Reklama

Abp Jędraszewski: arcybiskup Baraniak był wierny do końca

2019-09-27 06:08

st (KAI) / Warszawa

Archiwum
Niezłomny abp Antoni Baraniak

„Był do końca wierny Bogu, Kościołowi, do niczego się nie przyznał, nikogo nie zdradził, wierzył, że ponad wszystko jest Pan Bóg” – tak o aresztowanym przed 66 laty ś.p. metropolicie poznańskim, arcybiskupie Antonim Baraniaku powiedział abp Marek Jędraszewski. Obecny metropolita krakowski przewodniczył 26 września Mszy św. w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. W 1973 roku przyjął on święcenia kapłańskie z rąk tego biskupa-męczennika.

Na początku homilii abp Jędraszewski nawiązał do pierwszego czytania liturgii, z Księgi proroka Aggeusza, mówiącego o odbudowie świątyni jerozolimskiej oraz miasta. Zauważył, że także w tym wypadku widzimy, iż po euforii przychodzi codzienność. Ludzie chcą się urządzić, a tymczasem prorok wyrzuca im bezowocność zabiegania wokół spraw bytowych: „Siejecie wiele, lecz plon macie lichy; przyjmujecie pokarm, lecz nie ma go do sytości; pijecie, lecz nie gasicie pragnienia; okrywacie się, lecz się nie rozgrzewacie; ten, kto pracuje, aby zarobić, pracuje odkładając do dziurawego mieszka". Trzeba zatem przywrócić właściwą hierarchię wartości, aby codzienność była owocna. Metropolita krakowski podkreślił aktualność tych słów.

„Cieszymy się przemianami w Polsce, które trwają od trzydziestu lat, ale zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ciągle jeszcze nie uwzględniania jest właściwa hierarchia wartości. Upominał się o nią, jakże wyraźnie Jan Paweł II, kiedy po raz pierwszy był w naszej ojczyźnie po przemianach 1989 roku – w 1991-szym” – przypomniał kaznodzieja.

Abp Jędraszewski podkreślił, że tematem tej pielgrzymki papieskiej były kolejne przykazania Dekalogu. Podnosiły się wówczas głosy, że ten papież nie zna się na demokracji. Owszem na walce z komuną tak, ale teraz, gdy jesteśmy wolni?

Reklama

„I dopiero ostatnie lata pozwalają nam zrozumieć, że są sprawy święte, i miejsca święte i rzeczy święte, którym trzeba przywrócić właściwą miarę, po to, aby codzienność nabrała właściwego kształtu. Takim świętym miejscem jest także to więzienie” – podkreślił metropolita krakowski.

Następnie arcybiskup Jędraszewski przypomniał, że 26 września mija 66 lat od aresztowania przez komunistyczną bezpiekę ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. W tym czasie został aresztowany również jego osobisty sekretarz, bp Antoni Baraniak, który został osadzony w więzieniu mokotowskim, gdzie przez ponad dwa lata był przetrzymywany i torturowany. Zaznaczył, że abp Baraniak nie mówił niemal nic, o tym co się wówczas działo. Jednak jego zaufany sekretarz, abp Marian Przykucki uzyskał od abp Baraniaka opis samego aresztowania. Metropolita krakowski przytoczył te kilka stron zapisanych ręką biskupa-męczennika. Kaznodzieja dodał, że o tym trudnym okresie wiemy także z dokumentów przechowywanych w Instytucie Pamięci Narodowej. Ukazują one jak brutalnym i wymyślnym torturom poddawany był najbliższy współpracownik Prymasa Wyszyńskiego do 29 grudnia 1955 roku. Ale także wówczas, pomimo postanowienia o „uchyleniu aresztu” nie mógł on powrócić do sekretariatu ks. Prymasa na Miodową, lecz został internowany w domu salezjańskim w Marszałkach pod Ostrzeszowem. Wrócił na Miodową kilka dni po prymasie Wyszyńskim pod koniec października 1956 r. Nigdy też nie powiedział Kardynałowi, co przeżył na Rakowieckiej. Prymas dowiedział się o tym od współwięźniów swego niezłomnego współpracownika.

Abp Jędraszewski przytoczył także słowa jednego ze swoich profesorów, który powiedział jemu, że po pierwszym pobycie abp. Baraniaka w szpitalu w 1976 roku, kiedy było wiadomo, że cierpi na nieuleczalną chorobę, stan zdrowia poprawił się na tyle, że metropolita poznański przyszedł do seminarium na spotkanie opłatkowe z klerykami. Wówczas nieoczekiwanie, wyznał wobec tego kapłana, ówczesnego prefekta seminarium, co przechodził w więzieniu na Rakowieckiej, zwłaszcza w karcerze, gdzie panowały straszliwe warunki.

„Tracił świadomość czasu. Co jakiś czas był wydobywany z tego karceru, i czekano, żeby podpisał «lojalkę». A ja sobie wtedy mówiłem: Baraniak – ty się nie możesz ześwinić” – przytoczył kaznodzieja słowa abp Baraniaka.

Metropolita krakowski podkreślił, że w tych okrutnych warunkach dominowało w tym męczenniku poczucie osobistej godności, którą trzeba za wszelką cenę uratować. Słowa tego nieżyjącego już kapłana są dopowiedzeniem do tego, co już wiemy o arcybiskupie Antonim Baraniaku z zachowanych protokołów 145 przesłuchań, trwających niekiedy całymi godzinami.

„Był do końca wierny Bogu, Kościołowi, do niczego się nie przyznał, nikogo nie zdradził, wierzył, że ponad wszystko jest Pan Bóg” – powiedział na zakończenie swej homilii abp Marek Jędraszewski.

Wraz z metropolitą krakowskim Mszę św. sprawowali liczni kapłani, a zwłaszcza zakonni współbracia abp Baraniaka – księża salezjanie. Wzięli w niej udział prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Jarosław Szarek, wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta oraz dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, Jacek Pawłowicz. Liturgię uświetniła śpiewem Antonina Krzysztoń.

Na zakończenie Eucharystii modlono się w intencji rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego abp Antoniego Baraniaka.

Tagi:
Bp Baraniak

O bohaterskim abp. Baraniaku w Lubinie

2019-03-06 10:19

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 10/2019, str. VI

Gościem 67. spotkania Salezjańskiego Kociołka Kultury, zorganizowanego w lubińskiej parafii św. Jana Bosko, była dr Jolanta Hajdasz. Dziennikarka gościła na podobnym spotkaniu przed rokiem. Wtedy połączono je z prezentacją drugiego z filmów jej autorstwa, pt. „Żołnierz niezłomny Kościoła”, poświęconego osobie abp. Antoniego Baraniaka. Tym razem dziennikarka przedstawiła film pt. „Powrót”

Archiwum
Niezłomny abp Antoni Baraniak

Spotkanie przed rokiem skończyło się apelem o wsparcie starań podejmowanych na rzecz uhonorowania przez Prezydenta RP osoby bohaterskiego biskupa oraz wyrażeniem wsparcia pod adresem abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego, który w 2017 r. zainicjował proces beatyfikacyjny.

Zaprezentowany 22 lutego br. film zawiera swego rodzaju echo tych starań. Film ukazuje postać abp. Baraniaka z perspektywy osób, które były z nim związane różnymi więzami, ale także przykłady osób, dla których staje się on obecnie przykładem życia.

Czas próby

Mówiąc o abp. Antonim Baraniaku mówimy o wielkim człowieku Kościoła i patriocie, który stał się symbolem niezłomności, bohaterstwa oraz cichej i pokornej pracy kapłańskiej. Przetrzymywany przez 27 miesięcy (26 września 1953 – 30 października 1956) w warszawskim Areszcie Śledczym na Mokotowie był 145 razy przesłuchiwany. Okrutnymi torturami (zrywanie paznokci, przetrzymywanie nago w lodowatej, pełnej fekaliów celi) i psychicznymi szykanami, komuniści usiłowali wydobyć z niego zeznania obciążające prymasa Stefana Wyszyńskiego. Mimo bestialstwa oprawców abp. Antoni Baraniak nie dał się złamać.

Uratować Prymasa

Prymas Tysiąclecia w mowie żałobnej na pogrzebie arcybiskupa mówił: „Biskup Baraniak uwięziony był dla mnie niejako osłoną. Na niego bowiem spadały główne oskarżenia i zarzuty, podczas gdy mnie w moim odosobnieniu oszczędzano. Nie oszczędzano natomiast biskupa Antoniego. Wrócił na Miodową w 1956 r. tak wyniszczony, że już nigdy nie odbudował swej egzystencji psychofizycznej. Pozostał człowiekiem drobnym, choć niezwykle aktywnym, podejmującym każdy trud bez wahania. O tym, co wycierpiał, można się było dowiedzieć tylko od współwięźniów. Domyślałem się, że mój względny spokój w więzieniu zawdzięczam jemu, bo on wziął na siebie jak gdyby ciężar całej odpowiedzialności Prymasa Polski. To stworzyło między nami niezwykle silną więź. Wyraża się ona z mojej strony w głębokim szacunku dla tego człowieka, a zarazem w serdecznej wdzięczności wobec Boga, że dał mu tak wielką moc, iż mogłem się na nim spokojnie oprzeć”.

Spotkania

Autorka filmu, dr Jolanta Hajdasz, jest dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, reżyserem, publicystką i redaktor naczelną Wielkopolskiego Kuriera „Wnet”. Natomiast organizatorem spotkania była parafia św. Jana Bosko i Wspólnota „Wiara i Rozum” w Lubinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki w expose: nie ma naszej zgody na rewolucje ideologiczne

2019-11-19 12:30

lk / Warszawa (KAI)

Rodzina, jak mówił prymas Stefan Wyszyński, to bastion całej Polski. Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne. Kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy i chce wywołać wojnę kulturową. Nie dopuszczę do niej - powiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorek w wygłoszonym przez siebie expose nowego rządu.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Do Sejmu na przedstawienie planu prac Rady Ministrów tradycyjnie przybył korpus dyplomatyczny z jego dziekanem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjuszem apostolskim w Polsce. Obecni byli także przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych działających w Polsce.

- Polacy powierzyli PiS zadanie budowy państwa dobrobytu, bezpiecznego i nowoczesnego - rozpoczął swoje przemówienie premier Mateusz Morawiecki.

Przyznał, że przez 30 lat od upadku komunizmu wiele w Polsce udało się zrobić i za to należą się podziękowania wszystkim poprzednim rządom, jednak nie wszystko udało się naprawić i, zdaniem premiera, dopiero rządy PiS starają się znaleźć właściwe odpowiedzi na pytania o to, co do tej pory było niemożliwe, jeśli chodzi o reformy polskiego państwa.

Polska staje przed dziejową szansą, wyzwaniem - mówił premier. - Od naszych decyzji zależy, czy będziemy kształtować nowy porządek, czy ktoś ustali go za nas. Dlatego w obliczu globalnych wyzwań liczę na porozumienie wszystkich sił politycznych, dla Polski, dla rozwoju, w imię normalności - kontynuował.

Premier skrytykował panującą do tej pory mikromanię w odniesieniu do brania odpowiedzialności za rozwój kraju. - Potrzebujemy odważnej wizji Polski - stwierdził.

"Naszym głównym celem, celem celów, jest zbudowanie Polski jako najlepszego miejsca do życia. Polski codziennej normalności, dobrobytu, spokoju na ulicach i na jej granicach. To marzenie milionów Polaków" - zadeklarował szef rządu i podkreślił, że ostatnie lata pod względem gospodarczym były dla Polski dobre, przyspieszyły inwestycje, nastąpił rozwój projektów innowacyjnych, co zaczęły zauważać międzynarodowe instytucje finansowe jak Bank Światowy.

Premier pochwalił się też, że za rządów PiS Polacy zaczynają wracać do kraju, gdyż tu widzą swoją szansę na dalszy rozwój i bezpieczny byt dla swoich rodzin. Do Polski wróciło około 100 tys. osób, wreszcie Polacy walizki rozpakowują, a nie walizki pakują - powiedział.

Wyraził nadzieję, że wkrótce zacznie być realizowana skuteczna polityka demograficzna. Wspomniał o programach społecznych PiS: 500+, 13. emeryturze czy obniżonym PIT. Dodał, że te działania składają się na budowanie modelu "polskiego państwa dobrobytu". Premier zapowiedział dodatkowe wsparcie, w tym ulgi podatkowe, dla rodzin z co najmniej trójką dzieci.

Następnie przytoczył art. 1 Konstytucji, mówiący o Rzeczpospolitej jako dobru wszystkich obywateli i podkreślił, że program rządu PiS jest oparty na takich wartościach jak: wolność, sprawiedliwość, demokracja, poszanowanie własności i dialog społeczny, a także na kulturze budującej tożsamość narodową, na małżeństwie i rodzinie, podlegającej szczególnej ochronie.

Mówiąc szerzej o sytuacji polskich rodzin i planowanym dalszym ich wsparciu zaznaczył, że rodzina musi pozostać fundamentem społeczeństwa. - Wiem, że dziś jest traktowana jak przeżytek przez niektórych. Im głośniej mówi się o nowych modelach rodziny, tym bardziej pewne, że chodzi o mniejszościowe eksperymenty. Nie zgadzamy się, by wyjątki określały, co jest normą - stwierdził premier.

"Wierzymy, że przyszłość naszych dzieci powinna być budowana na stabilnym fundamencie rodziny. Kiedy człowiek przychodzi na świat, rodzina staje się jego pierwszym bastionem, ale rodzina to nie tylko bastion każdego Polaka. Rodzina, jak mówił prymas Stefan Wyszyński, to także bastion całej Polski" - podkreślił premier.

"Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne" - zaznaczył szef rządu.

Jak podkreślił premier, "dzieci są nietykalne". - Kto podniesie na nie rękę, tę ideologiczną rękę, ten podnosi rękę na całą wspólnotę - powiedział Mateusz Morawiecki. - Kto chce rozbić więzi rodzinne, kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy, ten chce wywołać w Polsce wojnę kulturową. Nie będzie tej wojny, nie dopuszczę do niej. A jeśli znajdą się tacy, którzy ją wywołają, to my ją wygramy - wygra ją rodzina, bo rodzina to wartość arcypolska - dodał premier.

Przy kwestii wolności gospodarczej, którą chce wspierać rząd, premier wspomniał sprawę drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów propagujących środowiska LGBT. Zdaniem premiera, ów drukarz już nie będzie zmuszany do tego, by drukował plakaty niezgodne z jego wartościami. - Jesteśmy narodem tolerancji. Polskość to wolność, solidarność, normalność - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Szef rządu zadeklarował ponadto inwestowanie w tych, którzy będą decydować o przyszłości Polski: nauczycieli i uczniów, czyli w system oświaty. - Od nowego roku szkolnego będą nowe środki na podwyżkę wynagrodzeń dla nauczycieli - zapowiedział Morawiecki.

Premier zapowiedział też w najbliższych latach szereg wielkich inwestycji poprawiających infrastrukturę naszego kraju: przekop Mierzei Wiślanej, budowę tunelu w Świnoujściu, Via Baltica i Via Carpatia, remonty setek szpitali i dworców, wybudowanie ponad 9 tys. torów kolejowych.

Premier zapowiedział też walkę z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi, zapowiedział "transformację proklimatyczną" Polski, w tym rozwijanie rozpoczętego w poprzedniej kadencji programu "Czyste powietrze". - Polacy mają prawo, by ich dzieci oddychały czystym powietrzem. To nie jest temat tylko prawicy czy lewicy - powiedział.

Rozwijając plany w polityce europejskiej, szef rządu zaznaczył, że Europa potrzebuje powrotu do swoich korzeni, do chrześcijańskich wartości, które wnieśli ojcowie założyciele. - Nie żyjemy już w czasach bezpiecznej dominacji Zachodu. Na Dalekim Wschodzie, Bliskim Wschodzie i najbliższym Wschodzie są gracze, którzy chętnie skorzystają na słabości Unii. Dlatego chcemy ambitnej Unii Europejskiej, otwartej na przyjęcie nowych członków oraz UE blisko współpracującej z Wielką Brytanią po Brexicie - zapowiedział premier.

Premier zadeklarował też aktywne wspieranie Polonii. Zapowiedział m.in. tworzenie letnich szkół polonijnych dla dzieci i młodzieży o polskich korzeniach, żyjących ze swoimi rodzinami poza granicami kraju.

Na zakończenie premier powiedział, że Polska potrzebuje zgody, a jego rząd otwiera się na szeroką współpracę z różnymi środowiskami, chcąc w pełni wykorzystać potencjał narodu do tej pory niewykorzystany. Parlament złożony z 560 posłów i senatorów jest przecież reprezentacją całego narodu. - Wszyscy nosimy duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska. Polska jest tu, gdzie zostawili ją nasi przodkowie i zajdzie tam, gdzie zaniosą ja nasze wysiłki - zakończył premier Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: VI Ogólnopolska Konferencja Katechetów Specjalnych

2019-11-20 17:03

ar, archwwa.pl / Warszawa (KAI)

W Domu Rekolekcyjno-Formacyjnym na Bielanach, w dniach 22-24 listopada, odbędzie się VI Ogólnopolska Konferencja Katechetów Specjalnych. W programie zaplanowano prelekcje, warsztaty oraz spotkanie ze Wspólnotami L'Arche. Konferencja jest skierowana do katechetów, którzy uczą osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Artur Dąbrowski

Jak podkreśla Anna Mielecka, organizatorka wydarzenia, jednym z punktów jest giełda pomysłów. - Katecheci przywożą swoje pomysły na prowadzenie zajęć i pomoce naukowe, które kserują, drukują i dzielą się nimi z uczestnikami – powiedziała. Konferencja jest również “odpowiedzią na ogólnopolski brak merytorycznego wsparcia dla katechezy specjalnej”. – Myślę, że pomysł chwycił, ponieważ przyjeżdżają ludzie z całej Polski – podkreśliła Anna Mielecka.

Wiele tematów, które zostaną poruszone podczas konferencji, będzie poświęcony kwestiom technicznym związanym np. z wprowadzaniem do kościoła osób niepełnosprawnych z różnymi nadwrażliwościami. – Uczniowie z niepełnosprawnością często mają problemy ze swoją sensoryką i z integracją sensoryczną, dlatego kościół nie jest przyjaznym miejscem jeśli chodzi o zmysły – dodała organizatorka.

Muzyka organowa, światło, zapach kadzidła, tłok, długa Msza święta mogą sprawiać problemy osobom z nadwrażliwościami, ale – jak podkreśla Anna Mielecka – zależy to od indywidualnych preferencji ucznia, ponieważ “żaden z wymienionych aspektów nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły”.

– Trzeba poznać potrzeby uczniów, ich ograniczenia i stworzyć im jak najbardziej komfortowe warunki np. ograniczyć muzykę organową, zaprosić ich na Mszę, gdzie będzie mniej ludzi albo będą tylko dzieci ze szkoły specjalnej, żeby miały większą swobodę poruszania się po kościele – dodała. Jak podkreśla takich uczniów należy przyprowadzać do kościoła, ponieważ “na tym polega odwrażliwianie w procedurze terapii integracji sensorycznej”. – Trzeba przekonywać do tego również rodziców – podkreśla.

Wydarzenie zainauguruje Msza św. pod przewodnictwem ks. Łukasza Przybylskiego, dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Archidiecezjalnej Warszawskiej.

W ramach inicjatywy w sobotę o 7:30 odbędzie się Eucharystia pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. Tego dnia zaplanowano m.in. konferencję pt. „Czy kościół jest miejscem przyjaznym….. sensorycznie” mgr Ewy Kucharskiej oraz „Cel i zadania katechezy – perspektywa katechezy specjalnej” ks. prof. Piotra Tomasika, a także warsztaty „Komunikacja to nie tylko mowa”, „Papieroplastyka”, „Elementy terapii behawioralnej w pracy katechety”.

Następnego dnia odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Fundacji L’Arche Wspólnoty Poznańskiej i Warszawskiej oraz Msza święta pod przewodnictwem ks. Pawła Sobstyla.

Wszelkie dodatkowe informacje można uzyskać pisząc na adres: konferencjaoligo@gmail.com

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem