Reklama

Kościół

Poważne zmiany personalne i programowe w Instytucie Jana Pawła II

Wieloletni przewodniczący Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II Nauk o Małżeństwie i Rodzinie w Rzymie, ks. prof. Livio Melina został zwolniony z pracy w tej placówce i wraz z ks. José Noriegą, który dotychczas kierował Katedrą Specjalistycznej Teologii Moralnej nie będzie już nauczał. Nieznana jest przyszłość innych profesorów, którzy zajmowali podobne stanowisko w kwestii nauczania Kościoła na temat małżeństwa i rodziny - podaje włoski portal La Nuova Bussola Quotidiana.

[ TEMATY ]

Watykan

instytut

Włodzimierz Rędzioch

Ks. prof. Livio Melina

Ks. prof. Livio Melina

Według tych informacji w poniedziałek 22 lipca, po zatwierdzeniu nowych statutów Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II Nauk o Małżeństwie i Rodzinie wszyscy wykładowcy otrzymali list, w którym zostali oficjalnie powiadomieni o zawieszeniu stosunku pracy, w oczekiwaniu na decyzje dotyczące kursów w nadchodzącym roku akademickim. Wiadomo jednak, że dwóch z nich – symbolizujących ciągłość z nauczaniem Jana Pawła II - ks. prałat Livio Melina i ks. José Noriega otrzymali wypowiedzenie.

Redaktor naczelny portalu, Riccardo Cascioli podkreślił znaczenie dymisji 67-letniego ks. prałata Livio Meliny, następcy założyciela Instytutu Jana Pawła II, kardynała Carlo Caffarry. Ks. Melina został poinformowany, że w nowych statutach nie przewiduje się kursów podstawowej teologii moralnej, a zatem nie ma dla niego żadnego stanowiska dydaktycznego. Należy dodać, że ks. Melina był w 1982 roku jednym z pierwszych studentów Instytutu, a w 1985 roku pierwszym, który uzyskał na nim doktorat. Przez siedem lat (1984-1991) pracował pod kierunkiem kard. Josepha Ratzingera w Kongregacji Nauki Wiary. W 1986 roku zaczął wykładać, a w 1991 roku został profesorem. Od 2006 do 2016 kierował Papieskim Instytutem Teologicznym Jana Pawła II Nauk o Małżeństwie i Rodzinie. W 2016 zastąpił go ks. prałat Pierangelo Sequeri, muzykolog i teolog.

Cascioli zauważa również, że dekada prezydencji ks. Meliny była czasem „maksymalnej ekspansji” Instytutu. W minionym roku miał on 516 studentów w Rzymie i 3200 studentów w sześciu ośrodkach na całym świecie. Ks. prałat Melina po dymisji kontynuował nauczanie teologii moralnej w Instytucie, ale jak pisze Cascioli „jego dni były wyraźnie policzone”. Dodaje, że abp Paglia narzucił nowe statuty siłą, gdyż na wiosnę zostały one oprotestowane przez profesorów. Dają one jemu jako wielkiemu kanclerzowi niespotykaną na innych papieskich uczelniach władzę. Zgodnie z nowymi statutami Wielki Kanclerz ma prawo zatrudniać i zwalniać profesorów, a także zmieniać kierownictwo instytutu.

2019-07-25 13:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkie czyszczenie Bazyliki św. Piotra

Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 10-11

[ TEMATY ]

Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Już w Roku Świętym 2000 pielgrzymi, którzy przybywali do Watykanu, mogli zobaczyć odnowioną fasadę Bazyliki św. Piotra – usunięto z niej brud nagromadzony w ciągu wieków, dzięki czemu trawertyn odzyskał swój naturalny jasny kolor. Nie wszyscy zdawali sobie sprawę, że reszta murów bazyliki była ciągle pokryta ciemną patyną wieków. Prace renowacyjne pozostałych elewacji monumentalnego budynku zostały podjęte nieco później i zakończyły się na początku tego roku. Aby porozmawiać o tym wielkim czyszczeniu najważniejszej świątyni katolicyzmu, spotkałem się z Lucą Virgilio – architektem Administracji Bazyliki św. Piotra. Jej włoska nazwa to „Fabbrica di San Pietro”, a zadania tej wiekowej instytucji to konserwacja, rozbudowa i administrowanie bazyliką.
O pracach restauratorskich przy Bazylice św. Piotra z architektem Lucą Virgilio rozmawia Włodzimierz Rędzioch

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Kiedy rozpoczął się remont elewacji Bazyliki Watykańskiej?

CZYTAJ DALEJ

Święta z hebanową twarzą

Gdybym spotkała tych handlarzy niewolnikami, którzy mnie porwali, a także tych, którzy mnie torturowali, uklękłabym przed nimi i ucałowałabym im ręce, ponieważ gdyby się to wszystko nie wydarzyło, nie byłabym teraz ani chrześcijanką, ani zakonnicą...” – pisała po latach św. Józefina Bakhita. Urodziła się najprawdopodobniej w 1869 r. Imię Bakhita nie było imieniem nadanym jej przez rodziców, ale przez handlarzy niewolnikami, którzy porwali ją z sudańskiej wioski, gdy miała zaledwie 7 lat. Kilkakrotnie sprzedawana w ciągu 10 lat, doświadczyła udręki niewolnictwa. Właściciele chłostali ją za najmniejsze przewinienia. Okrutną pamiątką z niewoli pozostał tatuaż. Wycinano go brzytwą, a świeże rany zasypywano solą. Bakhita cierpiała i traciła nadzieję. Jej los odmienił się, kiedy na targu niewolników w Chartumie kupił ją włoski konsul Callisto Legnani. Po odwołaniu go z placówki w Sudanie, polityk zabrał ją do Włoch. To w rodzinie Legnanich Bakhita doświadczyła dobroci, miłości i szacunku. Na czas jednego z służbowych wyjazdów małżonków zamieszkała u sióstr kanosjanek. I tu dokonał się przełom. Młoda Afrykanka poprosiła o pomoc w poznaniu tego Boga, którego od dziecka „odczuwała w sercu, nie wiedząc, kim On jest”. Po kilku miesiącach, w wieku 21 lat, przyjęła chrzest i nowe imię: Józefina. Nie wróciła już do domu Legnanich, ale pozostała w katechumenacie i stopniowo odkrywała plany Boga względem swego życia. Przez wieczystą profesję zakonną stała się w pełni duchową córką św. Magdaleny di Canossa. Przez ponad 50 lat „czarna siostra” była kucharką, praczką, szwaczką, zakrystianką i furtianką. Jej ciepły głos, o specyficznej dla Afrykańczyków modulacji, dodawał otuchy ubogim i cierpiącym, którzy pukali do drzwi furty. Pokora i miłość, z jaką była w stanie wybaczyć porywaczom, zrodziły się ze spotkania Boga. Uwierzyła Jezusowi, który mówi: „WEŹCIE NA SIEBIE MOJE JARZMO I UCZCIE SIĘ ODE MNIE, BO JESTEM CICHY I POKORNEGO SERCA” (Mt 11, 29). Bez tego spotkania i bez wiary Jan Paweł II w 2000 r. nie ogłosiłby jej świętą i nie nazwał „siostrą uniwersalną”.

CZYTAJ DALEJ

Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził 1,5 mln zł zadośćuczynienia dla syna rtm. Pileckiego za krzywdy doznane przez ojca

2023-02-08 13:36

[ TEMATY ]

Pilecki

ipn.gov.pl

Rotmistrz Witold Pilecki

Rotmistrz Witold Pilecki

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w środę wyrok w sprawie zadośćuczynienia dla syna rtm. Pileckiego. Sąd przyznał mu 1,5 mln zł.

Wniosek w tej sprawie wpłynął do sądu rok temu. Andrzej Pilecki, syn rotmistrza Witolda Pileckiego, wystąpił o kwotę 26 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania od Skarbu Państwa za krzywdę doznaną przez jego ojca. Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Okręgowym w Warszawie w listopadzie 2022 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję