Reklama

Wszyscy jesteśmy braćmi!

W kanonie ważnych słów, które niosą ze sobą najwyższe przesłanie dotykające godności ludzkiej od wielu lat pojawiło się kolejne - integracja. W swym osobowym znaczeniu mówi ono o budowaniu rodziny, o jedności, byciu razem bez względu na liczne sztuczne podziały, tworzeniu wspólnoty serc i dusz. Szczególnego znaczenia nabiera to słowo w kontekście osób niepełnosprawnych. To im należy się należne miejsce w całej ludzkiej rodzinie, to oni zasługują na największy szacunek, gdy udowadniają, że żyją pośród nas z takimi samymi prawami jak inni ludzie. Od 14 lat ta prawda widoczna jest w Integracyjnych Spotkaniach Przyjaciół, imprezie, której patronuje redakcja „Kościoła nad Odrą i Bałtykiem”, organizowanej przez małżeństwo Justynę i Jerzego Chrabeckich, mieszkających na stałe w Wiedniu, a od 25 lat poświęcających swe serce dla niepełnosprawnych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna impreza, jak co roku, przebiegała pod hasłem: „Religia - Kultura - Sport”, podkreślając w ten sposób potrójny wymiar, charakter i znaczenie tych sfer życia dla osób niepełnosprawnych. Przybyli na nią przedstawiciele Ukrainy, Chorwacji, Czech i licznych polskich Warsztatów Terapii Zajęciowej i Domów Pomocy Społecznej. Pierwsza część to jak zawsze piesza pielgrzymka wiodąca z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Myśliborzu do Rynicy (parafia Krzywin). W tutejszym kościele widnieje obraz Matki Bożej Patronki Osób Niepełnosprawnych, ukazujący Maryję przytulającą do siebie osobę siedzącą na wózku inwalidzkim.
Przez 3 dni blisko 100 osób, w asyście alumnów AWSD w Szczecinie, przeszło 42 km, uczestnicząc w Mszach św., modląc się, śpiewając, dając piękne świadectwo swej wiary. Ukoronowaniem pielgrzymki była Msza św. sprawowana w rynickim kościele przez ks. Romana Górala SDS, proboszcza parafii w Krzywinie. Następnie wszyscy uczestnicy imprezy zgromadzili się w posiadłości państwa Chrabeckich, by stać się świadkami odsłonięcia i poświęcenia rzeźby - kopii obrazu z kościoła w Rynicy. Ponad 2-metrowa statua przemawia swą duchowością i miłością okazywaną przez Matkę Bożą ludziom cierpiącym. Autorem rzeźby jest ceniony w Polsce i za granicą artysta z Krzywina - Aleksander Fatyga. Niezwykle ważnym wydarzeniem było również przekazanie dwóch kopii obrazu rynickiego: jednego przedstawicielom powiatu wadowickiego, zaprzyjaźnionego z organizacją J. Chrabeckiego, a drugiego do DPS im. św. Brata Alberta w Izdebniku k. Wadowic. Pierwszy z tych obrazów 20 września br. został wręczony papieżowi Benedyktowi XVI podczas audiencji dla osób niepełnosprawnych, które udały się z tej okazji do Rzymu. Drugi natomiast zostanie uroczyście intronizowany w Izdebniku przez kard. Franciszka Macharskiego i stanowić będzie źródło duchowej siły dla niepełnosprawnych z południa Polski.
Po zakończeniu części religijnej wszyscy udali się do Lubicza, gdzie odbył się Integracyjny Festyn Przyjaciół. Po raz pierwszy miejscowość ta gościła tak wspaniałych ludzi, a jest to wynik długoletniego zaangażowania obecnego proboszcza parafii w Lubiczu oraz młodzieży ze świetlicy środowiskowej w pracę na rzecz osób niepełnosprawnych. Przybycie tylu gości wyzwoliło w mieszkańcach Lubicza, Bolkowic, a także Krzywina wiele pokładów dobra, które przyniosły niezwykły oddźwięk w postaci perfekcyjnie zorganizowanego festynu, na którym doskonale bawili się wszyscy, niezależnie od stanu zdrowia. Bogaty program artystyczny dodał splendoru całemu wydarzeniu. Należy tu wspomnieć o wizycie słynnego szczecińskiego Pogotowia Teatralnego Joanny i Tomasza Jankiewiczów wraz z Wiesławem Łągiewką, kapeli „Borzymianka”, grupy mandolinistów z Lychen w Niemczech. Gośćmi festynu byli: wicestarosta powiatu gryfińskiego Józef Ruciński, przewodnicząca Rady Gminy Widuchowa Józefa Juzyszyn, wójt Gminy Widuchowa Michał Lidwin.
Niezwykłym wyrazem poczucia wspólnoty był tzw. bieg integracyjny (na dystansie 800 m), który wiódł przez piękny lubicki park. Uczestniczyli w nim (trzymając się za ręce) niepełnosprawni wraz z osobami sprawnymi. Kolejny dzień spotkań rozpoczął się Mszą św. sprawowaną w kościele parafialnym w Lubiczu. Następnie wszyscy uczestnicy przenieśli się nad Bałtyk - do Rewala, gdzie odbyła się trzecia - sportowa część, w formie Decathlonu (Dziesięcioboju) Osób Niepełnosprawnych. Po Mszy św. w rewalskim kościele cały orszak sportowców prowadzony przez Młodzieżową Orkiestrę Dętą OSP Płoty (która ubogacała liturgię i dała pokaz musztry paradnej) przeszedł na stadion, gdzie został powitany przez przewodniczącego Rady Powiatu Gryfickiego Franciszka Gródeckiego oraz wójta Gminy Rewal Konstantego Oświęcimskiego. Później rozpoczęły się już niezapomniane w swej wymowie zawody. Z wielkim hartem a zarazem z radością w sercu, mimo dostrzegalnego cierpienia, wszyscy zawodnicy udowodnili, jak wielkie jest w nich poczucie siły ducha. Biegali na 50 i 200 m, skakali w dal i wzwyż, rzucali kulą i piłeczką palantową oraz do kosza, strzelali na bramkę, grali w golfa i boccię. Mimo regulaminowej punktacji wszyscy zostali okrzyknięci zwycięzcami, bo najważniejsze było zmaganie się z samym sobą, ze swymi słabościami. Ten nadzwyczajny klimat budował także przybyłych na stadion wczasowiczów, którzy wspierali niepełnosprawnych sportowców swym dopingiem. W uroczystości kończącej zawody udział wzięli: przedstawiciele Starosty Gryfickiego i władz Rewala oraz wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Kazimierz Nowicki (osoba oddana od lat sprawie aktywizacji osób niepełnosprawnych intelektualnie). Każdy ze startujących otrzymał medal, a najlepsze ekipy zawiozły do swoich domów również puchary upamiętniające start w Rewalu.
Kolejne Integracyjne Spotkanie Przyjaciół przeszło już do historii. Niesie ze sobą głęboką refleksję nad pięknem ludzkiego wnętrza. Osoby niepełnosprawne w szczególny sposób przypominają nam, jak wielką wartość stanowi godność osoby ludzkiej i pogoda ducha, która powinna promieniować z każdego z nas. I za to właśnie jesteśmy im, ale także państwu Chrabeckim niezmiernie wdzięczni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41

[ TEMATY ]

Częstochowa

seminarium duchowne

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

2 października 1926 r. w budynku Klasztoru Ojców Bernardynów w Krakowie zostało otwarte Częstochowskie Seminarium Duchowne. Nad całością przygotowań do tego wydarzenia czuwał mianowany przez bp. Teodora Kubinę rektor – 42-letni ks. dr Karol Makowski, dotychczasowy prefekt szkolny i pracownik Sądu Biskupiego w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję