Reklama

Niedziela Małopolska

Rekolekcje: Zaloguj się do wspólnoty!

„Log in love – zaloguj się do wspólnoty” to hasło drugiej edycji wielkopostnych rekolekcji internetowych, których celem jest stworzenie wzajemnej przestrzeni inspiracji dla młodzieży. Autorami codziennych rozważań będą młodzi i duszpasterze z dekanatów Archidiecezji Krakowskiej, którzy dzieląc się swoim doświadczeniem pracy w parafiach, poruszą tematy dotyczące pracy, przyjaźni, rodziny, wiary czy przyszłości.

Ubiegłoroczne rekolekcje „Log in love – zaloguj się do miłości” okazały się projektem, który w wielu uczestnikach rozważań wzbudził chęć obdarowywania i przyjmowania prawdziwej miłości w każdej sferze codziennego życia – Rozważania komentowało wiele osób, mieliśmy głosy, że po ich zakończeniu „czegoś brakowało”. Niezwykle cenne było to, że choć z większością osób się nie znaliśmy, to wspólnie motywowaliśmy się do tego, by stać się choć odrobinę lepszymi – mówi Zofia Świerczyńska, jedna z współprowadzących rekolekcje.

Chcąc kontynuować to doświadczenie, pomysłodawcy rekolekcji zaprosili do tworzenia rozważań młodzież i duszpasterzy z dekanatów Archidiecezji Krakowskiej – Podczas pierwszych rekolekcji zauważyliśmy, że zbudowały one niezwykłą wspólnotę, dlatego w tym roku postanowiliśmy poszerzyć tę przestrzeń o naszą diecezjalną wspólnotę ludzi młodych, pełnych świeżych pomysłów, spojrzeń, wyznających te same wartości – wyjaśnia ks. Łukasz Michalczewski, Duszpasterz Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej i pomysłodawca rekolekcji.

Reklama

Każdego dnia na portalu misericors.org publikowane będą rozważania przygotowane przez młodych z poszczególnych dekanatów archidiecezji, wraz z zachętą do dzielenia się własnymi doświadczeniami. Na koniec dnia, przedstawione zostanie krótkie podsumowanie wraz z inspirującym cytatem. – W naszym zabieganiu często nie zauważamy jak bardzo potrzebujemy drugiego człowieka, by spojrzeć na swoje życie z nieco innej perspektywy. Rekolekcje tworzone przez tak różne środowiska, przedstawione w formie dostępnej dla każdego, są do tego niezwykłą okazją – wyjaśnia Paulina Lenart, współprowadząca rekolekcje.

Dodatkowym elementem towarzyszącym rekolekcjom będzie prezentacja działalności młodzieży dekanatów, która ma za zadanie zainspirować innych do budowania i tworzenia wspólnot młodzieżowych w swoich parafiach, podać pomysły na nowe inicjatywy i zintegrować młodzież archidiecezji – W młodych tkwi ogromny potencjał i czasem potrzeba tylko stworzyć okazję do tego, by go pokazać. Bardzo cenne jest dla nas doświadczenie młodzieży z dekanatów, szczególnie w świecie, który jest świadkiem oziębiania miłości jak pisze papież Franciszek w liście na Wielki Post. Potrzebny nam jest czas zatrzymania, refleksji oraz zapytania się samego siebie: jaka jest moja miłość? Te kolejne internetowe rekolekcje nam to gwarantują! – dodaje ks. Łukasz Michalczewski.

Rekolekcje będą publikowane codziennie przez okres Wielkiego Postu na portalu misericors.org oraz Facebookowych kanałach Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej i Fundacji Misericors.

2018-02-15 09:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożegnać nieprzywitanych. Rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka poczętego

Szok, niedowierzenie, łzy, a nawet złość, która wyraża się w różnej postaci. Przerwana nadzieja i radość. Jak poradzić sobie z emocjami po staracie nienarodzonego dziecka i jak przeżywać żałobę? Tego dowiedzą się podczas rekolekcji na warszawskim Wrzecionie rodzice, którzy nie doczekali się przyjścia na świat swoich pociech lub doświadczyli ich śmierci zaraz po porodzie.

Samoistnego poronienia według statystyk doświadcza rocznie kilkadziesiąt tysięcy małżeństw. Często rodzicom towarzyszy poczucie winy, a nawet wstydu. Niechętnie mówią o tym, co wydarzyło się. - Przeżywają ból spowodowany tym, że nie mogli przytulić i pocałować wyczekanego dziecka - mówi Niedzieli ks. Wojciech Szychowski, psycholog i psychoterapeuta. Duchowny w dolnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP (ul. Przy Agorze 9) w dn. 13-15 października, poprowadzi pod rekolekcje "Pożegnać nieprzywitanych" adresowane do rodziców, którzy utracili dzieci przed ich narodzeniem lub w okresie okołoporodowym.

Każdego dnia rekolekcje będą rozpoczynać o g. 19.00. Ich uczestnicy dowiedzą się m.in. jak radzić sobie z emocjami i żałobą oraz co według nauki Kościoła dzieje się z nienarodzonymi dziećmi. Kulminacyjnym momentem będzie adoracja Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo pożegnania, które odbędzie się 14 października. W czasie modlitwy rodzice będą mogli nadać imiona swoim utraconym dzieciom. Następnego dnia sprawowana będzie Msza św. z posłaniem i modlitwą o potomstwo. 

To już druga edycja rekolekcji. W ubiegłym roku obecne były również kobiety, które dokonały aborcji. Wyrzuty sumienia po zabójstwie dziecka towarzyszyły im przez całe życie. Przez kilkadziesiąt lat nie mogły zrozumieć, dlaczego świadomie wybrały śmierć rozwijającego się pod ich sercem nowego życia. Rekolekcje okazały się pomocą w duchowym uzdrowieniu. 

 Patronat nad rekolekcjami, wpisującymi się w obchodzony 15 października Dzień Dziecka Utraconego, objęła warszawska edycja "Niedzieli".


CZYTAJ DALEJ

Różaniec – Mój „Number one”

Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 14-15

[ TEMATY ]

różaniec

Materiały prasowe

Różaniec nosi w formie bransoletki na ręce. Wydawać by się mogło, że to nic takiego, jednak ta ręka należy do Rafała Patyry, dziennikarza TVP, prowadzącego popularny „Teleexpress” – a to już znacząca deklaracja. Damian Krawczykowski zapytał go, ile jest prawdy w tym, że modlitwa, szczególnie Różaniec, może zmienić jakość codziennego życia

DAMIAN KRAWCZYKOWSKI: – Czy w dzisiejszych czasach warto się modlić?

RAFAŁ PATYRA: – Zawsze warto. Ale może w dzisiejszych czasach szczególnie mocno. Bardzo zboczyliśmy z wąskiej drogi wiodącej ku zbawieniu. Zrzucam to na karb obecnego dobrobytu. Konsumpcjonizm bardzo odciąga od Boga. Zżerają nas lenistwo i zgnuśnienie. Wydaje nam się, że wszystko możemy zrobić sami i wszystko zależy od nas. Rosną nam brzuchy i gniją umysły. Coraz trudniej zginać kolana i korzyć się przed Tym, którego nie widać. A Jego widać, tylko trzeba umieć patrzeć. Bardzo pomaga, gdy ktoś „da nam z liścia” na otrzeźwienie. Ja kiedyś tak od życia dostałem. Przejrzałem od razu. Błogosławię ten moment do dziś.

– A może problemem jest to, że wielu z tych, którzy „zginają kolana”, podchodzi do modlitwy niewłaściwie – jak do recytowania wyuczonych w dzieciństwie fraz? Jaki jest sposób, Pańskim zdaniem, na to, żeby nie znudzić się modlitwą?

– Stosować ją w zróżnicowanej formie. Nie jestem święty i sam miewam chwile zmęczenia czy umysłowego otępienia, kiedy ciężko złożyć słowa w logiczny ciąg zdań. Wtedy albo staram się odczytywać wybraną modlitwę, albo ćwiczyć coś na kształt medytacji. W piątki mam możliwość adorowania Najświętszego Sakramentu w swoim kościele parafialnym. Zazwyczaj robię to około północy, bo często wtedy akurat wracam z pracy. To pora dobra i zła zarazem. Jest wprawdzie cicho i można się skoncentrować, ale czasem daje o sobie znać zmęczenie całym dniem. Jeśli czuję, że mu ulegam, skupiam się na powtarzaniu prostych słów: „Jezu, ufam Tobie”. Nic skomplikowanego, kilkadziesiąt czy kilkaset powtórzeń. Ale wychodzę potem z lżejszym sercem. Staram się zresztą modlić w różnych intencjach i okolicznościach, choćby jadąc samochodem. Szczególny jest Różaniec odmawiany całą rodziną wieczorem.

– Czyli nawet w najbardziej zabieganym dniu da się znaleźć czas na modlitwę!

– O modlitwie w drodze do pracy już wspomniałem. Gdy wyjeżdżam z domu, to zanim włączę w samochodzie radio, najpierw odmawiam dziesiątkę Różańca. Zajmuje to chwilę, a ja się dzięki temu czuję pewniej. Prosty akt strzelisty przed ważnym momentem w pracy też nie zabierze dużo czasu. Zdarza mi się go wypowiadać podczas wiązania krawata przed lustrem. W naszej modlitwie nie chodzi chyba o czas, który trzeba jej poświęcić. Chodzi o stan umysłu czy serca, w którym na ten moment zastygniemy. Tak to widzę, choć pewnie to widzenie jest mocno niedoskonałe.

– Znany dziennikarz nosi różaniec na ręce i w katolickim tygodniku mówi o wspólnej modlitwie całą rodziną... Czy nie obawia się Pan reakcji koleżanek i kolegów po fachu?

– Nie mam z tym problemu. Kiedyś było mi trudniej, ale chyba jakoś dojrzewam w wierze i dziś noszenie różańca czy przeżegnanie się przed posiłkiem w restauracji są rzeczami tak naturalnymi, że przestaję mieć świadomość, iż ktokolwiek może na mnie patrzeć i się dziwić. To mój oręż i moja walka. Nikt jej za mnie nie stoczy. Redakcyjni koledzy na ogół wiedzą, jakim wartościom staram się hołdować, i zdziwienia nie okazują. A jeśli komuś coś w tym nie pasuje – jestem gotów do konfrontacji. Zawsze możemy porozmawiać. Mam sporo różnych doświadczeń życiowych, chętnie się nimi podzielę. Ale oczywiście – nic na siłę.

– Która modlitwa jest Pańskim „faworytem”?

– Zdecydowanie Różaniec, choć jak wspomniałem, staram się korzystać z wielu form modlitwy. Ale różaniec jest „number one”. Szatan wyje, gdy go słyszy. Trudno o lepszy miecz na tego wroga. Do boju!

CZYTAJ DALEJ

W Brukseli rozpoczął się szczyt UE; "27" podzielona w sprawie Turcji

2020-10-01 16:16

[ TEMATY ]

Unia Europejska

szczyt

Bruksela

PAP

W czwartek przed godz. 16 rozpoczął się w Brukseli szczyt UE, podczas którego szefowie państw i rządów mają m.in. przeprowadzić strategiczną dyskusję na temat relacji z Turcją. Liderzy unijni są podzieleni co do podejścia wobec tego problematycznego sąsiada.

"UE ma dwie możliwości, jeśli chodzi o relacje z Turcją: albo zwiększanie napięć, czego nikt nie chce, albo deeskalacja i przejście do konstruktywnych relacji" - mówiła przed rozpoczęciem posiedzenia szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

W zeszłym roku Turcja rozpoczęła odwierty w poszukiwaniu ropy i gazu na Morzu Śródziemnym w pobliżu Cypru mimo ostrzeżeń ze strony UE. Latem doszło do eskalacji napięć, których kulminacją było zderzenie greckiego okrętu wojennego z tureckim. W ostatnim czasie Ateny i Ankara ustaliły jednak, że przeprowadzą rozmowy na temat spornych roszczeń obu krajów.

Szef Rady Europejskiej Charles Michel zapewniał w Brukseli, że UE chce zademonstrować solidarność z Grecją i Cyprem. Dodał przy tym, że wobec Turcji "wszystkie opcje są na stole".

Temat ten jest związany z sankcjami UE wobec przedstawicieli reżimu białoruskiego. "27" od kilku tygodni nie może podjąć decyzji w tej sprawie.

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda wyraził jednak nadzieję na przełom. "To po prostu niewłaściwe, aby sytuacja (na Białorusi - PAP) pozostawała bez reakcji" - powiedział przed rozpoczęciem szczytu.

Sytuacja za wschodnią granicą Polski ma być krótko omówiona przez szefów państw i rządów. Formalnej decyzji w sprawie sankcji wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu na pewno nie będzie, bo te podejmują unijni ministrowie. Unijni przywódcy mogliby jednak usunąć polityczne przeszkody stojące im na drodze. Z projektu wniosków na szczyt wynika, że Rada Europejska wezwie unijnych ministrów do tego by przyjęli decyzje o sankcjach "bezzwłocznie".

Jak dotychczas uniemożliwiał to Cypr, który domaga się sankcji na Turcję za jej wiercenia w poszukiwaniu surowców energetycznych na wodach wokół wyspy. UE uznaje te działania za nielegalne, ale nie spieszy się z sankcjami.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz wsparł Nikozję podkreślając przed szczytem, że "27" powinna jasno odpowiedzieć na działania Ankary. Bardziej umiarkowane stanowisko przedstawił prezydent Francji Emmanuel Macron, który podkreślał, że UE powinna okazać solidarność Grecji i Cyprowi.

Szefowie państw i rządów mają też rozmawiać o próbie otrucia jednego z liderów rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. Premier Mateusz Morawiecki ocenił, że powinien to być sygnał ostrzegawczy dla niektórych liderów świata zachodniego.

"Warto też bardzo głęboko zastanowić się, czy to nie jest taki zasadniczy moment, gdy wszyscy powinniśmy powiedzieć, że z Rosją w związku z tym nie ma co prowadzić takiego projektu jak Nord Stream 2. My o tym głośno mówimy od wielu lat. Dzisiaj mam nadzieję, że wiele innych krajów również potwierdzi, że otrucie Nawalnego i Nord Stream 2 to nie są dwa rozłączne tematy" - zaznaczył.

Nie wszyscy byli zadowoleni z zaproponowanych tematów obrad. Premier Czech Andrej Babisz ocenił, że na szczycie UE przywódcy powinni rozmawiać o brakach we współpracy między krajami członkowskimi w walce z pandemią Covid-19.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję