Reklama

Kościół

Abp Jędraszewski: trzeba bronić krzyża za wszelką cenę

Trzeba bronić za wszelką cenę krzyża na Giewoncie, krzyża w Waszych sercach oraz wszędzie, gdzie go spotkacie. Bo to znak miłości Boga do człowieka, przebaczenia, zwycięstwa, nadziei dla wszystkich - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas bierzmowania w parafii pw. św. Kazimierza w Kościelisku.

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

screenshot/www.youtube.com

W homilii abp Jędraszewski zauważył, że młodzi ludzie po wysłuchaniu słów Ewangelii i Dziejów Apostolskich wyrażają wobec wszystkich zebranych chęć przyjęcia Ducha Świętego, aby tak jak apostołowie świadczyć o Chrystusie w świecie, mężnie wyznawać chrześcijańską wiarę i według niej żyć.

– Z jednej strony wpisujecie się w wielką, wspaniałą historię Kościoła, w trwające wiele wieków dzieje wspaniałych świadków Jezusa. Z drugiej strony bierzecie na siebie odpowiedzialność za to, żeby pozostać świadkami Chrystusa, gotowymi nawet na chwile niełatwe: odrzucenia, wyśmiania, narażenia swego zdrowia i życia dla Jezusa – powiedział, zwracając się do młodych.

Przyznał, że współcześnie wszyscy cieszą się swobodą głoszenia Chrystusa i wyznawania swej wiary, ale nie można stwierdzić, co przyniesie przyszłość. Należy jednak patrzeć w nią z nadzieją, że dzięki łasce Ducha Świętego bierzmowani pozostaną zawsze wierni Jezusowi.

Reklama

Metropolita zwrócił uwagę na krzyże zawieszone na ich piersiach, które poświęcone staną się pamiątką tego wyjątkowego dnia, ale przede wszystkim powinny mówić o wielkiej miłości Boga do człowieka oraz o zwycięstwie Jezusa nad złem. Powinny także przypominać o tym, że należy otaczać czcią i szacunkiem wszystkie napotkane krzyże, a w razie potrzeby – bronić ich.

Abp Jędraszewski porównał je do krzyża na Giewoncie, który króluje nad Polską. Św. Jan Paweł II mówił, że należy przy nim trwać i otaczać szacunkiem wszystkie krzyże od Tatr pod Bałtyk. Metropolita przypomniał, że wciąż są ludzie, którzy nie chcą krzyży w przestrzeni publicznej i próbują zakłamać rzeczywistość. Należy jednak bronić tego znaku nadziei i zwycięstwa bez względu na cenę.

– Kto jest przy krzyżu i z krzyżem Jezusa Chrystusa, ten zwycięża świat, jest uczestnikiem słów Jezusa „Nie lękajcie się. Jam zwyciężył świat”. Wszelkie zło, to co jest niedobre, On zwycięży. Ci, którzy są z Chrystusem także zwyciężają – powiedział hierarcha i podkreślił, że zebrani modlą się, by młodzi ludzie pozostali wiernymi świadkami Jezusa, który do końca umiłował człowieka.

Reklama

Parafia w Kościelisku została oficjalnie uznana przez Ministerstwo Wyznań religijnych i Oświecenia w Warszawie oraz wojewodę krakowskiego w 1918 r. Kościół w stylu zakopiańskim zaprojektował uczeń Witkiewicza – Eugeniusz Wesołowski, a witraże bratanek Jana Matejki – Stefan Matejko.

Znajdują się w nim dwa wyjątkowe wizerunki Jezusa – Chrystus w pasiaku nieznanego artysty, który został namalowany w Oświęcimiu i przywieziony do Kościeliska przez ks. Adama Ziembę oraz obraz Jezusa Miłosiernego, autorstwa Adama Chyły, który stworzył obraz znajdujący się w Sanktuarium w Krakowie Łagiewnikach.

2019-06-26 11:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski: uszanujcie nasze świętości i religijne, i narodowe

2020-08-02 16:45

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

profanacja

diecezja.pl

„Nie depczcie przeszłości naszych ołtarzy” – prosił słowami Adama Asnyka abp Marek Jędraszewski w kościele Mariackim w Krakowie w czasie Mszy św. sprawowanej w 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. – Uszanujcie nas w imię prawdziwej tolerancji, w imię uznania tego kim jesteśmy jako polski naród. Uszanujcie nas. Mamy do tego święte prawo – apelował metropolita krakowski nawiązując do profanacji posągu Chrystusa Zbawiciela z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie.

Abp Jędraszewski zwrócił uwagę na dwie biblijne postacie – proroka Jeremiasza i Jana Chrzciciela. Obu łączy męczeństwo i fakt, że w sytuacji zagrożenia śmiercią nie ulegli.

Metropolita krakowski zauważył też, że Powstanie Warszawskie do dzisiaj budzi kontrowersje wynikające z jego klęski. Zaznaczył, że pokolenie Kolumbów, do którego także należał przyszły papież, nie chciało pogodzić się z klęską 1939 r.

– To pokolenie czuwało, „aż przyjdzie jego godzina” – ta godzina wybiła o godz. 17.00 1 sierpnia 1944 r. – mówił abp Jędraszewski i dodawał, że na zdjęciach z tamtego czasu widać radość i entuzjazm młodych, którzy nareszcie poczuli się ludźmi prawdziwie wolnymi, a nie „podludźmi” wobec przedstawicieli „rasy panów”.

Metropolita krakowski przywołał też historię pomnika Chrystusa Zbawiciela sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu, który stał się częścią rumowisk, gruzów i zgliszcz powstańczej Warszawy. – Stał się symbolem, że Polska, że Warszawa się nie poddaje, że chce się dźwigać ze swoich ruin, ze swoich nieszczęść – mówił abp Jędraszewski. – Wszędzie tam, gdzie chodzi o godność człowieka, o jego wolność, tam wszędzie z człowiekiem jest Chrystus – zwycięzca, zbawiciel, choć to zwycięstwo bardzo często okupione jest ogromnym cierpieniem – dodawał.

Metropolita krakowski mówił z bólem o zbezczeszczenie pomnika Chrystusa Zbawiciela, do którego doszło przed kilkoma dniami w Warszawie. Wyraził opinię, że tych aktów dokonali przedstawiciele nowej, ale równie wrogiej chrześcijaństwu ideologii; ludzie, którzy czuję wsparcie wielkich tego świata na zewnątrz Polski, ale także wewnątrz naszego kraju i przez to czują się bezkarni; czynią to w imię głoszonej przez siebie tolerancji, postępu, równości.

– W obliczu tego co przeżywamy prosimy: uszanujcie nasze świętości, i religijne, i narodowe – apelował abp Jędraszewski wskazując, że profanacji uległ także pomnik warszawskiej Syrenki, związany z Powstaniem Warszawskim poprzez osobę Krystyny Krahelskiej, żołnierza Armii Krajowej, uczestniczki Powstania Warszawskiego.

– Raz jeszcze proszę tych wszystkich, którzy w imię antychrześcijańskich ideologii chcą zburzyć ten ład duchowy naszej Ojczyzny, ład z trudem i poświęceniem budowany od chrztu Mieszka w 966 r. Uszanujcie nas w imię prawdziwej tolerancji, w imię uznania tego kim jesteśmy jako polski naród, w imię tego klucza, by zrozumieć nasze dzieje, klucza, którym jest Jezus Chrystus. Uszanujcie nas. Mamy do tego święte prawo – apelował metroplita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Kiedy jesteś, Panie?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. IV

Żadne słowo Ewangelii, które czytamy i słyszymy, nie jest bez znaczenia. Zarówno w czytaniu z Księgi Królewskiej, jak i w Ewangelii Mateusza Bóg daje polecenie: „Wyjdź, by stanąć na górze wobec Pana” (1 Krl 19, 11), a w przypadku Piotra sam domaga się jego wydania: „Każ mi przyjść do siebie” (por. Mt 14, 28). Czas wakacji, ale i czas pandemii mogą nas rozleniwić w relacji z Bogiem, On jednak nie odpoczywa w trosce o nasze uświęcenie. Kiedy chcielibyśmy trochę „świętego spokoju”, Bóg uobecnia się w naszych codziennych trudach i zmartwieniach, walkach oraz przeciwnościach. Nie ma możliwości, aby spotkać Boga w „świętym spokoju”.

Droga do świętości to nieustanne zmaganie, niepokój, a nawet lęk i trwoga. To ciągłe wspinanie się ku górze, w pocie czoła i zmęczeniu. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i niszcząca skały to obraz wielu sytuacji, których nie rozumiemy, a myślimy, że nasze życie zostało przez nie zrujnowane. Czy był tam jednak Pan? Czy był w tym trzęsieniu ziemi, gdy zawaliło się nasze życie? A w ogniu, który trawi wszystko, co zbudowaliśmy, ułożyliśmy? Albo w łodzi naszego życia miotanej falami? Wiele musi się wydarzyć, abyśmy poczuli łagodny szmer obecności Pana. Może jako chrześcijanie chcielibyśmy od Boga „świętego spokoju”, ale go nie dostaniemy. Piotr wymusza wręcz od Jezusa odpowiedź, jakby chciał od Niego potwierdzenia, że to tak ma być, że tego naprawdę chce. Boimy się. Łódź miotana falami tonie, a On tak spokojnie idzie po wodzie. Może to nie Jezus, może to zjawa? Bóg musi ogołocić nas ze wszystkiego, co ogranicza nasze zaufanie do Niego. Musi pozostać tylko On i ja.

Wyjście Piotra z łodzi było aktem nie do uwierzenia. Jak mógł iść po wodzie? Przecież wiedział, że to niemożliwe, ale żeby dojść do Jezusa musiał wyjść ze swojej łodzi, cokolwiek by ona symbolizowała. Myślę, że wielu z nas ma swoje łodzie, w których próbujemy poczuć się bezpiecznie. Jesteśmy nasyceni jak apostołowie chlebem i wydaje się nam, że mamy wszystko, a tymczasem przychodząca burza i kroczący po jeziorze Jezus rozbijają to, co sobie poukładaliśmy. Musimy wyjść, by zaufać Bogu. Piotr się zawahał, my również nie raz, nie dwa zawołamy: „Panie ratuj”. I jeśli nawet wrócimy do naszej łodzi, to już z Jezusem.

I to jest ten wyjątkowy dzień, który mam nadzieję, wielu z was już przeżyło, albo Pan dopiero przygotowuje was do tego dnia. I może u różnych mistyków czy teologów ten moment naszej wiary będzie nazwany inaczej, to jednak już wiem, że jest ze mną Chrystus. Płynąc dalej łodzią mojego życia, wiem, że On jest ze mną, że uciszy każdą burzę, a każde kolejne życiowe doświadczenie, nawet najboleśniejsze, połączy mnie z nim jeszcze bardziej, by po wszystkim poczuć łagodny szmer wiatru, w którym jest Pan.

CZYTAJ DALEJ

W hołdzie generałowi Dąbrowskiemu

2020-08-09 16:53

Joanna Ferens

Warta honorowa przy tablicy upamiętniającej pobyt gen. Dąbrowskiego w Biłgoraju

Tu Szanowny Generale, niech dla wiekowego zaszczytu, na tym głazie przy kanale, powstanie pamiątka twojego pobytu. Ani czas, ani zgubne zetrze go narzędzie, spoczynkiem Dąbrowskiego zwać się odtąd będzie – takie słowa widnieją na kamiennej tablicy z 1820 roku, znajdującej się w biłgorajskim Parku Solidarności, upamiętniającej pobyt generała Jana Henryka Dąbrowskiego w Biłgoraju. Generał gościł tutaj prawdopodobnie w roku 1809.

W skromnych uroczystościach mieszkańcy miasta upamiętnili 265 rocznicę urodzin generała Dąbrowskiego i 200 rocznicę postawienia tablicy.

Wydarzenie rozpoczęło się od mszy św. w kościele pw. Św. Jerzego, a bezpośrednio po niej uczestnicy zgromadzili się przy tablicy, gdzie wartę objęli harcerze z zastępów Żubr i Orzeł należący do Drużyny Harcerskiej Sieci Samodzielnych Zastępów Puszcza Lubelska (Skauci Europy). Zastępowy Zastępu 76 ‘Orzeł’, Przemysław Małek tłumaczył, iż Jan Henryk Dąbrowski to nasz bohater narodowy, któremu należy się pamięć, a uczestnictwo w takich uroczystościach to zaszczyt i obowiązek: – Bierzemy udział w tym wydarzeniu, aby szerzyć patriotyzm, zarówno lokalny, jak i narodowy. Takie uroczystości to świadectwo naszego patriotyzmu, pokazywanie, że Polacy wiedzą, kim był gen Dąbrowski, znają historię z nim związaną, gdyż nie bez przyczyny znalazł się on w naszym hymnie narodowym. Tak jak marszałek Piłsudski o przywrócenie Polski na mapy Europy, tak generał Dąbrowski walczył o przywrócenie pamięci o Polsce. Jest on naszym wielkim bohaterem narodowym – tłumaczył.

Inicjatorem i fundatorem tablicy był ówczesny właściciel Biłgoraja, Stanisław Kostka Nowakowski, u którego gościło wiele osobistości m.in. właśnie generał Henryk Dąbrowski, książę Józef Poniatowski, Cyprian Godebski, a prawdopodobnie nawet Tadeusz Kościuszko i Napoleon Bonaparte. Stanisław Nowakowski był szambelanem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i – jak wyjaśniał w swoim wystąpieniu historyk Piotr Flor – był niezwykle zasłużony dla Biłgoraja: – Kiedy Jan Henryk Dąbrowski tworzył Legiony Polskie, właściciel Biłgoraja, Stanisław Kostka Nowakowski za własne pieniądze pomagał przedostawać się przez wszystkie granice ochotnikom i to za jego fundusze ochotnicy trafiali do Legionów Polskich. Ówczesny właściciel Biłgoraja to jest dla nas wielki powód do dumy i choć wystawił generałowi Dąbrowskiemu pomnik, to też był sam wielkim patriotą. Park na biłgorajskim Osiedlu Różnówka, założony został na początku XIX wieku przez królewskiego szambelana - Stanisława Nowakowskiego. Źródła historyczne podają, że Nowakowski był wielkim patriotą, zaangażowanym w działania niepodległościowe. Jego posiadłość na/w Różnówce składała się z klasycystycznego pałacyku do którego prowadziła pięknie zdobiona brama wjazdowa, czworaków i domu ogrodnika. Znajdował się tam także okazały park z interesującym drzewostanem. Teren parku poprzecinany był licznymi kanałami wodnymi połączonymi z pobliską rzeką Białą Ładą. Podczas uroczystości po kanałach pływały gondole. W parku urządzono także: scenę koncertową z amfiteatrem i fontannę. Szambelan zapraszał do swojej posiadłości w Różnówce znakomitych gości m. in. gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, księcia Józefa Poniatowskiego, generała Zajączka, a także poetów Cypriana Godebskiego i Kajetana Koźmiana. Według podań, gościł tu sam cesarz Napoleona Bonaparte. Posiadłość Nowakowskiego była przez lata dumą i wizytówką Biłgoraja – zaznaczał.

Harcerze przybliżyli zebranym biografię generała Dąbrowskiego oraz jego wpływ na historię naszego kraju. Krótkiej modlitwie przewodniczył ks. Stanisław Budzyński, zaś słowa podziękowania za zorganizowanie tej uroczystości wyraziła poseł Beata Strzałka: – Chciałabym podziękować wszystkich organizatorom za podjęcie tak pięknej, wyjątkowej i patriotycznej inicjatywy. Myślę, że niewielu mieszkańców Biłgoraja wie o istnieniu tego pomnika i o jego historii. Cieszę się, że możemy dziś świętować tę rocznicę urodzin gen. Dąbrowskiego, bohatera, który zapisał się na kartach naszej historii i stał się naszym bohaterem narodowym, uczczonym w naszym hymnie państwowym – dziękowała posłanka.

Takie wydarzenia to nasz wyraz pamięci, ale i obowiązek – podkreślał współorganizator uroczystości, regionalista Andrzej Czacharowski: – Musi być ciągłość pamięci, dlatego poprosiłem harcerzy, aby włączyli się w organizację tej uroczystości. Chcemy, aby mieszkańcy naszego miasta dowiedzieli się o tej rocznicy, poznali jej historię i ją zapamiętali. To jest nasz obowiązek, gdyż każde państwo tworzy swoją tożsamość, kulturę i tradycję poprzez przekazywanie historii i pamięć o bohaterskich przodkach – podkreślał.

Wydarzenie zakończyło się złożeniem kwiatów na płycie pomnika oraz odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego. Warto dodać, iż ta kamienna tablica jest najstarszym pomnikiem upamiętniającym generała Dąbrowskiego w Polsce.

Uroczystość biłgorajska była jedną z ośmiu, które odbyły się w dniu urodzin gen. Jana Henryka Dąbrowskiego (2 sierpnia 2020 r.) w całej Polsce i które nawiązywały do skromnych uroczystości ku czci Bohatera naszego Hymnu Narodowego, które w 1949 r. zorganizował ksiądz wikary Karol Wojtyła przed pomnikiem generała Dąbrowskiego w Pierzchowcu pod Krakowem. Inicjatorem takiego sposobu uczczenia urodzin gen. Jana Henryka Dąbrowskiego był kielczanin Adam W. Gorycki - miłośnik i badacz historii Księstwa Warszawskiego oraz działacz społeczny, zaś głównym organizatorem uroczystości w Biłgoraju był Andrzej Czacharowski - nauczyciel biłgorajski, działacz społeczny i wiceprezes Oddziału w Biłgoraju PTTK. Organizatorami uroczystości w Biłgoraju byli biłgorajski Oddział PTTK, parafia pw. św. Jerzego w Biłgoraju oraz Skauci Europy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję