Reklama

Niedziela Łódzka

W czerwcu Forum Posługi Więziennej

Druga edycja Forum Posługi Więziennej, wydarzenia poświęconemu pracy w jednostkach penitencjarnych na rzecz osadzonych i ich powrotu do społeczeństwa, odbędzie się 7 czerwca w łódzkiej Hali Expo. Prelegentami podczas konferencji będą m.in. szef Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński i metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś.

[ TEMATY ]

forum

więzienie

więziennictwo

Mateusz Wyrwich

Forum Posługi Więziennej rozumiana ma być jako przestrzeń wymiany doświadczeń oraz wzajemnej inspiracji dotyczącej praktyk pracy i posługi wśród osadzonych w jednostkach penitencjarnych. Ważnym aspektem tej konferencji ma być także wspieranie działań na rzecz reintegracji byłych więźniów z otoczeniem.

Wydarzenie będzie miejscem spotkania pracowników Służby Więziennej, organizacji pożytku publicznego, które zajmują się pracą z więźniami, wolontariuszy zaangażowanych w program „Alpha w Więzieniu” lub podobne inicjatywy, a także byłych osadzonych.

Reklama

Wśród mówców, którzy potwierdzili swój udział w tegorocznej konferencji Forum Posługi Więziennej są m.in.: dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, założyciel organizacji Caring for Ex-Offenders – Paul Cowley, dyrektor Biura Penitencjarnego – płk. Andrzej Leńczuk oraz pionierka „Alpha w Więzieniu” – Emmy Wilson.

Zagadnienia poruszone podczas spotkania dotyczyć będą m.in. współczesnych wyzwań penitencjarnych, służby Kościoła dla więźniów, roli wolontariatu w procesie resocjalizacji. W Forum Posługi Więziennej wezmą udział także byli osadzeni, którzy podzielą się swoimi historiami.

Więcej informacji i możliwość rejestracji znajduje się pod linkiem: http://polska.alpha.org/wiadomosci/forum-poslugi-wieziennej-2019.

Reklama

W pierwszym europejskim Forum Posługi Więziennej, które odbyło się w czerwcu 2017 r., wzięło udział ponad 120 osób.

Konferencja jest wynikiem współpracy Stowarzyszenia Alpha Polska, Alpha International oraz Naczelnego Kapelana Więziennictwa. Wpisuje się ona w działalność międzynarodowej konferencji Prison Ministry Conference (PMC Europe), która zajmuje się zagadnieniom służby wśród więźniów. Macierzyste spotkania PMC odbywają się w Londynie, jako jedno z wydarzeń organizowanych przez Alpha International.

2019-04-30 17:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

New York Times o katolickiej siostrze która zrewolucjonizowała więzienia dla kobiet

[ TEMATY ]

USA

więzienie

siostry zakonne

Adobe Stock

W wieku 89 lat w klasztorze Stella Maris Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa (józefitek) w Nowym Jorku 13 bm. zmarła siostra Elaine Roulet, która zrewolucjonizowała więzienia dla kobiet.

Stworzyła przejęte później przez wiele amerykańskich zakładów karnych nowatorskie programy pomocy dla więźniarek i ich dzieci. Obszerny artykuł o jej działalności zamieścił dziennik New York Times (NYT). Do artykułu w specjalnym liście nawiązał biskup diecezji Rockville Centre (Nowy Jork) John O. Barres. Określił on życie zmarłej siostry jako "przykład realizacji profetycznego powołania, gdzie głęboka zażyłość z Jezusem Chrystusem zbudowała nową misję Kościoła katolickiego w Long Island i w stanie Nowy Jork”.

Siostra Elaine trzymała się prostej zasady, że „ więźniarki, z których większość to matki, powinny regularnie spotykać się ze swoimi dziećmi. Powinny też uczyć się „bycia rodzicami” co w konsekwencji doprowadzić może do "uleczenia duszy i nie powielania przebytych konfliktów w następnych pokoleniach”. Rozpoczęła od stworzenia „Centrum Dziecka" w wiezieniu dla kobiet o najwyższym stopniu zabezpieczenia w Bedford Hills w hrabstwie Westchester (Nowy Jork) . W Centrum tym zaopatrzonym w zabawki, matki - więźniarki mogły bawić się ze swoimi dziećmi zamiast oglądać tylko ich twarze za szklanym oknem. Sprawiała też, że w więziennej infirmerii kobiety mogły być razem ze swoimi dziećmi przez pierwsze 12 do 18 miesięcy po urodzeniu. Program ten został później przejęty przez wiezienia w całym kraju.

Siostra Elaine Roulet przez całe życie była związana z Nowym Jorkiem. Urodziła się 5 października 1930 r. w Maspeth (w pobliżu Qeens). Nie miała lekkiego życia: jej ojciec zmarł gdy była jeszcze dzieckiem, a matka musiała ciężko pracować w stoczni marynarki wojennej w Brooklynie.

Po wstąpieniu do zakonu i ukończeniu studiów w Bank Streat College of Education na Manhattanie stopniowo zaczęła interesować się losami uwięzionych kobiet będąc przekonana, że „dziecko powinno mieć szanse wzrastania z matkami, które uczą się jak być dobrymi rodzicami”. Joanne Page, szefowa „Fortune Society” organizacji która wspomaga więźniów po odbyciu wyroku wysoko ocenia tego typu podejście i dodaje, że „to zmieniło życie całych pokoleń”.

W artykule w NYT zacytowane są różne epizody z jej życia. Jej przyjaciółka, aktorka Glen Close, chciała jej kiedyś sprawić podarunek kupując nowe buty. Na pytanie: jaki rozmiar ? siostra odpowiedziała, że każdy miedzy 6 a 9 (37-40) mając na uwadze przeciętny rozmiar butów więźniarek.

Wiele osób wspomina jej z jednej strony śmiech a z drugiej poważne traktowanie ludzi. Pod koniec życia cierpiała na demencję, którą jednak umiała przeżywać z uśmiechem i humorem.

W 1995 r. w wywiadzie dotyczącym historii jej zgromadzenia zakonnego siostra Elaine wyraziła swoje przekonanie: "Śmiech jest chyba najbardziej faworyzowanym przez Boga dźwiękiem na ziemi i jestem przekonana, że poczucie humoru może spowodować zniknięcie wielu problemów".

CZYTAJ DALEJ

Dzień Ojca, Dzień Matki, Dzień Brata

Boże Narodzenie jest świętem pokoju

Tak zwani wielcy tego świata toczą właśnie odrażającą walkę o parę chwil ekstazy związanej z władzą nad narodami. A my z pogodą obchodzimy święto, które odnosi nas do wieczności. Śpiewamy właśnie o „dwakroć narodzonym”, chociaż wiemy, że pierwsze narodzenie oznacza coś innego niż to drugie, w tych dniach świętowane. W centrum tego święta jest Matka zajęta pieluchami, ta „błogosławiona między niewiastami”, wyniesiona ponad swój stan. Wpatrujemy się też w heroicznego Józefa, który dziś pospołu z muskularnym aniołem Michałem podtrzymuje ludzką rodzinę w godzinie próby. Ja zaś dziękuję mojej matce za to, że zawsze była w domu, zawsze czekała z obiadem, zawsze się o mnie troszczyła. Ojcu zaś dziękuję za to, że nauczył mnie, co to znaczy być ojcem.
Dwakroć narodzony, „bis genitus”. Ta uroczystość każe nam przeżywać to, czego tak straszliwie brakuje ogłupiałej ludzkości - rodzenie, bolesne wydobywanie z siebie nowego życia. Dwakroć. Najpierw ojcostwo, a potem macierzyństwo. Kiedy tu i ówdzie kładę nacisk na ojcostwo, spotykam się najczęściej z niezrozumieniem. Przesiąknięta rewolucją (a więc i feminizmem) cywilizacja wzmocniła złą polską tradycję, w której silny i kochający ojciec nie jest tak istotną postacią, jaką ja miałem szczęście poznać. Tymczasem właśnie ojcostwo i synostwo jest w samym centrum człowieczego bytu. Można to nazwać - jeśli wola - patriarchalizmem. Jeżeli bez uprzedzeń odczytamy słowo „patriarcha”, czyli „sprawujący ojcowską władzę”, odkryjemy w nim ożywczą siłę pulsującą w sercu Bożego Narodzenia.
Dla wielu horrorem jest sama myśl, że ojciec mógłby naprawdę być głową rodziny, nie mówiąc już o kimś takim, jak ojciec narodu. Jeżeli zaś papieża nazywa się ojcem świętym, to - zapytajmy szczerze - kto naprawdę chce być mu posłuszny we wszystkim? Najpoważniejszy zarzut pod adresem tego niedzisiejszego patriarchalizmu jest dość zaskakujący. Mówią mi tak: „Ty chcesz jakiejś ludzkości uporządkowanej w rodziny pod przewodem ojców. Niech ci będzie. Ale jak chcesz uniknąć starcia między tymi rodzinami, tymi rywalizującymi ojcami?”. Istotnie, bowiem taki konflikt wpisany był w społeczeństwo patriarchalne.
Kochający ojciec gotów jest zabić albo dać się zabić w obronie swoich dzieci. Ojcowie wielkich wspólnot, na przykład dawni królowie, a nawet papieże, z łatwością wdawali się w wojny i wieloletnie spory. Zapewne dawny komendant policji w mojej dzielnicy jakoś to zniósł przed laty, kiedy mu wypomniałem, że jego podwładni uciekają przed kilkoma wyrostkami, a ja sam muszę zadbać o bezpieczeństwo swoich licznych dzieci. Była to klasyczna sytuacja konfliktu. Teraz patrzę na tych chłopców o smutnych oczach, którzy szukają zaczepki, i coraz częściej widzę w nich takie same dzieci, jak te moje, które potrafią, na szczęście z rzadka, tłuc się w domu bez litości, kiedy braterstwo okaże się dla nich wyzwaniem ponad siły. I tak samo zapewne można spojrzeć na starszych chłopców... Z tego spojrzenia wzięła się wielka idea uniwersalnej monarchii, „Christianitas”, pokojowego ładu globalnego, który w niczym nie umniejsza różnorodności narodów, a nawet sprzeczności interesów.
Mając dużo dzieci, łatwiej dostrzec wokół siebie cały ten wielomiliardowy tłum braci (tak podobnych do moich dzieci i do mnie), którzy są gotowi zatłuc się nawzajem o byle co. Odkrywanie ojcostwa jest również odkrywaniem powszechnego braterstwa. Widząc zaskakujące przykłady miłości braterskiej, będę powtarzał, że jest ona możliwa. Jeżeli mogą się kochać bracia zmuszeni do życia w jednym ciasnym pokoju, to sąsiadujące narody też mogą żyć w przyjaźni. Muszą tylko nauczyć się patrzeć na siebie wzajemnie oczami ojca, który kocha wszystkie swoje dzieci i wczuwa się we wszystkie ich racje. Ten Ojciec istnieje. To jest prawdziwy Patriarcha świata.

CZYTAJ DALEJ

Imieninowa modlitwa abp. Wacława Depo

2020-09-28 13:34

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

imieniny

O. Michał Bortnik/BPJG

– Św. Wacław wskazuje na Chrystusa jako fundament naszego życia – przypomniał 28 września na Jasnej Górze abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Jak co roku, we wspomnienie swojego patrona, celebrował poranną Mszę św. przy ołtarzu w zakrystii, gdzie znajduje się figura męczennika.

– Ta figura jest darem śp. bp. Wacława Wyciska z Opola oraz – dzisiaj seniora gliwickiego – bp. Jana Wieczorka, którzy tę figurę tutaj przynieśli w darze pielgrzymim, z takiej drogi zniszczenia, z jednego z kościołów. Postanowili, że tę figurę odnowią i przekażą tutaj, na Jasną Górę. Cieszę się, bo przybywaliśmy tutaj wiele razy wcześniej, ale nie uświadamialiśmy sobie, jaki to święty. I to odkrycie, że to św. Wacław, było dla mnie szczególnym obdarowaniem – powiedział solenizant.

Abp Depo przypomniał, że dla chrześcijan świętowanie imienin jest na nowo odkrywaniem tożsamości zakorzenionej w Chrystusie. Podziękował wszystkim za życzenia i modlitwę.

Św. Wacław urodził się ok. 907 r. Jego rządy w Czechach charakteryzowały się m.in. umacnianiem chrześcijaństwa. W wyniku pogańskiego buntu stracił panowanie na rzecz brata Bolesława, który zorganizował zamach na jego życie. Według podań, został zamordowany przed kościołem 28 września. W 1436 r. święty został ustanowiony jednym z czterech głównych patronów Królestwa Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję