Reklama

Polska

Bracia 24h

Na pierwszy rzut oka trudno ich odróżnić od ojców zakonnych. Noszą takie same, przypisane dla danego zakonu, szaty. Na powitanie serwują szczery, serdeczny uśmiech; otwierają na oścież serca i ramiona. Chociaż nie są obiektem szczególnych zainteresowań mediów, to jednak na widok telewizyjnej kamery się nie peszą. Chętnie dzielą się myślami na temat swojego powołania.

Przedstawiają proste, wiarygodne, czasami żarliwe świadectwo życia. Nic nie ujmując ojcom, zakonnym kapłanom, należy oddać braciom zakonnym to, co braterskie w ich powołaniu i posłudze i to, co ich odróżnia od innych profesji. Pytany o tę zauważalną przez postronnego obserwatora różnicę bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, sięga do historii zakonów i przypomina, że pierwsi krzewiciele życia monastycznego byli tylko braćmi. Dalej zgodził się z opinią, że powołanie brackie ma swą specyfikę, obecną również w jakiś sposób w ojcowsko-kapłańskiej posłudze. „Tam gdzie nie dociera miłość Boga Ojca przez posługę kapłanów, tam my wchodzimy z darem pociechy, służby i dobrego słowa” powiedział br. Hieronim, duchacz. I rzeczywiście bracia chociaż nie mają przywileju przeistaczania w imieniu Chrystusa chleba i wina w Ciało i Krew Pańską to jednak swoją posługą i miłością potrafią przemieniać ludzkie cierpienia i łzy w sens, który nas wszystkich umacnia w cierpliwym znoszeniu przeciwności dnia codziennego.

Sami bracia, pytani o swoje powołanie, wskazują na tajemnicę. Trudno im tak po ludzku wytłumaczyć, dlaczego podjęli taki trud służenia Bogu i ludziom. I zgodnie, jak br. Serafin (bonifrater) i br. Dawid (redemptorysta), potwierdzają opinię, że nie ma kryzysu brackich powołań. Bóg stale powołuje, ale brak odwagi u młodych mężczyzn aby porzucić „oswojone życie”, i poddać się woli Pana Boga i zostać Jego bratem.

I właśnie pod hasłem „Być bratem Boga” w dniach od 17 do 18 października br. odbyła się 37. Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę. Rozpoczęła się od spotkania w Auli Jana Pawła II, w której grupa ok. 200 braci pod przewodnictwem braci redemptorystów odmówiła Jutrznię i wysłuchała słów umocnienia bp. Jacka Kicińskiego. Potem hierarcha w Kaplicy Matki Bożej odprawił dla brackich pielgrzymów Mszę św., na której wstępie wszystkich zebranych w imieniu Jasnej Góry powitał podprzeor o. Jan Poteralski.

Reklama

Po obiedzie bracia zebrali się w bazylice jasnogórskiej i pod kierunkiem braci salwatorianów odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a potem udali się na wały aby odprawić Drogę Krzyżową. Bracia z poszczególnych zgromadzeń nieśli krzyż w rytm rozważań przygotowanych przez braci chrystusowców.

Po zakończonej Drodze Krzyżowej w Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie przy kawie i ciastku.

W drugim i ostatnim dniu pielgrzymki harmonogram zajęć był podobny. Jutrzni przewodniczyli bracia michalici, a konferencyjny wykład zaprezentował ks. Dariusz Wilk, generał Zakonu Michalitów, który podczas odprawionej tradycyjnie w Kaplicy Matki Bożej Mszy św. - wygłosił również homilię

2019-10-18 15:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do zakonników: powołanie to nie efekt kampanii reklamowej

[ TEMATY ]

Kościół

zakon

zakonnica

powołanie

bracia zakonni

Archiwum Sióstr Franciszkanek

„Szukajcie sposobów, aby otworzyć drogi, by Pan mógł przemówić, by Pan mógł powołać. Nie róbcie kampanii wyborczej ani kampanii o charakterze komercyjnym, ponieważ powołanie Boże nie kieruje się zasadami marketingu” – to słowa papieża skierowane do uczestników Tygodnia Instytutów Życia Konsekrowanego, jaki odbywa się w Hiszpanii. Jego tematem jest młodzież i powołania do pójścia za Panem.

W wideoprzesłaniu Franciszek przestrzega ich, aby nie lamentowali nad brakiem powołań i nie wsłuchiwali się w ten ton, opłakując minioną chwałę. Pan bowiem wzywa, aby patrzeć wprzód i zobaczyć, co można zrobić.

Odnosząc się do młodzieży, papież podzielił się z uczestnikami swoimi obawami, ale przedstawił także konkretną propozycję.

„Moją wielką obawą jest to, że nasza młodzież utraci korzenie. Boję się tego. Być może dzisiejsza praca powinno polegać na przygotowaniu drogi, aby można było zobaczyć to, co głosił prorok Joel: «Starcy będą śnili, a młodzieńcy będą prorokowali» (3,1). A dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, trzeba, aby młodzi dialogowali ze starszymi ludźmi. Duża część średniego pokolenia, pokolenia ich rodziców, jest w połowie drogi. Mamy czas, aby odzyskać korzenie. Mamy także czas i jesteśmy w stanie sprawić, aby ci mężczyźni i kobiety śnili, by przekazali potem młodym zdolność do prorokowania. Dialog pomiędzy dziadkami i wnukami to dialog międzypokoleniowy na wysokim szczeblu. I mamy jeszcze czas: nie straćmy go. Zobaczcie jak słuchać obaw młodych ludzi, a także osób starszych. Połączcie ich, a wszystko pójdzie dobrze” – powiedział w wideoprzesłaniu Ojciec Święty.

Na zakończenie papież zachęcił do modlitwy w intencji powołań i dawania świadectwa z ufnością, że Pan sam powoła, bo to On decyduje o liczbie powołań.

CZYTAJ DALEJ

Seminarium w Domu Biskupów Gorzowskich

2020-08-08 14:20

[ TEMATY ]

seminarium

gorzów

Dom Biskupów Gorzowskich

Archiwum Aspektów

Historyczny dom biskupów gorzowskich, czyli budynek przy ul. 30 Stycznia 1 i 1a w Gorzowie pełnił rolę siedziby administratorów apostolskich a potem biskupów diecezjalnych w latach 1945-1992. Później, aż do 2007 r. był mieszkaniem biskupa pomocniczego i jednocześnie rezydencją pomocniczą biskupa diecezjalnego. Teraz stanie się miejscem formacji i studiów kleryków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Przed wojną dom ten był własnością państwa Max und Adelheid Bahr. Po wojnie zmieniło się na tych ziemiach bardzo wiele. Miasto Landsberg znalazło się na terytorium Polski, zmieniając nazwę na Gorzów. W 1945 r. w budynku przy ul. 30 Stycznia przez pewien czas stacjonowali tam oficerowie radzieccy, później budynek był niezamieszkały. Przychylne wówczas dla Kościoła władze miasta Gorzowa oddały budynek na rezydencję administratora apostolskiego. Po opuszczeniu przez wojsko budynku jeszcze przez jakiś czas w piwnicy była kuchnia, ale korzystano z osobnego wejścia.

Zobacz zdjęcia: Dom Biskupów Gorzowskich

Pierwszy administrator apostolski na Ziemiach Zachodnich, ks. Edmund Nowicki, stał przed bardzo trudnym zadaniem zorganizowania życia Kościoła na obszarze 44229 km kw. Gorzów wydał mu się odpowiednim miejscem na siedzibę nowo tworzonej administracji apostolskiej. Tak wspomina moment objęcia rezydencji: „Dwa czy trzy dni przed uroczystością Chrystusa Króla postanowiłem pojechać do Gorzowa dla objęcia rezydencji. Oczywiście nie miałem żadnych mebli. Za krzesła służyły początkowo parapety okienne.” W całkowicie pustym domu (właściwie był tam jeden stół i jedno krzesło) ks. Nowicki zrobił sobie sypialnię na piętrze i tam urzędował. Pustki w krótkim czasie się zapełniły dzięki entuzjazmowi ludzi, którzy znosili co ładniejsze meble z całego miasta.

27 października 1945 r. w rezydencji nastąpiło otwarcie siedziby Kurii Biskupiej. Było to na dzień przed uroczystością Chrystusa Króla i ingresem ks. Nowickiego do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie, czyli późniejszej katedry. Już w numerze 2. urzędowego pisma „Zarządzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej” na str. 6 można było przeczytać, że administrator mieszka przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie, tam też mieści się Kuria Biskupia. Krótko później administracja apostolska pozyskała też przylegającą willę przy ul. 30 Stycznia 1a, gdzie na parterze zostało urządzone biuro kurialne. Z czasek kuria rozrastała się i brakowało tam już miejsca. 1 maja 1946 nastąpiło przeniesienie siedziby kurii na ul. Łokietka 17, a 15 października 1947 r. do ostatecznej siedziby na ul. Drzymały 36.

30 października 1950 r. rozpoczął pracę Sąd Duchowny administracji apostolskiej, który w początkowej fazie mieścił się również w budynku przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie.

Dom sługi Bożego

W gorzowskiej rezydencji po ks. Edmundzie Nowickim mieszkali kolejni administratorzy apostolscy: ks. Tadeusz Załuczkowski, ks. Zygmunt Szelążek, bp Teodor Bensch. Najdłużej jednak budynek przy ul. 30 Stycznia był domem bpa Wilhelma Pluty i przede wszystkim jako jego dom rezydencja biskupia w Gorzowie pozostaje w pamięci mieszkańców miasta i całej diecezji.

Ks. Wilhelm Pluta przyjechał do Gorzowa, do swojej rezydencji z Katowic-Załęża wcześnie rano 6 września 1958 r. Już 7 września, pod przewodnictwem kard. Stefana Wyszyńskiego, odbyła się jego konsekracja biskupia.

Okres rządów bpa Pluty pod wieloma względami był kluczowy dla historii Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Swoją głęboką duchowością, gorliwością i zmysłem duszpasterskim bp Wilhelm wywarł ogromny wpływ na rozwój wiary na tych ziemiach.

To w okresie jego rządów miały miejsce wielkie obchody Millenium Chrztu Polski, z uroczystościami głównymi przy katedrze gorzowskiej z udziałem Episkopatu Polski 6 listopada 1966 r.

Był to także czas przekształcenia administracji apostolskiej w diecezje. 28 czerwca 1972 r. papież Paweł VI bullą „Episcoporum Polonia Coetus” ustanowił nowe diecezje na Ziemiach Zachodnich. Dotychczasowa administracja apostolska została podzielona na trzy diecezje: szczecińsko-kamieńską, koszalińsko-kołobrzeską i gorzowską, której stolicą pozostał Gorzów, biskupem bp Wilhelm Pluta, a jego siedzibą dom przy ul. 30 Stycznia 1. Bp Wilhelm mieszkał w nim aż do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym na trasie Świebodzin – Krosno Odrzańskie 22 stycznia 1986 r.

Przeniesienie stolicy

W gorzowskiej rezydencji mieszkali też oczywiście biskupi pomocniczy: bp Jerzy Stroba, bp Ignacy Jeż, bp Paweł Socha i później bp Edward Dajczak. Od 1986 r. mieszkał w niej bp Józef Michalik, kolejny biskup diecezjalny.

To w okresie rządów bpa Michalika Ojciec Święty Jan Paweł II bullą „Coetus Poloniae Populus” 25 marca 1992 r. zatwierdził nowy podział administracyjny diecezji polskich. Diecezja gorzowska otrzymała wówczas nazwę zielonogórsko-gorzowska, a siedziba diecezji została przeniesiona do Zielonej Góry.

Konsekwencją bulli papieskiej była wielka przeprowadzka. 23 grudnia 1992 r. nastąpiło przeniesienie rezydencji z budynku przy ul. 30 Stycznia w Gorzowie, do budynku przy ul. Kilińskiego 3 w Zielonej Górze. 15 lutego 2003 do Zielonej Góry przeniosła się także Kuria Biskupia.

Wtedy do nieco opustoszałego budynku przy ul. 30 Stycznia przeniósł się z ul. Koniawskiej Sąd Kościelny. Z czasem zamieszkał tam też bp pomocniczy Edward Dajczak. Dom ten nadal pełnił funkcję rezydencji pomocniczej, jako że Gorzów wciąż był miejscem kluczowych dla życia diecezji wydarzeń. Szczególnym momentem z pewnością były uroczystości jubileuszu 50-lecia administracji apostolskiej w Gorzowie 20 sierpnia 1995 r. Wtedy gorzowska rezydencja gościła wielu biskupów, z Prymasem Polski kard. Józefem Glempem na czele.

2 czerwca 1997 r. dom przy ul. 30 Stycznia, podczas swojej pielgrzymki w Gorzowie, odwiedził papież Jan Paweł II. Któryż inny dom w diecezji może się poszczycić tym, że był w nim Ojciec Święty?

Mijały lata, stary dom coraz bardziej domagał się gruntownego, bardzo kosztownego remontu. Wreszcie w 2007 r. mieszkający tam przez cały czas bp Edward Dajczak wyprowadził do na plebanię katedralną na ul. Obotrycką 10, Sąd Kościelny przeniósł się do budynków w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie na ul. Żeromskiego 22. Budynek na ul. 30 Stycznia 1 pozostał pusty i opuszczony. Rozważane było jego wydzierżawienie lub sprzedaż. Odbyły się już wstępne rozmowy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie Wlkp., która była też gotowa do upamiętnienia w jakiś sposób w budynku postaci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty.

Po rozważeniu sprawy, bp Stefan Regmunt postanowił, że diecezja nie będzie pozbywać się gorzowskiej rezydencji. Co prawda z ekonomicznego punktu widzenia remont konieczny do uratowania obiektu to ogromne wyzwanie.

Po remoncie w rezydencji mieści się Instytut im. Biskupa Wilhelma Pluty, zaś obecnie miejsce to stanie się alumnatem Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Budynek przy ul. 30 Stycznia, czyli historyczna rezydencja biskupów gorzowskich w Gorzowie w perspektywie historycznej i duchowej jest cennym skarbem dla całej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

W hołdzie generałowi Dąbrowskiemu

2020-08-09 16:53

Joanna Ferens

Warta honorowa przy tablicy upamiętniającej pobyt gen. Dąbrowskiego w Biłgoraju

Tu Szanowny Generale, niech dla wiekowego zaszczytu, na tym głazie przy kanale, powstanie pamiątka twojego pobytu. Ani czas, ani zgubne zetrze go narzędzie, spoczynkiem Dąbrowskiego zwać się odtąd będzie – takie słowa widnieją na kamiennej tablicy z 1820 roku, znajdującej się w biłgorajskim Parku Solidarności, upamiętniającej pobyt generała Jana Henryka Dąbrowskiego w Biłgoraju. Generał gościł tutaj prawdopodobnie w roku 1809.

W skromnych uroczystościach mieszkańcy miasta upamiętnili 265 rocznicę urodzin generała Dąbrowskiego i 200 rocznicę postawienia tablicy.

Wydarzenie rozpoczęło się od mszy św. w kościele pw. Św. Jerzego, a bezpośrednio po niej uczestnicy zgromadzili się przy tablicy, gdzie wartę objęli harcerze z zastępów Żubr i Orzeł należący do Drużyny Harcerskiej Sieci Samodzielnych Zastępów Puszcza Lubelska (Skauci Europy). Zastępowy Zastępu 76 ‘Orzeł’, Przemysław Małek tłumaczył, iż Jan Henryk Dąbrowski to nasz bohater narodowy, któremu należy się pamięć, a uczestnictwo w takich uroczystościach to zaszczyt i obowiązek: – Bierzemy udział w tym wydarzeniu, aby szerzyć patriotyzm, zarówno lokalny, jak i narodowy. Takie uroczystości to świadectwo naszego patriotyzmu, pokazywanie, że Polacy wiedzą, kim był gen Dąbrowski, znają historię z nim związaną, gdyż nie bez przyczyny znalazł się on w naszym hymnie narodowym. Tak jak marszałek Piłsudski o przywrócenie Polski na mapy Europy, tak generał Dąbrowski walczył o przywrócenie pamięci o Polsce. Jest on naszym wielkim bohaterem narodowym – tłumaczył.

Inicjatorem i fundatorem tablicy był ówczesny właściciel Biłgoraja, Stanisław Kostka Nowakowski, u którego gościło wiele osobistości m.in. właśnie generał Henryk Dąbrowski, książę Józef Poniatowski, Cyprian Godebski, a prawdopodobnie nawet Tadeusz Kościuszko i Napoleon Bonaparte. Stanisław Nowakowski był szambelanem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i – jak wyjaśniał w swoim wystąpieniu historyk Piotr Flor – był niezwykle zasłużony dla Biłgoraja: – Kiedy Jan Henryk Dąbrowski tworzył Legiony Polskie, właściciel Biłgoraja, Stanisław Kostka Nowakowski za własne pieniądze pomagał przedostawać się przez wszystkie granice ochotnikom i to za jego fundusze ochotnicy trafiali do Legionów Polskich. Ówczesny właściciel Biłgoraja to jest dla nas wielki powód do dumy i choć wystawił generałowi Dąbrowskiemu pomnik, to też był sam wielkim patriotą. Park na biłgorajskim Osiedlu Różnówka, założony został na początku XIX wieku przez królewskiego szambelana - Stanisława Nowakowskiego. Źródła historyczne podają, że Nowakowski był wielkim patriotą, zaangażowanym w działania niepodległościowe. Jego posiadłość na/w Różnówce składała się z klasycystycznego pałacyku do którego prowadziła pięknie zdobiona brama wjazdowa, czworaków i domu ogrodnika. Znajdował się tam także okazały park z interesującym drzewostanem. Teren parku poprzecinany był licznymi kanałami wodnymi połączonymi z pobliską rzeką Białą Ładą. Podczas uroczystości po kanałach pływały gondole. W parku urządzono także: scenę koncertową z amfiteatrem i fontannę. Szambelan zapraszał do swojej posiadłości w Różnówce znakomitych gości m. in. gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, księcia Józefa Poniatowskiego, generała Zajączka, a także poetów Cypriana Godebskiego i Kajetana Koźmiana. Według podań, gościł tu sam cesarz Napoleona Bonaparte. Posiadłość Nowakowskiego była przez lata dumą i wizytówką Biłgoraja – zaznaczał.

Harcerze przybliżyli zebranym biografię generała Dąbrowskiego oraz jego wpływ na historię naszego kraju. Krótkiej modlitwie przewodniczył ks. Stanisław Budzyński, zaś słowa podziękowania za zorganizowanie tej uroczystości wyraziła poseł Beata Strzałka: – Chciałabym podziękować wszystkich organizatorom za podjęcie tak pięknej, wyjątkowej i patriotycznej inicjatywy. Myślę, że niewielu mieszkańców Biłgoraja wie o istnieniu tego pomnika i o jego historii. Cieszę się, że możemy dziś świętować tę rocznicę urodzin gen. Dąbrowskiego, bohatera, który zapisał się na kartach naszej historii i stał się naszym bohaterem narodowym, uczczonym w naszym hymnie państwowym – dziękowała posłanka.

Takie wydarzenia to nasz wyraz pamięci, ale i obowiązek – podkreślał współorganizator uroczystości, regionalista Andrzej Czacharowski: – Musi być ciągłość pamięci, dlatego poprosiłem harcerzy, aby włączyli się w organizację tej uroczystości. Chcemy, aby mieszkańcy naszego miasta dowiedzieli się o tej rocznicy, poznali jej historię i ją zapamiętali. To jest nasz obowiązek, gdyż każde państwo tworzy swoją tożsamość, kulturę i tradycję poprzez przekazywanie historii i pamięć o bohaterskich przodkach – podkreślał.

Wydarzenie zakończyło się złożeniem kwiatów na płycie pomnika oraz odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego. Warto dodać, iż ta kamienna tablica jest najstarszym pomnikiem upamiętniającym generała Dąbrowskiego w Polsce.

Uroczystość biłgorajska była jedną z ośmiu, które odbyły się w dniu urodzin gen. Jana Henryka Dąbrowskiego (2 sierpnia 2020 r.) w całej Polsce i które nawiązywały do skromnych uroczystości ku czci Bohatera naszego Hymnu Narodowego, które w 1949 r. zorganizował ksiądz wikary Karol Wojtyła przed pomnikiem generała Dąbrowskiego w Pierzchowcu pod Krakowem. Inicjatorem takiego sposobu uczczenia urodzin gen. Jana Henryka Dąbrowskiego był kielczanin Adam W. Gorycki - miłośnik i badacz historii Księstwa Warszawskiego oraz działacz społeczny, zaś głównym organizatorem uroczystości w Biłgoraju był Andrzej Czacharowski - nauczyciel biłgorajski, działacz społeczny i wiceprezes Oddziału w Biłgoraju PTTK. Organizatorami uroczystości w Biłgoraju byli biłgorajski Oddział PTTK, parafia pw. św. Jerzego w Biłgoraju oraz Skauci Europy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję