Zaczęło się w 1980 r. W Rzymie toczyły się obrady Synodu Biskupów nad rodziną. Ojciec Święty Jan Paweł II zaprosił na niedzielę 12 października 1980 r. katolickie rodziny z całego świata na Dzień Modlitw w intencji Rodzin.
Na Placu św. Piotra Papież w otoczeniu biskupów - Ojców Synodu sprawował Mszę św., podczas której wygłosił homilię, a małżonkowie odnowili śluby małżeńskie. Po południu Aula Pawła VI wypełniła się do ostatniego miejsca pielgrzymami - głównie małżonkami. W obecności Ojca Świętego i zebranych, przedstawiciele poszczególnych kontynentów i wielu krajów europejskich dawali świadectwo swojego życia małżeńsko-rodzinnego. Były to głosy radości, mówiące o szczęściu, ale w niektórych wypowiedziach przewijała się nuta bólu i cierpienia. Warto przypomnieć, że Ojciec Święty od początku swego pontyfikatu był bardzo zatroskany o rodzinę. Wyrazem tego są m.in. jego katechezy środowe, w których przez ponad dwa lata podejmował tematykę małżeńsko-rodzinną.
Rok 1994 został ogłoszony przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowym Rokiem Rodziny. W te obchody włączył się również Kościół. Centralnym punktem obchodów świeckich był XVIII Międzynarodowy Kongres Rodziny, zorganizowany w Warszawie w dniach 14-17 kwietnia 1994 r. Natomiast Papież zaprosił rodziny katolickie na Światowe Spotkanie Rodzin do Rzymu w dniach 8 i 9 października 1994 r. Podczas tego Spotkania rodziny również dawały świadectwo, dzieląc się swoimi doświadczeniami, a Ojciec Święty skierował do zebranych swoje słowo. W przemówieniu wygłoszonym do małżonków wyraził głęboki niepokój z powodu ataków wymierzonych w rodzinę, czy to podczas Konferencji w Kairze nt. zaludnienia i rozwoju, czy wyartykułowanych przez poszczególne parlamenty, które podejmowały próby „zniekształcenia sensu rodziny przez pozbawienie jej naturalnej więzi z małżeństwem”. Również wtedy Papież wypowiedział znamienne słowa o misji rodziny: „W Kościele i społeczeństwie nadeszła teraz epoka rodziny, która jest powołana do odegrania pierwszoplanowej roli w dziele nowej ewangelizacji”.
Od tego Spotkania Ojciec Święty postanowił, że kolejne, podobne będą się odbywały co trzy lata w różnych częściach świata. I tak: następne - II Światowe Spotkanie Rodzin miało miejsce w Brazylii - Rio de Janeiro w 1997 r.; III Spotkanie w Rzymie - w Roku Wielkiego Jubileuszu 2000 r.
IV Spotkanie na Filipinach w Manili w roku 2003 i wreszcie V Światowe Spotkanie Rodzin zaplanował Jan Paweł II w Hiszpanii - w Walencji na rok 2006. Ojciec Święty uczestniczył we wszystkich z wyjątkiem Manili (ze względu na stan zdrowia).
Życzeniem Ojca Świętego Jana Pawła II było, aby V Światowe Spotkanie Rodzin przebiegało pod hasłem: „Przekazywanie wiary w rodzinie”. Papież odszedł do domu Ojca, ale jego dzieło kontynuuje następca - Benedykt XVI. To Spotkanie odbyło się w dniach 1-9 lipca 2006 r. Podobnie jak podczas poprzednich Spotkań, program był bardzo bogaty. W dniach 1-7 lipca odbywały się Międzynarodowe Targi Rodzinne, a od 4 do 7 lipca trwał Kongres Teologiczno-Pastoralny. 7 lipca licznie zgromadzone rodziny na plaży nadmorskiej modliły się na różańcu. Ostatnie dwa dni uczestnicy przeżywali razem z Papieżem Benedyktem XVI. Było to Świąteczne Spotkanie i Świadectwa oraz ostatniego dnia Msza św. pod przewodnictwem Ojca Świętego.
„Od dziś Bóg będzie tu przemawiał do waszych serc przez 24 godziny na dobę” - powiedział abp Józef Guzdek podczas Mszy św. inaugurującej całodobową adorację Najświętszego Sakramentu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. Uroczystość odbyła się w 51. rocznicę śmierci bł. ks. Michała Sopoćki oraz w 10. rocznicę ogłoszenia go Patronem Białegostoku - Miasta Miłosierdzia.
W homilii metropolita białostocki nawiązał do liturgii słowa, która ukazuje Boga jako Tego, który poucza człowieka i wskazuje mu drogę życia, szanując jednocześnie jego wolność. Przywołał fragment z Księgi Mądrości Syracha o wyborze między posłuszeństwem przykazaniom a pójściem własną drogą. Przypomniał również słowa Mojżesza o „życiu i śmierci, błogosławieństwie i przekleństwie”, podkreślając, że Dekalog jest drogowskazem, a decyzja należy do człowieka.
List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.