Reklama

Kościół

Abp Charles Scicluna który zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele przyjedzie do Polski

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna, drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. Sporządził dla papieża dokument na temat Chile.

[ TEMATY ]

nadużycia seksualne

Vatican News

Abp Scicluna

Abp Scicluna

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik powiedział we wtorek PAP, że decyzja o zaproszeniu abp. Scicluny zapadła w czerwcu 2018 roku.

O przyjeździe abp. Scicluny, najważniejszego dostojnika w Watykanie zaangażowanego w prowadzenie postępowań wyjaśniających przypadki nadużyć poinformował w marcu prymas Polski abp Wojciech Polak, kierujący Komisją Konferencji Episkopatu Polski ds. Duchowieństwa.

Arcybiskup Scicluna jest od zeszłego roku drugim, czyli pomocniczym sekretarzem w Kongregacji Nauki Wiary. Jako specjalny wysłannik papieża Franciszka sporządził dla niego w 2018 roku raport na temat pedofilii w Kościele w Chile. Sprawozdanie to było podstawą decyzji, jakie podjął potem papież o wystosowaniu listu do wiernych w tym kraju oraz wezwaniu w maju 2018 roku całego chilijskiego episkopatu. W czasie tego spotkania wszyscy biskupi, łącznie ponad 30, złożyło dymisje na jego ręce. Kilka z nich Franciszek przyjął.

Reklama

Wcześniej z nominacji św. Jana Pawła II maltański dostojnik był promotorem sprawiedliwości, czyli odpowiednikiem prokuratora w Kongregacji Nauki Wiary i w tej roli prowadził dochodzenia kanoniczne w sprawach pedofilii.

W lutym abp Scicluna był w komitecie organizacyjnym pierwszego w historii Kościoła, zwołanego przez papieża, watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich i walki z pedofilią.

9 maja abp Malty przedstawił w Watykanie nowy papieski dokument w formie Motu Proprio ustanawiający normy w sprawie zgłaszania przypadków nadużyć oraz pociągania biskupów do odpowiedzialności. Prezentując dokument "Vos estis lux mundi" powiedział wówczas dziennikarzom: "Nikt w Kościele nie stoi ponad prawem". "Biskupi są na służbie ludzi, nie są zwolnieni z odpowiedzialności prawnej. Jeśli wyrządzają zło, trzeba to zgłosić i poddać ich procedurom, jak wszystkich innych" - wyjaśnił abp Scicluna.

2019-05-15 08:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja: trwa dochodzenie niezależnej komisji ws. nadużyć

2020-09-17 19:25

[ TEMATY ]

Francja

komisja

nadużycia seksualne

Vatican News

Jean-Marc Sauvé

Jean-Marc Sauvé

We Francji po pandemicznej przerwie wznowiła swą działalność Niezależna Komisja ds. Nadużyć Seksualnych w Kościele po roku 1950.

Przed dwoma laty tamtejszy episkopat postanowił zlecić przebadanie tej sprawy ludziom świeckim, niezwiązanym z hierarchią, aby w ten sposób dać wyraźny sygnał, że Kościół w sposób jednoznaczny odcina się od wzmożonej fali nadużyć, która miała miejsce w drugiej połowie XX w. Na czele komisji stanął Jean-Marc Sauvé, jeden z najbardziej doświadczonych prawników we Francji. Przez ostatnich 12 lat był on wiceprzewodniczącym Rady Państwa, czyli najwyższego sądu administracyjnego, a wcześniej przez 11 lat był sekretarzem generalnym rządu, czyli najwyższym, niepolitycznym urzędnikiem w radzie ministrów.

Rozmawiając z dziennikiem La Croix, Sauvé zwrócił uwagę, że wśród 5 tys. nadesłanych do tej pory zgłoszeń, aż 13 proc. to ludzie, którzy zostali wykorzystani seksualnie już jako osoby pełnoletnie. Zazwyczaj miało to miejsce w trakcie formacji seminaryjnej bądź zakonnej. Osoby rozeznające swoje powołanie okazywały się łatwym łupem dla przestępców, którzy uciekali się do bardzo wyrafinowanych metod. Jedną z nich była perwersyjna interpretacja Pisma Świętego, zwłaszcza Pieśni nad Pieśniami, podsuwanie idei, że prawo i zasady nie odnoszą się do wybranych oraz elit.

Jean-Marc Sauvé zastrzega jednak, że nic nie wskazuje na to, aby wspólnoty jako takie były z zasady bardziej narażone na nadużycia. W całym społeczeństwie, tak również i w Kościele, władza może zostać wynaturzona czy nadużyta. Stąd tak ważny jest właściwy wybór przełożonych, ograniczenie ich władzy oraz długości mandatu, a także systemy wewnętrznej kontroli. Okazuje się ponadto, że w nowych ruchach i wspólnotach zabrakło dziedzictwa doświadczenia, mądrości i roztropności, które zostało nagromadzone w dawnych zakonach. Nie oznacza to jednak, że duchowieństwo diecezjalne czy zakony historyczne zdołały się uchronić przed nadużyciami – dodaje szef niezależnej komisji.

CZYTAJ DALEJ

Poznań: Ogólnopolskie Forum Duszpasterskie poświęcone Eucharystii

2020-09-19 11:49

[ TEMATY ]

Eucharystia

Ogólnopolskie Forum Duszpasterskie

Adobe Stock

„Pan Bóg zasiewa w nas swoje słowo w różnym miejscu i czasie, ale najważniejszy zasiew odbywa się na ołtarzu Eucharystii, podczas Mszy św., gdy ją celebrujemy” – mówił bp Szymon Stułkowski podczas Mszy św. w poznańskim kościele pw. św. Rocha, inaugurującej Ogólnopolskie Forum Duszpasterskie poświęcone Eucharystii pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”.

Uroczystą Eucharystię współkoncelebrowali abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, abp Wiktor Skworc, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP oraz poznańscy biskupi pomocniczy Grzegorz Balcerek, Szymon Stułkowski i Damian Bryl.

W homilii bp Stułkowski, nawiązując do Ewangelii, podkreślił, że Pan Bóg zasiewa swoje słowo w różnych okolicznościach, podczas szkolnej czy sakramentalnej katechezy, spotkań wspólnotowych, wtedy, kiedy sami czytamy Biblię, rozważamy słowo Boże, korzystając ze środków społecznego przekazu, jak telewizja, radio czy internet. „Najważniejszy zasiew odbywa się jednak podczas Eucharystii, kiedy jesteśmy zgromadzeni na świętej wieczerzy” – stwierdził poznański biskup pomocniczy.

Kaznodzieja nawiązał też do XV-wiecznego obrazu z niemieckiego modlitewnika „Jezus z symbolami eucharystycznymi”. Zwrócił uwagę na postać Pana Jezusa, który na obrazie stoi na kuli ziemskiej, ale jakby w futrynie drzwi, przysłaniając to, co jest za Nim.

„Kiedy Jezus umierał na krzyżu, zasłona przybytku, która zasłaniała miejsce najświętsze, rozdarła się przez środek, nie była już potrzebna. Chrystus jest nową zasłoną, idziemy ku Niemu, będąc z Nim zjednoczeni” – tłumaczył biskup.

Postać Jezusa na obrazie z XV-wiecznego niemieckiego modlitewnika w symboliczny sposób została powiązana z Eucharystią. Bp Stułkowski zauważył, że Jezus jest „uwięziony w chlebie i winie, spętany Eucharystią w posłuszeństwie Ojcu. Ręce i nogi Jezusa są skrępowane kłosem zboża i winnym gronem, które przerastają przez Jego dłonie i nogi”.

„Jezus zaprasza nas, byśmy słuchając Jego słowa i karmiąc się Jego Ciałem, stawali się człowiekiem duchowy, niebieskim” – stwierdził kaznodzieja. „Byśmy mieli eucharystyczne ręce, które wyciągają się do zgody, niosą pomoc drugiemu, nie zaciskają się w pięść, ale są otwarte, błogosławiące. Chce, byśmy mieli eucharystyczne nogi, które będą nas prowadziły Bożymi ścieżkami” – przekonywał ks. biskup.

Na zakończenie Mszy św. abp Salvatore Pennacchio zaznaczył, że wszystkie programy w Kościele powinny rodzić się w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem.

„Na koniec każdej Mszy św. jesteśmy posłani, by być świadkiem Chrystusa w świecie. Jest to trudne wezwanie, któremu musimy stawić czoło, ale nie powinniśmy się lękać, bo Pan nas prowadzi w swoim słowie i Eucharystii” – stwierdził nuncjusz apostolski w Polsce.

Z uwagi na panującą pandemię w tym roku w forum mogło uczestniczyć jedynie 150 osób, dlatego też całe wydarzenie, tak Msza św. i późniejsze obrady były transmitowane przez internet.

Ogólnopolskie Forum Duszpasterskie odbyło się pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”. Program duszpasterski Kościoła w Polsce na lata 2019-2022 przeżywamy pod hasłem „Eucharystia daje życie”. Drugi rok trzyletniego nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce rozpocznie się wraz z pierwszą niedzielą Adwentu.

Organizatorem Ogólnopolskiego Forum Duszpasterskiego jest Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej Archidiecezji Poznańskiej. Forum duszpasterskie w stolicy Wielkopolski odbyło się po raz dwunasty.

CZYTAJ DALEJ

Formacja duchowa na opak [FELIETON]

2020-09-20 08:00

BOŻENA SZTAJNER

Proszę Państwa, wielkie zwycięstwo! Dobrzy ludzie z Prawa i Sprawiedliwości do spółki z innymi dobrymi ludźmi z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy nareszcie ukrócili cierpienia zwierząt. W końcu to sprawa formacji duchowej, jak raczył to określić złotousty Marek Suski. Ciekawym tylko, cóż to za formacja duchowa, która stawia priorytety swojej polityki tak, jak to robi partia Pana Suskiego. Biorąc jednak przykład z Prawa i Sprawiedliwości najpierw pochylimy się nad  „Piątką dla zwierząt”.

Mimo zapewne dobrych intencji, ustawa ta niesie za sobą poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki, szczególnie rolnictwa. Ekspresowe tempo procedowania nie sprzyja temu, aby na chłodno przemyśleć i przeanalizować wprowadzane przepisy. Dlaczego hodowla norek na futra będzie zakazana, ale hodowla królików już nie? Skąd absurdalny pomysł nadania praw organizacjom prozwierzęcym do wchodzenia na teren cudzej posesji w asyście policji i do odbioru zwierzęcia? Dlaczego zamiast poprawić standardy chowu zwierząt futerkowych, zamyka się naraz całą branżę? Czy największy kryzys gospodarczy od lat to dobry moment na podcinanie skrzydeł polskiej gospodarce? I takie pytania można dalej mnożyć.

Piątka dla zwierząt daje także paliwo radykalnym obrońcom „praw zwierząt”. Celowo ująłem to w cudzysłów, gdyż idea praw zwierząt jest wysoce kontrowersyjna. Przychylam się do stanowiska brytyjskiego filozofa Rogera Scrutona, że skoro zwierzęta nie mogą być podmiotem obowiązków moralnych, to tym samym nie można przyznać im praw. Po prostu nie są osobami. W żadnym stopniu nie wyklucza to oczywiście troski o dobrostan zwierząt. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że na tym żądania prozwierzęcych aktywistów się nie kończą. Zabijanie zwierząt nie jest przecież nigdy niczym przyjemnym, więc dlaczego mamy poprzestać na zwierzętach futerkowych i uboju rytualnym? Nie brak również takich głosów jak Pani dr Spurek, dla której „krowy są gwałcone, żeby mogły dawać mleko”. Krok po kroku - modelowa taktyka salami.

Samym sednem problemu nie jest jednak przegłosowanie tej ustawy, lecz ignorowanie fundamentalnych i wciąż od 5 lat nierozwiązanych kwestii. Każdy racjonalnie myślący człowiek zgodzi się chyba, że ochrona życia ludzkiego jest sprawą pierwszorzędną, zaś ochrona życia zwierząt – drugorzędną. W działaniach partii rządzącej widzimy natomiast całkowite odwrócenie tego porządku. No bo jak inaczej patrzeć na zapał i tempo, z jakim przeprowadzana była „Piątka dla zwierząt”? Jak inaczej patrzeć na narzucenie dyscypliny partyjnej w tej sprawie, na karanie posłów nieposłusznych instrukcjom prezesa, na szantaż moralny? To, jak kluczowa jest ta ustawa dla partii rządzącej pokazuje jednak przede wszystkim fakt, że spór wokół niej postawił pod znakiem zapytania przyszłość koalicji.

Przypomnijmy sobie teraz i porównajmy, jak to wyglądało, kiedy w Sejmie procedowane były projekty ustawy ograniczające zabijanie dzieci poczętych (o innych istotnych sprawach z litości nie wspomnę). Zarówno w poprzedniej jak i obecnej kadencji ustawy trafiły do komisji, które stały się „zamrażarkami”, aby tam sobie leżały i nie robiły problemów partii, która przecież odwołuje się co rusz do nauczania Kościoła, a najbardziej żarliwie podczas kampanii wyborczych. Oczywiście nie muszę wspominać, że żadnej dyscypliny partyjnej nie było, a każdy poseł w tym przypadku mógł się cieszyć wolnością sumienia. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują zatem, że dla rządzących ochrona życia ludzi<ochrona życia zwierząt, nieprawdaż? 

Jak długo jeszcze będziemy tolerować obłudę i tchórzostwo Prawa i Sprawiedliwości humorystycznie zwanego prawicą? Ile jeszcze będziemy kiwać głową, kiedy będą nam wmawiać, że na ochronę życia poczętego jeszcze nie czas? Jak długo będziemy żyć złudzeniami, że życie ludzkie jest dla nich ważniejsze niż życie zwierzątek? Czy nasze milczące przyzwolenie na taki stan rzeczy nie powinno być dla nas wyrzutem sumienia? Czy nie powinno być wyrzutem sumienia dla całego Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli? Kiedy to w końcu my, a nie prezes, zażądamy od naszych przedstawicieli dyscypliny w rzeczywiście najważniejszych, niecierpiących zwłoki sprawach?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję