Reklama

Kościół

Wielki Odpust Tuchowski

5 lipca, w piękny i słoneczny poranek, rozpoczęła się druga połowa i zarazem szósty dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego 2018. Upłynął on pod hasłem: Służebnico Ducha Świętego wspieraj nas w darze męstwa.

[ TEMATY ]

odpust

Krzysztof Jasiński

O godzinie 6:00, wraz z odsłonięciem cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej, rozpoczął się kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego. Mszy Świętej o godzinie 6:00 przewodniczył o. Sylwester Pactwa CSsR – wychowawca kleryków Wyższego Seminarium Duchownego.

Bezpośrednio po Mszy Świętej odśpiewane zostały Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny, które poprowadził jeden z braci kleryków.

Zobacz zdjęcia: Wielki odpust Tuchowski

Mszy Świętej o godzinie 7:00 przewodniczył i kazanie wygłosił o. Zbigniew Bruzi CSsR – misjonarz z Elbląga. W swojej homilii o. Zbigniew odwoływał się do daru męstwa, przywołując liczne przykłady z życia kościelnego, narodowego i społecznego. Kaznodzieja zaznaczył na wstępie, że napełniona Duchem Świętym Maryja miała siłę do znoszenia z godnością trudnych sytuacji życiowych, jakimi były np. urodzenie Jezusa w ciężkich i surowych warunkach stajennych, jak również trwanie w cierpieniu pod Chrystusowym Krzyżem. Redemptorysta podkreślił, że setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości zobowiązuje nas, abyśmy na nowo zamanifestowali swoją wierność Panu Bogu poprzez radosne przyjęcie przykazań danych nam przez samego Stwórcę i posłuszeństwo wobec nich. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że dar męstwa potrzebny nam jest jak nigdy wcześniej, aby przeciwstawić się współczesnej modzie konsumpcjonizmu i stawiania się ponad prawem. Męstwo potrzebne nam jest w codziennym życiu do tego, abyśmy jako chrześcijanie mogli stawać w obronie tych, którzy zmuszani są do handlu w niedzielę i tych, którzy sami bronić się nie mogą. Prośmy zatem o dar męstwa za wstawiennictwem Matki Bożej Tuchowskiej, abyśmy umieli stanąć w obronie tych, którzy czują się opuszczeni, niezrozumiali i bezbronni.

Reklama

O godzinie 8:40 modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadzili bracia klerycy z naszego WSD. Przybliżyli oni zgromadzonym wiernym postaci świętych redemptorystów oraz podzielili się swoim dotychczasowym doświadczeniem życia zakonnego.

Do stóp Matki Bożej Tuchowskiej przybyli na Mszę Świętą o godzinie 9:00 pielgrzymi – nauczyciele oraz pracownicy oświaty. Liturgii przewodniczył ks. dr Robert Dytko z Tarnowa, który obecnie pełni zadanie diecezjalnego duszpasterza nauczycieli i wychowawców. Słowo Boże, do licznie zgromadzonych na placu wiernych, wygłosił ks. Janusz Szpilowski z Grybowa. Kazanie ks. Janusza, okraszone tonem poetyckim, przedstawiało Maryję jako pokorną i słuchającą uczennicę. Duchowny zaznaczył, że wszystko, cokolwiek robimy w naszym życiu, czynimy pod czujnym okiem Matki. Kaznodzieja zachęcił zgromadzonych na placu sanktuaryjnym nauczycieli, wychowawców i pracowników oświaty, aby nie bali się mobilizowania uczniów do zdobywania wiedzy, kształtowania ich charakteru, sumienia, postaw społecznych i patriotycznych; aby byli dla uczniów mistrzami wskazującymi właściwą drogę, mieli dla nich czas na rozmowę, wysłuchanie ich problemów i kłopotów oraz służyli dobrą i mądrą radą. Matko Boża Tuchowska, najlepsza Nauczycielko, wzorze wytrwałości i męstwa – módl się za nami!

Przed uroczystą sumą odpustową, modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadzili ponownie nasi braci klerycy.

Reklama

Uroczystej sumie odpustowej o godzinie 11:00 przewodniczył złoty jubilat ks. prof. dr hab. Stanisław Piech z Krakowa, który wygłosił również do zgromadzonych pielgrzymów Słowo Boże. Na placu zebrali się licznie kapłani diecezjalni, ojcowie redemptoryści przeżywający jubileusz pięćdziesięciolecia kapłaństwa oraz kapłani seniorzy i kapłani z dekanatu tuchowskiego. W swoim kazaniu ks. prof. podkreślił, że każdy jubileusz życia kapłańskiego, zakonnego, małżeńskiego czy rodzinnego stwarza niebywałą okazję do wyrażenia wielkiego dziękczynienia Miłosiernemu Bogu za lata wierności w posłudze, którą się pełni. Kaznodzieja podkreślił znaczenie osoby Maryi w życiu każdego z nas. Zwrócił uwagę, że synowskie zawierzenie Maryi polega na zaproszeniu Jej do uczestnictwa w każdym etapie naszego życia, niezależnie od stanu i pełnionej w społeczeństwie funkcji. Ks. Stanisław powołał się na przykłady wielkich polskich patriotów i autorytety, w które powinniśmy się wpatrywać, aby przejść przez ziemską pielgrzymkę wraz z Maryją – Służebnicą Ducha Świętego.

Uroczysta suma odpustowa zakończyła się procesją eucharystyczną wokół bazyliki.

Piętnaście minut przed Godziną Miłosierdzia, siostra Marcina – józefitka – poprowadziła wraz ze zgromadzonymi na placu dziećmi modlitwę – Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Msza Święta o godzinie 15:00 zgromadziła licznych pielgrzymów, którymi byli przede wszystkim: Dziewczęca Służba Maryjna, członkowie scholi, ministranci, lektorzy oraz członkowie Ruchu Światło Życie – Oazy. Eucharystii przewodniczył oraz homilię wygłosił ks. Tomasz Rąpała z Tarnowa. Na wstępie ks. Tomasz zachęcił wiernych zgromadzonych na placu, aby w prostocie serca poprosili Ducha Świętego o dobre zrozumienie i przyjęcie Słowa Bożego, zawartego w dzisiejszej Ewangelii. W swoim płomiennym i bardzo przekonującym kazaniu ks. Tomasz podkreślił, że Maryja uczy nas pokornie i cicho tego, co Bóg mówi do człowieka. Przypomniał, że celem w życiu każdego chrześcijanina jest Jezus Chrystus, do którego prowadzi nas przykład naszej najlepszej Matki. Kaznodzieja zaznaczył, że w obecnych czasach Kościół potrzebuje ludzi naprawdę wierzących i zaangażowanych zarówno w życie całego Kościoła, jak i poszczególnych wspólnot parafialnych. Następnie ks. Tomasz wspomniał, że nasza modlitwa zależy od tego, jak słuchamy Boga, uczulając jednocześnie młodzież, by zwracała uwagę na to, jak i czego słucha. Na zakończenie, kaznodzieja wspomniał o tzw. „Mapie serca”, czyli liście ordynariusza tarnowskiego bpa Andrzeja Jeża skierowanym do młodych członków lokalnego Kościoła. Kaznodzieja zachęcił szczególnie młodzież zebraną na placu sanktuaryjnym, aby na nowo odkryła w sobie otrzymany od Ducha Świętego dar męstwa oraz człowieka mocnej wiary.

O godzinie 16:30 odbyło się nabożeństwo różańcowe, które tradycyjnie miało miejsce na dróżkach różańcowych. Poprowadzili je bracia klerycy z naszego seminarium.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej, poprowadzone przez braci kleryków, miało miejsce na dziedzińcu sanktuaryjnym i odbyło się o godzinie 17:15.

Nieszpory – celebrowane przez neoprezbitera o. Dominika Jurka CSsR – sprawowane były bezpośrednio przed wieczorną Mszą Świętą.

Wieczorna Eucharystia zgromadziła licznych pielgrzymów reprezentujących: członków Stowarzyszenia Rodzin Katolickich diecezji tarnowskiej, Kręgu Kościoła Domowego, Poradnictwa Rodzinnego oraz małżeństw przeżywających różnego rodzaju jubileusze. Głównym celebransem i kaznodzieją Eucharystycznej Ofiary był ks. dr Józef Młyński z Tarnowa. W swoim kazaniu ks. Józef podkreślał istotne znaczenie sakramentu małżeństwa w dzisiejszym świecie i w społeczeństwie. Uświadamiał, że nie należy wyrzucać Boga z miejsca pracy, z rodzin i małżeństw. Wyróżnił dwie drogi, którymi należy kierować się w życiu, również i tym małżeńskim. Pierwsza droga to zwrócenie się do Boga przez naszą najlepszą Matkę Maryję. Druga polega na zwróceniu się do człowieka, u którego możemy zasięgnąć mądrej rady. Homilię ks. Józefa należałoby podsumować słowami bł. papieża Pawła VI: Małżeństwo nie jest owocem przypadku.

Podczas wieczornej Mszy Świętej miał miejsce specjalny obrzęd odnowienia przyrzeczeń małżeńskich, połączony z błogosławieństwem licznie zgromadzonych na placu sanktuaryjnym małżonków.

Wieczorna Eucharystia zakończyła się procesją eucharystyczną wokół bazyliki.

Wieczór Maryjny o godzinie 20:00 uświetnił patriotyczny program słowno-muzyczny w wykonaniu nauczycielskiego chóru „Gaude” z Gminy Grybów.

Zapraszamy na kolejne, ostatnie już dni Wielkiego Odpustu Tuchowskiego 2018!

2018-07-06 09:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tego mostu nie może zamknąć żaden wirus

2020-09-20 10:58

[ TEMATY ]

odpust

tablica pamiątkowa

męczennik

transgraniczna modlitwa

MJscreen/Twitter biskupa

Biskup odsłania tablicę.

Biskup odsłania tablicę.

Diecezjalne uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego miały w tym roku inny charakter, niż zwykle, z powodu koronawirusa. Odbywały się po polskiej i czeskiej stronie Cieszyna na poziomie parafialnym, przy relikwiach Męczenników Koszyckich, bez transgranicznej procesji z relikwiami męczennika i bez delegacji z diecezji.

W obu kościołach – św. Marii Magdaleny w Cieszynie i Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeskim Cieszynie uroczystości rozpoczęły się nabożeństwem ku czci św. Melchiora z Koronką do Bożego Miłosierdzia. Po czym zostały odprawione koncelebrowane Msze św. W kościele św. Marii Magdaleny w Cieszynie wikariusz generalny ks. dr Marek Studenski odczytał list z pozdrowieniami od biskupów zza Olzy: ostrawsko-opawskiego bp. Františka Lobkowicza i administratora apostolskiego bp. Martina Davida, który przewodniczył liturgii po czeskiej stronie.

To nowe doświadczenie jest jak duchowy most, który łączy się i nie może go zamknąć żaden wirus czy przepisy rządowe" – brzmiała treść listu biskupów.

Bp R. Pindel w homilii zauważył, że św. Melchior jest dla nas orędownikiem i wzorem, jak naśladować Jezusa Chrystusa. Nawiązał również do napomnień, stwierdzając że zdarza się, iż to nie upomnienie braterskie, ale skutki błędów i grzechu, okazują się skutecznym impulsem do nawrócenia. Gdy błądzący powraca, potrzeba tylko radości wspólnoty Kościoła – upominających i skrzywdzonych.

Jeszcze przed Mszą św. biskup Roman Pindel wraz z bp. Piotrem Gregerem odsłonił pamiątkową tablicę w kaplicy poświęconej św. Melchiorowi. Tablica upamiętnia zakończony już Rok św. Melchiora obchodzony w diecezji z okazji 400-lecia jego męczeńskiej śmierci. Owocami tego czasu są osobiste spotkania ze Świętym w dekanatach diecezji, film promujący miasto Cieszyn, seria wykładów przybliżających jego życie oraz 2 przewodniki – jeden przypominający miejsca związane ze Świętym, a drugi oprowadzający po najważniejszych miejscach kultu w diecezji. Publikacje oraz odsłonięta tablica zostały sfinansowane z funduszy przyznanych przez Sejmik Województwa Śląskiego, który to ustanowił Rok 2019 w województwie śląskim Rokiem św. M. Grodzieckiego.

Więcej o odpuście w bieżącej Niedzieli na Podbeskidziu nr 38 na 20 września.

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do … Marka Jakubiaka

2020-09-19 08:37

[ TEMATY ]

5 pytań do...

Marek Jakubiak

wpolityce.pl

5 pytań do … Marka Jakubiaka, polityka, posła na Sejm VIII kadencji, Prezesa Federacji dla Rzeczypospolitej

Piotr Grzybowski: Panie Pośle, jak to się stało, że przedsiębiorca zdecydował się wejść do polityki?

Marek Jakubiak: To był autentyczny bunt. Policzyłem swoje szable, to znaczy menagerów, wszystkich, którzy u mnie pracowali, zapytałem ich, czy dadzą radę beze mnie prowadzić dalej interes i powiedziałem, że jeżeli nie będziemy zmieniać sami, to nikt nam nie zmieni Polski tak, żeby przedsiębiorczość mogła mieć swoje stabilne miejsce w polityce. Mało nas jest do pieczenia tego chleba. Naprawdę. W Parlamencie lobby historyczno- dziennikarskie jest przeokrutnie wielkie, natomiast najczęściej są to ludzie, którzy uważają, że pieniądze pochodzą z konta, a nie z ciężkiej pracy, więc takie mamy ustawodawstwo, jakich mamy posłów. A ponieważ uważam, że przedsiębiorczość jest sercem organizmu, a społeczeństwo krwią, to powinniśmy jednak dbać o to serce, bo jak stanie, to po prostu wszyscy padniemy.

PG: Pana staż polityczny jest tyleż krótki, co burzliwy. W wyborach parlamentarnych w 2015 startował Pan z komitetu wyborczego Kukiz’15, współtworzył Pan stowarzyszenie Endecja, powołał Pan partię Federacja dla Rzeczpospolitej, której został Pan prezesem. Czy wciąż poszukuje Pan swojej drogi politycznej?

MJ: Wie Pan, ja mam gigantyczne dwa sukcesy polityczne. Po pierwsze, wyborcy do mnie mówią „Panie Marku”, albo „Panie Pośle” i dla mnie jest to o tyle zaszczyt, że nikt mnie nie wyzywa na ulicy, tylko zazwyczaj podchodzą do mnie ludzie i zwracają się per Panie Marku. Jestem z tego powodu bardzo dumny. Rozpoznają mnie - to jest druga rzecz. Trzecia rzecz jest taka, że jeżeli chodzi akurat o Endecję, to wszyscy razem wykonywaliśmy polecenia Pawła Kukiza, bo to były jego pomysły powołania takiego stowarzyszenia, ale on sam nie chciał się angażować i delegował do tego tematu mnie. Natomiast tak naprawdę, to ja powołałem Federację dlatego, że Paweł Kukiz chciał mnie usunąć z Kukiz’15. Nie chciałem dopuścić do sytuacji, kiedy moi przyjaciele przeciwko mnie głosują, bądź nie głosują, wszystko jedno. Nie chciałem ich stawiać w tak dwuznacznej sytuacji, więc sam po prostu odszedłem. Panie Redaktorze, ja uważam, że ważniejsze dla mnie jest lustro, niż bycie albo nie-bycie w Sejmie. Oczywiście, to jest wielka godność, to jest wielkie wyzwanie, ale nie za wszelką cenę. Jak widać, będąc poza Sejmem również nie wypadłem ani z mediów, ani z obiegu politycznego, dalej mam coś do powiedzenia i do przekazania.

PG. Co bardziej wciąga: polityka czy biznes?

MJ. Jak Pan widzi, już zacząłem kręcić się na krześle, jak tylko takie pytanie słyszę, bowiem mamy do czynienia z dwoma światami. Polityka to jest długodystansowy bieg, który po drodze ma różne niespodzianki, których nie da się przewidzieć, bo tutaj mówimy o emocjach ludzkich, o przyzwyczajeniach, o wychowaniu itd. Wiele jest składowych, które razem kumulują się na postawy posłów, kolegów, koleżanek itd. Ja tego doznałem, więc wiem. Przedsiębiorczość, którą nazywam postawą heroiczną (bo w Polsce, w zagmatwanym prawie gospodarczym, krótkodystansowo można osiągać sukcesy) i która tak buduje adrenaliną życie człowieka, że potrafi cały wolny czas na tę swoją działalność przeznaczyć. Ja tego doznałem i w jednym, i drugim. W tej chwili, dzisiaj gnałem do Pana z Lwówka Śląskiego, z jednego ze swoich przedsiębiorstw, gdzie obecnie się zaangażowałem, bo trzeba pomóc temu dzieciakowi mojemu i wciągnęło mnie znowu z kopytami. To jest tak, że po prostu tu się nie da. Wczoraj oprowadzałem po tym swoim browarze ponad 100 osób, wycieczki robiłem, organizowałem, byli ludzie z całej branży spożywczej i powiem, że nie tylko warto mieć swoje zdanie w polityce, ale warto też mieć wiedzę na temat tego, co się robi, jakie się ma plany, bo to zaraża. Wczoraj 100 osób zaraziłem optymizmem i wczoraj 100 osób rozjechało się i jeszcze do późnych godzin nocnych dyskutowali na temat wycieczki, tego przekazu, który pokazywałem, że takie przedsiębiorstwo, jak browar w Lwówku ma 900 lat, tysiące Jakubiaków po drodze, setki piwowarów, a on dalej istnieje. Warto mieć taki przekaz, że my to wszystko robimy z jakiegoś powodu, najczęściej chcemy zbudować coś we własnej rodzinie, przekazać coś dzieciom, podnieść im standard życiowy, podnieść oczywiście swoją rangę w życiu gospodarczym i życiu prywatnym. To są te cele, które nam przyświecają.

PG: Z punktu widzenia przedsiębiorcy, co nam najbardziej przeszkadza, aby szybciej gonić gospodarki zachodnie?

PG: Nie ma z czego się śmiać, bo rząd Mateusza Morawieckiego idzie do przodu, ale bardzo drobnymi krokami. Ja cały czas mówię, od 5 lat powtarzam, (zresztą Federacja ma to w swoim programie), że dzisiaj nie ma możliwości naprawiania państwa bez likwidacji pewnych działów. To znaczy: jak stwierdzamy, że pewien dział, tak jak np. Departament Podatku CIT jest nie do naprawienia, to trzeba cały ten dział zwolnić i wprowadzić w to miejsce naprawczy system, polegający na tym, że wprowadzamy podatek zryczałtowany, bezobsługowy i wtedy mówimy o produktywności, o wydajności jednego pracownika. Tutaj, gdybyśmy wprowadzili 1% podatek przychodowy, cenotwórczy, nie kosztotwórczy i kasowy, a nie memoriałowy, to urzędnik przychodziłby tylko skontrolować nas w jednym aspekcie: czy 1 zł od 100 zł zarobionych odprowadziłem, czy nie - i koniec dyskusji z urzędnikiem. Dzisiaj, Panie Redaktorze, jest prawie pół miliona interpretacji wydanych przez urzędy skarbowe, które oprócz tego, że wydają te interpretacje, to jeszcze z nimi się nie zgadzają. I są interpretacje interpretacji interpretacji. To pytam się: w takich warunkach jak Jakubiak ma wiedzieć, kiedy cokolwiek robi zgodnie z prawem, a kiedy niezgodnie z prawem?. Więc to jest tak, że najczęściej przedsiębiorcy dowiadują się, że zrobili błąd, że z automatu stają się jakimiś przestępcami, kiedy do nich przychodzi kontrola, a oni cały czas mają świadomość, że robili dobrze. Pytam się: czy Polacy zasługują na takie prawo ? Już nawet kiedyś Jarosław Kaczyński powiedział w jednym z wywiadów, że zastanawia się nad tym CIT-em, bo tak naprawdę, jeżeli tego podatku można nie płacić, to po co taki podatek ? Logiczne? Logiczne, ale dlaczego w tym kierunku nic dalej nie idzie ? Wydajność, efektywność podatku CIT, Panie Redaktorze, to jest 0,7%. Takie Tesco, proszę Pana, w Polsce nie zapłaciło nigdy podatku CIT, a miliardami obraca. Ja już nie będę wskazywał nazw, bo tego jest cała masa, ale po prostu jesteśmy wykorzystywani przez własną naiwność. Mamy przekonanie, że „gość w dom, Bóg w dom”, tymczasem koncerny to jest żaden gość, to są zwykłe organizacje, które przychodzą tu czerpać całymi rękami zyski, nic więcej, tu nie ma żadnego podtekstu ideologicznego, politycznego, czy narodowego. Po prostu - korporacja nie ma imion i nazwisk, oni przychodzą i czerpią, co im się da. I tyle. Natomiast PKB utrzymują i budują najczęściej tacy ludzie, jak ja. 2,5 mln takich jak ja, mniejszych, większych, ale jednak warto by się trochę pochylić i wprowadzić tym ludziom po prostu spokojny sen, zwyczajnie spokojny sen.

PG: Za trzy lata kolejne wybory do Parlamentu. Czy zobaczymy w nim Marka Jakubiaka?

MJ: Panie Redaktorze, z wielką pokorą i spuszczoną głową będę oczekiwał werdyktu wyborców, bo to nie ja decyduję, tylko oni. Niestety, w tej konfiguracji ordynacji wyborczej wszystko zależy od tego, na jakich listach się jest, bowiem to nie są JOWy. Gdyby było w JOWach, to bym Panu powiedział: zawalczę, dlatego, że moi ludzie, którzy mnie znają, mają jakieś tam wyrobione zdanie i zapewne podjęliby jakąś tam decyzję na moją rzecz, myślę, że pozytywną. Natomiast nie ma tych JOWów, nie ma co w tej chwili rozdzierać szat. Sądzę, że za 3 lata w kampanii do Parlamentu będę na jakiejś tam liście, pewnie właśnie Federacji. Po prostu, Federacja musi być koalicyjna, musi mieć możliwości koalicyjne, musi spełniać pewnego rodzaju wymagania koalicyjności i po prostu trzeba blokiem iść do wyborów.

CZYTAJ DALEJ

Nowy klip ks. Jakuba Bartczaka

2020-09-20 23:32

YT

Widzieliście już nowy teledysk ks. Jakuba Bartczaka? Dziś ukazał się na jego kanale YouTube.

Utwór "Więcej", ks. Jakub Bartczak wykonuje z Wiki Szarkowicz. Jest on zapowiedzią płyty #Siemodle, którego premiera 15 października. 


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję