Reklama

Polska

„Drogowskazy dla polskiej dziewczyny od Prymasa Wyszyńskiego” - 8 marca na Jasnej Górze

Jak patrzeć, jak mówić, jak się ubierać, jak kochać? To niezwykłe, że ksiądz, kardynał, prymas, zostawił tak szczegółowe rady w tak bardzo kobiecych sprawach. „ 7 drogowskazów dla polskiej dziewczyny od Prymasa Wyszyńskiego” m.in. o tym mowa będzie na Jasnej Górze na XIII Święcie Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast. Spotkanie odbędzie się 8 marca.

Tegoroczne święto będzie wpisywało się w przygotowania całej naszej Ojczyzny do beatyfikacji wielkiego Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, dla którego Jasnogórska Maryja była Matką i Królową, Programem na Który wszystko postawił w życiu osobistym, w życiu Narodu i Kościoła w Polsce.

Kard. Stefan Wyszyński wielokrotnie przypominał, że Wizerunek Bogurodzicy na Jasnej Górze, otaczany czcią od ponad 600 lat, jest jednym z najważniejszych religijnych i materialnych skarbów narodowych a Jasna Góra jako duchowa stolica Polski stanowi główny ośrodek tego kultu i pielgrzymowania na polskiej ziemi. Mówił też o znaczeniu kultu maryjnego dla naszej Ojczyzny, nie tylko w aspekcie religijnym, ale i społecznym, patriotycznym oraz kulturowym.

Reklama

Podczas tegorocznego Święta Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast przypomniane zostanie również „7 drogowskazów dla polskiej dziewczyny od Prymasa Wyszyńskiego”. Jak patrzeć, jak mówić, jak się ubierać, jak kochać? To niezwykłe, że ksiądz, kardynał, prymas, zostawił tak szczegółowe rady w tak bardzo kobiecych sprawach, które są ponadczasowe.

Celem jasnogórskiego spotkania jest ukazanie piękna kobiecego powołania oraz roli niewiast w życiu rodziny i Narodu.

Akcentując rolę apostolską kobiet w Kościele, kard. Wyszyński w pełni aprobował również udział kobiet w życiu społecznym. Niejednokrotnie ciepło i z sympatią wyrażał się o kobietach kształcących się i wykształconych, uważając za rzecz korzystną, że niektóre zawody - szczególnie te związane z kontaktami społecznymi - przechodzą w ręce kobiet, które są do nich specjalnie predysponowane. Uważał też, że kobiety powinny wchodzić we wszystkie dziedziny życia, wnosząc w nie wartości zgodne z kobiecą naturą.

Reklama

Na program Święta Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast, w niedzielę 8 marca, składać się będą: Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej o godz. 17.00 z zawierzeniem Maryi Królowej Polski niewiast różnych stanów i zawodów pod przewodnictwem bp. Łukasza Buzuna z Kalisza. Następnie o godz. 18.00 Wieczór u Najpiękniejszej z Niewiast w Sali Papieskiej z udziałem Anety Liberackiej, prezes Fundacji Medialnej7, redaktor naczelnej portalu Stacja7.pl, która mówić będzie o „7. drogowskazach dla polskiej dziewczyny od Prymasa Wyszyńskiego” oraz jasnogórskich chórów: dziewczęcego „Filiae Mariae” i żeńskiego „Kółeczko” pod dyr. Marioli Jeziorowskiej. Uroczystość uwieńczy Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej.

Na spotkanie, którego organizatorami są Kat. Stow. „Civitas Christiana” o/w Częstochowie i klasztor OO.Paulinów na Jasnej Górze, zaproszone są nie tylko panie.

Patronat: Radio Jasna Góra, Tyg. Kat. „Niedziela”, Biuro Prasowe Jasnej Góry

i Gazeta Częstochowska.

2020-02-25 19:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobiety misji - imponują oddaniem, pracowitością i pomysłowością

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

kobiety

Dzień Kobiet

Archiwum Agnieszki i Łukasza Komorowskich

Zastępowaliśmy im mamę i tatę

Zastępowaliśmy im mamę i tatę

Polskie misjonarki - siostry zakonne oraz panie świeckie. Imponują oddaniem, pracowitością, pomysłowością - potrafią zaradzić najpilniejszym potrzebom, robiąc coś z niczego. Cierpliwe, umiejące słuchać. Pojawiają się, gdy trzeba, znikają, nie narzucając się. Bardziej kojarzą się z działaniem niż z modlitwą, a mają dusze rozmodlone. Cechuje je stałość, odporność na stres, mają w sobie coś niezwykłego. W najbliższą, II niedzielę Wielkiego Postu - 8 marca - w Kościele w Polsce przeżywany będzie Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. W tym roku obchodzony pod hasłem „Eucharystia i misje”.

Pełne energii siostry zakonne

Siostra Zygmunta Kaszuba jest Karmelitanką Dzieciątka Jezus. Ma przebogatą historię pracy na misjach. W 1973 r. wyjechała do Burundi wraz z s. Julianną Jurasz. Obie założyły pierwszy dom sióstr oraz placówkę misyjną w Musondati. Na terenie misji zbudowała szpital oraz Ośrodek Zdrowia. Pracowała tu jako pielęgniarka 18 lat. Była jedynym stomatologiem w okolicy. Przeżyła trudne i niebezpieczne chwile podczas rebelii. Jak twierdzi, ją i jej podopiecznych uratowała przed śmiercią Matka Boża. W 1991 r. powróciła do Polski ze względu na stan zdrowia. Pracowała wśród bezdomnych mężczyzn w Toruniu. Kiedy nadarzyła się okazja - w 2018 r. s. Kaszuba powróciła do Burundi w wieku 78 lat z misją zbudowania szkoły podstawowej w Gitega-Songa. W ciągu dwóch lat powstała szkoła, która daje możliwość uczenia się najbiedniejszym dzieciom z okolicy.

S. Stanisława Zawadzka, służka NMP pracowała w Rwandzie, a później w Kongo. Zakładała fundamenty misji służek w Afryce. Prowadziła przez wiele lat szkoły krawieckie dla ubogich dziewcząt, pomagała biednym, odwiedzała ich po domach, wspierała sieroty w ramach Adopcji Serca. Była przełożoną w Karhala w Kongo w czasie, gdy grasowały tam bandy. Została napadnięta. 36 lat oddała misjom.

Dominikanka, s. Tadea Augustyn na misjach w Kamerunie pracuje od blisko 30 lat. Założyła wiele szkół i przedszkoli na wioskach. Utworzyła nawet drużynę piłkarską dla chłopców. Uczy dziewczęta i kobiety prac ręcznych, przydatnych w gospodarstwie domowym. Pomaga chorym i najbiedniejszym.

S. Anna Garwol na misjach pracuje od 1979 r. Początkowo posługiwała w Johannesburgu (1979-1985), a następnie w Zambii (1985-1991). Pracowała w Mumbwa i Lusace jako nauczycielka w szkole gospodarczej dla kobiet. W latach 1994-1996 była pracownikiem nuncjatury w Harare w Zimbabwe. W 1996 r. wróciła na misje do Zambii. Od 1998 r. jest dyrektorem szkoły gospodarczej dla kobiet i dziewcząt. Prowadzi kursy gospodarstwa domowego dla dziewcząt oraz pracuje w kuchni. Organizuje pomoc materialną dla ubogich uczniów. Dzięki jej staraniom odnowiono studnię, zbiornik wodny oraz pompę wodną.

S. Marta Maria Ewa Górska, Pracuje w Zambii od 1985 r. Pracowała również na Filipinach i na Jamajce. Prowadziła kliniki w Zambii, wiejski ośrodek zdrowia ze szpitalem w Chalabesa oraz obsługiwała 12 punktów dojazdowych. Wybudowała przedszkole dla 75. dzieci. Organizowała pomoc materialną i opiekę medyczną dla dzieci ubogich. We wrześniu 2014 wyjechała na Jamajkę i zaczęła pracę pielęgniarską i pastoralną na nowo otwartej placówce w Reading.

Nie tylko zakonnice

Misjonarkami są nie tylko siostry zakonne. Mamy pokaźną liczbę kobiet świeckich, które ofiarnie wypełniają swe powołanie misyjne. Wśród nich znajduje się nagrodzona Medalem „Benemerenti in Opere Evangelizationis” Zofia Kusy. Jest misjonarką świecką od 1979 r. Kilka miesięcy pracowała w diecezji Campo Mourao w Brazylii. Od stycznia 1980 r. pracuje w diec. Barreiras jako koordynator katechetyczny. Podjęła się stworzenia diecezjalnych struktur katechetycznych. Wprowadzała lekcje religii w szkołach, organizowała kursy przygotowawcze dla katechetów i nauczycieli. Otwierała przedszkola i szkoły. Od 1986 r. zajęła się duszpasterstwem dzieci. Do 1888 r. pracowała w diec. Barreiras, potem przeniosła się do Parany. Pracowała tam do 1989 r. jako asystentka pastoralna w katechizacji, edukacji i duszpasterstwa wspólnot. Potem powróciła na północ do Bahia, do archidiecezji San Salvador. Poświęciła się pracy wśród biednych dzieci w slumsach. Tworzyła od podstaw struktury parafialne. Pracowała jako koordynatorka duszpasterstwa dzieci do 2002 r. W tym czasie wyjeżdżała do Angoli, aby pomóc w tworzeniu struktur duszpasterskich.

Równie ciekawe portfolio misyjne ma Elżbieta Wryk. W latach 1997-2003 pracowała w Bouar, Bohong i Baboua jako nauczycielka. Uczyła kroju i szycia w Centrum Promocji Kobiet. Pracowała w buszu z grupą najmłodszych dzieci. Prowadziła przedszkola w 4 wioskach, zajęcia krawieckie dla kobiet oraz działała charytatywnie. Gdy musiała opuścić kraj, gdyż było zbyt niebezpiecznie, udała się do Kamerunu, gdzie pracowała w przedszkolu, uczyła katechezy w liceum, pomagała w sesjach dla katechistów oraz prowadziła animację pastoralną w wioskach. W 2008 r. uruchomiła szpital w Bagandou. Zadbała o jego rozbudowę i stworzenie kadry. Sprowadziła z Europy personel i kształciła miejscowych pracowników.

Ewa Gawin, misjonarka świecka z diec. tarnowskiej od lat pomaga niepełnosprawnym dzieciom, głównie głuchoniemym, w Bertua (Kamerun). Prowadzi dla nich szkołę, dając szanse na lepsze życie. Systematycznie odwiedza miejscowe więzienie. Niesie pomoc prawną, żywieniową i medyczną. Dzięki pomocy rodzimej diecezji wyremontowała więzienną kaplicę, a dzięki ofiarom z Dzieła „Ad Gentes” wyremontowała dwa pomieszczenia, w których chorzy więźniowie będą mogli spać na czystej podłodze.

I jeszcze jedna ważna postać wśród misjonarek świeckich: Dominika Szkatuła, od 1982 r. posługująca w Peru. Pracowała przez wiele lat wśród trędowatych. Do 2015 r. koordynowała duszpasterstwo w Wikariacie Apostolskim San José de Amazonas. Nieustannie wizytowała 16 parafii bardzo odległych od siebie nad Amazonką i w jej dorzeczach. Obecnie jest koordynatorką generalną duszpasterstwa Indian. Zajmuje się katechizacją dzieci, duszpasterstwem młodzieży, formacją animatorów i wspólnot chrześcijańskich. Wizytując te wspólnoty, spotyka się z ludźmi, prowadzi katechezy, nabożeństwa, na mocy stosownego upoważnienia ordynariusza miejsca udziela sakramentu chrztu św. Współpracuje z organizacjami indiańskimi i metyskimi w obronie ich ziemi, lasów i rzek. Bierze udział w realizacjach planów duszpasterskich, w których uwzględniana jest szczególnie kultura Amazonii, tożsamość indiańska, ewangelizacja integralna i obrona środowiska i życia Indian jako znaku obecności Królestwa Bożego. Szczególną troską obejmuje wspólnoty katolickie, najbardziej oddalone od serca Wikariatu, które nie mają stałej opieki duszpasterskiej. Aktualnie, Dominika Szkatuła, jest członkiem REPAM (Sieć Kościelna dla Amazonii Kontynentalnej), organizacji odpowiedzialnej za przygotowanie dokumentów dla Specjalnego Synodu Biskupów nt. Amazonii.

Siła i dar kobiet

Papież Franciszek w posynodalnej adhortacji „Querida Amazonia” wyraził wdzięczność kobietom misjonarkom za ich posługę. Napisał: „W Amazonii istnieją wspólnoty, które utrzymały się i przekazywały wiarę przez długi czas, chociaż nie było tam żadnego kapłana, nawet przez dziesięciolecia. Było to możliwe dzięki obecności mężnych i wielkodusznych kobiet, które chrzciły, katechizowały, uczyły się modlić, były misjonarkami, z pewnością powołanymi i pobudzanymi przez Ducha Świętego. Przez stulecia kobiety podtrzymywały w tych miejscach Kościół przy życiu, z godnym podziwu poświęceniem i żarliwą wiarą. One same na Synodzie poruszyły nas wszystkich swoim świadectwem” (QA nr 99). Z pewnością wypowiedź Ojca Świętego można rozszerzyć na inne kraje misyjne i kontynenty. Dzięki kobietom, ich szczególnej wrażliwości, sile i miłości do Chrystusa i Kościoła misje trwają i przynoszą wspaniałe owoce.

Kościół powinien doceniać ich zaangażowanie i stwarzać im możliwości wykorzystania „geniuszu kobiecego”, którego pochwałę głosił papież Jan Paweł II w „Mulieris dignitatem”, nie tylko na placówkach misyjnych, ale w całym Kościele powszechnym.

CZYTAJ DALEJ

W Rzymie pożegnano legendarnego opiekuna polskich pielgrzymów

2020-09-29 14:33

[ TEMATY ]

Rzym

Włodzimierz Rędzioch

Dziś rano, o godz. 9:30 w Kaplicy św. Franciszka Borgiasza w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie odbył się pogrzeb zmarłego na zawał serca jezuity o. Kazimierza Przydatka.

Ten powszechnie znany opiekun polskich pielgrzymów we Włoszech i współpracownik Radia Watykańskiego ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł 26 września.

Mszy św. przewodniczył współbrat zmarłego, o. Władysław Gryzło, dawny redaktor naczelny polskiego wydania L’Osservatore Romano, wicerektor Kolegium Russicum, koncelebrowało kilkunastu księży a homilię wygłosił o. Leszek Rynkiewicz, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego. Zmarłego pożegnali również Polacy mieszkający w Rzymie oraz siostrzenica, która przyjechała na pogrzeb z Polski.

O. Przydatek urodził się w Tarnowskich Górach w 1933 r. Jako młody chłopak wraz z rodziną został wywieziony na Syberię. Tam w 1944 r. zmarła jego matka, natomiast jego ojciec, kapitan Adam Przydatek, został rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu. Wrócił do kraju dopiero w 1947 r. a trzy lata później, w 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświęcony na kapłana przez bpa Zygmunta Choromańskiego w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. Po zakończeniu studiów na Wydziale Teologicznym „Bobolanum” w Warszawie w 1961 r., był wychowawcą młodzieży zakonnej, a następnie wyjechał na dalsze studia, ale i leczenie, do Rzymu - w 1970 r. uzyskał doktorat z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W czasie studiów rozpoczął współpracę z Radiem Watykańskim, która trwała aż do 1981 r. Był też pracownikiem Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych.

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Jednak szczególnym polem jego kapłańskiej misji było duszpasterstwo pielgrzymów. Najpierw został sekretarzem polskiego Komitetu Obchodów Roku Świętego 1974-75, a następnie członkiem Papieskiej Konsulty Duszpasterskiej dla Pielgrzymów przy działającym w Watykanie ośrodku „Peregrinatio ad Petri Sedem”, instytucji zajmującej się opieką nad pielgrzymami przybywającymi do grobów apostolskich. Były to czasy, kiedy Polaków nie stać było na wynajęcie hotelu i na korzystanie z restauracji w czasie pobytu w Rzymie. W tej sytuacji o. Przydatek wykazał się wielkim zmysłem organizatorskim – zorganizował na kempingu Tiber, który znajduje się na północnych peryferiach miasta, przy starożytnej drodze via Tiburtina, obok zakola Tybru, pole namiotowe. Dzięki znajomościom (będąc kapelanem w słynnej rzymskiej klinice Paideia poznał wiele wpływowych osób) otrzymał duże namioty wojskowe, które postawiono na kempingu - utworzyły coś w rodzaju placu, na którym postawiono maszt z polską flagę i długie, drewniane stoły. Pielgrzymi przyjeżdzali wówczas autokarami i przywozili ze sobą prowiant na cały czas podróży. Posiłki spożywano przy stołach a spano na rozkładanych łóżkach lub w śpiworach. To właśnie w tamtych latach poznałem o. Kazimierza, gdy jako pielgrzym po raz pierwszy przybyłem do Rzymu.

Byłem zafascynowany Wiecznym Miastem, ale nie mogłem przewidzieć, że kiedyś Rzym stanie się moim drugim miastem rodzinnym. Po powrocie do kraju pozostałem w kontakcie z o. Przydatkiem i to od niego dowiedziałem się – już po wyborze Jana Pawła II, że Papież powierzył mu zorganizowanie ośrodka dla pielgrzymów polskich. I tak przy ulicy via Pffeifer, w jednym ze skrzydeł wielkiego kompleksu Kurii Generalnej salwatorianów, tuż obok placu św. Piotra powstał dom „Corda Cordi”, przez wiele lat punkt odniesienia dla Polaków pielgrzymujących do Watykanu. Dowiedziałem się wtedy, że do pomocy o. Kazimierzowi przyjechał do Rzymu ks. Ksawery Sokołowski, znany mi z duszpasterstwa akademickiego w Częstochowie. Ci dwaj organizatorzy polskiego ośrodka zaproponowali mi pracę w „Corda Cordi”. Ja byłem po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej więc praca w centrum dla pielgrzymów nie miała nic wspólnego z moim zawodem ale perspektywa służenia Janowi Pawłowi II, który podbił serca Polaków, w tym i moje, sprawiła, że zrezygnowałem z kariery zawodowej i przyjechałem do Rzymu 1 marca 1980 r. Moim pierwszym zadaniem, które zlecił mi o. Kazimierz była pomoc w przetłumaczeniu i wydaniu małego przewodnika po Rzymie i Watykanie. W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II wydawało się, że cała Polska przyjeżdzała do Rzymu, a punktem odniesienia dla pielgrzymów był dom „Corda Cordi” i o. Przydatek. Zapewniał on Polakom nie tylko dach nad głową, ale także opiekę duszpasterską i odpowiednich przewodników, by owocnie przeżyć pielgrzymowanie do miejsc świętych. Ale jego najważniejszym zadaniem było wprowadzanie grup na audiencje i Msze św. do Papieża, a wówczas tych spotkań było dużo, bo Ojciec Święty bardzo chciał mieć ciągły kontkat z rodakami. O. Przydatek gościł w domu przy via Pfeiffer tysiące Polaków, w tym krakowskich przyjaciół Jana Pawła II z tzw. „Środowiska” – warunki były spartańskie, ale każdy się cieszył, że może mieszkać dwa kroki od Watykanu, blisko Papieża. Wspólna kuchnia znajdująca się w piwnicach domu była również miejscem spotkań towarzyskich i rozmów. (Jako ciekawostkę powiem, że piwnicę odwiedził również pan Lech Wałęsa z małżonką, gdy w styczniu 1981 r. delegacja „Solidarności” przyjechała do Rzymu. Ten epizod utkwił mi w pamięci, bo ktoś wtedy zrobił nam zdjęcie, które przechowuję w archiwum).

Nasze drogi rozeszły się, gdy w 1981 r. zacząłem pracę w L’Osservatore Romano. Ale byłem z nim na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 r., gdy po zamachu ustawił na pustym, papieskim fotelu kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i wezwał ludzi do odmawiania różańca. Tamtej nocy spędziłem wiele godzin w pokoju o. Przydatka oglądając telewizję, która podawała wiadomości z polikliniki Gemelli.

Gdy po kilku latach, odgórną decyzją o. Przydatek przestał być dyrektorem domu Corda Cordi, w 1986 r. mianowano go rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale – to miejsce bardzo bliskie Polakom, bo tu spoczywa ciało św. Stanisława Kostki. Następnie przeniósł się do jezuickiej wspólnoty przy kościele Il Gesù w Rzymie, gdzie był cenionym spowiednikiem. Po czym przełożeni wysłali go do Neapolu – był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Schorowany wrócił do Rzymu i ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł.

Doczesne szczątki o. Kazimierza Przydatka, legendarnego duszpasterza polskich pielgrzymów w Rzymie, spoczną w grobowcu jezuitów na cmentarzu w Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Nowi kandydaci na ołtarze

2020-10-01 17:47

[ TEMATY ]

kanonizacja

beatyfikacja

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do promulgacji dekretów dotyczących kilkorga kandydatów na ołtarze. Zatwierdzony został między innymi cud za wstawiennictwem Sługi Bożej, Gaetany Tolomeo, nazywanej popularnie Nuccią. Była osobą świecką. Żyła w ubiegłym wielu. Urodziła się 10 kwietnia 1936 roku w Catanzaro we Włoszech. W tym mieście również 24 stycznia 1997 roku zakończyła ziemską drogę.

Nuccia przeżywała z wiarą misterium cierpienia. Od dziecka była dotknięta postępującym paraliżem. W Jezusie znajdowała siły, aby przekazywać wszystkim napotykanym osobom odwagę i nadzieję oraz obdarzać uśmiechem. Przez całe życie unieruchomiona, przemieniała cierpienie w modlitwę. Mówiła m.in Jezusowi: „Niech twoja potęga miłości, Panie, uczyni ze mnie piewczynię Twojej łaski, przemień mój lament w wieczną radość: w hymn dla życia, które zwycięża śmierć oraz orędzie nadziei dla wielu smutnych dusz (...). Dzięki, Panie, za dar życia...Dzięki, Jezu, za to, że przemieniłeś mój płacz w radość...Dzięki za wszystko, Ojcze dobry i miłosierny! Wychwalam Cię, błogosławię Ciebie i dziękuję ci za każdy gest otrzymanej miłości, ale przede wszystkim za każde doznane wyrzeczenie. Pragnę podziękować ci szczególnie za dar unieruchomienia, które stanowi dla mnie prawdziwą szkołę zawierzenia, pokory, cierpliwości i wdzięczności, i stało się dla przyjaciół moim Getsemani, ćwiczeniem w miłości i każdej innej cnocie”.

W najbliższym czasie beatyfikowani zostaną również słudzy Boży: Franciszek Cástor Sojo López wraz z trzema towarzyszami. Są to kapłani diecezjalni, którzy zostali zamordowani z nienawiści do wiary podczas wojny domowej w Hiszpanii, w latach 1936-1938.

Czcigodnymi Sługami Bożymi zostały uznane Franciszka Pascual Doménech, założycielka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Niepokalanego Poczęcia oraz Maria Dolores Segarra Gestoso, założycielka Sióstr Misjonarek Chrystusa Kapłana.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję