Reklama

Na krawędzi

Jeden procent

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak mówi młodzież: „Nie ma zmiłuj, nie ma, że boli”. Trzeba płacić podatki. Pojawiają się już mądrzy księża, którzy na ambonie i w konfesjonale powiadają, że wymigiwanie się od podatków podobne jest do kradzieży. Bo podatki to pieniądze, które mamy obowiązek zapłacić za wspólne dobro. Chcemy czuć się bezpiecznie, chcemy jeździć po dobrych drogach, chcemy, by nasze dzieci były dobrze wyedukowane, chcemy - wiele jeszcze chcemy - no więc musimy płacić za to, czego chcemy. Musimy płacić podatki. Drażni nas to, bo niewielki mamy wpływ na to, czy te pieniądze, pochodzące z naszej pracy, są uczciwie, dobrze i mądrze wykorzystywane. Tak naprawdę mamy na to bardziej niż pośredni wpływ - wybieramy posłów, posłowie wybierają rząd, rząd przygotowuje projekt budżetu i projekty ustaw finansowych, posłowie to uchwalają, a urzędnicy zarządzają. My jesteśmy od tego bardzo daleko, właściwie dotykamy tego wszystkiego tylko w czasie wyborów. Ale kto wtedy pyta kandydatów o to, co zrobią z naszymi pieniędzmi? Mało kto pyta... A jeśli podejmuje ten temat, to w ogniu dyskusji bardzo zasadniczych: zwiększać czy zmniejszać podatki? Zwiększać czy zmniejszać wydatki na cele socjalne, na opiekę społeczną? Co lepiej służy ludziom, co lepiej służy Ojczyźnie? Na co dzień trudno sobie uświadomić, że to dla naszego wspólnego dobra bezlitosny fiskus opróżnia nam pustawe kieszenie. Ale nie chcę tu o podatkach się rozpisywać, chcę wskazać na jeden malutki ich ułamek, no po prostu tyci - na 1%. Tym tycim ułamkiem możemy gospodarować sami jak jakieś paniska. Jeśli nie zarabiamy dużo, to naprawdę nie są to kwoty wielkie. Ołówkiem na marginesie obliczyłem sobie, że jeśli ktoś zarabia brutto ok. 2 tys. zł miesięcznie, to ten 1% w skali roku wyniesie poniżej 40 zł. A 4 tys. fiskus weźmie sobie. A jak nasze dochody nie przekraczają tysiąca?
Rzecz dotyczy pieniędzy już nam najczęściej zabranych w postaci zaliczki, już tej forsy nie mamy. Owszem - zarobiliśmy, zapracowaliśmy, ale fiskus już nam je zabrał i z pewnością nie odda. Możemy jednak zadecydować, że 1% naszych podatków ma być przeznaczony dla konkretnej (jednej lub kilku) organizacji pozarządowej. Fiskus jest jednak cwany: chcesz decydować, to się męcz! Najpierw znajdź organizację, której chcesz ten 1% oddać, sprawdź, czy jest ona organizacją pożytku publicznego. Bo jak nie jest, to nie może wziąć twojego procenta. Musisz teraz znaleźć numer jej konta. Potem, jak już wyliczysz swoje podatki, to będziesz wiedział, ile to jest dokładnie ten twój 1%. Wtedy możesz wziąć te złotóweczki i biec na pocztę, wpłacać na konto i czekać. Jak nasi urzędnicy wszystko policzą, to odeślą ci twój procencik. Nic dziwnego, że w ubiegłym roku znakomita większość wpłat dla organizacji wpłynęła od tych, którzy zarobili więcej, i tak musieli fiskusowi dopłacić. A skoro i tak musieli iść na pocztę, to tam zamiast wpłacać na konto urzędu skarbowego, wypełnili drugi blankiet i wpłacili swój datek. No i już na nic nie czekali.
Jak widać fiskus ani myśli nam ułatwiać życia. Jeszcze się potrudzimy, zanim dołączymy do mądrzejszych krajów - z większym procentem (gdzieniegdzie nawet 4%!) i z lepszą organizacją. W takich krajach podatnik nie musi wykonywać żadnych ruchów poza jednym: na zeznaniu podatkowym pisze prostą dyspozycję nakazującą urzędowi skarbowemu wpłacenie określonej kwoty na żądany adres. A urząd wpłaca.
A jednak bardzo namawiam - nieśmy te złotówki, nawet drobne, na pocztę, wpłacajmy, wspomagajmy. Z tych drobnych składają się sumy naprawdę spore. Te nasze grosze to czasem dobrych kilka obiadów dla tych, którzy nic nie mają. To koc dla ofiar tsunami. To kilka cegieł na odbudowę przepięknej bazyliki. To dopłata do harcerskiego obozu. Łącznie z tych „wdowich groszy” zbierają się sumy niemałe. Sama Caritas w ubiegłym roku z odpisu otrzymała ponad 2,5 mln! I mądrze, gospodarnie je rozdysponowała. Taka jest okazja: być gospodarzem własnych pieniędzy. Można je ochronić przed niegospodarnością, przed korupcją i aferą, wesprzeć to, na czym nam naprawdę zależy, co jest dla nas ważne i drogie.
Trzeba się z tym nabiegać, to prawda. Ale może to i dobrze? Może z ofiarą powinien wiązać się jakiś wysiłek? Stojąc w kolejce na pocztę, mam prawo sobie pomyśleć: jestem sponsorem, jestem grantodawcą. Bo nie wielkość kwoty się liczy - liczy się to, że chcę wspomagać i wspomagam i to, że to ja decyduję kogo lub co wspomagam.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cisza, modlitwa i brak cennika. W Sosnowcu powstała „Gościnna Plebania” w której można zamieszkać

2026-07-23 18:05

[ TEMATY ]

parafia

Diecezja Sosnowiecka

Szukasz miejsca, by na chwilę zwolnić, uciec od pędu codzienności i w cichym otoczeniu porozmawiać z Bogiem? Przy parafii św. Joachima w Sosnowcu ruszyła wyjątkowa inicjatywa – „Gościnna Plebania”. To unikalna przestrzeń na mapie Polski, stworzona z myślą o osobach poszukujących duchowego wytchnienia i wyciszenia.

Głównym założeniem projektu nie są turystyczne atrakcje, lecz stworzenie warunków do modlitwy i skupienia.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Szarbela

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Szarbel Makhlouf

św. Szarbel

Mat.prasowy

Nowennę można rozpocząć w dowolnym czasie. Uroczyście jest odprawiana w klasztorze w Annai jako przygotowanie do trzeciej niedzieli lipca, głównej uroczystości poświęconej świętemu Szarbelowi, na pamiątkę jego święceń kapłańskich 23 lipca 1859 roku.

Przedstawiajmy swe intencje miłosiernemu Bogu za wstawiennictwem świętego Szarbela. Odprawiających ją zachęca się do codziennej Komunii Świętej.
CZYTAJ DALEJ

Z książki na ekran. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie® połączą wydawców z branżą filmową

2026-07-24 16:03

[ TEMATY ]

Międzynarodowe Targi Książki

źródło: pixabay.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Największe wydarzenie literackie w Polsce stanie się miejscem, gdzie mają szansę narodzić się kolejne polskie filmy, seriale i animacje. Podczas 29. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie®, które odbędą się w 22-25 października 2026 roku w EXPO Kraków, zadebiutuje Strefa Adaptacji – nowa inicjatywa Targów w Krakowie, realizowana we współpracy z Word2Picture, pasmem Festiwalu Conrada. Celem jest stworzenie pomostu pomiędzy polskim rynkiem wydawniczym a branżą audiowizualną.

– Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie® są wydarzeniem na ogromną skalę. Chcemy wykorzystać ten potencjał. W Strefie Adaptacji, wydawcy, autorzy, producenci filmowi, twórcy seriali, przedstawiciele platform streamingowych oraz studiów animacyjnych będą mogli nie tylko rozmawiać o adaptacjach, lecz przede wszystkim nawiązywać relacje i inicjować konkretne projekty – podkreśla Wiktoria Penszkal, Koordynator Programu Towarzyszącego Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie®.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję