Reklama

Europa

Belgia: episkopat przygotował raport nt. nadużyć seksualnych w Kościele

Konferencja Episkopatu Belgii ogłosiła raport dotyczący wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele. Liczy on 400 stron i zawiera dane z ostatnich 24 lat, w tym materiały o najbardziej bolesnych wydarzeniach, do których dochodziło w Kościele katolickim w tym kraju. Przedstawiono w również inicjatywy, w tym także podejmowane we współpracy z władzami cywilnymi, by te dramatyczne historie nigdy więcej już się nie powtórzyły w przyszłości. Raport ten zostanie przekazany Stolicy Apostolskiej na spotkaniu na temat ochrony nieletnich w Kościele, które w dniach 21-24 lutego odbędzie się w Watykanie.

[ TEMATY ]

biskupi

Belgia

nadużycia seksualne

www.cathobel.be

Dokument wspomina m.in o przesłuchaniach biskupów przez specjalną komisję rządową i o odpowiedzi Kościoła belgijskiego, który podjął środki zaradcze w postaci dwóch procedur: „Cierpienie ukryte” oraz „Od tabu do zapobiegania”. Ujawnił to arcybiskup Malines-Brukseli kard. Joseph De Kesel, który ze strony belgijskiej weźmie udział w spotkaniu watykańskim. Wyraził nadzieję, że doprowadzi ono do podjęcia spójnych działań w całym Kościele.

W dalszej kolejności raport mówi o współpracy z komisją utworzoną przez parlament oraz o działalności fundacji „Dygnity” („Godność”), która stara się finansowo zadośćuczynić ofiarom. Informuje ponadto o powołaniu komisji międzydiecezjalnej dla ochrony dzieci i młodzieży. Opracowanie najbardziej uwypukla uznanie ogromu wyrządzonego ofiarom zła, ich bezbronność wobec przestępców oraz milczenie, na które były skazane osoby przez całe lata i wynikające z tego krzywdy.

2019-02-17 19:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

230 biskupów świata domaga się sprawiedliwej gospodarki światowej

2020-09-28 13:20

[ TEMATY ]

ekologia

biskupi

Vatican News

230 biskupów z 43 krajów świata podpisało się dotychczas pod wspólnym oświadczeniem domagającym się ustanowieniu przepisów, które będą zobowiązywały przedsiębiorców i koncerny międzynarodowe do poszanowania praw człowieka oraz ochrony środowiska. W opublikowanym apelu biskupi podkreślili, że kryzys spowodowany koronawirusem stwarza szansę dla zapoczątkowania uczciwej zmiany i utorowanie drogi dla nowego systemu gospodarczego.

Wśród sygnatariuszy apelu jest m.in. 14 biskupów niemieckich, w tym przewodniczący episkopatu bp Georg Bätzing, kard. Reinhard Marx z Monachium oraz abp Stephan Burger z Fryburga Bryzgowijskiego kierujący pracami akcji pomocy „Misereor”. Apel poparło też siedmiu biskupów austriackich (niemal połowa episkopatu) oraz czterech ze Szwajcarii.

Hierarchowie Kościoła domagają się, aby kryzys wywołany koronawirusem wykorzystać jako szansę dla solidarnej i ekologicznej przebudowy zasad gospodarki. Należy „skończyć z systemem napędzanym zyskiem i związaną z tym mentalnością marginalizowania”.

Biskupi skrytykowali też, że zbyt wiele przedsiębiorstw i koncernów wykorzystuje ludzi i środowisko. Unikają oni podatków niezbędnych dla finansowania zadań socjalnych, jak sektor zdrowia, czy placówki oświatowe i ponoszą współwinę za łamanie praw człowieka poprzez np. pracę przymusową, czy pracę dzieci. „Jako biskupi poczuwamy się do obowiązku moralnego i duchowego domagając się nowego ładu priorytetów na czas kryzysu oraz po jego ustaniu” - głosi apel biskupów.

Jednak prawdziwą zmianę myślenia można, zdaniem biskupów, osiągnąć tylko poprzez jasne przepisy krajowe i międzynarodowe. „Nie uda się tego dokonać za pomocą wytycznych i dowolnych inicjatyw, nie da się skutecznie ochronić ludzi i planety przed degradacją środowiska i łamaniem praw człowieka” - czytamy w apelu. Ponadto wszyscy pracownicy muszą mieć prawo i możliwość składania skarg w przypadkach naruszenia prawa. Biskupi wymienili tu np. kradzież ziemi, zabójstwa obrońców praw człowieka, pracę dzieci i pracę przymusową, przemoc, niszczenie środowiska naturalnego i wyrąb lasów.

Ważnym wyrazem europejskiej odpowiedzialności za wspólne dobro świata byłaby na przykład inicjatywa na rzecz społecznego i ekologicznego tworzenia łańcuchów dostaw, które strzegą standardów wytwarzania towarów zgodnie z prawami człowieka na terenie poszczególnych krajów, w ramach Unii Europejskiej, a także Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie w październiku na temat porozumienia międzynarodowego dotyczącego gospodarki i praw człowieka będzie obradowała grupa robocza Rady Praw Człowieka ONZ .

Z okazji tegorocznego Dnia Stworzenia obchodzonego 1 września papież Franciszek podkreślił, że „istnieje potrzeba wzmocnienia krajowego i międzynarodowego prawodawstwa, tak aby regulowało ono działalność przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem surowców mineralnych i umożliwiało ofiarom podejmowanie wiarygodnych działań prawnych”. Natomiast w swojej encyklice ekumenicznej „Laudato si`” z 2015 roku Ojciec Święty podkreślił, że „niesprawiedliwość społeczna nie dotyczy tylko poszczególnych osób, ale też całych krajów i zmusza do rozważenia etyki stosunków międzynarodowych”.

CZYTAJ DALEJ

Czym jest predestynacja?

2020-09-09 11:43

Niedziela Ogólnopolska 37/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

Adobe.Stock

Pytanie czytelnika:
Podczas Mszy św. usłyszałem w kazaniu, że jedni są przeznaczeni do zbawienia, a inni nie; że to ma być predestynacja. Nie bardzo to rozumiem. Proszę o wyjaśnienie.

Wydaje mi się, że jeśli w ogóle tego typu sformułowanie padło podczas homilii w czasie Eucharystii, to mogło być jedynie jakimś skrótem myślowym. Nie sądzę, by katolicki kapłan bądź diakon powiedział, że „jedni są przeznaczeni do zbawienia, a inni nie”.

Jakkolwiek było, w Piśmie Świętym znajdujemy wskazówki odnoszące się do woli Pana Boga odnośnie do naszych wiecznych losów. Jako przykład niech posłuży choćby początek 2. rozdziału Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza. Jest tam wyraźnie napisane, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”. A zatem nie jest wolą Bożą, by jednych zbawić, a drugich potępić.

Słowo „predestynacja” wywodzi się od łacińskiego rzeczownika praedestinatio, czyli przeznaczenie. Nie wchodząc zbytnio w teologiczne i historyczne zawiłości, uważam, że koncepcja, iż Pan Bóg jakąś część ludzkości przeznaczył do zbawienia, a pozostałą postanowił potępić, i że w owej predestynacji nic od nas nie zależy, jest zwyczajną herezją.

Jest bowiem dokładnie odwrotnie. Stwórca chce, by każdy z nas został zbawiony. Można zatem śmiało napisać, że cała ludzkość jest predestynowana (przeznaczona) do zbawienia. Bóg przecież z miłości do nas dał nam swego Syna, Jezusa Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał. Dlatego też św. Jan Apostoł pisze: „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9).

Jak to zatem jest z tym zbawieniem? To oczywiste, że zbawia wyłącznie Bóg. Niemniej jednak nie może On niczego zrobić wbrew nam samym. Jesteśmy stworzeniami wyposażonymi w wolną wolę. Możemy więc powiedzieć Panu Bogu „nie”. Jeśli jednak zrobimy to świadomie i dobrowolnie, sami stawimy się w gronie osób potępionych. Pan Bóg zbawia i pragnie zbawienia dla wszystkich, ale istota ludzka może wybrać potępienie – jest przecież wolnym bytem.

Powiem tak: jako chrześcijanie jesteśmy zobligowani do tego, by głosić innym Ewangelię. Dawanie świadectwa życia wiarą jest naszym obowiązkiem. Dzięki temu nie tylko przyczyniamy się niejako do własnego zbawienia, ale również pomagamy innym w jego osiągnięciu.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Szedł wiernie śladami Jezusa

2020-09-28 23:50

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby zorientować się, że z nim nie można wygrać, bo jest osobą, która na co dzień żyje Bogiem i przesłaniem Ewangelii – mówił o kard. Stefanie Wyszyńskim w homilii w archikatedrze warszawskiej ks. prał. Bogdan Bartołd.

W czasie wieczornej Mszy św., jak każdego 28. dnia miesiąca, modlono się o dobre owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. W koncelebrowanej Eucharystii uczestniczyły członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Rycerze Jana Pawła II, przedstawiciele Archikonfraterni Literackiej oraz wiele osób, które co miesiąc wytrwale przychodzą prosić Boga o dar rychłej beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

W homilii proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że Prymas Wyszyński zasłużył sobie jak mało kto na wszystkie zaszczytne tytuły, jakimi go jeszcze za życia obdarowywano, co potwierdzają wszyscy, którzy pamiętają jeszcze czasy reżimu komunistycznego. - Kim był Prymas Wyszyński dla wszystkich ludzi, żyjących w Polsce, pozbawionych godności, nadziei, perspektyw, tych, o których mówiono, że są pracującymi miast i wsi? Był przede wszystkim ojcem – zauważył ks. Bartołd. Odwołał się do dramatycznego okresu trzyletniego uwięzienie Prymasa i entuzjastycznego powitania po powrocie z więzienia do Warszawy, przez co kard. Wyszyński stał się ojcem narodu i najwyższym autorytetem. - To był punkt odniesienia, nasz przewodnik na drogach wiary. Komuniści już wtedy nie stosowali tak krwawych represji, ale wciąż używali całego wachlarza prześladowań i trzeba było przestawić się na długofalowy sprzeciw – przypomniał ks. Bartołd i przytoczył wielkie programy i akcje duszpasterskie Prymasa, jak Wielka Nowenna, Tysiąclecie Chrztu Polski czy peregrynacja Matki Bożej w Obrazie Nawiedzenia. Kard. Wyszyński w tamtym czasie, nie zważając na trudności walczył o budowę nowych kościołów, erygował nowe parafie, organizował katechizację dzieci i młodzieży, opiekował się rodzinami.

- Czyż nie byliśmy dumni, że mamy takiego pasterza? Mimo różnych przeciwności czuliśmy się bezpieczni – zaznaczył proboszcz archikatedry i przywołał swoje osobiste wspomnienia z momentu, gdy kard. Wyszyński przyjmował go do seminarium. - Wyprostowana sylwetka, twarz pięknie rozświetlona blaskiem, myśl bardzo logiczna, spokojna i wierność Prawdzie. To budziło respekt. Jak się pojawił Ksiądz Prymas Wyszyński, to od razu czuło się Boży pokój. On swoją obecnością dodawał sił do codziennych zmagań - wspominał.

- Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby się zorientować, że z nim nie można wygrać, bo jest to osoba, która na co dzień żyje Bogiem, przesłaniem Ewangelii. Ileż na Prymasa Wyszyńskiego nasyłano agentów, szpiegów. Naprzeciwko Pałacu Prymasowskiego na Miodowej zainstalowano komórkę Służby Bezpieczeństwa, która inwigilowała go 24 godziny na dobę i nic kompromitującego nie odkryli. Nic nie wskórali. W końcu wynieśli się stamtąd, uznali, że przegrali. Sami przyznali: przegraliśmy z człowiekiem Bożym – mówił ks. Bartołd.

Podkreślił, że Prymas Wyszyński, choć był pozornie człowiekiem słabym, wątłym, słabo uzbrojonym, jednak rozpoczął walkę z Goliatem, jakim był komunizm, wykazując się przy tym wielką odwagą. Wynikała ona z bezgranicznego zaufania Bogu. Nigdy nie cofnął się ani nie zdradził Chrystusa. - Ci, którzy go znają mówią, że źródłem jego siły była niezłomna wiara, wielkie zaufanie Bogu. Tajemnica zwycięstwa Prymasa Tysiąclecia tkwi w tym, że szedł wiernie śladami Mistrza – Jezusa. Był synem i niewolnikiem Matki Bożej. Gdy miał jakieś wątpliwości, gdy nieraz potrzebował jasnego światła, by podjąć dobrą decyzję, szedł do Maryi po radę, nie zważając na krytykę nawet sobie najbliższych bardzo mocno stawiał na każdego człowieka – zaznaczył ks. Bartołd i dodał, że ludzie prowadzeni przez kard. Wyszyńskiego nie zawiedli go. - W tych trudnych czasach pozostawali wierni, modlili się po domach, odmawiali różaniec. Mimo różnego rodzaju szykan uczestniczyli we Mszach św. w kościele. Wychowali dzieci wbrew koniunkturze i zakazom władz. A po nocach ludzie wychowani przez Prymasa Wyszyńskiego bez pozwolenia budowali świątynie, stawiali się na wszystkie uroczystości kościelne i tłumnie wypełniali kościoły – powiedział kaznodzieja.

Przypomniał, że gdy kard. Wojtyła został papieżem, to ci ludzie wyszli, policzyli się i przestali się bać. Założyli „Solidarność” i rozpoczęli swoją niesłychaną wędrówkę z niewoli do obiecanej ziemi wolności. – Kiedy umierał tuż po zamachu na Jana Pawła II Prymas Wyszyński, mieliśmy przekonanie, że umierał święty człowiek, który dzięki niezwykłej wierze i przymierzu z Matką Bożą i Jezusem stał się opoką i ocalił swój lud mieszkający na polskiej ziemi.

Po Komunii tradycyjnie fragment nauczania kard. Wyszyńskiego – tym razem poświęcony ochronie życia dzieci nienarodzonych – odczytała Barbara Dobrzyńska. Po Mszy św. celebransi i wierni przeszli do kaplicy, w której znajduje się grób Sługi Bożego. Tam modlitwę poprowadził ks. prał. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Na zakończenie odśpiewano Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję