Reklama

Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją udoskonala

2019-02-05 18:54

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

diecezja.pl

- Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją udoskonala - tymi słowami z dzisiejszego czytania z Listu do Hebrajczyków (12, 2) abp Marek Jędraszewski rozpoczął homilię podczas Mszy Świętej przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Rzymie. We Mszy Świętej koncelebrowanej pod przewodnictwem abp Marka Jędraszewskiego uczestniczyli kard. Stanisław Ryłko, abp Józef Kowalczyk, księża pracujący i studiujący w Rzymie oraz księża z Polski.

Metropolita krakowski odwołał się do słów Papieża Polaka: “Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” z początku pontyfikatu oraz “Człowiek bez Chrystusa nie potrafi zrozumieć siebie, sensu swojego życia, godności własnego człowieczeństwa ani swoich wysiłków” (Warszawa, 2 czerwca 1979).

– Ta prawda nie odnosi się tylko do ludzi wierzących, ale do każdego człowieka, który chce wejść w głębie swojego człowieczeństwa.

Arcybiskup przywołał św. Agatę, której liturgiczne wspomnienie dziś obchodzimy:

Reklama

– „On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga” (Hbr 12, 2). Zrozumieć siebie poprzez wejście w cierpienie, śmierć i mękę Chrystusa to szczególny wymiar naszego człowieczeństwa, szczególne doświadczenie tego kim jesteśmy. Zdajemy sobie sprawę, jak w świetle tych słów trzeba zrozumieć postawę i męczeństwo patronki dzisiejszego dnia św. Agaty, która poniosła męczeńską śmierć, która zaświadczyła o Chrystusie będąc blisko Jego cierpienia i śmierci, za czasów Decjusza w Katani.

Abp Marek Jędraszewski, jako przykład osoby wchodzącej w głębie śmierci Chrystusowej przywołał Jana Pawła II. Początek tej drogi możemy dostrzec w zamachu na życie Papieża z 13 maja 1981. Dalej sam Papież na początku lat 90-tych, podczas modlitwy “Anioł Pański” podzielił się swoim odkryciem. Stwierdził wówczas, że obok modlitwy i pracy również jego osobiste cierpienie jest sposobem realizowania posługi dla dobra Kościoła. W tym kontekście przywołał również scenę z ostatnich dni życia Jana Paweł II, kiedy Papież w swojej prywatnej kaplicy trzymał krzyż łącząc się duchowo z odprawiającymi drogę krzyżową w rzymskim Koloseum.

Na koniec homilii abp Jędraszewski zachęcał zgromadzonych wiernych świeckich oraz duchownych by otwierali się na słowa: “Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi” (12, 3-4).

Abp Marek Jędraszewski przebywa obecnie w Rzymie w związku z trwającymi tam obradami Fundacji Jana Pawła II, której jako metropolita krakowski przewodniczy.

Fundacja Jana Pawła II została ustanowiona dekretem papieskim 16 X 1981 r. Jest to organizacja kościelna, no profit, która stawia sobie za cel popieranie i realizację inicjatyw o charakterze edukacyjnym, naukowym, kulturalnym, religijnym i charytatywnym, związanych z pontyfikatem Ojca Świętego Jana Pawła II.

Tagi:
abp Marek Jędraszewski

Abp Jędraszewski do górali: patrzcie na krzyż na Giewoncie, nie zatraćcie wiary, nadziei i miłości

2019-07-14 15:51

jg / Zakopane (KAI)

Jakież wielkie zobowiązanie płynie z tej obecności krzyża tutaj, na Podhalu, by krzyża bronić we własnym sercu. By nie zatracić w sobie wiary, nadziei i miłości - mówił abp Marek Jędraszewski do górali ze Związku Podhalan, którzy zgromadzili się w niedzielę na Mszy św. w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach. W stulecie powstania górale poświęcili swoją organizację Niepokalanemu Sercu Maryi.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Jesteście organizacją ludzi wolnych duchem, związanych z Bogiem. Podkreślimy, że góry jak żadne inne miejsce na świecie, mówią o Bogu jako Stwórcy. Mówią o pięknie. Te nasze polskie góry, a zwłaszcza Giewont, mówią o Chrystusie. Bo tam wasi ojcowie postawili w 1901 roku krzyż. Z jego wysokości Chrystus patrzy na całą polską ziemię, na Podhale, równiny, aż po Bałtyk. Jakież wielkie zobowiązanie płynie z tej obecności krzyża tutaj, na Podhalu - dla ludzi Podhala, ale i dla wszystkich Polaków - by bronić krzyża Bronić we własnym sercu. By nie zatracić w sobie wiary, nadziei i miłości - podkreślił abp Marek Jędraszewski.

Podczas uroczystej Mszy św. w oprawie góralskiej krakowski hierarcha poświęcił nowy sztandar oddziału Związku Podhalan, który powstał przy sanktuarium zakopiańskim na Krzeptówkach. - Z wielką radością myślimy także o tym, że dzisiaj będzie poświęcony kolejny sztandar oddziału Związku Podhalan, bo to świadczy o tym, że ta tradycja Związku, istniejąca sto lat jest żywa, trwała, przekazywana z pokolenia na pokolenie. I niech tak będzie. Niech trwa tak, jak trwa w nas nadzieja, że zapatrzeni w dobrego Jezusa, dobrego jego ofiarne poświęcenie, doprowadzi nas do chwili, gdy Chrystus postawi nas swojej prawej stronie i powie: "byliście wierni w małych rzeczach, dostąpcie radości swego Pana na wieczność całą" - podkreślił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski wysłuchał i przyjął akt poświęcenia Związku Podhalan Niepokalanemu Sercu Maryi. Odczytali go reprezentanci władz związku na czele z prezesem Andrzejem Skupniem oraz kapelanami, m.in. ks. Janem Gackiem. Górale zapewnili m.in., że dla nich zawsze pełna rodzina, w której są matka i ojciec oraz dzieci będzie najważniejsza.

W uroczystościach na Krzeptówkach uczestniczyło kilkadziesiąt delegacji z pocztami sztandarowymi oddziału Związku Podhalan z regionu Podhala, Spisza i Orawy, a także z południowej Polski. Obecni byli przedstawiciele władz samorządowych.

Niedzielna liturgia i spotkanie górali w Zakopanem to kolejny punkt w bogatym kalendarium obchodów setnej rocznicy powstania Związku Podhalan, która wypada w tym roku. Ciekawym wydarzeniem będzie Msza św. pod Turbaczem, zapoczątkowana jeszcze przed kapelana organizacji księdza prof. Józefa Tischnera.

Związek Podhalan to największa organizacja zrzeszająca górali rozsianych nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Członkowie dbają o przekazywanie tradycji i folkloru tak bardzo charakterystycznego dla Podhala i regionu podgórskiego. Stąd przy wielu oddziałach działają np. dziecięce i młodzieżowe zespoły regionalne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie możesz znaleźć dowodu? Zgłoś to online

2019-07-17 16:30

Wydział Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji

Od początku wakacji do dziś ponad dwa tysiące osób zgłosiło utratę dowodu osobistego. Nie musieli przerywać wypoczynku, by to zrobić. Skorzystali z naszej e-usługi. Skorzystaj i Ty.

wikipedia.org

Jest nieduży, lubi wpadać pod kanapę, ba - potrafi nawet zaginąć w torebce. Jego ulubionym czasem na zniknięcie są weekendy i wakacje. Generalnie – znika zawsze wtedy, kiedy nie powinien. Można długo żartować sobie z tego, kto i w jakich okolicznościach stracił swój dowód. Jeśli jednak taki przypadek trafi się Tobie – podejdź do tego poważnie.

Razem przez życie

Nie mogąc znaleźć swojego dowodu osobistego przez kilka dni możesz sobie pomyśleć – po co mi on? Otóż – zacznijmy od spraw wagi państwowej – jako obywatele mamy obowiązek mieć dowód osobisty. Nie oznacza to jednak, że zawsze musimy go przy sobie nosić.

Po drugie – dowód osobisty to taki dokument, który jeśli wpadnie w niepowołane ręce, może nam przysporzyć sporo kłopotów. Ktoś wykorzystując nasz dokument może wziąć np. pożyczkę znacznie przewyższającą nasze możliwości finansowe.

Kolejna sprawa – ruszając za granicę (do krajów UE) dowód osobisty często zastępuje nam paszport. Może kilka razy udało Wam się przejechać pół Europu bez kontroli dokumentów, ale to nie oznacza, że kolejnym razem też tak będzie.

Konkluzja? Warto pilnować dowodu i działać, kiedy na dłuższy czas zniknął lub – to też się zdarza – zniszczyliśmy go (tak, tak – wiemy, że najczęściej dowody niszczą się same ;)).

Zjawia się i znika

Decyzja podjęta – chcę zgłosić utratę lub uszkodzenie swojego dowodu osobistego. Co robić?

– Najwygodniejszym i najszybszym sposobem załatwienia tej sprawy jest zgłoszenie online. Dzięki tej e-usłudze, zgłosimy utratę dowodu z dowolnego miejsca, choćby na wakacjach. Wszystko zajmie nam kilka minut – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Jeśli chcesz skorzystać z tej możliwości lub przypuszczasz, że po wakacjach będziesz musiał z niej skorzystać, jeszcze przed wyjazdem załóż Profil Zaufany. Zrobisz to raz, dwa na stronie www.pz.gov.pl

A teraz pytanie filtrujące – legitymujesz się tradycyjnym dowodem osobistym, czy e-dowodem. Podpowiedź: Twój dowód jest e-dowodem, jeśli wniosek o nowy dokument składałeś 4 marca tego roku lub później.

Załóżmy, że jesteś właścicielem tradycyjnego dowodu osobistego.

Jeśli chcesz zgłosić utratę lub uszkodzenie swojego dokumentu, wejdź na stronę www.obywatel.gov.pl i tam wybierz e-usługę Zgłoś utratę lub uszkodzenie dowodu osobistego – unieważnij dowód.

Kolejne kroki:

Kliknij przycisk Wyślij zgłoszenie.

Zaloguj się Profilem Zaufanym.

Wybierz, co chcesz zgłosić - utratę, czy uszkodzenie dowodu. Jeśli zgłaszasz uszkodzenie – będziesz musiał też zanieść lub wysłać dowód do urzędu, który go wydał.

Kliknij przycisk Unieważnij dowód.

Wykorzystaj Profil Zaufany i potwierdź unieważnienie kodem SMS, który dostaniesz na numer telefonu przypisany do Twojego Profilu Zaufanego.

- Dokument zostanie unieważniony od razu, gdy zgłosimy jego utratę albo uszkodzenie. Nawet jeśli zrobimy to w nocy lub w weekend. Unieważnienie dowodu osobistego nie wymaga działania urzędnika. System sam zweryfikuje nasze dane – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Warto też zajrzeć na swoją skrzynkę ePUAP. To na nią dostaniemy zaświadczenie o zgłoszeniu utraty lub uszkodzenia dowodu osobistego. Zaświadczenie może się przydać. Jest ważne do czasu wydania nowego dowodu osobistego, ale nie dłużej niż 2 miesiące. Dlatego nie warto czekać ze złożeniem wniosku o nowy dokument. Można to załatwić od ręki, także przez Internet – dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Jeżeli Twój dowód zaginął albo ktoś Ci go ukradł - zgłoś to także w swoim banku. Dzięki temu zadbasz o swoje bezpieczeństwo i ochronisz się przed oszustami.

Załóżmy, że jesteś właścicielem e-dowodu.

W odróżnieniu od właścicieli tradycyjnych dowodów osobistych – możesz zawiesić swój dokument. Możesz to zrobić niezależnie od tego czy aktywowałeś warstwę elektroniczną dokumentu, czy jeszcze tego nie zrobiłeś.

- Właściciel e-dowodu, który nie wie, gdzie jest jego dokument, ale jednocześnie liczy na to, że go znajdzie - może zawiesić swój dowód na 14 dni – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Jeśli w tym czasie nie cofnie zawieszenia, dowód zostanie automatycznie unieważniony. Jeśli zawieszenie zostanie cofnięte w ciągu dwóch tygodni, e-dowód znowu będzie ważny. Wnioski o zawieszenie i odwieszenie e-dowodu można oczywiście zgłaszać przez Internet – dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Jak to zrobić?

Zacznij od wizyty na www.obywatel.gov.pl, wybierz e-usługę Zgłoś lub cofnij zawieszenie swojego dowodu osobistego. I dalej:

Kliknij przycisk Zgłoś lub cofnij zawieszenie e-dowodu.

Zaloguj się Profilem Zaufanym.

Zobaczysz status swojego dowodu i swoje dane - sprawdź je.

Odpowiedz na pytanie, które wyświetli się pod statusem:

Czy chcesz zawiesić swój e-dowód? - jeśli Twój dowód i certyfikaty są ważne,

Czy chcesz cofnąć zawieszenie swojego e-dowodu? - jeśli Twój dowód i certyfikaty są zawieszone.

Kliknij przycisk: Zawieś e-dowód lub Cofnij zawieszenie e-dowodu.

- Usługa działa automatycznie i jest bezpośrednio powiązana z Rejestrem Dowodów Osobistych. Jeśli zawiesimy dowód - od razu zostanie zawieszony, jeśli cofniemy zawieszenie - dowód od razu będzie ważny – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Na swoją skrzynkę ePUAP otrzymasz zaświadczenie o zgłoszeniu zawieszenia lub cofnięcia zawieszenia. Nie martw się, jeśli masz Profil Zaufany, masz skrzynkę na ePUAP. Żeby sprawdzić jej zawartość, musisz się zalogować. Oczywiście Profilem Zaufanym.

Zawieszony e-dowód jest czasowo nieważny. Wraz z e-dowodem – jeśli aktywowałeś warstwę elektroniczną dokumentu - zawieszone zostają wszystkie wgrane w niego certyfikaty. Nie możesz w tym czasie używać e-dowodu. Wszystkie przypadki jego użycia w czasie zawieszenia będą nieważne - nawet po cofnięciu zawieszenia. Przykład? Jeśli w swoim e-dowodzie masz podpis osobisty i ktoś użyje go po zawieszeniu dowodu - taki podpis nie będzie ważny.

NIE zawieszaj dowodu, jeśli masz pewność, że już go nie odzyskasz. W takiej sytuacji zgłoś utratę swojego dowodu — możesz to oczywiście zrobić online. Jeżeli Twój dowód zaginął albo ktoś Ci go ukradł - zgłoś to także w swoim banku. Dzięki temu zadbasz o swoje bezpieczeństwo i ochronisz się przed oszustami.

Szanuj swój dowód osobisty!

O projekcie

Projekt „Kampanie edukacyjno-informacyjne na rzecz upowszechniania korzyści z wykorzystywania technologii cyfrowych” realizowany jest przez Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Państwowym Instytutem Badawczym NASK. Kampanie mają na celu promowanie wykorzystywania technologii w codziennym życiu przez osoby w różnym wieku, przełamywanie barier z tym związanych oraz wzrost cyfrowych kompetencji społeczeństwa. Projekt obejmuje cztery obszary: jakość życia, e-usługi publiczne, bezpieczeństwo w sieci i programowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: od 25 lat wspólnotę braci z Taizé wspierają urszulanki z Polski

2019-07-17 19:36

(KAI/VaticanNews) / Taizé

Od ćwierć wieku pracują na wzgórzu w Taizé urszulanki Serca Jezusa Konającego z Polski. Za ich posługę podziękował im przeor wspólnoty, brat Alois. Swoją wdzięczność każdego tygodnia wyraża też młodzież, z którą pracują siostry.

Łukasz Krzysztofka

Pracujący w Taizé od wielu lat polski kapłan brat Marek przypomniał, że przybycie sióstr urszulanek było związane z potrzebą wspierania jego jako jedynego wówczas brata z Polski, by można było przyjąć liczne grupy młodych. Zaprosił je założyciel wspólnoty brat Roger, który bardzo liczył na to, że uda się znaleźć odważne zakonnice, które zechciałyby przyjechać do Taizé. Bardzo je polubił i wspierał, nalegając jednocześnie, by nosiły strój zakonny, żeby było wiadomo, że są to siostry z Polski.

W rozmowie z Radiem Watykańskim siostra Grażyna zaznaczyła, że chociaż początkowo urszulanki służyły głównie Polakom i osobom z Europy Środkowo-Wschodniej, to z czasem objęły swoimi działaniami także mieszkańców innych krajów. "Stopniowo nasza misja się zmieniała, ale cały czas jesteśmy nastawione na służenie młodym i słuchanie ich. Towarzyszymy dziewczętom z różnych krajów, w zależności od tego, jakimi językami mówimy. Zdarza się niekiedy, że dziewczęta, które w Taizé poznały urszulanki, wstępują do tego zgromadzenia" – powiedziała siostra Ania. Dodała, że ona sama właśnie w Taizé poznała urszulanki "i tu rozeznawałam moją drogę i, jak widać, jestem w zgromadzeniu".

W ciągu dwudziestu pięciu lat na wzgórzu w Taizé pracowało kilkanaście urszulanek. Dla życia każdej z nich doświadczenie to było bardzo istotne. Także braciom ze wspólnoty i wielu ludziom młodym nie sposób sobie wyobrazić życia w tym miejscu bez ich obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem