Reklama

Aspekty

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żarach

18 i 19 marca obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu nawiedził parafię św. Józefa w Żarach. Pierwszego dnia odbyły się tam Msza św. odpustowa ku czci św. Józefa Oblubieńca, a po niej spotkanie ewangelizacyjno - modlitewne dla mężczyzn w kościele.

[ TEMATY ]

obraz

obraz

św. Józef

facebook/Parafia św. Józefa w Żarach

Blok ewangelizacyjno-modlitewny "Milczeć, walczyć, kochać" w kościele św. Józefa w Żarach

Blok ewangelizacyjno-modlitewny
2019-03-19 22:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wzór dla współczesnego Kościoła

Niedziela szczecińsko-kamieńska 30/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

św. Józef

Archiwum prywatne ks. P. Barylaka

Ks. dr Paweł Barylak, józefolog

Ks. dr Paweł Barylak, józefolog

O św. Józefie i jego nieocenionej roli w dziele zbawienia z nowo mianowanym proboszczem w Swobnicy ks. dr. Pawłem Barylakiem SDB rozmawia ks. Robert Gołębiowski.

Ks. Robert Gołębiowski: Jakie są przymioty charyzmatu świętości św. Józefa, które warto uwypuklić w życiu współczesnego Kościoła i ludzi wierzących?

Ks. dr Paweł Barylak SDB: Wśród zalet duchowych św. Józefa, które należy podkreślić, czcić i naśladować, wymienię na pierwszym miejscu wrażliwość na słuchanie słowa Bożego w swoim sercu. Po drugie – to, że był człowiekiem sprawiedliwym, czyli posłusznym prawu Tory, zwyczajom i tradycji. Wskazuje na to ewangelista Mateusz. Dalej, to szukanie woli Bożej i posłuszeństwo w trudnych sytuacjach, chociażby wtedy, gdy dowiedział się, że Maryja jest brzemienną, a on sam wie, że nie jest ojcem dziecka. Ucieczka do Egiptu i późniejszy powrót do Nazaretu to ukazanie posłuszeństwa Bogu w trudnych momentach życia. Czwartą zaletą jest umiejętność natychmiastowego wykonywania tego, do czego Bóg go wzywa przez anioła. Dla św. Józefa wola Boża była jednoznaczna. Nie widzimy u niego żadnej opieszałości, z którą często mamy do czynienia obecnie. Kolejna cecha, to umiłowanie swej małżonki widoczne w poszukiwaniu woli Bożej. To Ona była najważniejsza, nie liczył się z tym, że sam może coś stracić na swym wizerunku – najcenniejsza była Maryja! Dla św. Józefa ważne jest także milczenie, które pojmował jako zasłuchanie w Boga i wypełnianie swoich zawodowych obowiązków z oddaniem. Jako ojciec rodziny miał niezwykłą umiejętność bycia w cieniu tych, którzy są przez Boga wybrani do większych spraw, czyli Jezusa i Maryi. On jest na drugim planie i pokazuje, jak trzeba się w życiu umniejszać wobec Boga, ale także wobec drugiego człowieka.

Jakim więc, w tym kontekście, wzorcem jest św. Józef dla współczesnych mężczyzn, a szczególnie ojców?

Święty Józef nie waha się być wiernym swej małżonce. Jego postawa wskazuje na zaufanie Bogu i to szczególnie od chwili, gdy anioł objawił mu, że ma pełnić wobec Jezusa rolę ojca. Współcześnie widzimy wiele sytuacji, w których ktoś, kto nie jest naturalnym ojcem, musi spełniać wobec innej osoby, wobec dziecka, ojcowskie obowiązki. Józef nie jest ojcem Jezusa, ale wypełnia wobec Niego tę rolę. Uczy Go, wprowadza w arkana zawodu, tłumaczy Prawo Mojżeszowe, uczy modlitwy, tłumaczy teksty, rozmawia, zadaje Mu pytania i odpowiada na Jego zapytania, pielgrzymuje z Nim. Święty Józef jest wzorem ojca, także adopcyjnego. Od niego możemy nauczyć się odpowiedzialności za dzieci, za osoby powierzone naszej opiece. On także pokazuje nam, w jaki sposób stawiać czoła trudnościom, takim jak chociażby tułaczka do Egiptu i zorganizowanie tam życia od nowa, tak by niczego Jezusowi i Maryi nie brakowało. Jest też patronem wszelkiej wierności obietnicom Bogu i człowiekowi, a także stałości swej postawy. Święty Józef był – podobnie jak św. Piotr – opoką rodziny i tego potrzeba ojcom XXI wieku.

Jakie znaczenie ma zawierzenie św. Józefowi Polski i Kościoła w naszej ojczyźnie?

Nie można swojego dobra powierzyć komuś, komu się nie ufa i kto źle wykorzysta ten dar. Często o tym mówił sam Jezus. Zawierzamy św. Józefowi Kościół i naszą ojczyznę, bo widzimy ich wartość, bogactwo i dziedzictwo. Polacy są skarbem samym w sobie, konkretnym talentem. Znamy swoją wartość i dlatego pragniemy powierzyć siebie i to wszystko komuś, kto jeszcze lepiej o to i o nas zadba. Powierzamy więc św. Józefowi w skomplikowanej sytuacji współczesnego świata dzieje naszej ojczyzny i wiemy, że bezpiecznie doprowadzi nas on do Królestwa Niebieskiego. Głęboko wierzymy, że św. Józef zrobi to w sposób doskonały. Ochroni nas przed niebezpieczeństwami i podzieli się z nami swoim doświadczeniem.

CZYTAJ DALEJ

Pracownik ostatniej godziny

Niedziela Ogólnopolska 39/2017, str. 33

[ TEMATY ]

homilia

Kościół parafialny w Oleszycach – polichromia Eugeniusza Muchy (XX wiek)/fot. Graziako

Przypowieść o pracownikach najemnych, którzy pracowali w różnym wymiarze, a otrzymali tę samą zapłatę, może nas trochę bulwersować. Z jednej strony trudno nie przyznać, że pracodawca nie popełnił niesprawiedliwości, bo przecież każdemu dał tyle, na ile wcześniej się umówił. A że za jedną godzinę pracy płaci tyle samo, co za wiele godzin, to już jego decyzja, dotycząca jego pieniędzy.

Z drugiej jednak strony pojawia się w nas spontanicznie poczucie, że zapłata powinna być proporcjonalna do pracy, a postawa gospodarza to jakieś fanaberie bogatego. Ta myśl bierze się stąd, że stawiamy się po stronie tych, którzy pracowali najdłużej. Ale wobec Bożej miłości wszyscy, nawet wielcy święci, jesteśmy raczej pracownikami ostatniej godziny. Wszak wiele nam brakuje, by uważać się za najlepszych pracowników winnicy Pańskiej.

Święci, którzy trudzili się pełniąc Boże dzieła, wcale nie uważali się za godniejszych większej zapłaty. Co więcej, pragnęli upodobnić się do Chrystusa odrzuconego i ukrzyżowanego. Wiedzieli, że ostatecznie są sługami nieużytecznymi i nie mają się czym chełpić, i że chwała należy się Bogu. Paweł Apostoł stwierdza: „Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy to przez śmierć”. Mistrzowie duchowi, jak Tomasz á Kempis w „O naśladowaniu Chrystusa”, radzą, by nie tracić czasu na porównywanie się z innymi. Lepiej skoncentrować się na tym, by jak najlepiej zrobić to, co mam do zrobienia. Z porównywania rodzi się niepokój serca, szemranie, zawiść. Jeśli już chcemy się porównywać, to porównujmy się do Jezusa Chrystusa. A wtedy poczujemy się mali i słabi. Ale też ucieszmy się, że Bóg także dla nas, choć na to nie zasługujemy, przygotował denara życia wiecznego. Cieszmy się ponadto, że inni też są wezwani do życia wiecznego. Módlmy się za zatwardziałych grzeszników, by zdążyli, choćby w ostatniej sekundzie, otworzyć się na Boże miłosierdzie.

Prorok Izajasz naucza, że Bóg jest hojny w przebaczaniu, że czeka cierpliwie, aby bezbożny porzucił swą drogę. Kościół naucza, że wieczne potępienie jest realną możliwością. Ale jednocześnie o nikim nie wypowiada się, że na pewno został potępiony. Nawet o największych zbrodniarzach. Niekiedy musimy potępić konkretne czyny, postawy i słowa, ale ostateczny sąd nad człowiekiem pozostawmy Bogu. Bo myśli Boże – jak powiada prorok – górują nieskończenie nad naszymi myślami. Nasze widzenie jest ograniczone. A Bóg zna wszystkie aspekty każdej sprawy i dlatego jest dobrym i sprawiedliwym Sędzią.

CZYTAJ DALEJ

Misyjny charakter procesji

2020-09-20 21:45

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława. Dziękowano za ocalenie od powodzi tysiąclecia i modlono się o oddalenie pandemii.

Uroczystość rozpoczęła się w Bazylice św. Elżbiety specjalnym nabożeństwem, następnie w asyście wojskowej i policyjnej procesja przeszła do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława. Uczestniczyło w niej kilkuset mieszkańców miasta.

Bp Andrzej Siemieniewski w homilii wyraźnie wskazał, że ta procesja i modlitwa o duchowe błogosławieństwo za Wrocław, ma także wymiar misyjny. Wyraził pragnienie, aby Wrocław, który jest niezwykłym miastem, piękniał również duchowo.

Hierarcha podkreślił, że ważniejsza jest Eucharystia i jej moc niż strach, który może pojawić się w sercu człowieka. - Tu jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. My o tym wiemy, ale jest wielu, którzy nie wiedzą, albo o tym zapomnieli. Czasem lęk, obawy, albo wygodnictwo sprawiają, że ich nie pociąga liturgia. Może wydaje im się to jakimś obowiązkiem, a może popadli w koleiny prawno-dyscyplinarne, dyskutując o dyspensach. My jako świadkowie obecności Pana Jezusa mówmy raczej o Bożych obietnicach, wygłoszonych przez Chrystusa i zapisanych w Ewangelii – mówił bp Siemieniewski.

Zachęcił aby dzielić się tymi obietnicami z innymi, w swoich rodzinach i miejscach pracy. Szczególnie z tymi, którzy traktują niedzielną Eucharystię jako obowiązek. - Mówmy innym: spotkałem Pana! Tak, jak to jest zapisane na kartach Nowego Testamentu. Spotkałem Pana w Ewangelii, której słuchałem, a później wprowadziłem w życie. Kto pije Krew Pańską i spożywa Ciało Pańskie ma życie w sobie na wieki – mówił bp Siemieniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję