem czuje w sobie pan Józef Grzyb, który na pielgrzymkę wyruszył już po raz 21 i był jednym z najstarszych pątników. - Jan Paweł II tak bardzo rozsławił Wadowice, jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni, jesteśmy dumni, że mamy takiego krajana - powiedział pan Józef.

Reklama

Jak dodał, pielgrzymka „trzyma go przy życiu”. - Nie wyobrażam sobie roku bez pielgrzymki, to są cudowne rekolekcje, idziemy do naszej Matki, by Jej oddać wszystko - podkreślił pątnik. Z uśmiechem na twarzy opowiada, że specjalnie na drogę kupił przed laty plecak, z którym się nie rozstaje. - Zamierzam przekazać go moim wnukom, by ten święty zwyczaj trwał w kolejnym pokoleniu - podkreśla pan Józef. Maria i Sylwester Bruzdowie z całą rodziną wybrali się na pielgrzymkę. Ich najmłodszy syn Antoś ma zaledwie pięć miesięcy. - W zeszłym roku obiecałam Maryi, że jeśli Antoś urodzi się i wszystko będzie dobrze wybiorę się na pielgrzymkę. Nie miałam wątpliwości, że Maryja wyprosiła nam potrzebne łaski więc nie było też wątpliwości, by z tak małym dzieckiem wyruszyć w drogę – powiedziała pani Maria.

O cudownym wstawiennictwie Matki Bożej mówi też pani Wanda z Suchej Beskidzkiej, która choć ma już sporo lat na pielgrzymkę wybrała się dopiero po raz drugi. - Rok temu miałam bardzo ważną intencję, błagałam Maryję, by pomogła i poczułam wezwanie, by tę intencję zanieść w pieszej pielgrzymce. Zostałam wysłuchana więc teraz przyszłam podziękować – powiedziała pątniczka.

Wiek nie stanowi przeszkody. Pani Janina Szpila właśnie przeszła na emeryturę i obiecała sobie, że pierwszą rzeczą jaką zrobi na emeryturze będzie piesza pielgrzymka. - 10 lipca przeszłam na emeryturę a 19 jestem już na Jasnej Górze. Czuję się bardzo szczęśliwa, choć nogi bolą bardzo, są odciski i z pewnością zejdą mi odgniecione paznokcie. Warto było - wyznała pani Janina.

W imieniu paulinów utrudzonych pielgrzymów powitał o. Tomasz Tlałka. Jak zauważył „Wadowice są dla Jasnej Góry bardzo ważne nie tylko ze względu na związek ze św. Janem Pawłem II, ale także poprzez comiesięczne nocne czuwanie wiernych w Kaplicy Matki Bożej”.

W drodze do Częstochowy pielgrzymi z Wadowic w ciągu 6 dni pokonali około 160 kilometrów.

Pierwsza pielgrzymka z Wadowic na Jasną Górę odbyła się w 1986 roku. Stanowiła wtedy jedną z grup krakowskiej pielgrzymki. Samodzielnie wadowiczanie wędrują od 1991 r.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka Wadowice

Reklama

Dlaczego pielgrzymują do Babimostu?

2019-11-19 12:18

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 47/2019, str. 4-5

Nie ma tu jeszcze żadnego sanktuarium czy kolegiaty. A jednak do kościoła św. Wawrzyńca w Babimoście pielgrzymują wierni. A właściwie wierne. Bo od zeszłego roku to właśnie w tym mieście odbywają się diecezjalne spotkania kobiet. Co je tam przyciąga?

l.m.wikipedia.org/Petroniusz
Wnętrze kościoła w Babimoście

Sam gród na terenie dzisiejszego Babimostu mógł istnieć już w X wieku. Jego funkcjonowanie wiąże się z kultem pogańskiej bogini Baby. Pierwsze zaś wzmianki o Babimoście pochodzą z połowy XIII wieku. 22 lutego 1257 r. miejscowość wymienia dokument Przemysława I, księcia poznańskiego. Należała ona wówczas do cystersów z klasztoru w Obrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego

2019-11-19 13:29

tvp info

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego, sanitariuszka na Powiślu. Miała 103 lata.


s. Lucyna Reszczyńska

W 1938 r. wstąpiła do zakonu Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo (popularnie siostry szarytki).

W powstaniu warszawskim pomagała rannym i chorym w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci przy ul. Kopernika 43.

Za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia ludzkiego podczas II wojny światowej została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp. Czaja: Chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie

2019-11-20 19:56

twitter.com/ekumenizmpl, maj / Kamień Śląski (KAI)

- Biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie. Neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – mówił bp Andrzej Czaja podczas trzeciej sesji międzynarodowej konferencji „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji”. Dwudniowe spotkanie odbywa się w Opolu i w Kamieniu Śląskim. Wydarzenie na bieżąco relacjonowane było na Twitterze portalu ekumenizm.pl.

BP KEP
Bp Andrzej Czaja

O zjawisku pentekostalizacji w kontekście ekumenizmu mówił ordynariusz opolski, bp Andrzej Czaja. Podkreślił, że biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych a nie przynależność formalną, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie i to w wydaniu neopentekostalnym. - Główną przyczyną wzrostu wspólnot neopentekostaknych są nowe formy działalności podbudowane ofertą tzw. ewangelii sukcesu. Inaczej niż w tradycyjnym ruchu pentekostalnym ważną funkcję pełnią również wierzenia ludowe – mówił.

Zaznaczył, że neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Ostrzegł, że do Kościoła przenikają rozmaite związane z tym zjawiskiem deformacje wiary na poziomie liturgii, nauki i duchowości. Coraz częściej pojawia się chrześcijaństwo przeżycia a nie wiary i rozumu.

Bp Czaja zadał też pytanie, na ile narastanie tego ruchu jest wołaniem o Ducha. – Gdy my jesteśmy zajęci zebraniami i strategiami, wspólnoty neopentekostalne ewangelizują. Możemy się od nich uczyć spontaniczności i zapału misyjnego – stwierdził. Podkreślił, że zjawisko neopentekostalizmu wymaga rzetelnego rozeznania. Potrzebna jest analiza przyczyn jego szybkiego wzrostu oraz wypracowanie kryteriów jego oceny, aby z cierpliwością ale i skutecznie naprawić powstałe szkody a przy tym „nie wylewać dziecka z kąpielą”. Ważne jest, by uporządkować i rozwinąć rzetelną formację duchową oraz by wskazać drogi właściwego rozwoju konkretnych wspólnot.

Bp Czaja zwrócił uwagę, że to rozeznawanie jest trudne, gdyż zjawisko to jest bardzo zróżnicowane i niełatwe do zdiagnozowania. - Nie chodzi przy tym o to, by kogokolwiek piętnować ani stygmatyzować. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – podsumował.

- Formacja ekumeniczna powinna być jednym z najważniejszych priorytetów duszpasterskich. Mam jednak wrażenie, że tak nie jest. Przeważa stagnacja, a czasem regres - mówił ks. prof. Zygfryd Glaeser z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Ostrzegł, że brak dostatecznej formacji ekumenicznej młodych pokoleń, zwróci się ostatecznie przeciwko Kościołowi. - Jeśli Kościoły nie będą szukały dróg do wspólnej ewangelizacji, zostaną społecznie zmarginalizowane – podkreślił.

O sakramentalności Kościoła jako pra – problemie ekumenicznym mówił ks. prof. Janusz Królikowski z UPJPII.

Międzynarodowa konferencja „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji” organizowana jest przez Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Dwie pierwsze sesje odbyły się w siedzibie Wydziału w Opolu. Trzecia miała miejsce w Centrum Kultury i Nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego w Kamieniu Śląskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem