Reklama

Pokropek Gazety

Niedziela warszawska 15/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rywalizacja o tytuł dziennikarskiej hieny roku 2005 nabiera tempa, chociaż na zgłaszanie kandydatur pozostało jeszcze osiem miesięcy.
W pierwszym starciu między redaktorami Rzeczpospolitej i Wyborczej przyznałbym remis, ze wskazaniem na Wyborczą. Za remisem przemawia fakt, że w poświąteczny wtorek obydwie gazety - niezależnie od deklarowanych różnic - zamieściły na pierwszych kolumnach to samo zdjęcie Ojca Świętego. Pewnie zresztą, jedna nie wiedząc o drugiej. W przekonaniu, że pobije konkurencję na głowę.
Do widoku Ojca Świętego na czołówkach gazet zdążyliśmy się już przyzwyczaić, nawet w Trybunie. Tym razem jednak fotka nie jest ani zabawna ani poważna. Pokazuje w zbliżeniu cierpiącego Papieża, w chwilę po tym, jak bezskutecznie usiłował wypowiedzieć jakieś słowo podczas wielkanocnego błogosławieństwa Urbi et Orbi. To cierpienie Jana Pawła II uszanowały wszystkie chyba stacje telewizyjne, pokazując Go w czasie relacji z Placu św. Piotra nie w portrecie, ale w szerokim planie. Nasze gazety okazały się w tym momencie ex aequo bardziej dosadne. I bardziej krwiożercze.
Mimo remisu, wskazałbym jednak w tej rywalizacji na Wyborczą. Ta bowiem potrafiła jeszcze zadbać o odpowiednie otoczenie dla dramatycznych tematów. I oczywiście, o ich desakralizację. Nad zdjęciem Papieża, którego twarz wykrzywiona jest w grymasie bólu - chyba nie tylko fizycznego - zamieściła informację o wielkanocnej Komunii Świętej dla odłączonej od sztucznego odżywiania Terri Schiavo. Podtytuł do artykułu wyjaśniał: „kropla poświęconego wina na język”.
O jakie to poświęcone wino chodzi? Bo w Kościele katolickim poświęcenie wina i rozdawanie go wiernym jest praktykowane tylko raz w roku. 27 grudnia, w święto św. Jana Ewangelisty. Nie sądzę, żeby w Ameryce, mimo różnicy czasu, odprawiano taki obrzęd na Wielkanoc. Autorowi chodziło pewnie o kroplę Krwi Pańskiej, nie zaś o poświęcone wino. Tylko albo niezbyt pilnie uważał na religii i mu się pomyliło, albo jest to dalszy ciąg rozmywania prawd wiary. Bo tej gazecie nie jest przecież wszystko jedno.
Jeśli można napisać o kropli poświęconego wina, to równie dobrze ubiegłoroczne kropienie wodą święconą nowej siedziby Gazety można by nazwać nie poświęceniem, ale pokropkiem. Zresztą takie określenie mogłoby nawet wyjaśniać przyczyny kłopotów Gazety, która od głośnej Rywingate, stacza się w dół. Bo po pokropku, to normalne. Tylko do dołu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fatima: Codzienna Msza Święta w języku polskim w Kaplicy Objawień

2026-07-23 14:43

[ TEMATY ]

Fatima

Msza Święta

BP KEP

Od 3 października 2026 roku w Kaplicy Objawień Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Fatimie (Portugalia) codziennie o godz. 7.00 rano będzie sprawowana Msza Święta w języku polskim – poinformował przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Turystyki i Pielgrzymek bp Piotr Przyborek.

Z radością informuję, że od 3 października 2026 r. w Kaplicy Objawień Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Fatimie (Portugalia) codziennie o godz. 7.00 rano będzie sprawowana Msza Święta w języku polskim.
CZYTAJ DALEJ

Irlandia: Kobieta zaatakowana nożem w kościele tuż przed Mszą świętą

2026-07-23 11:04

[ TEMATY ]

Irlandia

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Diecezja Waterford i Lismore jest głęboko wstrząśnięta gwałtownym incydentem, do którego doszło przed Mszą św. w kościele Świętego Krzyża w Tramore - czytamy w oświadczeniu diecezji Waterford i Lismore.

Kobieta po pięćdziesiątce została poważnie ranna w ataku nożem tuż przed Mszą świętą we wtorek rano w kościele Świętego Krzyża w Tramore w Irlandii. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo - informuje portal kath.net. Sky News donosi: Lokalni mieszkańcy opisują ją jako przyjazną i łagodną kobietę, należącą do lokalnej grupy Legionu Maryi; grupa ta regularnie odmawia różaniec w kościele przed poranną Mszą świętą.
CZYTAJ DALEJ

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję