Reklama

Niedziela Częstochowska

Jasna Góra: 10 tys. młodych na pielgrzymce Rodziny Szkół Jana Pawła II

Szczególne przygotowanie do obchodów Dnia Papieskiego przeżywało na Jasnej Górze ok. 10 tys. uczestników XIX pielgrzymki Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Niektórzy odbyli nawet pielgrzymkę rowerową. W Polsce i na świecie jest ponad 1 tys. placówek oświatowych, których patronem jest święty papież. Należący do Rodziny zobowiązani są m.in. do realizowania w życiu nauczania świętego Patrona.

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

młodzi

pielgrzymka

Rodzina Szkół JP2

Biuro Prasowe Jasnej Góry

- Miarą człowieka jest miara jego serca - przypomniał młodym bp Henryk Tomasik z Radomia, duszpasterz Rodziny Szkół Jana Paweł II. Zachęcał, byśmy troszczyli się także o rodzinę, którą jest Polska, by pozostała wierna Chrystusowi. Kaznodzieja podkreślał, że „dzisiaj w szczególny sposób dziękujemy za św. Jana Pawła II, który pielgrzymował po całym świecie, aby utwierdzać braci w wierze”. - Wspominamy w szczególny sposób jego pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny w 40. rocznicę tego historycznego wydarzenia - mówił bp Tomasik.

- Rodzina musi się spotykać, inaczej jej nie ma - zauważył Zbigniew Gumiński, inicjator powstania Rodziny Szkół Jana Pawła II. Podkreślał, że gdy zastanawiano się nad miejscem ogólnopolskich spotkań to rozważano różne warianty: Wadowice, Warszawę, Kraków, jednak zdecydowano się na Jasną Górę, bo „on wskazywał nam, że Jasna Góra to miejsce gdzie bije serce Polski, gdzie trzeba przyprowadzać młodych, by uczyli się „Totus Tuus” i spotykali się z Jezusem”.

Młodzi podkreślają, że ich patron - Jan Paweł II - to wielka postać, którą warto poznawać i naśladować. „Dużo się uczymy o Janie Pawle II. Zawsze jak słyszę papież to słyszę jego słowa: wymagajcie od siebie choćby inni nie wymagali, w naszej szkole są konkursy wiedzy o papieżu. Dla mnie wielkie wrażenie robi zamach na życie Jana Pawła II i to, że wybaczył komuś, kto chciał go zabić – mówili uczestnicy pielgrzymki.

Reklama

W tym roku w czasie jasnogórskiego spotkania nawiązywano do 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, ale również do setnej rocznicy urodzin papieża Polaka, która przypada na rok szkolny 2019/2020.

-To nasze pielgrzymowanie to dziękczynienie za dar jakim był dla nas Jan Paweł II - podkreślał Zbigniew Gumiński. Dodał, że „ważne, żebyśmy mówiąc o pierwszej pielgrzymce, o zmienianiu oblicza tej ziemi, wiedzieli, że to były słowa kierowane także do nas, do wychowawców i do nauczycieli”. - Teraz jest chyba taki czas, kiedy powinniśmy sobie przypominać i raz jeszcze przeżywać to pierwsze spotkanie z Janem Pawłem II. On jest dla nas pomocą i trzeba byśmy o tę pomoc wołali – zauważył Gumiński.

Rodzina Szkół im. Jana Pawła II ściśle współpracuje z Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia wspierającą uzdolnionych młodych ludzi. Uczniowie są „pierwszymi” wolontariuszami angażującymi się w różne przedsięwzięcia. Jasnogórskiej pielgrzymce też towarzyszą inicjatywy przypominające o praktycznej miłości bliźniego. W Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym młodzi zbierali fundusze m.in. na budowę i wyposażenie szkoły w Togo.

Reklama

W pielgrzymce udział wzięło ok. 10 tys. uczniów z 250 szkół, ich nauczyciele, wychowawcy, dyrektorzy szkół. Mottem spotkania tradycyjnie było hasło Dnia Papieskiego. W tym roku: „Wstańcie, chodźmy!”.

- Co roku przybywamy na tę pielgrzymkę. Posiadanie za patrona św. Jana Pawła II to zaszczyt, ale i zobowiązanie. Zabieranie tutaj przedstawicieli samorządu uczniowskiego ma na celu przeniesienie tego wydarzenia, tego nauczania, tych refleksji stąd, do całej społeczności uczniowskiej – powiedziała Nina Kitlińska dyrektor szkoły w Jasionce.

Na pielgrzymkę przyjechali także uczniowie i nauczyciele szkół z Wilna na Litwie i Grodna na Białorusi.

- Co roku czekamy na spotkanie Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II na Jasnej Górze, bo to jest wielkie przeżycie i młodzież chętnie w nim uczestniczy – powiedziała nauczycielka z Wilna. Alina Masztaler podkreśliła, że są reprezentacje dwóch szkół: progimnazjum i gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie. - To są dwie polskie szkoły, które noszą imię tego wielkiego Polaka. Codziennie wita uczniów w szkołach jego motto, na każdej lekcji jest wspominany, bo to jest taki wzór, taki autorytet w życiu codziennym, że nie potrzeba specjalnie o nim mówić, on jest po prostu z nami - zauważyła nauczycielka.

Na pielgrzymkę młodzi przyjechali nie tylko autokarami. Z Dominowa w woj. lubelskim dotarła także 15-osobowa drużyna rowerzystów z dyrektorem szkoły Aleksandrem Kubiaczykiem i przewodniczącą Rady Gminy Aurelią Przewoźniczak. Grupa pokonała 260 km w 3 dni.

Dzieci i młodzież otrzymały pamiątkowe różańce z napisem „Jezu, Ufam Tobie”'. Odmówiona została także Koronka do Bożego Miłosierdzia i odczytany został Akt Zawierzenia Matce Bożej.

Pielgrzymi wysłali list do papieża Franciszka z zapewnieniem o modlitwie.

Celem Rodziny skupiającej społeczność szkolną, która za patrona wybrała sobie papieża z Polski jest integracja uczniów oraz propagowanie nauczania świętego Jana Pawła II. Idea zrodziła się w 1998 r. w Zespole Szkół Integracyjnych w Radomiu. Rodzinne współdziałanie daje możliwość wspólnego pogłębiania wiary, stwarza różne płaszczyzny wymiany doświadczeń i umożliwia poznawanie regionalnych kultur. Obecnie coraz liczniej powstają diecezjalne Rodziny Szkół Jana Pawła II.

2019-10-10 17:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Orzech pozdrawia pielgrzymów 40. PPW

2020-08-06 11:15

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Specjalne pozdrowienia dla pielgrzymów przekazał ks. Stanisław „Orzech” Orzechowski. Po raz pierwszy w historii uczestniczy jako pielgrzym duchowy w Pieszej Pielgrzymce Wrocławskiej na Jasną Górę.

- Tym razem nogi odmówiły mi posłuszeństwa, ale jestem duchowo ze wszystkimi pielgrzymami. Czuję doskonale łączącą nas więź. Teraz wiem, jak czas pielgrzymkowy przeżywają uczestnicy duchowi. Byłem od początku tworzenia się wrocławskiej pielgrzymki, jestem i dalej będę tu z Wami – mówił Orzech w rozmowie z dziennikarzem Niedzieli.

Odwiedziliśmy dzisiaj specjalnie ks. Orzechowskiego, żeby pokazać mu materiał filmowy, który udało nam się zebrać do tej pory z trasy pielgrzymki. Orzech obejrzał wywiad z bp Jackiem Kicińskim, „belgijkę” oraz świadectwa pielgrzymów. Bardzo współczuł tym, którzy zmokli na trasie i widać było ten błysk w oku, kiedy rozmawialiśmy o różnych etapach wędrówki.

Wspominał też jak uczył się organizacji pielgrzymki na przykładzie Warszawy, jak miał okazję się spotkać i porozmawiać z bł. ks. Jerzym Popiełuszko podczas pielgrzymki ludzi pracy. Dzisiejsze spotkanie było dobrą okazją, żeby nagrać specjalne pozdrowienia dla wszystkich pielgrzymów 40. PPW na Jasną Górę. Zobaczcie:

CZYTAJ DALEJ

Mija sześć lat od ucieczki chrześcijan z Doliny Niniwy

2020-08-07 16:32

[ TEMATY ]

chrześcijanie

państwo islamskie

Niniwa

Vatican News

Sześć lat temu ok. 120 tys. chrześcijan z Doliny Niniwy zostało wypędzonych ze swoich wiosek i miast przez bojowników Państwa Islamskiego, którzy opanowali te tereny. Ich domy zostały zrównane z ziemią.

Na Równinę Niniwy wyznawcy Chrystusa zaczęli wracać dopiero w drugiej połowie 2016 r., po odbiciu tych ziem z rąk islamistów, powróciła jednak zaledwie połowa z nich. Wielu wolało zostać na emigracji z obawy przed powrotem dżihadystów i w związku z niepewną sytuacją gospodarczą i polityczną Iraku.

„Potrzebne nam zapewnienie bezpieczeństwa ze strony władz i pomoc międzynarodowa, aby zakończyć proces odbudowy naszych domów” – powiedział ks. George Jahola kierujący programem odbudowy.

Konieczna jest jasna deklaracja: możecie tutaj żyć

„Dla Iraku chrześcijanie są niezwykle ważnym ogniwem, częścią historii tych ziem. Wywarli wielki wpływ na jedność miejscowej społeczności. Niestety dzisiaj przeżywamy tutaj trudne chwile. Pracujemy i staramy się żyć normalnie, ale w Iraku wszystko wydaje się bardzo nietrwałe i niepewne. To sprawia, że wielu z tych, którzy wrócili znów chce wyjeżdżać, mimo iż włożyli wiele pracy w odbudowę swoich domów, które były przecież zrównane z ziemią – powiedział ks. Jahola. – Charytatywne organizacje chrześcijańskie dały nam nadzieję, która pozwala patrzeć w przyszłość. Niestety udało się jak dotąd odbudować zaledwie połowę domów. Nadal wspieramy każdego, kto chce wrócić. Potrzebujemy pomocy na poziomie gospodarczym, ale jeszcze bardziej – politycznym. Brakuje jasnej deklaracji, że możemy żyć na tym obszarze. W tym również może pomóc presja ze strony innych państw. Zadaniem społeczności międzynarodowej jest wsparcie w zapewnieniu chrześcijanom przyszłości na tych terenach.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję