Reklama

Znaliśmy Go rodzinnie

16 października br. mija 29 lat od wyboru na Stolicę Piotrową kard. Karola Wojtyły. O szczególnej znajomości z Papieżem, który nigdy nie przestał być „Wujkiem”, z Ewą Wisłocką ze słynnego Środowiska kard. Wojtyły rozmawia Agnieszka Konik-Korn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Konik-Korn: - W jakich okolicznościach poznali się Państwo z kard. Karolem Wojtyłą?

Ewa Wisłocka: - Nie jestem w stanie określić wyraźnego momentu naszego pierwszego spotkania z Wujkiem. Początkowo byłam zaangażowana w duszpasterstwo przy parafii św. Anny, prowadzone przez ks. Jana Pietraszkę, późniejszego biskupa. Łącznikiem między naszym duszpasterstwem („Juventus Christiana”) a Środowiskiem, którym opiekował się ks. Karol Wojtyła, był Jurek Ciesielski, dziś kandydat na ołtarze. Szczególnie utkwił mi w pamięci nasz pierwszy wyjazd na kajaki w 1964 r., który odbywał się na Słupi. Kajaki otoczone były ścisłą tajemnicą i dopiero po paru latach przyjaźni z Jurkiem zostaliśmy do niej dopuszczeni. Takie były czasy, że trzeba było wyjeżdżać w zaufanym gronie.

- Jakim człowiekiem był ks. Karol Wojtyła w oczach młodych ludzi?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Był niezwykle otwarty i serdeczny, zawsze uśmiechnięty. To my, ludzie młodzi, mieliśmy pewne opory w kontaktach z nim. Kiedy poznaliśmy go z mężem, był już biskupem, więc pomimo jego otwartości zachowywaliśmy pewien dystans, wynikający z szacunku do niego i do funkcji, jaką sprawował. Mimo to znaliśmy go rodzinnie. To sformułowanie dobrze oddaje sytuację, gdy ktoś, kto jest wybitną postacią, kimś sławnym itp., z bliskimi sobie osobami pozostaje zawsze w tych samych, stałych i serdecznych relacjach.

- Czy jest jakaś cecha, która w sposób szczególny charakteryzowała ks. Karola Wojtyłę?

- Wydaje mi się, że jest to wierność. Ludziom, których obdarzył przyjaźnią, był wierny aż do trzeciego pokolenia. Zawsze mieliśmy do niego dostęp. Nasze dzieci także mówiły do niego „Wujku”.

- Czy pamięta Pani ten szczególny dzień konklawe?

- Pamiętam, że byliśmy z mężem w Kurii dzień przed odlotem kard. Wojtyły do Rzymu. Wyczuwało się nastrój pewnego napięcia. Tak, jakby coś miało się wydarzyć. I rzeczywiście, nie musieliśmy długo czekać... Szczególnie miłym momentem była dla nas inauguracja pontyfikatu Jana Pawła II, w której mieliśmy szczęście uczestniczyć. Otrzymaliśmy zaproszenia zaadresowane: „Famigliari del Santo Padre”. Przygotowano też dla nas miejsca wśród tzw. VIP-ów. Rzeczywiście, czuliśmy się wówczas rodziną Ojca Świętego. Mieliśmy też okazję spotkać się z nim osobiście. Kiedy w bardzo nielicznej grupie zawołano nas do Ojca Świętego, padliśmy przed nim na kolana, a on powiedział wtedy, że nadal chce być dla nas Wujkiem. I tak pozostało do końca.

- Czy po wyborze Jana Pawła II zmieniło się coś wśród was, którzy pozostaliście w kraju?

Reklama

- Po wyborze Karola Wojtyły na papieża nasza grupa bardziej się skonsolidowała. Wcześniej to Wujek zapraszał nas na Msze św., wspólne śpiewanie kolęd, kinderbale dla najmłodszych. Gdy wyjechał do Watykanu, poczuliśmy się zobowiązani do kontynuowania pewnych inicjatyw. W tej nowej sytuacji wyklarowały się też nowe okazje do wspólnych spotkań. Zawsze w okolicach 4 października (liturgiczne wspomnienie św. Karola Boromeusza, a zarazem dzień imienin kard. Wojtyły) odbywały się pielgrzymki do Częstochowy. Natomiast w pobliżu 18 maja (dzień urodzin Karola Wojtyły) pielgrzymowaliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej, aby uczestniczyć w Drodze Krzyżowej na Dróżkach oraz w Mszy św. przed obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej. Raz na jakiś czas odprawiane są także Msze św. u Braci Albertynów, po których jest okazja do spotkań, wymiany informacji, a wcześniej - do podpisywania korespondencji kierowanej do Papieża, a także wspólnego czytania listów od niego. Dziś nadal odbywają się takie spotkania, ale Środowisko bardzo się rozrosło, doszły kolejne, młodsze pokolenia. Nieraz trudno spotkać się w komplecie. Poza tym wielu członków Środowiska, niestety, już odeszło…

- Pani mąż uczestniczył w kilku pierwszych pielgrzymkach Jana Pawła II. Jakie mają Państwo wspomnienia z tego czasu?

- Dwa miesiące po konklawe otrzymaliśmy list od Ojca Świętego, w którym prosił, aby Mieczysław przyjechał do Rzymu. Wujek powiedział mu wówczas: - Będziesz moim świadkiem. Mój mąż robił zdjęcia, dokumentował faktyczny przebieg pielgrzymek do Meksyku, Irlandii, Ameryki, Afryki, Australii, Nowej Zelandii i Brazylii. To świadectwo, utrwalone na przeźroczach orwowskich filmów, ukazywało fakty, które starała się w ograniczony sposób przedstawiać PRL-owska propaganda. Po powrocie do kraju mój mąż jeździł z tymi materiałami w różne miejsca Polski, m.in. do szpitali, i świadczył o prawdzie: o tłumach towarzyszących Ojcu Świętemu, o emocjach i zachwycie, jaki Papież Polak wzbudzał wśród narodów świata.

- Jaka postawa Karola Wojtyły utkwiła najmocniej w Pani pamięci?

-Zawsze zadziwiało mnie, jak Wujek potrafił podchodzić do drugiego człowieka. Odnosił się do ludzi jakby nikt nie był zły! To wywoływało we mnie zawsze taką refleksję, że skoro Wujek tak potrafi, to o ileż bardziej Pan Bóg jest dobry i miłosierny…

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożar pociągu osobowego w Łódzkiem. Ewakuowano 200 osób

2026-02-09 14:25

[ TEMATY ]

pożar

pociąg

Karol Porwich/Niedziela

Do groźnego pożaru doszło w poniedziałek przed południem w pociągu Intercity relacji Wrocław–Białystok. Ogień pojawił się na stacji w Koluszkach (Łódzkie). Pracownicy kolei ugasili pożar jeszcze przed przyjazdem strażaków. 200 pasażerów bezpiecznie opuściło skład. Troje kolejarzy trafiło do szpitali - informuje portal radia RMF FM.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek tuż po godz. 10, gdy pociąg relacji Wrocław-Białystok stał na stacji w Koluszkach (Łódzkie). Najprawdopodobniej na skutek zwarcia w instalacji elektrycznej zapaliło się podwozie pociągu.
CZYTAJ DALEJ

Anna Katarzyna Emmerich. Cierpiała z Chrystusem

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

Anna Katarzyna Emmerich

pl.wikipedia.org

Bł. Anna Katarzyna Emmerich, dziewica

Bł. Anna Katarzyna Emmerich, dziewica

Nie umiała pisać. Ledwie czytała. A jednak to, co przekazała światu, do dziś porusza teologów, historyków i zwykłych wiernych.

Życie bł. Anny Katarzyny Emmerich było ciche, bolesne i niemal całkowicie ukryte. Przyszła na świat w ubogiej wielodzietnej rodzinie w niewielkiej wiosce Flamschen w Westfalii. W szkole spędziła zaledwie kilka miesięcy. Jej codziennością były głód i ciężka praca, którą wykonywała od najmłodszych lat. W takich warunkach ukształtowała się jej żarliwa religijność, wtedy też zaczęła miewać pierwsze wizje.
CZYTAJ DALEJ

Kuria Wrocławska ostrzega przed fałszywymi e-mailami. Oszuści podszywają się pod abp. Józefa Kupnego

2026-02-09 15:01

Adobe Stock

Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała pilne ostrzeżenie dotyczące prób oszustwa internetowego. W ostatnich dniach do Kurii napływają zgłoszenia od księży, którzy otrzymali wiadomości e-mail rzekomo wysłane przez abpa Józefa Kupnego, zawierające prośby o wpłaty na rzecz pomocy Ukrainie.

Jak informuje Kuria, są to fałszywe wiadomości, a ich autorzy podszywają się pod arcybiskupa. Podkreślono jednoznacznie, że abp Józef Kupny nie jest autorem tych e-maili i nie kontaktuje się z księżmi drogą mailową w takich sprawach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję